Łatek, miał kiedys dom, potem go stracił, nie ma nic i nikogo - oprócz Szczurosławy. Może jest zwyczajny, niezachwycający - ale co z tego ?
Też chce miec dom, swoją poduszkę i człowieka, który zapewni mu utrzymanie i wikt do konca jego dni.
W niedługim czasie zostanie wywieziony w inne miejsce i co dalej ?
Tam Szczurosława nie będzie go juz pilotować, wyprowadzać, fotografować. Tam zostanie zapomniany. Będzie kolejnym psem o nr.... i nic więcej.
Marny koniec.:shake: