Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. AXA źle znosi pobyt w kojcu:shake: Staram się ją wypuszczać ale jak już pisałam mam mało czasu. Moje psy nadal jej nie tolerują więc zabranie je do domu nie wchodzi w grę. Strasznie mi przykro jak mam ją zostawić samą, ona tak pragnie kontaktu z człowiekiem. Wiem, że zasługuje na prawdziwego właściciela, który będzie mógł jej poświęcić swój czas.
  2. Dziękuję Florida za zdjęcia. Może ktoś się zakocha??? Spójrzcie jaki ma fajny nos:lol: Na początku chciałam jej go umyć mało brakowało a bym jej urwała ten nochal :diabloti:, ale okazało się, że ona tak ma:evil_lol:
  3. No cóż znowu sama muszę ją podnieść
  4. Hop, hop ktoś tutaj jest??!!!:help1::help1::help1:
  5. Wypytałam wszystkich znajomych, nikt nie chce psa:placz: Coraz częściej zastanawiam się nad oddaniem jej do schroniska:placz: Nie mam kiedy zająć się trzema psami gdy pracuje po 10 godzin. Jedyne co bym chciała jeszcze zrobić to zrobić jej sterylizację może wtedy będzie łatwiej znaleźć dom. Zna ktoś w miarę dobre schronisko w okolicach Katowic - Częstochowy? Najbliżej mnie jest schronisko w Myszkowie ale ono nie ma najlepszej opinii.
  6. Hopaj do góry mała!!!!
  7. Nikt tutaj nie zagląda:placz: Jak ona ma znaleźć dom jak nikt nawet nie chce na nią spojrzeć?
  8. I znowu mi piesek spadł za nisko:lol:
  9. Florida dziękuję za pamięć:lol: Axa się rozkręca, dzisiaj zrobiła porządek z doniczkami:diabloti: Sunia uczy mnie porządku, wczoraj doniczki zostawiłam pod domem a dzisiaj musiałam je zbierać po całym placu.:lol: Oczywiście to moja wina bo rzeczy należy kłaść na swoim miejscu.:diabloti:
  10. Axa była dzisiaj na spacerku:lol: zrobiłam jej kilka zdjęć ale było to naprawdę trudne bo pies był albo tuz przy mnie albo szybko się przemieszczał:lol: Axa potrafi już wsiadać do samochodu co prawda zaparkowanego i nie uruchomionego ale cóż od czegoś trzeba zacząć. Jest naprawdę kochana. Idealna na przyjaciela do domu zero agresji do innych zwierząt czy ludzi chodząca miłość i radość.
  11. Dziękuję za wsparcie. Potrzebujących psów jest stanowczo za dużo:placz: A opiekunów ciągle brak, smutno.
  12. I na początek dnia:lol: Może ktoś Cię zobaczy.
  13. I na koniec dnia do góry malutka
  14. Dziękuję Florida za wstawienie zdjęć:lol: Jutro zrobię jej kolejną sesję to prześlę Ci nowe zdjęcia do wstawienia. Muszę pilnować bo tutaj psiaczki bardzo szybo spadają:-( A Axa musi znaleźć szybko dom bo w kojcu bardzo cierpi, cały czas skomli i skacze na kraty. Staram się ją jak najczęściej wypuszczać ale ona potrzebuje dłuższego kontaktu z człowiekiem. Tak bardzo chce aby ja ktoś pokochał. Jest tutaj ktoś taki?
  15. Axe znalazłam 02.10.2007 roku, byłam na spacerze ze swoimi psami, było już prawie ciemno, padał deszcz a my byliśmy wśród lasów i pól około 4 kilometrów od najbliższych zabudowań. Gdy podeszłam do samochodu okazało się, że obok niego siedzi psiak. Moje psy rzuciły się na niego, na szczęście były na smyczy. Pies nie zważając na gryzące go psy chciał się do mnie zbliżyć, zapanował chaos. Udało mi się w końcu zapakować psy do samochodu. Suczka dopiero teraz zaczęła się naprawdę cieszyć. Długo nie mogłam stwierdzić jakiego jest wzrostu bo cały czas pełzała po ziemi i skomlała, nie mogłam jej tak zostawić. Sunia nie chciała wejść do samochodu. Nie widziałam innego wyjścia jak tylk9o odjechać. Jakie było moje zdziwienie gdy pie zaczął biec za samochodem:loveu: Ja jechałam powoli a ona cały czas biegła i taką dziwna kolumną dotarliśmy do mnie do domu. Niestety suczka nie może u mnie zostać mogę dać jej tylko kojec na dworze a ona tam bardzo cierpi i na pewno zasługuje na dużo więcej. AXA bo tak ją nazywam jest typowym kundelkiem takim do kolana. Jest młodziutka, prawdopodobnie nigdy nie rodziła i już nie będzie bo razem z dziewczynami z Częstochowy planujemy sterylkę. Suczka jest zdrowa ale nie zna smyczy, obroży nie wiem jak zachowuje się w domu. Uczę ją chodzić na smyczy ale nie daję rady, po prostu mam bardzo mało czasu. AXA potrzebuje kochającego właściciela jeśli jest tu gdzieś taki to proszę o kontakt. Sunia znajduje się niedaleko Częstochowy gdyby znalazł się dobry domek to mogę ją podwieźć do tego szczęśliwego miejsca. Czy jest tu przyszły kochający właściciel AXY? ODEZWIJ SIę!!! A oto ślicznotka: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/2/40161016dd19b219.jpg[/IMG][/URL]
  16. A co to ten TZ?
  17. A wiadomo coś bliżej kto Go tak urządził? Przecież żeby tak zagłodzić psa to trzeba Go nie karmić chyba z miesiąc:mad:
  18. Ja kupiłam legowisko z dogstyle wypełnione granulatem styropianowym. Kolor, materiał super, zdejmowany pokrowiec, cóż z tego jak mój Norton nie chce na nim spać. Nie może się na nim ułożyć, spada z niego lub robią sie ogromne buły z boku a pies śpi tylko na szmatce. Jednak największą wadą jet dźwięk jaki wydaje to legowisko:diabloti: Strasznie szeleści, a że było położone obok mojego łóżka słyszałam każdy ruch Nortona:evil_lol: A niestety sen mam lekki. Już z niego nie korzystamy bo nikt nie był zadowolony. Po prostu wiem, że więcej takiego typu legowiska nie kupię. Może dla innego psa lub właściciela ale nie dla mnie.
  19. Dzisiaj w pierwszym programie polskiego radia w audycji "Rozmowy na cztery łapy" dr Sumińska ogłaszała Klarneta do adopcji:lol: Kto tutaj ma taaaakie znajomości. Wiem, że ta audycja ma dużą skuteczność, choć nie jest poświęcona adopcjom. Może psiaczek znajdzie dom.
  20. ULKA12

