-
Posts
49 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Avosette
-
Komentarz [B]Dzidki - córki właścicieli[/B] [I]"Renatko, drogie dziecko. To co piszesz jest bardzo wzruszające, ale tak na prawdę nie masz pojęcia o życiu. Weź Ty się może za czytanie książek, a nie marnujesz czas na wypisywanie bredni.Bo tak na prawdę kim Ty jesteś, że mam Ci się tłumaczyć ze swojego życia i postępowania. Jeżeli sprawia Ci przyjemność obrzucanie błotem innych osób - powodzenia. Teraz już wiem, że jesteście zgrają nastolatek, którym najwyraźniej się nudzi. Może poszukasz sobie chłopca? To bardziej interesujące zajęcie. Szafujesz wielkimi słowami. A wkraczasz dopiero w dorosłe życie. Życzę Ci powodzenia na dalszej drodze. I oby Twoim jedynym problemem były dalej porzucone psy w schronisku."[/I] [URL]http://swiat-zwierzat.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11794340[/URL] Swoją drogą to naprawdę zastanawiające czemu rodzina ta nie szukała nowego domku za pośrednictwem internetu. Widać po komentarzach - dostęp mają. Widocznie wolą tracić czas na bezsensowne wyzwiska na blogach niż pomyśleć o czymś ważniejszym
-
[quote name='Sabina02']Hmmm....a gdzie ta corka byla pare tygodni temu, gdy ja pierwszy raz oddawali?[/quote] A w ogóle ktoś wie w jakim wieku jest ich córka? Mieszka razem z nimi? Bo jeśli tak to w sumie mało miała do powiedzenia.. co nie zmienia jednak, że mogła chociażby odwiedzać Sarę i pomagać szukać innego domku
-
[quote name='Tootiki'] Jeśli nas Państwo czytają, to niech się Państwo zastanowią co jest dla Sary lepsze!!! Proszę pomyśleć O NIEJ i okazać jak Państwu na niej zależy oddając ją ludziom, którzy mogą się nią zaopiekować - BO MAJA WARUNKI!!!!! Proszę jej nie skazywać na niepewność!!! Ona swoje już wycierpiała!!! Mogą jej Państwo POMóC!!! Tylko potrzeba trochę dobrej woli.....[/quote] Dokładnie tak! Skoro istnieje możliwość, że stan zdrowia tejże Pani może się pogorszyć, ponadto opieka nad mężem..to czy nie lepiej będzie oddać Sarę do domku, w którym ją pokochają .. Boję się, że jak sprawa Sary trochę ucichnie to mogą się jej pozbyć :-(
-
Pewna Pani wypowiada się o tej właśnie rodzinie... : [I]"Znam tę rodzinę od wielu lat i wiem że kiedyś uratowali życie najpierw Sarze, a potem Kropce. Gdyby nie oni to Kropka zostałaby zakatowana na śmierć a z Sara tez nie wiadomo co by sie stało. Nie są więc żadnymi bezwzględnymi i pozbawionymi serca potworami, ale ludźmi, których życie postawiło w takiej a nie innej sytuacji.Sara zostaje u swoich poprzednich właścicieli. Zaszczuto tych ludzi tu i na forum dogomani. Zrobiono z nich bezwzględnych potworów wiec zdecydowali ze zostanie z nimi.W tej chwili stan zdrowia jej właścicielki jest stabilny ale nie wiem co bedzie jak sie znowu pogorszy i bedzie musiala zajmowac sie sobą, chorym mężemi i Sarą. Ale przecież Waszym zdaniem zostawili Sarę u siebie zeby Wam wszystkim zrobic na złość, a nie dlatego ze maja dosyc obrazania ich i maja dosyc zamieszania wokol tej sprawy,czyż nie?Mam tylko nadzieje ze wszystkim ulzyło jak sobie poużywali na starszych schorowanych ludziach."[/I] [URL]http://swiat-zwierzat.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11794340[/URL] Hmm..ja już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć..:shake:
-
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
Avosette replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Aj słodki piesek, mam nadzieję, że znajdzie domek :) -
Ale skąd tak nagła zmiana decyzji?? Dopiero co wydzwaniali by ktoś przyszedł po Sarę a teraz zamienili się w super opiekunów? Ehh nie łapię.. Rozumiem, że nieraz wynikają takie a nie inne sytuacje które zmuszają człowieka do pewnych zachowań, dajmy na to, naprawdę byli zmuszeni oddać Kropkę i Sarę do Schroniska.. ale dlaczego nie zrobili tego osobiście tylko za pośrednictwem jakiegoś kolegi? Poza tym w ogóle się psami nie interesowali, jak się czują itp.. I teraz niby nagle doznali przemiany wewnętrznej i już nie chcą oddać Sary? Conajmniej dziwne.. Aczkolwiek mam nadzieję, że Sarci będzie dobrze, że się jej nie pozbędą...
