Jump to content
Dogomania

nenemuscha

Members
  • Posts

    478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nenemuscha

  1. Wg.mnie tak bo jesli juz sprawdzamy psa w zupełnie mu obcych warunkach,przez zupełnie obce osoby..to niech bedzie on skazany tylko na to co dała mu natura!Jesli dała mu odpowiednie popędy i cechy charakteru..to w czasie testu je ujawni napewno.A przygotowany,rozbudzony szczeniak,znający smak zabawy szmatka,piłeczką,odgłos strzałów,czy szukanie pokarmu na podłozu..no cóz ma wieksze szanse... A ja poprzestałam tylko na wybitnej socjalizacji tzn.przepusciłam przez dom mnustwo ludzi,trzymałam szczyle w róznych pomieszczeniach i uczyłam całkowitej samodzielności.To wszystko i po tescie faktycznie wiele się dowiedzielismy.:lol:
  2. Normalnie bawię się ze szczylami futerkiem albo szmata ma "wędce"ale krótko,jak tylko załapuja ze to co ucieka trzeba złapać..przechodzimy do sznurka a potem zabawy pomiedzy soba..(do tego ganianie przewodnika i gryzienie nogawek, ganianie kota i teriera...:diabloti:) Tylko pracusie nic do 7 tygodnia nie robiły bo do testów musiały być zielone..bo inaczej po co testować???
  3. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e07b68b30534dba9.html[/URL] mnie najbardziej rusza ta fotka...a one tak moga non stop...tylko spodni powoli zaczyna brakować...:-(
  4. No troszeczke foteczek dla rozlużnienia atmosferki...a dla równowagi..i pracujące i exterierki:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/88/665c45be8c17b4e1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/88/c2226c4912471932.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/130/f88f6fe913617d95.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/88/e7876c1ca4db2b4d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/88/e07b68b30534dba9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/88/ff287bf129d812c1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/132/dcccd7f6f487fa3d.jpg[/IMG][/URL]
  5. Może dam..jutro mam trochę wolnego..a dwa mam w domku..Revoltę(bo zostaje) i Rusha..psa któremu szukamy tylko sportoweo domu. Ciesze się że Ronin sie podoba:multi:.taki mały klonik Jolki z niego był..jest w Warszawie jeszcze suka wilczasta..u Krystyny..nawiasem mówiąc jej tez szukamy sportowych rak.
  6. Nie,bo mam stały kontakt z włascicielka ..nie mam powodów do zmartwień o małego,więc nie pytam..:lol: Dorte..jak nie wierzysz zapraszam do mnie sa akurat dwa mioty exterierowe..wiec jest na co popatrzeć.
  7. No to proszę..dla mnie pierwsza sztandarowa hodowla..pracujaca od szczeniora z exterierami...hodowla "z Bukowca", nastepnie tez "Eskorta"potem "Kalupus"..no jest ich kilka
  8. [quote name='ayshe']asher-chodzi mi dokladnie o to ze hodowcy nie powinni olewac pracy z eksterierami.uzytkom szmatre daja tak?a dlaczego nie praucja z dizeciakami eksterierow?tak samo? A ische a kto napisał że nie pracują???U mnie wszystkie szczeniaki traktowane sa tak samo..wszystkie maja szmatki,gryzaczki i sa socjalizowane w ten sam sposób...znam tez wiele hodowli gdzie tez tak sa traktowane szczeniaki exteriery..wiec tu myśle że troszeczkę przsadzasz... A tak nawiasem to akutar przy takich szczeniakach stanowczo więcej czasu poświęcam exterierom niz małym pracusiom.
