-
Posts
35 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szajo
-
i po wizycie.... Łajka została wymacana i wyobracana jak nigdy, tak się trząsała i wierciła, ale udało się opanować, chociaż widziałam, że była BARDZO zestresowana, naszczęście po badaniu nastrój jej szybko wrócił. Wet looknął na foty (z paździenika) mówił, że jest dobrze (nie bdb ale dobrze... to wgłębienie w stawie nie jest tak głębokie jak powinno byc... panewka czy jak to sie tam nazywa jest trochę za płytka... pochwalił, że cały czas dostaje arthoflex... W czasie macanka Łajka ani razu nie zapiszczała, co zdarzyło jej się w poczekalni jak sobie po prostu stała :/ i przedchwilą jak sobie leżała... mamy przychodzić na seryjki zastrzyków i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie... byłam u innego weta niż wtedy i w sumie jestem bardziej chyba zadowolona, tam Łajka nie była tak dokładnie macana - jeżeli tamto w ogóle można była nazwać macaniem - tu wet chociaż młody jasno powiedział jakie widzi perspektywy, jaka ścieżka leczenia, chociaż pewności nie ma co to może być (bo macanko OK foty tez nie najgorsze, objawy nie sa standardowe jak przy jakiś chorobach stawów)... dlatego teraz seryjki zastrzyków, a potem zobaczymy Mimo, że Łajka przed chwilą zapiszczała jestem jakoś spokojniejsza... :) śpi sobie teraz kochana :D
-
:placz: normalnie dzisiaj mam stresa masakrycznego Łajka NAGLE dzisiaj przy wstawaniu zapiszczała (2 h temu) tak głośno jak nigdy wcześniej, ani nie biegała nie sądzę że mogła nadwyrężyć jakoś stawy mięśnie.... potem macałam ją lekko pisnęła przy tylniej łapie... mąż z nią wyszedł na trawkę (niestety 2 piętro) i przy wskakiwaniu na schody znowu... wziął ją na ręce i wniósł... choć mówił, że wtedy też lekko piszczała... taki płacz przez zaciśnięte zęby.... najpóźniej pojutrze pewnie czeka nas wet... ale no kurcze co to może być z taką siłą i tak nagle taki ból.... normalnie o niczym innym nie mogę myśleć :shake: wiem, że napiszecie, że do weta i on oceni... ale chciałabym się uspokoić... albo chociaż móc coś przypuszczać... cóż to takiego... po badaniu RTG o którym w pierwszym poście nie miała 2 ... przestała kuleć po większym bieganiu - ale kulała na przednią łapę.... teraz wydaje mi się, że chodzi o tylnią :placz:
-
moja Łajka - labrador też ma problemy ze stawami - początki dysplazji (dziwna sytuacja miała objawy łokciowej a na rtg nic nie wyszło, nie miała objawów biodrowej - na rtg były widoczne zaczątki) z początku "piła" Arthoflex, ale że drogo na tym wychodziłam teraz podjada tabletki dla ludzi [URL]http://www.unipharm.pl/cons_chemicals_A_Complex.html[/URL] ... of course za konsultacją weta - skład niemal taki sam ... a ile taniej... do UK zabiorę zapasy :lol:
-
tu pewnie bedzie troche dokładniej... nie mam czasu czytać póki co [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/welfare/domestic/dogs.htm[/url] [url]http://www.opsi.gov.uk/acts/acts1991/Ukpga_19910065_en_1.htm[/url] [url]http://www.opsi.gov.uk/acts/acts1997/ukpga_19970053_en_1[/url] miłego czytania :cool3:
-
coś takiego znalazłam [URL]http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20071201030419AAQQQy3[/URL] i takiego: [url]http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk/6222689.stm[/url] troche mniej ale o koniecznosci kagańca u "[SIZE=2]pit bull terrier" jest [/SIZE]
-
a dziękuję... tym bardziej się cieszę, że jest to moja pierwsza praca (stała) i w branży :cool3:
