violcia2
Members-
Posts
37 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by violcia2
-
No to może [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=222"][B]Chihuahua[/B][/URL] albo Buldog francuski? [/B]
-
Hadziurę mam 2 tydzień i wczoraj znowu była kąpana! Mam nadzieję, że za często nie będę jej kąpać, bo to podobno nie jest najlepsze dla sierści psa. Wcześniej zwolniłam się z pracy i postanowiłam pohasać z Hadziurką po polach. Wzięłam aparat i poszłam. Niestety - na drodze Hadżi zatrzymała się i zaczęła coś wąhać - myślałam, że chce się załatwić więc zostawiłam ją w spokoju i zaczęłam iść w stronę łąki. Niestety, kiedy obruciłam się moja psinka coś wcinała zerkając na mnie, a jak zaczęłam wołać "zostaw" i iść w jej kierunku, to postanowiła zrobić zapasy i wytarzała się.... ohyda! - w ludzkiej kupie! A ja w sklepie internetowym zakupiłam kupozbieracza, żeby sprzątać po moim psie! A może ludzie by tak zaczęli sprzątać po sobie.:angryy: Zmiana tematu. Moja prawie 3- letnia córka od czasu jak dowiedziała się, że jej ciocia urodzi dzidziusia postanowiła zostać dzidziusiem i załatwia się w majtki - nieważne siku czy kupka - musi być w majteczkach. Wczoraj szkoliłam Hadżi i podeszła do mnie Natusia oświadczając : "nie jestem świntuchem tylko dzidzią i mam kupkę w majtusiach". Popatrzyłam na Hadżi...i oświeciło mnie. Od czasu świąt mam jeszcze kilkanaście czekolad i powiedziałam Natalce, że za każdą zrobionę kupkę w ubikacji i każde siku w ubikacji dostanie kostkę czekolady. Efekt? Co 5 minut chciała siku. Hadżi zostaje na 8 godzin w korytarzyku - nie załatwia się i nie piszczy (przynajmniej jak wyjeżdżamy i przyjeżdżamy). Potwierdzam TT bardzo szybko uczą się - niektórych rzeczy za szybko. Nie chce spać ze starszą córką - właścicielką, tylko z Natusią do której przytula się. Efekt - dziewczyny śpią razem z psem w jednym łóżku.
-
Nie martw się - zanim kupiłam dla siebie, a właściwie to dla córki teriera, to przez 2 miesiące czytałam wszystkie możliwe artykuły o tej rasie i to samo zamierzam zrobić zanim kupię tego spanielka. Ale z tymi charakterkami to różnie bywa. Mój szwagier ma "groźnego" dobermana, który ma 9 lat, a w zeszłym tygodniu z moją tybetanką zachowywał się jak by miał 9 miesięcy i "niestety" - ku niezadowoleniu szwagra jest łagodny jak baranek - słowem do rany przyłóż. A ran ma wiele, bo byle jaki burek na wsi wie, że może go ugryźć i on nie odda. Znam maltańczyka, który tylko z wyglądu jest maltańczykiem...
-
Stawiam na niufki - nie wiem o jaki rozmiar ci chodzi, ale niufki są super. Gdybym miała wybrać drugą rasę po TT, to obstawiam nowofunlandy.
-
Witam serdecznie. Jestem zszokowana historią Molly. Jest mi bardzo przykro. Sama jestem od niedawna właścicielką teriera tybetańskiego. Mojej mamie jednak spodobała się właśnie Molly. Czy mogłybyście podać adresy internetowe hodowli tego pieska? Mama w październiku ma urodziny i chcielibyśmy jej kupić takiego pieska. Wiem, że mam jeszcze trochę czasu, ale chcę znaleźć umaszczenie takie jakie miała Molly.
-
Zapomniałam. Chciałam napisać o wczorajszym dniu! Wczoraj do południa jak byłam w pracy, to u mnie w domu była teściowa z moją młodszą córką. Jak przyjechałam to poskarżyła się teściowa, że Hadżi była niegrzeczna. 2 razy ugryzła moją córkę i... zjadała swoje kupy! Kiedyś koleżanka oduczała swojego psa załatwiania się i jak tylko załatwił się w domu to wkładała mu pyszczek w odchody. Efekt był taki, że pies zjadał wszystkie kupy. Ale ja tego Hadżi nie robię! Ona ładnie załatwia się na dworze. Co do ugryzień to zauważyłam, że jak dziewczyny biegają, to ona je goni i gryzie. Ale z tego wyrośnie (mam nadzieję), a poza tym mała nie robiła z tego problemu, bo wieczorem jak zwykle przeszkadzała mi w czesaniu (bo ona też MUSI pieska czesać) i jak Hadżi usnęła w dużym pokoju, to Natusia powiedziała, że nie uśnie dopóki Hadżi do niej nie przyjdzie " bo ona śmoki i wilki wygania do lasu" . Hadżi - nie będę oszukiwać - wybrała sobie najmłodszego członka rodziny i do niej przytula się w nocy. Ale na spacerach, w dzień należy do mnie! Jak przytulam się do niej, to mam pełno motylków w brzuchu i nadal nie wierzę, że ją mam. JEST CUDOWNA!!!!!! I bardzo cwana! Wyczaiła, że psy są w kojcu i nic jej nie zrobią i lubi gonić kota Tup-Tusia, bo wie, że Moris dostaje szewskiej pasji. Tup-Tuś biegnie do Morisa (owczarek niemiecki), a ten - jak przystało na "kochającego wujka" sprawdza, czy nic mu "ta niedobra Hadżi" nic nie zrobiła i wylizuje kocurka. Na szczęście szef pożyczy mi jutro lub pojutrze aparat cyfrowy i będę mogła pochwalić się moim całym zwierzyńcem.