-
[I][B]Dzidka[/B] :[/I] [I]"to moja Mama zdecydowała się na oddanie Sary i Kropki.Decyzja była jędną z najciężżych, bo obie były z nami od początku.Wszyscy potraficie oskarżać, a nie zrozumieć!I to nie mój Brat oddał psy tylko znajomy, bo nikt z nas nie mógł się podjąć tego zadania. Wpierw zadzwoniłam i zapytałam czy możemy przywieść psy. Wytłumaczyłam sytłację, w jakiej moi Rodzice się znależli i że nie ma czasu na szukanie nowego domku dla obu suń. Pan przez telefon powiedział że jeżeli nie ma innego wyjścia to można przywieść. Więc pojechały.Z mojego kolegi zrobiomo idiotę, bo kazali zabrać psy z powrotem.obrzucanie nas błotem i to nie sprawiedliwie!!!! psy były zadbane, nie zagłodzone.to co? mieliśmy je utopić, albo przywiązać do drzewa w lesie??? to po co istnije taka instytucja jak schronisko? i byćie zaprzestali tych kretyńskich komentarzy. Sara rzeczywiście kaszle, aleoczka nie ropieją. a poza tym jakim prawem scronisko oddało do adopcji przeziębionego psa.Mama dzwoniła i informowała, że sunia się znalazła ale łaskawa pani której Sara uciekła się niezgłosiła po psa.i wiecie co? tacy jesteście wrażliwi na punkcie zwierząt, a nie macie nawet w sobie za grosz kultury osobistej. można się o tym przekonać po waszych wypowiedziach.piszesz o obcej kobiecie "jakaś baba". ta "baba" jest moją Mamą.swoje negatywne emocje wyładuj na czymś innym, anie obrażając całkiem obce Ci osoby.zapraszam dziś o 17 po sarę, bo jak mi wiadomo będziecie, to pogawędzimy sobie, prawda? bo przecież mamy o czym...."[/I] [I]:shake: :shake: :shake: [/I] [I][URL]http://swiat-zwierzat.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11794340[/URL][/I]
-
Esz... przykre, naprawdę :-(
-
[LEFT][IMG]http://prisonersofgreed.org/Images/Mill3.jpg[/IMG][IMG]http://prisonersofgreed.org/Images/Snider.jpg[/IMG] [I]Setki tysięcy szczeniaków jest ' wyhodowanych ' co roku w puppy mills.[/I] [I]Masówki mają ciasne, brudne, surowe warunki, genetycznie wadliwe psy tylko dla pieniędzy.[/I] [I]Często psy z masówek są pokryte zlepioną i zaniedbaną sierścią, ich zęby są zepsute. Psy są trzymane w małych, drucianych klatkach przez całe życie. Nigdy nie dotkną ziemi ani trawy. Dużo psów traci łapy kiedy próbują się wydostać z klatek.[/I] [I]Przez większość czasu nie ma ogrzewania w zimie ani chłodzenia latem. Psy zamarzają zimą i w lecie 'gotują' się na drutach klatek.[/I] [I]Jeśli suki nie mogą już rodzić, są zabijane poprzez uderzenie w głowę kamieniem albo są zastrzelone.[/I] [I]Psy w masówkach są pozbawione głosu przez uszkodzenie prętem ich strun głosowych.[/I] Ludzie są wstrętni!!! :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: zajrzyjcie na stronkę [URL]http://www.prisonersofgreed.org[/URL][/LEFT]
-
podpisane ...
-
Biedna psinka.. :placz: