-
Posts
455 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agnes B.
-
To był długi i bardzo ciekawy rok. Po kwietniowym seminarium z Edgarem Scherklem, na które pojechałam bez Szopa, wprowadziłam w nasze treningi trochę ordnungu ;-) Ordnung jest niezwykle ważny w trenowaniu sportów kynologicznych moim zdaniem. Od tamtej też pory wiele spraw konsultowałam z naszym ówczesnym wirtualnym senseiem :D Dłubałyśmy powolutku elementy obedience i psich sztuczek wszelakich. Naprawiałyśmy błędy i… popełniałyśmy nowe. Zaczęłyśmy też początki początków śladów sportowych. Aż do sierpnia. Do obozu w Horni Sucha, gdzie skonfrontowałyśmy nasze umiejętności z rzeczywistością. Obóz był swego rodzaju przełomem. Na wielu płaszczyznach. Pod czujnym okiem Asi zaczęłyśmy naprawę błędów jakich nie sposób było uniknąć podczas samodzielnych treningów. Ku mojemu zaskoczeniu nie było ich wiele. Niektóre ograniczały się do kosmetyki ;) Zaczęłyśmy naprawiać chodzenie przy nodze, kontynuować naukę aportu i rozpoczęłyśmy naukę porządnych zmian pozycji. Na obozie Szop „przewęszyła” swoją pierwszą w życiu prostą ścieżkę śladu!! I poznała coś całkowicie dla siebie nowego – konkurencję C IPO. Konkurencję, która pokazała mi Szopa, która nauczyła mnie o nim wiele, wiele więcej niż próbowałam sama przez miniony rok! Dzięki, której Szop nauczył się trochę pozytywnej samodzielności. Obóz był początkiem zmian w naszym życiu. Dwa tygodnie po obozie, zapakowane po dach samochodu, z „całym dorobkiem”, przejechałyśmy całą Polskę ku chwale edukacji. Edukacji psiej i ludziowej :D W Olsztynie, pod okiem saJo, naszego senseia, w klubie Dimico kształcimy się w kwestii psiowej. W obedience kontynuujemy pracę zaczętą na obozie i wprowadzamy dalsze modyfikacje. Gdy porównuję to co było rok temu, z tym co jest teraz, mam ochotę krzyczeć z radości!!! W kwestii tropienia przemy dzielnie do przodu. Tu Szop ma pole do popisu. Aktualnie pracujemy nad prawidłowym tempem na ścieżce. Sztuczkowanie lubimy, bardzo lubimy. Uczymy się wielu głupotek większych i mniejszych. Może niektóre uda nam się wykorzystać w „negrowym fryzby” :rotfl: Ale jest rzecz, którą z Szopem pokochałyśmy. Bezgranicznie, szaleńczo. Agility! Zarażone bakcylem uczymy się pilnie. Kombinujemy, próbujemy i dajemy z siebie wszystko. To coś dla nas całkowicie nowego a jakże fascynującego! To właśnie na agility, zaraz obok obedience, stawiamy najwięcej 8D Ten drugi wspólny rok owocował w wspólne wyjazdy. Wspomniany już obóz, ostatni weekend w CSP, seminarium z Mią Skogster. Wierzę, że wyjazdów będzie coraz więcej, że zwiększymy ich liczbę o nasze uczestnictwo w zawodach. Nadchodzący rok? Są plany. Ale pewna młoda i mądra osóbka powiedziała mi kiedyś, że plany mają to do siebie, że czasem nie wychodzą ;) Niemniej jednak chcemy zadebiutować na zawodach obedience i agility tego lata. Planujemy dalej ciężko pracować z uśmiechami na pyskach. Uporać się z problemami życia codziennego i przygotowywać się na przyjecie kolejnego koloru naszego Teamu ;) Chcę podziękować: saJo – za wszystko i wiele więcej! Asi – za dobre rady, pogaduchy i możliwości! Renacie – za wytrzymywanie z nami na treningach agility! Zuzie – za piękne zdjęcia i wygłupy! Medzi – za cierpliwość! Ewie – za przegadane godziny, odpowiedzi na niekończące się pytania i zaufanie! Joli – za wsparcie we wszystkim co robię! Szopowi – za to, że była, jest i mam nadzieję będzie przez wiele długich lat! Z tej okazji zapraszam do obejrzenia filmiku: [url=http://www.youtube.com/watch?v=mvLHvizzJw0]YouTube - Druga rocznica[/url]
-
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
No i roncki się znalazły:diabloti: A raczej roncki były i niepotrzebnie się innych szukało:razz: Fryt zostaje u Oli:loveu::multi: Wszystkim dziękujemy za pomoc w ogłaszaniu i szukaniu domku, a także za podnoszenie wątku :Rose: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Ola zrobiła Fryci allegro:loveu: [url=http://www.allegro.pl/item604773535_znaleziona_malutka_suczka_szuka_domku.html]Znaleziona malutka suczka szuka domku!! (604773535) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Szukamy dobrych rąk, które zaopiekują się Frycią! -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Czipa niestety brak:shake::placz::mad: Jutro Frytę z rana odrobaczamy, a wieczorem przeprowadzamy do DT u Oli:loveu: U mnie niestety dłużej zostać nie może... Jak długo będzie mogła zostać u Oli? Nie wiem, mam nadzieję, że domek stały znajdzie się na tyle szybko, by nie musieć kombinować z kolejnym DT dla Małej:-( -
[B]gato[/B] Ty wiesz:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Więcej zawsze i wszędzie aaaaa, dziękujemy:loveu:
-
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Czip będzie sprawdzony jutro:razz: Agnes nie odp. na gg i nie pisała, bo albo spała albo zabawiała wyspaną Frytę:roll: Niestety, nikt nie dzwoni, nikt nie pisze... Nikt nie szuka Fryci:placz::placz::placz: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Póki co Fryta jest ogłoszona na paru psich forach. W okolicy rozwiesiłyśmy ogłoszenia, że znaleziono psa. W poniedziałek poinformujemy schronisko i pojedziemy spr. czy mała nie jest zaczipowana. Jeżeli nikt nie szuka Fryty to w przyszłym tygodniu zaczniemy ogłaszać gdzie się da, że Fryta szuka domu:loveu: Za pomoc w pomysłach i ich podsuwaniu, ogłaszaniu i reklamowaniu Fryty i każde dobre słowo ogromnie, ogromnie dziękujemy:Rose: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Pusiakowa dziękujemy:loveu::loveu::loveu: Frycia chyba dała radę. Jak wróciłam to wsio w pokoju stało na miejscu, czyli nie wyszła i nie wróciła do kennelu zamykając go za sobą. Chyba, że narozrabiała i posprzatała:razz: Sam kennel też stał na miejscu a i w nim bez zmian. Czy była głośno to nie wiem, bo sąsiadów również nie było w domu... Ale od rana dziś gadatliwa jest, więc nie wiem jak się zachowuje gdy jest sama dłużej. Za to ten mały szarpuś dorwie się do wszystkiego i niczemu nie przepuści:diabloti: Dywan, dawaj ciągniemy. Bluza przewiesozna przez oparcie krzesła - no trzeba w zęby i szarpać:razz::diabloti: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Hehe:evil_lol: Z Szopem wygląda tak, że nie jest źle. Nie śpią razem, nie jedzą z jednej miski i nie są nierozłączne, ale Szop nie chce zjeść Małej a Mała pokazuje, że nie chce być zjedzona. Szop nie wygląda na zadowolonego, ale powoli oswaja się z sytuacją:diabloti: A i Fryta od wczorajszego ich pierwszego spotkania nie biega już z promiennym uśmiechem swym na wierzchu:evil_lol: Wczoraj ciocia Ola po złapaniu małej kupiła jej śliczne zielone szeleczki:loveu: A dziś wywiesiłyśmy w okolicy ogłoszenia o znalezieniu małej. P.S. Ja tu piszę, a dziewczyny zaczynają ganiać wspólnie zabawowo po pokoju:multi: Tzn Fryta biega a Szop za nią, jeszcze nie przekonana czy to pies przyjaciel czy kuna intruz, ale... P.S.2. Dziewczyny szaleją:roll::diabloti: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Noc przebiegła podejrzanie spokojnie:diabloti: Sunia ciuchutko całą przespała (nie dziwota, po takim dniu). Po wypuszczeniu z kennelu cierpliwie dała sobie założyć szeleczki i wynieść na podwórko, gdzie po chwili załatwiła co miałą do załatwienia:multi: Frycia spokojnie wytrzymuje całą noc i załatwia się na dworze! Do tego kapitalnie przeciąga się zabawkami:razz: Radości z niej będzie ktoś będzie miał, oj będzie:loveu: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Frycia szaleje za piłką! Aż miło popatrzeć, jak bierze do mordki piłkę, która ledwo się w tej jej mordce mieści:loveu: Hop hop, czy znajdzie się ktoś, kto będzie Frytce rzucać piłeczki?:razz: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Frytka na razie odsypia dzień pełen wrażeń. Mam nadzieję, że w nocy też będzie spać:lol: -
Znaleziona malutka Frycia szuka domu - Olsztyn . ma dom
Agnes B. replied to Agnes B.'s topic in Już w nowym domu
Łapska grube, ale króciutkie:razz: Karczycho też szerokie:evil_lol: Jak urośnie to minimalnie podejrzewam. -
Do oddania ok. 6miesięczna suczka. Ruda, krótkie łapki, długi ogon, klapnięte uszka, długi tułów. Przebywa w Olsztynie. Znaleziona w sposób lekko zaskakujący, ponieważ 10 cm od maski jadącego samochodu z nami w środku. Prawdopodobnie została wyrzucona z samochodu. Biegała wzdłuż ulicy i wskakiwała pod koła, zaczepiała ludzi jednocześnie się ich bojąc. Złapanie jej przez nas trwało dość długo. Głód i ciekawość jednak były silniejsze od strachu. Najpierw robiąc potem myśląc, z zmęczoną sunią na kolanach zaczęłyśmy kombinować co dalej. Młoda błąkała się minimum dwa dni (tak brzmią zeznania świadków). Do schroniska nie chcemy jej zawieźć, ponieważ ma minimalne szanse na adopcję. Dlaczego? Sunia ma krzywy zgryz, przez co nie wygląda zbyt sympatycznie. Boi się ludzi i jest bardzo wycofana. Sumując to wszystko, w kojcu z innymi psami, bez kontaktu z człowiekiem zdziczałaby. W domu, gdy już się trochę przyzwyczai, jest niezwykle przytulaśna i pocieszna. Wesoło i uważnie eksploruje pomieszczenie. Szukamy dla niej odpowiedzialnych właścicieli, którzy będą potrafili poradzić sobie z strachliwym psem. Podejrzewamy, że nad strachem da się zapanować, suczka garnie się do poznanego przez nią człowieka i nie odstępuje go na krok, daje się głaskać i szuka kontaktu z człowiekiem. [img]http://img12.imageshack.us/img12/7795/dsc07859.jpg[/img] [img]http://img12.imageshack.us/img12/6904/dsc07867o.jpg[/img] [img]http://img401.imageshack.us/img401/4984/dsc07875.jpg[/img] [img]http://img12.imageshack.us/img12/774/dsc07879.jpg[/img] Kontakt: gg: 4730754 mail: [email]negrzasta@gmail.com[/email]
-
Dziękujemy:loveu::oops: Jeszcze troszkę pierwszodniowego gryzionka: [img]http://img6.imageshack.us/img6/1268/p3140130bua.jpg[/img] [img]http://img18.imageshack.us/img18/1717/p3140131r.jpg[/img] I drugi dzień - z placu: [img]http://img18.imageshack.us/img18/8534/p3150209.jpg[/img] [img]http://img21.imageshack.us/img21/5899/p3150216.jpg[/img] I po wszystkim [img]http://img25.imageshack.us/img25/1411/p3150318s.jpg[/img] [img]http://img23.imageshack.us/img23/324/p3150320.jpg[/img] :D
-
[IMG]http://img10.imageshack.us/img10/1156/p3140121.jpg[/IMG] Po odpoczynku Szop pobawiła się z pozorancikiem:diabloti: [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/1728/p3140189.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1261/p3140191.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/4561/p3140197.jpg[/IMG] C.D. mam nadzieję N.:evil_lol:
-
[IMG]http://img12.imageshack.us/img12/9066/p3140089.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2884/p3140107.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2120/p3140109.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1939/p3140118o.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/4115/p3140120.jpg[/IMG]
