Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Jestem gościnnie stały dostęp do internetu będę miała może w poniedziałek, do tego czsu będę pojawiała się na zasadzie pojawiam sie i znikam :-)
  2. Jestem chwilowo. Piszę korzystając z gościnnego komputera. Wczoraj jak wróciłam do domu to komputer był wywleczony na środek pokoju a kabel od internetu pogryziony. Dobrze, że tylko tak się skończyło i straty nie są duże, więc nie ma o czym mówić. Ale ja się najbardziej boję, że gdyby to był np. kabel podłączony do gniazdka mogło by się skończyć nieciekawie. Niepokoi mnie równiez to, że normalnie to pies, który by ściągnął komputer wystraszyłby się huku i dał spokój a ona przeciągnęła go przez pół pokoju a ta skrzynka lekka nie jest. Spróbuję ja zamykać w klatce kenelowej jak mnie przy niej nie ma. Bo teraz to np myślę co zastanę w domu jak wrócę. Bo przy mnie to ona jest aniołkiem. Polly ma do dyspozycji gryzaki i inne cuda ale ona woli coś ukraść ze stołu i to sobie gryzie, niestety. a jak przekładam rzeczy na wyższe półki to zaczyna się wspinać. Na początku była grzeczna teraz poczuła się pewnie i zaczęła rozrabiać. W uszki zajrzałam nic tam nie widzę, ona z wyglądu jest śliczna tylko ten charakterek ma wrednawy :-)
  3. Pipi przyjechała do mnie 25 stycznia 100 zł zostało po Lunie plus te 200 zł to znaczy, że Pipi ma pobyt opłacony do 24 lutego włącznie. Sunia czuje się świetnie, jakby nie pamiętała, że na brzuszku ma ranę, w ogóle przy niej nie majstruje. Wydaje mi się, że można jej już szukać domku.
  4. A do mnie dzisiaj wpłynęło od Malawaszki 200zł za pobyt Pipi u mnie. Serdecznie dziękuję :-)
  5. [quote name='malawaszka']tam nie ma żadnego wulgaryzmu :grins: no i przecież jest przez CH :lol:[/QUOTE] :pissed::laugh2_2: Kurcze faktycznie, a już myślałam, że błysnę. Życie jest okrutne.
  6. [quote name='malawaszka']NO!!!!! i nie urządzać tu sobie podśmiec h u j k ów:lmaa:[/QUOTE] Ten wulgaryzm to się troszkę inaczej pisze :-)
  7. W tej chwili problemem jest to, że jest bardzo przerzedzona i w niektórych miejscach zupełnie wyłysiała. Natomiast Pipi już się nie drapie. wet powiedział, że powodem było zapchlenie suni. Teraz problemu nie ma więc i skóra jest w lepszej kondycji. Ten łupież, którym były pokryte włosy to chyba nie był łupież ale jakaś substancja z zewnątrz, nie mam pojęcia co to było. Pipi była kompana dwa razy w nizoralu a potem w manusanie. Dobre jedzonko i włosy powinny odrosnąć.
  8. Pipi :-) [IMG]http://i55.tinypic.com/kdwrig.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/25qq444.jpg[/IMG]
  9. No tak czysta do końca to ona nie jest. Przedtem miała łapki lekko żółte a teraz po umyciu łapek ma je lekko różowe, nie wiem jak czarny tusz dał taki kolor:crazyeye: Polly zadowoliła się tylko zniszczeniem pióra i rozniesieniem atramentu po całym pokoju. Tak spacerujemy ale te spacery nie bardzo nam wychodzą. Polly jest na nich zestresowana, prawdopodobnie moja obecnością, pewnie gdybym ją spuściła ze smyczy było by lepiej ale ja nie mam jeszcze odwagi. Do tego jeszcze ten silny wiatr i zawsze cos sie przewróci albo coś a ją to płoszy. [IMG]http://i52.tinypic.com/160x9ac.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/23jh9jc.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/11h5lj6.jpg[/IMG]
  10. Pipi już doszła do siebie, zjadła, pospała i stwierdziła, że życie jest piękne :-)
  11. Polly spała w drugim pokoju razem z Pipi, ja ze swoimi psami za ścianą, rano masakra. Cóż takie uroki bycia DT. No właśnie tyle zabawek dookoła a ona musiała po pióro sięgnąć.
