Jump to content
Dogomania

Bazyliah

Members
  • Posts

    1826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bazyliah

  1. Mimo, że mnie nie lubisz to ja Cię lubię :eviltong: Jak przyjdą do mnie polarki, to Ci legowisko uszyję :cool3:
  2. [quote name='Soema']Ale se Ciotka grabisz...:mad: ja się chyba wybiorę do Zielonki, moment ukrócę :eviltong: jestem odurzonaa zapachami :diabloti: 7 kupa SZCZENIAKA poszła :crazyeye: nie wiem kiedy on się ostatni raz załatwiał :roll: Ale Nancy jest chyba pełna podziwu, bo ja refleks uskuteczniam :diabloti: mam w kieszeni papier/ręcznik/chusteczkę i staram się na czas podłożyć :evil_lol:[/quote] Ślizgiem, Ciotka, ślizgiem do tych gówienek. Tylko uważaj, żeby w porę zahamować :evil_lol:
  3. [quote name='Soema'] TZ zostawiłam samego z nimi na pół godziny, to 5 razy się załatwił olbrzymimi kupami :oops: [/quote] Ja Wam mówię, zeżarł psom ucho :evil_lol: Kilka postów wcześniej już Soemie ślinka leciała na te uszy :diabloti:
  4. to ja kontrowersyjnie :diabloti: Te kieleckie psy to chyba w genach mają uwielbienie do drzwi. Emma doszła do wniosku, że w drzwiach do łazienki musi być na dole wywietrznik i nawet zaczęła nad tym pracować (u rodziców nad progiem łazienkowym pracowała). Elmer w nowym domku też ponoć jakiś sentyment do drzwi czuje. Ja bardzo proszę o zapytanie Erki, jak ona je szkoli na te drzwi :p O zdrowie nie pytam, bo i tak za niedługo napiszecie :evil_lol:
  5. [quote name='esperanza']Jesteśmy Ci bardzo wdzięczne. Owieczka będzie do Ciebie dzwonić w sprawie tych maluchów. W przyszłym tygodniu przyjadą. Masz sprawdzonego weta w swojej okolicy, który je obejrzy w dniu przywiezienia? Dziewczyny od razu by je pokazały.[/quote] Tylko jeśli miałoby to być w tygodniu, to raczej po południu. Wetów mam oczywiście. Zawsze (o ile gabinet otwarty) szczeniury od razu idą na kontrolę, chyba że po kontroli do mnie jadą. Jak jest "moja" wetka, to za tymczasy mniej zawsze mi policzy. W bardzo ciężkich przypadkach zawsze mogę jechać na Białobrzeską. Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby.
  6. Bidy straszliwe :-( To w takim razie 2 kurduple. Jeśli Emma jakimś cudem by znalazła domek do czasu przywiezienia maluchów, to w gratisie może być trzeci ;) Ciężko tak wybierać, któremu pomóc, ale niestety możliwości i ograniczenia mam, jakie mam :shake:
  7. Linssi - wielkie dzięki. Ale chyba dziewczyny z Jędrzejowa mają większe potrzeby... Mam ofertę wzięcia od dobrego Wujka sporej ilości ścinków polarowych - różnej wielkości. Wezmę worek, jeśli drobnicy totalnej mało będzie, a sporo rozsądnej wielkości, to zaprzęgnę TŻta do maszyny i niech szyje :p Ponoć worków sporo jest - tylko muszę zobaczyć zawartość choć jednego - czy da się z tego coś zmontować... Jakby coś z tego wyszło, to ja jeszcze będę się dzielić.
  8. Żeby nie było - dopisuję jeszcze tu (a przy okazji hopnę, bo cisza straszliwa). Uzgodnijcie które maluchy są w największe potrzebie i jakąś dwójeczkę możecie mi przywozić :)
  9. Śliczny psiuń szuka domku.
  10. Wpisuję wszystko, gdzie są w miarę aktualne ogłoszenia: aleokazja, kupiepsa, ojej, kupsprzedaj, alegratka, petworld, dwukropek, kokosy, pineska, pajeczyna, bono-polska.
  11. A żebyś Ty wiedziała, jaki ja dziś humor mam :shake: Na wątku Zuli napisałam... Zrobisz sobie sama gumtree? Bo mi ni cholery nie chce fotek pobierać...
  12. No i domek nie oddzwonił :roll: Za to dzwoniła kobitka - bardzo się zdziwiła, że Zula nie będzie mogła mieć szczeniaczków. Bo ona taka ładna. No ładna, śliczna, cudowna - tylko jakoś nadal bez domu :roll: A w ogłoszeniach jak byk, że wysterylizowana... Zły, bardzo zły mam dziś dzień. Przed świętami zaginęła astowata suka. Zginęłą właściwie na życzenie bezmózgiej właścicielki, która wypuszczała samego pieska do lasku, żeby się wybiegał. Bo ona nie ma czasu... Sucz była wysterylizowana, miała adresówkę. Właścicielka obeszła kilka okolicznych domków, dowiedziała się, że już kilka psów zginęło, wróciła do domu, zostawiła otwartą bramę (może piesek wróci) i poszła spać. Piesek nie wrócił. Piesek był przyjacielski do ludzi i zwierząt. Jeśli ktoś by go znalazł, zadzwoniłby na nr z adresówki. Nie chcę myśleć, co się mogło stać. Dziś się o tym dowiedziałam. Właścicielka praktycznie NIC nie zrobiła, żeby psa szukać. Za to wpadła na 2 genialne pomysły: 1. Mogła do mnie zadzwonić, to bym poszukała 2. W przyszłości, jak będzie chciała pieska - weźmie ode mnie. Dodam, że osoba jest typowym betonem - nic a nic nie dociera. Mam dostać dziś fotki psa. Będę szukać, cholera, bo nie potrafię nic nie zrobić. Może coś wiadomo. Najgorsza jest niewiedza, co się mogło stać z psem w adresówce, który dobrze znał okolicę... A jeszcze teraz te mrozy były... Dałam już znać dziewczynie z Marek, ma rozesłać wici, żeby na wszelki wypadek dobrze pilnować psów.
