-
Posts
87 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DankaO
-
Dzięki za odpowiedź. Stosuję paski do badania cukru w moczu, ale teraz w zimie na ostatnim spacerze jest ciemno i zanim dojdziemy do oświetlonego miejsca(pod latarnią :D) mija za dużo czasu. Mam na spacerze dwa psy, stąd nie zawsze wykonalny jest natychmiastowy odczyt... W rano w moczu nie ma ketonów i brak cukru, albo ślad (ślad to u psa niestety już ok. 180 cukru, bo taki jest próg nerkowy), ale przynajmniej nie ucieka mu za bardzo cukier w nocy. Patrzyłam na stronę producenta caninsulin i wykresy krzywej cukrowej przy prawidłowym dawkowaniu tej insuliny i wychodzi,że rano przed karmieniem powinno być wiecej niż w ciągu całego dnia po karmieniu i insulinie. Producent pisze,że jedna dawka starcza na cały dzień...może, ale wet kazał dawać 2x w ciagu dnia w odstępach 12 godz. (jak w instrukcji). Mam tylko obiekcje co do różnych dawek, skoro karma jest dawkowana w takich samych ilościach rano i po południu ( godz. 6 i 18) Psiul wieczorem mniej się rusza i powinien mieć chyba taką samą dawkę insuliny, jak rano, a nie o połowę mniejszą. Z dwoma dawkami tez jest kłopot, bo mogą się nakładać i wtwdy się wzmacniają. No po prostu masakra!!! Co do pobierania krwi, to wet dziabał Mińka po uchu parę razy nakłuwaczem i niestety NIC! Dlatego pobiera mu z żyły. Koty nawet małe to mają mięcho na uszach w porównaniu z Miniem, który ma te swoje klapiaki jak papier. Mimo wszystko chcę kupić glukometr i ponowić próby. Wątek "koci" przeczytałam i jest rzeczywiście MEGA SUPER!!! Trafiłam też na stronę diabetyków "ludzkich" i obczytałam temat glukometrów... I tu niestety katastrofa-wątek , jak u samochodziarzy- każdy chwali swój sprzęt. Obczytałam instrukcje i metody pomiaru zastosowane w różnych glukometrach i wyszło mi,że najlepsze są te, które "chcą" mało krwi - ok 0,3mikrolitra np.Optium Omega. Producent pisze ,że metada kulometryczna stosowana do pomiaru daje mniejsze zafałszowania niz metoda fotometryczna. Czy ktoś z Was posługuje się takim glukometrem? Glukometr Accu chek Activ wymaga już 0,6 mikrolitra krwi, a inne nawet 1,5-3 mikrolitrów... Nie wiem właściwie jaka to jest duża kropla... Przeczytałam też,że niektóre glukometry są skalibrowane do osocza, czyli mierzą w nim zawartość cukru i pomiar jest inny niż z krwi pełnej- więc kolejne zafałszowanie wyników, jeśli wet bierze krew z żyły i mierzy glukometrem. Naprawdę nie wiem, co o tym wszystkim sądzić... Człowiek chciałby jak najlepiej dla swego zwierza, a tu same niewiadome... Pozdrawiam. Odpiszcie, bo pewnie nie tylko ja mam takie problemy. PS.Drugi mój psiul jest wziety ze schronu w Szczecinie (Scrapi pozdrawia Justynkę!!!) i ma się wspaniale. Podobno wygrał los na loterii, jak mówi mój mąż i znajomi... PS2. Avii-mój Miniek ma teraz 28 kg, wiec 2 łyżki jogurtu nie starczą na drugi posiłek przy insulinie.Musi dostać karmę.
-
Mój Miniuś jest stale na caninsulin.Teraz dostaje dwie dawki- rano i po wieczorem.Cały czas na karmie weterynaryjnej dla diabetyków i co dzień po iniekcji - jako nagroda 2 łyżki jogurtu bezcukrowego. Jogurt świetnie działa na niego. Kiedyś psiul miał kłopoty z przewodem pokarmowym (krwawe biegunki) - teraz -odpukać!!- jest super od bardzo długiego czasu. To napewno zasługa jogurtu. Niestety Miniek dostał zmętnienia soczewek i bidulek mało co widzi.... Robię mu na nowo badania , bo będzie miał operację na oczko. Trochę się zaniepokoiłam, bo cukier znowu mu się podniósł i nie wiem, czy to stres, czy czeka mnie kolejne dobieranie dawki insuliny. Problem jest taki,że badanie krwi robi mu wet pobierając krew z żyły, bo podobno ucho ma za cieńkie... Napiszcie, proszę o pobieraniu krwi u Waszych zwierzaków... wolałabym to robic w domu, bo wiem,że stres zafałszowuje wyniki. Jeszcze jedno - czy ktoś w Was podaje psu 2 razy dziennie insulinę - czy to są różne dawki, czy takie same?
-
Dzięki za odpowiedź. Mój psiulek miał dzisiaj wreszcie niższy poziom cukru!!!!!!!!!!!!!!! 178! Widocznie "górka" o której mówił wet już minęła.Zobaczę co będzie jutro..... Ja podaję karmę, jaką polecił wet i widzę,że Miniuś zajada ze smakiem.Przestudiowałam skład i wydaje się,że jest OK, zwłaszcza,że mój pies wcale nie chudł gdy zachorował, a miał nadwagę i na tej karmie trochę zrzucił. Zauważyłam,że przy od czasu,jak podaję insulinę, Miniu jest taki żywotny, jakby to nie była insulina tylko redbull :) Masz rację,że stres powoduje zafałszowanie wyników, ale podobno także pora rui u suniek, bo "chłopakom" wzrasta poziom hormonów i to też wpływa na wyniki (informacja od jednego weta, choć inny nie potwierdził). Co do insuliny, to wet nie chce na razie zmieniać, bo mówi,że lepiej ustawić dawkę na Canininsulin... i widzę,że jeśli w ciągu dalszych dni będzie tak jak dziś,to zostaniemy na tej. Chociaż wolałabym ze względów technicznych syntetyczną, bo mogłabym używać penów zamiast strzykawki.Mój Miniek ma pobieraną krew do badania z łapy(z żyły),bo ucho ma podobno za cieńkie...? Mam nadzieję,że Twój piesek też się przyzwyczai i nie będzie to wszystko takie stresujące. Pozdrawiam. Danka
-
Przepraszam,że nie na temat....Chciałam pozdrowić Justynkę, dzięki której mam uroczego psiaka Scrapiego -niby jamola, którego wzięłam ze schroniska w Szczecinie no już prawie...3 lata temu. Psiul ma się dobrze jest przytulas i szalenie pojętny i zakolegował się z PON-em, ktory był już u nas w domu.Jeszcze raz Justynko- wszystkiego najlepszego i oby więcej takich Ludzi na tej ziemi. Danka
-
Witam.Mam wielkie zmartwienie.Mój pies ma cukrzycę i mimo podawania insuliny poziom cukru nie spada.Choroba objawiła sie nagle w lipcu wzmożonym piciem i oddawaniem moczu nawet w nocy w domu, a pnieważ jest to bardzo czysty zwierzak od razu pobiegliśmy do weta.Badanie krwi wykazało 340 cukru i ALAT 760. Pies dostał karmę dla cukrzyków Weight control Royal Canin i insulinę 1x dziennie 6 ml.Nie było spadku cukru,więc po 3 tyg.dostawał 2xdziennie insulinę po 3,5-4 ml.Nadal nie było spodziewanej obniżki, przy następnym badaniu laboratoryjnym cukier był na tym samym poziomie co przed leczeniem (340), a ALAT wzrósł do 1100.Po konsultacjach w drugiego weta pies dostał tą samą insulinę w dawkach 1x6ml rano i wieczorem 1x5ml. Codziennie chodziliśmy do weta na pomiar glukozy, która wahala się od 270 do 380 w 8 godzin po jedzeniu.Raz tylko pomiar wskazał 90,ale w następnych dniach znów był wysoki.Pies nie dostaje naprawdę nic oprócz karmy , łyżki odtłuszczonego jogurtu bez cukru i essentiale forte-na wątrobę. Jesli przeczyta to ktoś,kto ma jakieś doświadczenia w leczeniu cukrzycy-proszę o komentarz.
-
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Witamy! Poznajecie Scrapcia? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/4268/obraz076ev1.jpg[/IMG][/URL] Zmenił się,prawda? Ale psoci nadal tak samo mimo,że stateczny juz z niego facet (sika z podniesioną łapą! na ogrodzie czasami jeszcze jak psia baba,ale to zapewne dlatego,żeby nikt nie widział) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/316/obraz080gl4.jpg[/IMG][/URL] Z Fidusiem są kumplami,jeden bez drugiego nie może się obejść. Fido znacznie przychudł,od czasu,jak Scrapi jest u nas,bo obaj biegają jak szalone,urządzają sobie zapasy.Wreszcie jest fajnie!!1 [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/6083/obraz101yf6.jpg[/IMG][/URL] Mały narobił pare drobnych szkód,ale Fiduś w jego wieku był nie lepszy, więc myślimy,że wyrosnie z tego. Pozdrowienia! PS.Nie gniewajcie sie,że tak rzadko piszę,mam masę obowiązków zawodowych i na wszystkko nie starcza czasu.Gdyby było coś nie tak, to skrobnęłabym maila z prośbą o radę.Ale wszystko OK! [URL="http://imageshack.us"][/URL] -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia od Skrapcia i Fida. Chłopaki chyba nie mogą już żyć bez siebie.Fidowi przeszło już obrażanie się i obydwa urzadzają sobie co dzień zapasy i gonitwy dookoła domu.Fidowi wet kazał schudnąć,więc Skrapi jest dla niego jak terapeuta i trener-nie zostawia go długo w spokoju.Jak są w domu same to są grzeczne i chyba większość czasu przesypiają.skrapi coraz częściej załatwia się poza ogrodem na spacerze.W domu już nie siusia :) .Mały diabełek ma różne pomysły... Lubi bawić się w ogrodnika- wykopuje posadzone przez nas roślinki i "sadzi" je na trawniku... Ostatnio w czasie gdy obcinałam włosy Fidowi, mały wyniósł na trawnik wszystkie buty z wiatrołapu. Nie lubi tych samych psów co Fido i uczestniczy w ich obszczekiwaniu. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Jasne,że napiszę, tylko to nie będzie regularnie. Scrapuś dostawał przez pierwszy tydzień żarełko do oporu, żeby sie zorietował,że mu nie zabrakine i ze nikt mu nie zje. Ale na dłuższą metę tak nie mogło być, bo by nie uciagnął brzucha- taki miał apetyt! Wiec dostawał co dzień odrobinę mniej i tak do rozsadnej- oczywiście według nas-porcji. Teraz nie napada na michę, chociaż leci sprawdzić co jadł Fido. Jest coraz fajniej :multi: . Mały jest bardzo pojętny i szybko się uczy, ale to jednak jeszcze rozbrykany psi dzieciak (sika po suniowemu) Dzisiaj wymyślił nową zabawę - rozpędzał się i wślizgiwał pod idacego Fida i przejeżdżał pod nim na drugą stronę. Komicznie to wyglądało. Pozdrawki dla wszystkich! -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia do Scrapcia i Fidusia. Nie ma powodu do niepokoju- skończył mi się urlop i mam mniej czasu(nawet okien na święta nie zdążyłam umyć:( ). Scrapcio trochę się zaokraglił, a Fido przeciwnie-schudł (znacznie wiecej ruchu :) ) Psiaki , gdy się bawią, są super.Fido prowokuje Scrapiego przechadzając się z piłeczką między dwoma kłami, tak żeby łatwo było ją zabrać, a Scrapi nie daje za wygraną i tak długo biega dookoła aż dostanie piłkę w swoje zębiska. Tak on ma takie zębiska jak mały krokodyl.Byliśmy tym wszyscy zdziwieni, bo jak w takim małym pyszczku może zmieścić się takie uzębienie! Uszko Scrapcia już wyglada porządnie-wystarczyły 2 kapiele i okłady z nagietka i jakaś "ludzka"maść, którą zapisał wet. Mały nauczył się wreszcie,że Fido też musi zjeść w spokoju i chociaż ma nieprzepartą chęć do wjechania nosem w michę Fida, to jak koło niego stoję i do znudzenia powtarzam "nie wolno,nie rusz",to udaje mi sie zatrzymać go w drugim kącie kuchni. Zdarza sie,że w nocy budzi mnie, bo chce wyjść, ale coraz rzadziej.Parę razy zostały same na 4-6 godzin.Raz po powrocie było tragicznie- nasikane,nakupane i paw w koju Scrapcia-masakra! Okazało się,że Scrapinek żdżarł gryzaka swojego, fidowego i kawałek sciągniętej z parapetu klapki na muchy, a że ma szybką przemianę materii, to zdążył to przerobić i pozbyć się z organizmu. Dzisiaj nie było juz takich sensacji, bo dostał rano o połowę porcji karmy mniej. Pozdrowienia dla wszystkich ;) -
Ja właśnie tydzień temu wzięłam jamniczka ze schroniska, a mam już 3-letniego PON-a. Wprowadziliśmy jamnika do domu, gdy starszy pies był na spacerze i pilnowalismy,żeby małemu nic nie zrobił.Nasz PON-ek to psi anioł i długo schodził małemu z drogi,a ten próbował na ile może sobie pozwolić... W końcu starszy "nawrzeszczał" na małego, a gdy to nie pomogło położył mu pysk na grzbiecie, po jakimś czasie , gdy mały dokazywał,wieszając mu się na kudłach,polożył mu łapę na grzbiecie i lekko przewrócił na ziemię, innym razem objął zębiskami głowę małego, ale oczywiście nie zrobił mu krzywdy.Tak ustalał hierarchię.Co prawda jamol jeszcze czasami próbuje na ile może sobie pozwolić:diabloti: , ale wie, kto rządzi. Poza tym zawsze dajemy jedzenie najpierw temu starszemu, mimo że to trudne, bo starszy nie zawsze chce jeść, a mały jest jak odkurzacz z turbodoładowaniem;) . Acha! Wszystkie sporne rzeczy ,jak zabawki,gryzaki,miski z jedzeniem-trzeba pochować.Zostaje tylko miska z wodą. Trzymam kciuki, bo to co zamierzasz nie bedzie łatwe, ale życzę Ci powodzenia!
-
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Fido po dzisiejszym dniu był wykończony-cały dzień na dworze w towarzystwie tego wulkanu energii:diabloti: . Widać było,że ma Skrapiego już dosyć i marzy o spokojnym śnie...,ale nic z tego! Dopiero ,jak im dałam "kości"-gryzaki, to był spokój. Obydwa piszczą za sobą , gdy jeden z nich idzie na spacer osobno. Na początku wkraczaliśmy, gdy sparing przybierał na sile, ale teraz tylko obserwujemy. Fido pokazał, kto jest silniejszy, kładąc pysk lub łapę na karku Skrapiego i Skrapi już nie atakuje go tak gwałtownie i reaguje na warkniecie Fida. Fido nie robi mu krzywdy i stara się usunąć, ale nie zawsze jest to możliwe.Skrapi zaczyna rozumieć,że trzeba sie załatwiać na spacerze. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Dzięki Anka za instrukcję do fotek :lol: .Mysle,ze bedzie dobrze.Jedno mnie niepokoi-jak zostaną same... Od poniedziałku mam jeszcze troche urlopu i będę Skrapcia przyzwyczajała. Własciwie do zniczszenia są tylko drzwi:razz: ale może cos wymyslę. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Odpoczynek na schodach,czyli w ulubionym miejscu Fida.Skrapi "dziubie"piłeczkę tenisową [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/9624/img0378qs0.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img463.imageshack.us/img463/9697/img0344an6.jpg[/IMG][/URL] Psi diabełek i psi anioł razem [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/8425/img0351yr0.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Mały miał kamień na zębach i tu walczy z tą przypadłością za pomocą "szczotki"z chlorofilem.Jak w takim małym pyszczku mieszczą się takie krokodyle zębiska?! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img463.imageshack.us/img463/7387/img0365zt8.jpg[/IMG][/URL] Skrapi chya się już zadomowił na dobre,Fido też wrócił do normy. Wyjaśniły sobie,kto tu rządzi i jest z tym wzgledny spokój.Mój syn twierdzi,że hałas jest dopiero gdy ja przychodzę, bo mały jest zazdrosny o "mamę":roll: Całe szczęście,że pogoda się poprawia,bo będa mogły dłużej przebywać na dworze, zmęczą się zabawą i w domu będą spokojniejsze -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Skrapi zarekwirował oba koszyki Fida, ale nie było protestu, bo Fido korzystał z nich tylko do wycierania brody po wypiciu wody. W nocy co prawda musze jeszcze z nim wyjść, ale za to mam czysto w domu :lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/2583/img0376lb6.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Skrapcio z Fidem [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/7094/img0388ca6.jpg[/IMG][/URL] -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Napiszcie, jak przyzwyczajałyście psa do bycia samym w domu? Jakie były reakcje i jak długo to trwało? Czy jak to był kolejny pies, to było łatwiej? -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Masz rację. Takie stwierdzenie,że nie trzyma moczu to jak wyrok dożywocia. Co do logowania,bedę zaznaczała to okienko. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Jak mnie wywala,to pokazuje mi chyba,że nie jestem zalogowana,ja jestem niemieckojęzyczna i angielski to tylko komendy z kompa. Jak znajdę kabel do aparatu,to wgram fotki i Ci prześlę.Na razie było mało okazji, bo latam z nimi na dwór i rece nmam zajete piłeczkami, smyczami i smakołyczkami. Fotki robie,jak sa wybiegane. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Wczoraj ani razu nie załatwił sie w domu:lol: ! W nocy wychodziłam z nim tylko raz, jak wylazł z koszyka,zaszczekał i pognał na dół do drzwi. Myslałam,że obszczekuje wracających po nocy sąsiadów, ale nie- była kupa i siusiu. Przypuszczałam,że może tak być,bo jak mały szedł spać, to mu we flaczkach grało (zmiana jedznia). Rano -ta sama reakcja i ten sam efekt! Na razie robi jeszcze na korze przy podjeździe, ale na spacerze też się załatwia.Poprzedni właściciel chyba nie miał oczu i uszu, bo piesek sygnalizuje ładnie. Chyba go nie przechwalę..:roll: Sparing o michę już był.Efekt -piją oba z miski Fida, karme jedzą ze swoich, ale podbierają sobie ,jak drugi nie widzi albo jest daleko.Mały jeszcze czepia się Fida,ale rzadziej. Wczoraj karma została w misce!!!! Moze głodomór się zorietuje,że nie musi walczyć o jedzenie. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Skrapi był u fidowego weta.Dostał lek na pasożyty, odświeżacz do pyszczka,karmę zapobiegającą osadzaniu sie kamienia na zębach (bo stąd ten zapach:razz: ) To uszko to prawdopadobnie efekt pogryzienia plus jakś infekcja-profilaktycznie dostał to, co wet ze schroniska mu zpisał.Był oczywiscie grzeczniutki. -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Qrde!Znowu mnie wywaliło,a tak ładnie Wam opisałam wczorajszy dzień.Mimo,że pisałam w opcji Post Reply -
Jamniki i jamnicze mixy- Scrapi i Fionka JUŻ W NOWYM DOMU/ Szczecin
DankaO replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiscie,chyba lepiej.Byłam dzisiaj na spacerze z obydwoma psami. Szły obok siebie, jakby od lat były tego nauczone.A mój Fiduś przedtem potrafił przyspieszać i "kołysać na boki". Dostały zabawki Fidusia i nie żrą się o nie. Biegają za piłkami wymiennie. Skrapi załatwił się na spacerze. I dzisiaj pierwszy raz zaszczekał,żeby mu otworzyć drzwi. Acha- obydwa szczekają zza płotu na przebiegające psy,koty i idących ludzi.Fajny duet. Jeśli tylko nauka czystości będzie OK i zostawanie w domu, to będzie super.:roll: -
Mam polskiego owczarka nizinnego z hodowli, z metryką, bo rodowód miałam załatwić w związku kynologicznym na moim terenie. Na poczatku myslałam,że moze go będę wystawiać, ale mi przeszło, bo lepiej mieć psa szczęśliwego niż pięknego.Zawsze mogę ten rodowód wyrobić.Ale po co? Mój pies jest do kochania,a nie do pokazywania,z resztą i tak zawsze robi wrażenie. Tak więc nie w papierku sedno,ale w dobrej hodowli, bo ważny jest brak chorób genetycznych i dobry charakter.