  9. [B]Asher[/B] dzięki za zrozumienie,cóz nie każdy potrafi lub chce zrozumiec pewne dla mnie oczywiste fakty. Na obu tych forach jest wiele osób pozytywnie zakreconych które wiele dobrego robia dla rasy.Jest też wielu teoretyków..niestety którzy wiedza wszystko i o wszystkim maja swoje(dla nich jedyne słuszne)zdanie i przekonywanie ich jest jak walka z wiatrakami...ale pociesza ze czasem zmieniają zdanie...jak Jackdaw:multi:. Ja juz taki dziwny człowiek jestem ,że uwazam że za słuszna sprawę(taka jaka ja uwazam zasłuszna)dam się pokroić na kawałki.Tak jest z promowaniem podziału na psy do pracy (a co za tym idzie o wybitnych popędach i pochodzace z odpowiedniej linni)i psy wystawowe(super jak maja dobre popędy,ale to sa dla mnie tylko takie właśnie psy "dla ludzi"). A teraz cos co od pewnego czasu mąci mój spokój to ten ciągły teoretyczny wywód [B]Ayshe[/B](no cóz i znów mi sie oberwie).Pisałyśmy wiele razy i jak widze wiedza [B]Ayshe[/B] ma na wysokim poziomie./..ale sory albo ktos ją nakreca na te zmienne wypowiedzi albo ???,jestem osoba dociekliwą..cóz te starty w zawodach te wychodowane zwierzki????Szkoda tylko że potwierdzenia tych faktów jakos nie widzę...ale cóz pewnie widziec nie musze,albo to dla wybranych jest poprostu.Bo jakos starty Jackdawa i Dorte..hm widać..;) A co do licencji..to ja uważam że jest dobrze ze cos jest,a o psy pracujące powalczymy..i nie beda dyskryminowane:mad:.
  10. O kurcze jak ona wyrosła..prosze o więcej foteczek....!!!!!!! Ps.Coś nam sie kontakt urwał:placz:
  11. Z tym ED to tak w nawiazaniu do niemców..u nich od przyszłego roku wszystkie psy i suki bez wzgledu na rok urodzenia beda musiały miec przeswietlenie ED i to z wynikiem dopuszczajacym do hodowli(czyli A) A co do Poaków:mad:...no cóz faktycznie ta licencja to albo do dołu równa i wtedy skoro tylko IPV to powinno się na dobrej ocenie skończyc..albo do góry i skoro tylko z Doskonała to i z IPO3!!!Ale wdedy by pewnie licencji nie było:evil_lol:
  12. Psiaki były zabierane pojedyńczo w nieznajome miejsce,przez 2 nieznajome osoby. Były strzały,szmatki,futerka,piłeczki. To tak w skrucie.
  13. No nie przecze żenapewno znajomosc srodowiska hodowców,języka i przynaleznośc do ogólnoświatowych organizacji uwiarygodnia człowieka w oczach nie tylko niemców. Napisz cos więcej o szy=ukanym psie,wybranych hodowlach itp.
  14. Z mojego punktu widzenia..włascisciwie taki zakup nie różni się bardzo,od zakupu w niekturych Polsich hodowlach.Dzwonisz ,rezerwujesz szczeniaka,albo bierzesz tego wskazanego przez hodowce,zaliczkujesz i odbierasz w ustalonym terminie. Jakby co słuzymy pomoca,im wiecej dobrych zwierzaków z pełnym zaplaczem tym lepiej.:multi:
  15. Ja melduje że nasze pracusie..wczoraj przeszły przeglad hodowlany a dzis miały testy charakteru przeprowadzone przez Batę Ryl i Darka Kmiecika..przeszły je całkiem pozytywnie..dwa psiaki pojechały juz z Beata do Warszawy(czarny i wilczasty),a reszta niedługo tez pojedzie do domków,jeszcze tylko wilczasty długowłosy psiak szuka nowego domku..:lol:
  16. Pies ciekawy,szkoda tylko że bez Korungu.
  17. A my sobie wczoraj tak troche z Jolka odreagowywałysmy..ciągłe matkowanie..Ona szczylom ja Julce [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/110/0787922d1ca82e43.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/39/0098c8f794750ff4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/110/3d68b4325fd0e0f3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/39/cf0aeb978efa13b5.jpg[/IMG][/URL]
  18. Nie ważna jest metoda..ani jej wykonanie..ważny jest efekt..jesli jest pozytywny to zastosowana metoda była ok. Uważam jednak że nadal starasz sie za szybko!!!!Zwolnij i powałkuj poszczególne elementy przez dłusszą chwilę a potem co trening przechodz dalej..nie wszystko za jednym treningiem:lol:
