[quote]
Wiesz, nie takie odległosci nie były dla dogomaniaków przeszkoda, ale...kolezaznka musialaby być ostatecznie zainteresowana, przejśc rozmowę kwalifikacyjną, wizytę przedadopcyjną i zgodzic sie na kontrole po. To pies w potrzebie i potrzebuje dobrego, pewnego domu, ktory zapewni mu dozywotnie zycie z milością i opieką
[/quote]
Wiem co się wiąże z taką adopcją. Już kilka razy byłam "pośrednikiem" i zdaje sobie sprawę że nikomu w ciemno psa się nie daje (choć niestety i tak bywa) Wiadomo że musi być pewność że psiak, jakby nie było po przejściach, (zresztą nie tylko taki) nie wróci po tygodniu, trzech, a nawet po kilku miesiącach czy roku, do schroniska, lub domu tymczasowego.
[quote]
Acha i jeszcze bardzo ważna informacja o Janku.
To jest pies na smycz.Ponieważ to co chodzi na 4łapach jest dla niego zagrożeniem.On się bardzo rzuca na psy.
Był biedulek w boksie krzywdzony przez inne.
A jeżeli ta osoba ma swoje pieski to on szybko się z nimi zaprzyjaźni,tak jak u nas z trzema.Teraz razem śpią i wychodzą na spacery.Jezeli jego przyjaciółka sara nie idzie to on też nie chce,czeka na nią.
[/quote]
Aktualnie u koleżanki jest jeden pies. Ma ona dość duży ogród, może zapewnić jamniorowi codzienną dawkę ruchu.
Ale na razie, jak pisałam nie jest to nic pewnego. Chciałabym tylko trochę więcej się o psiaku dowiedzieć. Wiadomo że jakby była podejmowana decyzja musi być 100% pewność.