  13. Część kociaków, którym proponowałam DT też już mają chętne DS :p Może Nancy wezmę :cool3: :diabloti: ogłoszenia się robią. Tylko nie mogę zrobić gumtree - cosik mi się wiesza :roll: Soema - ja też zostawiłam sobie jedego tymczasa na stałe. Totalnie rąbniętego psa z ADHD :loveu: Nie powiem, mocno ograniczyło mi to możliwości tymczasowania bid. Ale też czasami trzeba posłuchać serca. A serce jest przewrotne niestety - czasami mi szepcze: mogła mieć inny domek, a ty nie możesz wziąć zamarzającej bidy... Także nie ma jedynej słusznej decyzji.
  14. Dopiero dotarłam. Uzgadniajcie które - czy te, czy rude. Są małe, więc spokojnie 2 mogę wziąć. Dla mnie nie jest ważne czy rude, czy czarne, czy zielone. O niespodziankach typu chroby wolałabym wiedzieć wcześniej. I też muszę mieć info o odrobaczeniach i szczepieniach - no ale to chyba normalne. Jakbym się długo nie odzywała na forum, to dzwońcie. Jutro mam łapankę kotów koło południa :roll:
  15. W porównaniu z Emma - wielgachna :evil_lol: Emma jest bardziej filigranowa, łapki długie, ale niezbyt grube.
  16. [quote name='Soema']Może też Cię nie lubią i uciekają :lol: nie no żart, śledzę wątki i widzę jakie spustoszenie siejesz :evil_lol: A powiedz mi lepiej mieć jednego psiaka na DT, czy kilka wg Ciebie? Do nas jutro bida z Zamościa przyjeżdża, TZ Toli namawiał mnie żebym dwa maleństwa wzięła.. Ale to na pewno nie teraz, bo sesja jest, a nawet wizyta u weta byłaby uciążliwa z dwoma, jakbym sama jechała, a memu chłopu głowy nie chcę zawracać, niech się uczy i zarabia potem na rodzinę :diabloti:[/quote] Niech mnie żaden pies nie lubi - byleby dobre domki miały :p Jeśli szczeniaki to więcej niż jeden. Zajmą się się odgryzaniem sobie głów, a nie kanapy ;) A tak poważnie - mając jednego - masz tylko dla niego więcej czasu. A z drugiej strony - maluchom potrzebne towarzystwo innych maluchów, jeszcze uczą się psich zachowań. Częściej zajmą się zabawą z sobą, ale też trzeba wszystkie socjalizować. Wszystko zależy od możliwości DT. Horda galopujących szczeniurów jest niesamowita, ale też trzeba umieć się w tym znaleźć. Nie można poświęcić 100% swojego życia, bo prędzej, czy później człek się wypali. To Ci doradziłam ;)
  17. Polubisz jutro, jak dokończę ogłszenia :diabloti: Dziś nie dałam rady, bo załatwiałam sobie hurtowy przypływ tymczasów. A ostatnio mam dobrą passę - sporo zwierzów, ktore się szykowały do mnie na DT, nie zdążyły dojechać. I grzeją zmarznięte dupki w swoich domkach albo właśnie dostały propozycje domków :p
  18. A Ty to tylko dodatek do super psa :eviltong:
  19. Jeszcze Emuszka o cudnym charakterze szuka domu. Równie dobrze wychowana jak brat Elmer - właśnie na kanapie śpi :p Miałam zapytanie o kociaka - jedno z pierwszych pytań było, czy będzie spał w łóżku. Bo oni by chcieli :lol: Także jak dobrze wychowane nakanapowe zwierza, to do wariatkowa do Bazyliah zapraszam :p A tak poważnie - jakbyście mieli jakieś stare niepotrzebne ręczniki, poszwy, kocyki na zbyciu, to chętnie bym wzięła :oops: Tymczasy ostatnio mi większość zużyły - wiadomo, młode, rozrywkowe, albo chore... a kolejne zwierza na DT mi się szykują...
  20. Zulka bardzo lgnie do wszystkich ludzi. wystarczy, że ktoś pogłaszcze, powie coś miłego a już Zulka mu ufa. Ma wady - jak każdy, ale jej przeogromna miłość wszystko przyćmiewa :loveu:
  21. [quote name='esperanza']Bazyliah pewnie, że brać :loveu: Maluchy są około 8-10km od Zalesia, więc tam należałoby pojechać. Pomyślimy, jak to załatwić. Aleksandra_B zgadza się, a oprócz nich [B]czarny Krecik z mamą[/B] i Negra z Lolkiem i Libią.[/quote] Ok, to czekam na info co i jak. A ten Krecik to co to jest???
  22. Ale ona wielgachna :-o :loveu:
  23. Oj, no bo co się ma puste łóżko marnować. A tak przychodzicie i łóżko już nagrzane - teraz w te mrozy jak znalazł :cool3: Ze zmarzniętymi łapkami niestety ten sam problem mamy.
  24. Napiszę tak - znając okolicę nie dziwi mnie to. Nawet policja rozkłada ręce na to, co się tam dzieje. Jakiś czas temu przecież to tam podpalili budki dla kotów... Były ofiary śmiertelne. No ale przecież nie w ludziach... Okrucieństwo niektórych ludzi jest przerażające...
×
×
  • Create New...