  12. To jest tak jak się psa za wcześnie pochwali. Polly dzisiaj w nocy taki mi sajgon w pokoju zrobiła, że chyba żaden z dotychczasowych zwierzaków tak mi mieszkania nie załatwił.:shake: Zabrała z biurka pióro i je pogryzła, rozgryzła pojemnik na atrament i wylała na podłogę potem przeszła po tej plamie i poszła na: kanapę, fotel, wspięła się na szafkę, oparła łapką o ścianę, więc wyobrażacie sobie jakie ślady po sobie zostawiła:cool3: Jak to zobaczyłam to myślałam, że zawału dostanę. Co najdziwniejsze sama jest czysta, tylko te łapki poodbijane wszędzie. Masakra.
  13. A Pipi leży i cierpi. Ranka wygląda dobrze, sunia się nią nie interesuje, przynajmniej na razie. Ale Pipi jest chyba obrażona, każe się karmić z ręki i na suchą karmę nawet nie spojrzy, musiałam jej mięska ugotować wtedy łaskawie zjadła. Coś mi sie wydaje, że ktoś tutaj jest świetną aktorką :-)
  14. Tak ten antybiotyk podaje się co drugi dzień, czyli we wtorek :-)
  15. I co wiadomo coś? Nie wiem czy mogę już puścić kciuki czy jeszcze trzymać?
  16. Ja antybiotyk dla Pipi wzięłam tylko nie wiem gdzie go schowałam, mam czas do wtorku na zlokalizowanie.
  17. Tak jak pisała Malawaszka, sterylka zakończona sukcesem. Malutka teraz odpoczywa, dzisiaj pewnie jeszcze będzie trochę zaspana ale jutro wszystko wróci do normy. I jak zwykle zapomniałam zabrać książeczkę Pipi aby wpisać sterylkę.
  18. Wyczekiwane zdjęcia Polly. Tak na marginesie, nie używajcie szelek tego typu, które ma na sobie Polly jeśli macie wystraszonego psa. Z nich jest bardzo łatwo psu się uwolnić, najlepiej kupić szelki takie które zakłada się na kark zwierzęcia i wokół brzucha robi taki np Taks. Wiem, że w sklepach zoologicznych trudno je kupić. Sama kiedyś chciałam ale dostępne były tylko takie jak ma Polly. Pogoda kiepska więc i jakość zdjęć nie najlepsza. [IMG]http://i52.tinypic.com/2gt2fib.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2wrq1xd.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/rs8ups.jpg[/IMG] Rozglądamy się [IMG]http://i53.tinypic.com/ma9rw8.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/1pw5fb.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/334jexw.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/jkdd08.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/sb4pwm.jpg[/IMG] Na dzisiaj to wszystko :-)
  19. Dyzio powinien już trafić do swojego domu stałego. Jest już u mnie za długo, przyzwyczaił się, a to nie jest dobre ani dla mnie ani dla niego. Mam ogromną nadzieję, że może ta zbliżająca wiosna otworzy jakieś serce i ktoś się zakocha w Dyziu, tym bardziej, że to taki psiaczek akurat do pokochania, słodziutki, otwarty na ludzi. Tylko troszkę charakterek urwisowaty ale cóż wymagać od tak młodziutkiego psiaczka. Trochę biegania za patyczkiem z ukochaną panią lub panem i Dyzio będzie szczęśliwy.
  20. No cóż, czasami bywa i tak, ostatnio coraz częściej. Miejmy nadzieję, że Poznań to będzie TO.
  21. Polly ma dusze zbieraczki. Wszystkie zabawki, które dostała, gryzaki, piłeczki znosi do siebie na posłanie i MA. Wtedy jest szczęśliwa i zadowolona. Jak na razie nie niszczy ale to może być wynik tego, że jest jeszcze troszkę zestresowana. Polly to pies stróżujący :-) gdy widzi przechodnia za płotem szczeka na niego :-) Ogólnie wszystko idzie ku dobremu.
  22. Kontenerek wożę wytrwale samochodem i nie wiem sama na co liczę, może na to aż się sam wyśle:evil_lol: Ale pewnie będę musiała sama to zrobić. Polly ma zażółcenia jeszcze na łapkach i gdzieniegdzie na brzuszku ale ja jej jeszcze nie kąpałam mam zamiar zrobić to w piątek, macie jakiś sposób na wybielenie?
  23. A Polcia dała się dzisiaj bardzo ładnie wyczesać. Co prawda nie miała kołtunów czy czegoś takiego ale pomyślałam, że powinna się również do czesania przyzwyczajać. Bała się gdy czesałam ogonek przy czesaniu grzbietu miałam wrażenie, że jej sie to zaczyna podobać.
×
×
  • Create New...