-
miałam 2 dni przerwy w weekend wracam do czytania :) dzięki za kibicowanie... właśnie dzisiaj wyjaśniło się.. dostałam pracę w uk tam gdzie chciałam :loveu: .. więc jak dobrze pójdzie zaczynam 7 kwietnia :cool1: mężu z psem dojadą w lipcu :razz: po sesji zaczynam szukać lokum... najbardziej chciałabym w takiej miejscowości Farnborough znaleźć (juz tam mieszkałam w wakacje 2 lata temu to jest między Londynem a Basingstoke) może ktoś jest z okolic? :cool3:
-
achh jestem na 100 stronie i mam 2 mini pytania -jaka firma wiozła Shreka? :) ok doczytałam na stronie 103.. ta sama co UTAAP (update) - jakie są miesięczne koszty ubezpieczenia silver, gold lub platinum w tej firmie? [URL]https://www.bdmlconnect.co.uk/ArgosPetInsurance/benefits.htm[/URL]
-
no właśnie ja tak samo mówię o swojej Łajce - pies towarzyski, albo nazbyt entuzjastycznie nastawiony do świata :) liczę że samo przejdzie z wiekiem :) bo już metody drzewa i inne po prostu odeszły do lamusa ;) właśnie zobaczyłam, że Łajka już po kwarantannie :) więc tylko przed wyjazdem odrobaczenie 24/48 i będzie z niej światowiec ;) choć do tego jej trochę zostało. Ja jadę do UK w kwietniu jak pozaliczam 10 semstr wybadam wszystko itd a mężu z Łajka dojadą ok lipca :) stąd teraz dowiaduję się o tych wszystkich przewoźników ... karjo2: po traumie szczecińskiej, chyba nie jest tu tak źle :) choć Łajka ogólnie na wybiegi już nie chodzi... za bardzo bawiła się skacząc i turlając i wykonując inne podobne ćwiczenia itd... a nie może bo dysplazję ma
-
:) a napisze jak mają być tu pogaduchy :) przeczytałam : "[I]W Anglii psy mają raj, na smyczy muszą być tylko przy trasach szybkiego ruchu czyli autostradach i dwupasmówkach.[/I]" Mam wielką nadzieję, że moja trochę ponad roczna labradorka przestanie być jak książkowy Marley :) (dla nie wtajemniczonych bardzo że tak powiem entuzjastycznie nastawiony do świata labrador) bo po prostu jak tam tak ułożone psy są że smyczy nie trzeba będzie mnie dręczył nie ustanny wstyd ;) Będę mieszkała nie daleko Basingstoke i Guildford na lewo od Londynu :) mieszka ktoś nie daleko? :)
-
[quote name='flashka-g']Tym bardziej zdenerwowala mnie obsluga lotniskowa ktora wystawila mi psa na tasme gdzie odbierane sa bagaze ( ten biedny pies jezdzil miedzy walizkami), normalnie wywoza psa w klatce bocznymi drzwiami.[/quote] :crazyeye::angryy: przesada.... takie praktyki powinny być zabronione
-
Bardzo proszę o wypowiedzenie sie w tych wątkach :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104803[/url] lecznice w UK [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104802[/url] Przewoźnicy PL -> UK
-
i diagnoza jest taka, że Łajka ma początki dysplazji biodrowej (objawów nie zauważyłam na fotach coś widać) nie widać na zdjęciach znowu żadnych znaków dysplazji biodrowej (lekarz stwierdził, że możliwe, że coś jest, ale trzeba by tomografię czy coś tam innego zrobić...) ale objawy ma.... TPO jest już raczej wykluczone ... odnerwienie stawu ewentualnie ale to jeszcze nie teraz.... teraz zadanie specjalne na te 2 tyg to sfilmowanie tego jak Łajka kuleje ... no i oczywiście jest na arthoflexie ... "wymacanie" stawów też nic nie wykazało.... w ŻADNEJ łapie. ma wagę w normie (ale troszkę mamy ją odchudzić).. ponoć ma super "rzeźbę" mięśniową :) więc duży plus :) achhh jakby się komuś rzuciło jakieś spostrzeżenie proszę o napisanie...