    pies w lesie

    To gdzie właściwie pies ma się wybiegać??? W parku nie, w lesie też nie, na łące też nie bardzo bo za blisko lasu i odludzie? Fakt są myśliwi i "myśliwi", wiem bo mam znajomych, którzy są bogaci i aby zostać "prawdziwym" myśliwym płacą składki zrobili zakupy w sklepie myśliwskim są teraz uzbrojeni lepiej niż terminator a jak chodzą na polowania to po to aby postrzelać do sarny, dzika, zająca a jak tego nie ma to może być pies. Taki kaprys mam nadzieję, że niedługo zmienią swoje zainteresowania np. na nurkowanie. Ale przecież przyjdą inni.
  21. ULKA12

    pies w lesie

    A ja kiedyś miałam spotkanie w lesie z myśliwym. Byłam na spacerze z moim psem w lesie pies biegał luzem ale cały czas w zasięgu mojego wzroku. Na ambonie czaił się myśliwy fakt nie zauważyłam go on mnie owszem. Gdy podeszłam bliżej pogadaliśmy o biednych małych zajączkach, które mógłby spłoszyć mój pies o jego strzelbie nie rozmawialiśmy wcale nie poruszyliśmy również tematu na co on tu czeka. Ten myśliwy był miły, poradził mi, żebym raczej tutaj nie chodziła bo ma wielu kolegów, którzy tylko czekają na taką okazję nagle ślepną i widzą tylko zdziczałego psa, właściciel idący dalej staje się niewidzialny. To słowa myśliwego a powiedział jeszcze, że mam pięknego psa i szkoda by go było. Teraz chodzę tam gdzie jeżdżą rowerzyści czuję się bezpieczniej bo chyba wśród ludzi nie zaczną strzelać ale kto wie. Kiedyś zastanawiałam się czy mojemu psu nie sprawić jakiegoś wdzianka odblaskowego ale stwierdziłam,że jak ktoś naprawdę chce to zawsze znajdzie sobie jakąś wymówkę np. bardzo się wystraszył bo takie dziwne "cóś" na niego leciało.
  22. To, że na forum amstafów nikt go nie chce wziąść to raczej normalne. Tam większość osób ma już psa tej rasy lub kilka i naprawdę trudno zdecydować się na jeszcze jednego. Mi osobiście wydaje się, że Tasman powinien trafić do domu gdzie będzie jedynym psem przynajmniej na razie. Ten pies potrzebuje bardzo duzo uwagi więc nie najlepszym rozwiązaniem będzie dawanie go do domu gdzie są już psy. Najlepszy byłby właściciel, ktory juz miał psa tej rasy. Mam nadzieję, że szybko ktoś taki się znajdzie. Pozdrowienia dla Tasmanka :loveu:i dla tych, ktorzy poświęcają mu swój czas i daja odrobinę miłości.
  23. Bywam na tym forum regularnie i osoby, które widywałay Tasmana podobno nic nie wiedziały o tym co się z nim wyprawia. Problemy Tasmana polegały na tym, że nie potrafił zostawać ani chwili sam i podobno reagował agresywnie na mężczyzn. Ale to oficjalna wersja dziewczyny. Szkoda, że jak zawsze zakończy się na pogrożeniu palcem a nie konkretnymi działaniami.
  24. Dziewczyna tłumaczy się dosyć mętnie, podobno oddała psa jakiemuś chłopakowi, który miał się z nią kontaktować niestety nie zna jego adresu a numer telefonu skasowała przez pomyłkę:crazyeye: Oczywiście bardzo kocha psa ale to nie ona, ona nie ma z tym nic wspólnego:shake: Taka jest oficjalna wersja, no i oczywiście pies miał paskudny charakter.:angryy: Pewnie skończy się jak zwykle na niczym. Ja dobrałabym się do tyłków tym jej koleżkom bo takiego psa nie da się wytresować w pojedynkę. Smutna sprawa. A jeszcze pewnie zrobią nagonkę na wszystkie bullowate tak przy okazji. Chociaż z tymi testami psychologicznym dla potencjalnych właścicieli to nie głupia sprawa.
  25. Mam konto na tym forum od czasu kiedy zaadoptowałam pitbulla, to jest straszne. Czy nie można dobrać się do tych innych ludzi którzy tam zachwycali się psem. Przecież oni coś musieli wiedzieć, jak to się teraz czyta to łatwo wyczuc te aluzje i niedomówienia. A najlepsze jest to, że większość ludzi wypowiada się na forum jako eksperci:diabloti: Poczytajcie sobie inne wątki.
×
×
  • Create New...