-
Taki kurs (groomerski) można zrobić u Pani Ewy Grabowskiej ([URL="http://www.psisalon.pl"]www.psisalon.pl[/URL]) w Łodzi. Ja pochodzę z Sycowa, ale od 10 lat zamieszkuję okolice Kępna.
-
No cóż - moje plany są wielkie! Od czerwca odkładam kasiorkę na kurs groomerski. Koleżanka, która zajmuje się funduszami unijnymi namawia mnie na staranie się o pożyczkę i zakup gruntu na hotel dla psiaków. W niedzielę rozmawiałyśmy (ona chce zakupić briarda) i zapędziłyśmy się w marzeniach aż do szkolenia psów i aggility. Chcę zająć się jak widać psiaczkami - one nie oszukują jak ludzie. No i fajnie jest patrzeć na bawiące się psiaki. U nas w promieniu 60 km nie ma takiego ośrodka dla psów - najbliżej to Wrocław.
-
No cóż, jestem po ślubie raptem 9 lat, z okres "narzeczeństwa" wyniósł niewiele bo tylko 7 lat, ale rodzina męża nadal uważa mnie za dziwaka (zwierzęta służą do jedzenia - kury, świnie, i do pilnowania - pies na łańcuchu). Jak w sobotę teście usłyszeli, że Hadżi śpi z nami, to teściu skwitował "to nie jest dom, tylko wylęgarnia pchieł". Moje cioteczki i mama przyzwyczaiły się do "dziwactw". Podobno na mojej działce brakuje jeszcze konia, o którym marzyłam w dzieciństwie. Ważne, że mam "normalny zawód" (księgowa - najgłupszy i najmniejwdzięczny zawód świata) i nie pracuję w zoo - tak jak mówiłam w liceum. Zdziwią się w przyszłym roku, jak usłyszą o moim nowym zawodzie
-
:loveu: Pani Uli mówiłam, że moja teściowa odradzała mi zakup psa - dodatkowy kłopot (mam już 2 dzieci, 2 psy, 2 koty, 2 koszatniczki i żółwia), bo z psem trzeba wyłazić, a jak ma długą sierść to trzeba go czesać i pełno sierści w całym domu i NA PEWNO w całym domu będzie śmierdzieć psem i NA PEWNO pogryzie mi meble etc. Wczoraj jechaliśmy do teści po krajzegę, bo dzisiaj robią domek dla dziewczynek. Mój mąż jest kierowcą i musiałam trochę na niego poczekać przed zakładem. Z nudów poszłam do sklepu, żeby coś sobie kupić do jedzenia. Jak zobaczyłam gazetę "Mój pies", to zdecydowałam się na zakup tej gazety (zawsze to mniej kalorii). Otwieram - a tam na pierwszej stronie jest artykuł o wystawie w Anglii. Która rasa jest NAJPIĘKNIEJSZA?! TERIER TYBETAŃSKI!!!!!!!!!!! Z USA, ale TT! Aż podskoczyłam z wrażenia w samochodzie. Gazetę schowałam bo akurat mój mąż podszedł do samochodu, ale patrzył na mnnie jakoś dziwnie. U teściowej przy kawie, tak od niechcenia otwarłam gazetkę i "przez przypadek" na pierwszą stronę. Jak mój mąż zobaczył TT i że jest naj, to od razu zadzwonił po szwagra żeby się pochwalić. A dzisiaj teściowa przywiozła wędzone żeberka "dla championki". I już brudno nie jest i nie śmierdzi. A jak kocha dzieci - bo śpi z Natusią ( we wrześniu 3 lata). Prawda, że mam odjazdową rodzinkę? :))
-
Hadżi jest cudowna! Upodobała sobie spanie na łóżku ze mną i 2,5-letnią córką, bardzo szybko się uczy, jeszcze szybciej podkrada zabawki córkom. Spacery.... no cóż moje dziewczyny (Hadżi i moje córki) upodobały sobie bieganie po polach, gdzie rośnie zboże. Słowem - ŻAŁUJĘ ŻE TAK PÓŹNO TRAFIŁAM NA TĘ RASĘ. Mam jeszcze w domu 2 5-letnie psy: owczarka niemieckiego i kundla - biegacza (tak go ostatnio nazwał sąsiad, bo ucieka nam przez płot i włuczy się po całej okolicy). Niestety moje "staruszki" jeszcze nie są przekonane do szczeniaczka. Może za miesiąc?
-
Witam serdecznie. Już tylko 3 dni i w domu będę miała prawdziwe CUDO! To cudo możecie zobaczyć w postach "rodziców". Jest nią Hadżi. Wyprawka już kupiona(legowisko, szczotki, grzebienie, kości, zabawki, smycz, identyfikator....). Mam nadzieję, że niedługo również będę mogła pochwalić się moimi zdjęciami na forum