-
ja sie podpisuje pod komentarzami. mam ta książkę :) jak ją czytałam to myślałam, że moja Łajka taka zła nie jest ;) szczerze polecam :)
-
właśnie dlatego zrobiliśmy RTG - żeby zdiagnozować. Niestety poszedł z nią mąż i nie potrafi powiedzieć słowo w słowo. Łajka kuleje na przednią łapę .. a lekarz stwierdził, że początki widzi właśnie dysplazji w tej łapie. Idę jeszcze w piątek cobym mogła na własne uszy usłyszeć. I może da (sprzeda) ten cały arthroflex. A spokojna to ja niestety nie jestem widząć psa z wenflonem w ręce, czy kulejącego.... :( a pytałam o te 3 zdjęcia rtg i czy arthroflex pomaga jeszcze psom powyżej roku życia...
-
:placz: Łajka ma 11 miesięcy 2 tyg temu miała pierwsze objawy. Dzisiaj miała RTG (u polecanego tutaj weterynarza na Chopina), a że jest ortopeda prosił żebysmy wysłali foty do Poznania w celu konsultacji z innym lekarzem czy operacja byłaby jeszcze możliwa. Nie za bardzo wiem czy potrafił stwierdzić, że jest to 100% dysplazja. Łajka ma jej objawy teraz już prawie codziennie - po dłuższym leżeniu kuleje na przednią łapę. Mam pytanie czy znacie przypadki, że w takim wieku pomaga leczenie nie operacyjne (czytałam na [url]http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html[/url] i [url]http://www.vetserwis.pl/lokiec.html[/url] że operacje wykonywane są u półrocznych szczeniaków) Proszę chcę sie jakoś uspokoić... :roll: jest szansa, że arthroflex pomoże w piątek idę jeszcze raz do weterynarza ... na pewno będę chciała go kupić. Acha i kolejne pytanie. Dzisiaj mąż był z nią na RTG wet zrobił 3 foty - możliwe że są na nich wszystkie 4 łapy???? (niestety zapomniał ich wziąć) Mam wątpliwości bo zapłacił mniej niż nam powiedziano na początku i to sporo mniej :roll:. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi ....
-
witam :) moja Łajka ma juz czip i paszport. Czy musze dodatkowo ten czip rejestrować gdzieś? np na identyfikacja.pl jeżeli za niecały rok zamierzamy wybyć do UK? Jesteśmy ze Szczecina i ta lecznica która czipowała Łajkę przesłała dane tylko do Szczecińskiego biura identyfikacji... :/ Czy jeszcze coś muszę zrobić (z tym czipem, o badaniach wiem), żeby nie było potem problemów na granicy?
-
[quote name='XXL']fotki sa juz od 1 strony :)[/QUOTE] wiem wiem ;) znam ten temat tylko coś mi sie wydawalo ze dzial spotkania zostal przesuniety w podforum :) no nie wazne :) Moja Lajka wlasnie sobie lata bo wybiegu :D
-
eee ale sie tematu naszukalam.. jaks zmiana czy on tu zawsze byl? :) nevermind... chcialam sobie foty poogladac a tu nic nie ma :) moze jutro ;)
-
jeżeli sie nie mylę to te zapędy miłosne były skierowane ku mojej Łajce ;) "Szaleńczy Lalek" też nie dawał jej spokoju :) chyba muszę jakiś "dezodorant" dla niej kupić :/
-
i ja będę ... :D ale dopiero wychodzę słoneczko wyszło i z roboty wróciłam :)
-
[quote name='Msand']Problemem nie sa psy bojowe, ale ich właściciele (poza nielicznymi hodowcami)[/quote] i tu się niestety zgadzam... to był 3 dzień mojej Łajki ;) na takim wybiegu... teraz bogatsza o doświadczenia... po prostu będę bardziej uważać
-
aaa to super :) ludzie czasem taakie bzdury wypisują ;)
-
czytałam gdzieś że czipuje się gdy pies ma rok. to jak to zrobić skoro za 14 miesięcy chcę wyjechać. pies ma w tej chwili 4,5 miesiąca. (labrador)
-
no to wielka szkoda.... jedyna opcja jak taki łysy dres weźmie psa (groźnego) na wybieg to trzeba się najlepiej ulotnić i tyle i nie ryzykować... jak dla mnie rasy agresywne powinny mieć bezwzględny nakaz noszenia kagańców ...