-
Fotki z dnia pierwszego (Ola, dzięki:loveu:) [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1278/p3140045j.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/4917/p3140046e.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/7404/p3140056.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8897/p3140070c.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/4323/p3140085.jpg[/IMG]
-
I po seminarium z Mią Skogster! :loveu: Było to moje drugie seminarium tego typu i pierwsze z psem. I mimo że nic nowego w kwestii Szopa się nie dowiedziałam, o czym za chwilę, po namyśle - podobało mi się! Nawet bardzo! Mia okazała się bardzo miłą, wesołą i charyzmatyczną osobą. W kilka chwil potrafiła zbudować swoistą więź z przewodnikiem i jego psem na placu. Nie odkryłam Ameryki na tym semi, ale świeże spojrzenie na problem kogoś z boku jest nieoceniony i bardo potrzebny w pracy z psem. Seminarium rozpoczęło się wykładem teoretycznym, na którym się nie zmieściłam :mad: Liczę na nagranie, nie ukrywam, że jestem go ciekawa. Może to i lepiej, bo zabrałabym miejsce komuś kto byłby w stanie słuchać. Ja pierwszego dnia nie wiedziałam jak mam na imię. Tylko ludzie, którzy ze mną byli tego dnia przed wyjściem z Szopem na środek, wiedzieli w jakim jestem stanie :mdleje: Potem poszło już z górki. Na seminarium pojechałam z odwiecznym problemem - aportem. Szop nie chciał i nie chce aportować. Nie lubi, blokuje się, najlepiej zjadłaby wszystkie koziołki by nie mieć tego typu problemu. Smaczku problemowi dodaje totalny bark popędu łupu. Niektórzy wiedzą, jak długo już buduję podstawy, samo trzymanie koziołka. I jest lepiej. Szop już trzyma koziołek, słabo bo słabo, ale trzyma, chodzi z nim, przybiega na do mnie. Pierwszego dnia wiele czynników spowodowało, że wyglądało to wszystko jak wyglądało. Wywieźli Szopa daleko, po czym wyciągnęli w jakimś dziwnym miejscu, gdzie patrzyło na nią 80 par oczu, dwie osoby gadały ze mną, ja byłam kłębkiem zdenerwowania i stresu, a na domiar złego namawiali by zrobiła coś za czym wybitnie nie przepada - aportowała :roll: Szop koziołek trzymał dzielnie w paszczy, gdy była taka potrzeba, jednak gdy poproszoną ją o przebiegnięcie z nim dużą odległość, Szop ją spokojnie przetruchtał, w sposób znany mi jako "jestem niewidzialna, nikt mnie nie zobaczy, gdy tak zrobię". Mia w kwestii Szopowego aportu powiedziała to co już wiemy i kazała ćwiczyć dokładnie tak jak już ćwiczymy, pokazać Szopowi, że na świecie nie ma nic fajniejszego niż ten drewniany koziołek. Oprócz jednego małego szczegółu. I to jest dowód na to, że rzeczy proste są najtrudniejsze. Za wzięcie koziołka dać ogromną nagrodę. Niby proste, niby oczywiste, a jednak. Zamiast dzielić obiad na 4-5 trzymań koziołka, dać cały obiad za jedno wzięcie koziołka! Z pierwszego dnia miałam bardzo mieszane uczucia. Sukcesem naszego pierwszego dnia był fakt, że Szop nie poszła przywitać się z wszystkimi ludźmi podczas jej chwil wolnych, kiedy omawiane były kolejne aspekty naszego problemu. Kiedyś to byłoby nie do pomyślenia by tak spokojnie siedziała/leżała obok mnie, gdy wokół było tylu potencjalnych miziaczy i ofiar do wycałowania. Po drugie - mimo wszystko to o czym pisałam, wzięła koziołek do ryja i dzielnie trzymała. To że powoli biegła, że nie chciała podjąć z ziemi było wynikiem tego, że dopiero bardzo niedawno zaczęłyśmy to ćwiczyć poza czterema ścianami, baaardzo by mnie zaskoczyła, gdyby to zrobiła, jednak zaryzykowałam... Aczkolwiek samego podejmowania z ziemi robić nie powinnam na tym semi mimo wszystko :oops: Drugi dzień