To ja poproszę sprzedać państwu taki tekst :
"Siedział pan w schronie 10 lat i adoptowała pana rodzina hipopotamów. I dbają o pana i kochają, ale czy nie chciałby pan jednak w tym cudownym domu mieć u boku drugiego człowieka ?" To tak, żeby drugiego psiaka adoptować może ? : )
Same "siroty" mi się trafiały. Tylko raz była Miśka z Marmurowej w Łodzi, do Tz-ta pan powiedział "proszę się nad nią nie nachylać, bo panu twarz odgryzie", ale to już na inna opowieść : )