  19. Ruda...aportowanie a zabawa z piłeczka to dwie różne sprawy.. Tak nauczony aportowania pies,wie że aport to cwiczenie,przyniesienie koziołka jest powiacane z całą seria wykonanych cwiczeń(zaczynając od siadu przy nodze na powrocie do niej kończąc)i kozyścia po nich.Nie jest zabawa tylko zwykłym ćwiczeniem(takim samym jak pozostawanie na waruj..chocby).I jako takie ćwiczeni powinno byc i przez psa i przewodnika traktowane.Wtedy psu jest porosciej i ma czysto w głowie. Zabawa z piłeczka zas..no cóz moje psy zawsze bawią się dwiema,nigdy nie wymagałam i wymagac nie bede odnoszenia piłeczki jak aportu,wrecz przeciwnie,to ma byc zaba waprzyśpieszająco kontaktowa ,rzucamy jedna pies wraca dostaje druga,albo sie poszarpiemy musi oddac i natychmiast dostaje ja spowrotem.To jest zabawa,odstresowanie po pracy,wybieganie przed pracą,albo poprostu trening wysiłkowy i kondycyjny..ale nigdy praca.Po kilku takich zabawach bez komend i pracy,na dwóch piłeczkach pies sam wróci ci ja wpychac i bedzie chciał sie bawić z przewodnikiem anie smetnie siadac metr z przodu w nadziej że masz za krótkie ręce i piłki nie dosiegniesz:evil_lol:
  20. Bo chcesz za szybko..zacznij od zmiany komendy np na "weż" i od wkładnia przedmiotu i wyjmowania,potem dopiero trzymania..to pracochłonne ale skutkuje..a jak marchewką się nie da..to tylko siłowo ci zostanie...więc próbuj
  21. No to tak od początku..bo to jest metoda maleńkich kroczków.. Zaczynam od tego że pies siedzi mi przy nodze..bierzemy aote wydajemy komendę i wkładamy go pso do pyska(chyba że sam wezmie) a potem natychmiast wyjmujemy i nagradzamy psa i tak dopuki pies przestanie kurczowo zaciskac pysk przy wkładaniu aportu,bo przestanie ,potem przy naciśnieciu aportem na pysk z przodu sam zacznie go otwietac az wkońcu sam go od nas wezmie ,potem w miare ćwiczeń zacznie sam go szybko od nas zabierac tylko poto żeby szybko go nam oddac(bo za to jest nagradzany).Kiedy pies juz bierze aport przytrzymujemy pysk(nigdy nie ufamy psu do końca) i za kazdym razem przed komenda "daj"odwracamy sie tak zeby stac przed psem w pozycji "do mnie". W kolejnej fazie jak juz pies trzyma aport i oddaje nam w pozycji "do mnie".przechodzimy do podawanie aportu na wyciągniecie reki i jak tylko pies go wezmie korygujemy go do przyjecia pozycji"do mnie"a potem odbieramy,jeśli to juz nam wychodzi na 100% to zaczynamy reke zniżac,potem podawac aport trzymany palcem na ziemi,a wkońcu połozony na ziemi przed psem,ćwiczenie zawsze kńczymy w pozycji "do mnie" i sowicie nagradzamy,powtarzamy bardzo czesto. Jeśli pies podnosi aport z ziemi i nam go oddaje,ćwiczenie powtarzamy przez odnoszenie aportu na większa odległośc. Najlepsze efekty przynosi wielokrotne powtarzanie elementów,bez żadnych emocji,mechanicznie ,bez omijania niekturych kroków..i bardzo ważne jest pozytywne zakończenie i duż kożyśc dla psa wiążąca się z oddaniem przedmiotu.
  22. Co do apotru to ja kiedys wszystkie psy uczyłam aportowac na łup,i zawsze miałam potem jakies niedociągnięcia,niedoróbki i takie tam.Potem po obejrzeniu paru metod siłowych(no cóz skuteczne ale..jakos nie dla mnie tak do końca) znalazłam jedną wysrodkowana..taka metode kija i marchewki do której potrzeba duzo konsekwencji,samozaparcie i mnustwo cierpliwości..ale działa w 100 % i nie było jeszcze takiego psa który by sie nie nauczył ta metoda. Plusuje ona tym ze zawsze pies jest przy powrocie i oddawaniu na ogromnym kontakcie,wrecz wpychajac koziołek w łapki przewodnikowi,a przed wyjściem po aport tez zawsze szuka kontaktu. Ps.Ma ktos stara kamerke (8mm)na małe kasetki(potrzebuje do przegrania treningów na kompa..bo w mojej kabelków brak:placz:
  23. No to skończyłysmy o 1 w nocy,urodziłą się jeszcze sunia,więc mamy 5 suczek i 4 psiaki:multi:,szczeniory żywotne,równe takie po 450-550gr.Mamusia tez czuje się dobrze:multi:. Dzięki za wsparcie.
  24. Hm..dzięki za wsparcie...narazie jest nas ośmioro 4/4..i dalej czekamy...
  25. Yankina mi się szczeni jest 7(zaczeła o 12) i to nie wszystko..trzymajcie kciuki,Pleas
×
×
  • Create New...