zaś sprawił, że do teraz chodzę dumna jak paw :sweetCyb: Dziecko zatrybiło po co przyjechało. Zaskoczyło, włączyło się. Zrobiłyśmy tylko dwa trzymania koziołka, za które dostała ogromny kawałek parówki, co tylko ją jeszcze bardziej zmotywowało. Z racji tego, że więcej aportu ćwiczyć z Szopem nie można, chciałam pokazać Mii nasze chodzenie przy nodze i przywołanie. I potem prawie płakałam ze szczęścia :B-fly: Szop poszła jak burza. Nieważne, że nowe miejsce, nieważne że tyle ludzi, nieważne, że zmęczona. Zaprezentowała chodzenie przy nodze najlepiej jak umiała (oj mam nadzieję, że ktoś to nagrał), szybki zwrot przez lewe ramię i natychmiastowe wejście w kontakt :cunao: Następnie przywołanie. Szybkie zawarowanie, które jak mi doniesiono, spodobało się publiczności i przybiegnięcie do mnie w pełnym galopie. Rzeczy z pozoru proste i zwyczajne, są dla mnie tak ogromną radością, że słów mi brak. Kiedyś w każdym nowym miejscu samo chodzenie przy nodze musiałyśmy zaczynać uczyć od początku. Jeden kroczek, dwa kroczki itd. Wczoraj przeżyłam bardzo pozytywne zaskoczenie. Dziecko mi się odblokowało. Dało mi to wiarę, że z aportem też kiedyś nadejdzie podobna chwila :drinking: Słowa Mii, że Szop bardzo łądnie wygląda w pracy, tylko ogromnie szkoda, że nie ma popędu łupu, były kropką nad i. Na tym seminarium Mia miała ciężkie życie, jak napisała pewna mądra głowa na innym forum :razz: Z małymi wyjątkami musiała pracować z psami o baaardzo słabych lub średnich popędach. Przyznaję, że nie siedziałam wytrwale i nie oglądałam pracy z każdym psem. Prowadząca podkreślała, że najważniejsze jest motywowanie psa, timing, nagradzanie. Po każdej korekcie następowała natychmiastowa nagroda. Głównie pozytywy, gdy trzeba - korekta. Czyli sensownie, normalnie, bez skrajności w żadną ze stron, to co lubię :loveu:
-
Terminarz zawodów Obedience: 4.04.2009 - WARSZAWA PP 01.05.2009 - WARSZAWA PP 14.06.2009 - RZESZÓW PP 28.06.2009 - KRAKÓW 8.08.2009 - SOPOT / Mistrzostwa Pomorza Obedience - [URL="http://www.team-oliwa.eu/Komunikaty/MP_OBI_OKSP_SOPOT_2009.pdf"]Informacje[/URL] / sędzia kl.0: Jacek Lewkowicz; sędzia kl. 1-3: Rolf Weiffert (S) 08.08.2009 - WROCŁAW 16.08.2009 WARSZAWA / Mistrzostwa Polski OB Terminarz zawodów PT: 4.04 - Warszawa PT - [COLOR=red][B]ODWOŁANE[/B][/COLOR], zawody odbędą się jesienią, ich termin nie jest jeszcze znany! 3/4.05 Łódź PT/MPPT 17.05 Bydgoszcz PT/MPPT 30.05 Katowice PT 27.06 Kraków MPPT Memoriał im. Woźniakowskiego 22.08 Warszawa PT 13.09 Rzeszów MPPT // sędziowie: Elżbieta Hader, Jacek Lewkowicz 3.10 Warszawa PT/MPPT 4.10 Rybnik PT 6.12 Łódź PT/MPPT
-
Obedience - 28.06.2009 - KRAKÓW 27.06 Kraków MPPT Memoriał im. Woźniakowskiego ;)
-
[QUOTE]Szopy narzekaly, ze ich nie ma na zdjeciach to nie przyszly, lajzy, a nawet gotowa bylam isc z nimi na piechote na ten trening :placz:[/QUOTE]:placz::placz::placz::wallbash::flaming::grab:
-
[B]Kasiu[/B] dziękować:loveu: [B]Klaudia[/B] w poliklinice UWM;)
-
Uprzejmie donoszę, że Neg została ostatnio poddana paru badaniom i tak oto z zeszłorocznymi zdjęciami RTG mamy całkiem pokaźną kartotekę:evil_lol: Co najważniejsze, Neg jest zdrowa!:loveu: [FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=Black]HD A ED 0-0 GLAUCOMA UNAFFECTED (23.02.2009 r.) PRA FREE (23.02.2009 r.) echo serca – brak odchyleń od normy[/COLOR][/SIZE][/FONT] Pozdrawiamy serdecznie:loveu:
-
[IMG]http://img207.imageshack.us/img207/9816/dsc07678nqk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/373/dsc07679nyu8.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/6030/dsc07680nph7.jpg[/IMG]