-
Posts
4309 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Secia
-
w takim razie życzę słońca i Tobie i psiakom bo to się wszystkim przyda w tak pięknym ogrodzie :-)
-
Już widzę finanse psiaka w poście 274. Chciałabym wpłacić obiecaną kwotę od siebie i Julity F ale nie mam konta do wpłaty. Czarodziejko czy pomieszczenie, w którym śpią i polegują psiaki jest zamykane jesienią i zimą. Pytam bo wejście jest solidnych rozmiarów a Twoje Onkowate to wspaniały team geriatryków.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Secia replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Zgodnie z obietnicą wpłaciłam dzisiaj jednorazowo dla Toro, cudownego starszego Pana od Julity F 30,00 i ode mnie 50,00 razem wpłata 80,00 -
dzięki :-) piękny ten nasz staruszek Retro, uśmiechnięty od ucha do ucha
-
a ja chciałam się zapytać Czarodziejki tak zupełnie informacyjne. Widzę, że psiaki zajadają się kośćmi z mięskiem. Jak często dostają taki smakołyk? Pytam bo psiaki w większości są stare a po kościach jest spore zatwardzenie. No i wysiłek nie lada przy oddaniu tego co się zjadło. Czy to nie szkodzi staruszkom? Bo szkoły są dwie, jak przy wszystkim. Pytam się bo doświadczenie Czarodziejko masz ogromne. Ja unikałam podawania kości moim staruszkom aczkolwiek nie ma to to jak dobry gnat lizany i ciamkany na trawniku :-)
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Secia replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Budrysku zadałaś mi pytanie na PW ale nie mogę odpowiedzieć bo skrzynkę masz zapchaną po brzegi. -
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Secia replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Paulinkem Pani Teresa mieszka na 4 pietrze w bloku a jak trzeba będzie nosić? A co z opcją u Emiś? -
Malwinka pojechała do ds do Sosnowca, kciuki bardzo potrzebne!
Secia replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']Secia a jak się ma wydarzenie Malwinki na fb? ktokolwiek pyta o nią? martwię się,że taka ślicznota a tak długo cisza w jej sprawie:([/QUOTE] Martko niestety nikt nie pyta o nią. Malwinka ma 113 osób i sporo udostępniających ale pytań brak :-( -
Piętnaście psiaków szuka domów, ponad 4 tys. zł długów!
Secia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Przelałam na konto Koosiek 35,00 spadek po Sabci, która ma domek. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193276-Malutka-wspaniała-Sabcia-MA-REWELACYJNY-DOM[/URL]!!! -
o to to to uściski, co tam dobrego u ciebie suniu :-)
-
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Secia replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Martka nie trzymaj się kurczowo Miętusa. Fajnie, że mu się udało ale na pewno nie były to nieczynne/chore nerki. Na to się umiera bez dializ i przeszczepów. Dinguś odchodzi i nic już nie da się zrobić. Uważam, że skoro ma na koncie kaskę to powinien jechać. Ma już mało czasu. Pamiętajcie w końcowej fazie psa, kota należy uśpić ponieważ następują zmiany neurologiczne i zwierz zaczyna cierpieć. Dinguś musi byc pilnowany z jedzeniem ma jeśc mało i tylko karmę dla nerkowców. Karma sucha była przyjmowana bardzo niechętnie przez moje zwierzęta. Pies odmówił zupełnie a suni moczyłam i oblepiałam mokrą i jakoś szło ale zajmowało to 30 minut rano i 30 wieczorem. Miesiąc to dużo i uważam, że dozbieramy dla Dingusia a psiakowi kurczy się czas. Schron to niedobre miejsce na starość i śmierć. -
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Secia replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Martka ja też się nie znam, nie jestem vetem ale miałam takie 3 przypadki w domu i tylko mówię co widziałam i przeżyłam. Secia była najgorszym przypadkiem i walczyłam do upadłego, aby była ze mną. Koszty nie grały roli. Bardzo bym chciała, żeby Dinguś miał spokój i ciszę. Ciężko jest na duszy jak myślę ile psiaków odchodzi na betonie, zapomnianych. Może nich Czarodziejka wypowie się ostatecznie. Może ktoś, kto tu jest vetem, wiem, że tace też tu są na Dogo. Wnioskuję, że nie ma co marzyć o diecie dla Dingusi. Ja już nie pamiętam jakie parametry miała Secia. Ale wyglądała jak szkieletor oświęcimski. Choroba wyniszcza i ciało staje się wiórem. Bardzo bałam się, aby nie było odleżyn. Skóreczka różowa prześwitywała na kościach miednicy. Masowałam i głaskałam i myłam, bo robiła pod siebie. Nie wiem czy tego chcemy dla Dingo i czy ktoś to będzie robił. U mnie alarm dzwonił co 2 godziny, również w nocy ....... -
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Secia replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Martka na to nie ma lekarstwa, będzie gorzej. 3 razy to widziałam i wyłam bo nie mogłam pomóc. Nie ma na to żadnego leku, nigdzie na świecie. Dieta spokój i głaskanaie. Może jest szansa na pilnowanie diety dla nerkowców. Puchy Royal Renal są drogie jak cholera ale pomoga w ustabilozowaniu wyników, choć na chwilkę. W zeszłym roku płaciłam 12 za sztukę( wielkość małego Kit Kata) a w niej przemycałam leki. Lepiłam kuleczki, dawałam rano z ręki. Secia inaczej nie jadła przez ostatnie 6 miesięcy. Miała malutki apetycik do końca..... Na spacerki to bym nie liczyła, ta choroba nie tylko wyniszcza ale piekielnie osłabia tak jak u ludzi, kompletny brak siły, nawet do podniesienia głowy/łba. Ale wychodzić trzeba, pomalutku i niespiesznie. Nie wiem co poradzić, nie wiem ile jest km do Czarodziejki od was. Czy u Czarodziejki mieszkałby w domu? Oglądałam kiedyś fotki i całe toważystwo brykało wesoło po obejściu. -
uff psiaki na miejscu :-)