-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
Gorszy jest 0, lepszy jest 1 więc dla Zary też weź 1 dynki . Ostatnio Agnes wstawiała Fante w 1 dynkach a Fanta ma 22 kg i jakieś 56cm w kłębie :) Ja je kupiłam dla Claya ale były za długie (mam za krótkiego psa ) a na Fancie leżą idealnie .
-
My używaliśmy smyczy plecionej z DS do roweru , bardzo wygodna , ładna , dla mnie nie ma minusów :) Niestety pies ją przegryzł :p i rzadko jej używam z racji że "działa" tylko jedna strona smyczy . Jednak i tak smyczą najwygodniejszą dla psów większych powyżej 15-20 kg to smycz linowa el perro 12stka . Te smycze są prze wygodne .
-
Colirya odważna jesteś .. tak jasny polar :p El perro zawsze spoko :)
-
A my czekamy na : Niestety chyba sobie poczekamy do wakacji :p poprosiłam znajomą z Angli by mi zamówiła bo u nich jest taniej i przywiezie jak będzie w Polsce na urlop. W Polsce za tą obroże (podobną ) chcieli 210 zł a w Angli po przeliczeniu kosztuje 90zł . Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia :)
-
Bo w Dingo każdy model się różni to raczej normlane tak jak i w chopo :) Ja pokazałam rozmiar bokser duży , a miałam jeszcze dla suki owczarek mały który wyglądał tak( na foto miał wyjętą kratke plastikową) : Suka go nosiła kilka lat , niestety suka już nie żyje a kaganiec służy nadal innemu psu :) To sa na prawde niezniszczalne kagańce , zero rdzy , pasek z tyłu się nie przeciera nawet po kilku latach używania . Jak się trafi z rozmiarem to wart jest każdej ceny :) Niestety najtańsze nie są, potrafią być droższe niż fizjologi chopo .
-
A według mnie okropnie brzydkie :p nie podobają mi się wcale , stare serie sa stanowczo dużo ładniejsze .
-
Mój pies nie ma psich kumpli ;D także nikomu nic nie zrobi , narażone są tylko moje łydki . Kolce sa ozdobne , nie spełniają żadnej innej funkcji ew. jak jakiś pies będzie chciał się gryźć to złapie niezłego zonka jak w morde złapie kolce .
-
A ja polecam tą Dingo również, jasne że jest za droga - ja za moją dałam 90zł w zoologu . Jest to prawdziwa natłuszczana skóra z Dingo , wykończenia są również w porządku . Używamy już koło roku , pływala wiele razy , pies tarzał się w śniegu również wiele razy a na skórze nie ma śladów . Jedyną jej wadą jest cena . Kolce są bardzo ostre i należy uważać na nogi ..
-
To napisałaś Ty nie ja :) bo się przy innej dyskusji dowiem że ja tak napisałam znając życie . Co do trixie cavo(?) miałam niestety tylko 2 tyg i znajomej pies któremu ją przymierzałyśmy ją zgubił .. Bardzo lubiłam tą obroże , wydawała się mocna i idealnie nadawała sie pod kolczatke nie blokując połowy szyi psa :P
-
Kończąc temat kagańca nasze psy i wiele innych nadal będą cierpieć katusze , chyba że w końcu padną od tych zarazków z kagańca ;) Co do szelek z trixie miałam te "niebieskie " taśma bardzo śliska i się trochę rozjeżdzała regulacja przy ciągnącym szczylu . Bardzo łatwo było je wyprać , każdy brud fajnie schodził .
-
Colirya odpuścmy sobie, przecież wiadomo że lepiej wie ten kto nigdy na oczy nie widział ew widział ale nigdy nie używał niż ten kto używa na codzień :) I gratuluje kondycji psu który przy mniej niż 15 stopniach dyszy na zwykłym spacerze (bez aportowania piłki które w kagańcu jest niemożliwe :) ). Żeby nie było takiego off topa napisze moje wrażenia po jakiś 2 tygodniach używania szelek el perro i smyczy również tej firmy ale tym razem tasmowej przepinanej . Szelki są bardzo fajne, nie są aż tak sztywne jak pitmany które z tego powody sprzedałam ale nie są też miękkie . Niestety mój nie wymiarowy pies ma wielki przód a małą klate za łapami i rozmiar który nam dopasowali jest prawie na max z przodu a na min z tyłu i wystaje mi pasek na dole , musze pomyśleć nad jakąś dodatkową szlufką . Smycz jest fajna ale dla średnich/dużych psów , my mamy 2,5 cm przepinaną 1,80m z dużymi karabińczykami , przez to smycz jest dość ciężka (2 cm na pewno będzie lżejsza) . Nie pali mi rąk (chociaż mnie prawie żadna smycz nie pali ), długość jest jak najbardziej ok jak na smycz przepinaną , nie jest to tasma sztywna , nawet bym powiedziała że dość miękka przez co wygodna . Fotka póki co tylko z komórki - szerokość 3 cm , smycz - 2,5 .
-
Super! wielkie gratulacje dla Grubego! :)
-
Fajnie sie wypowiadać jak się tego pewnie nawet na oczy nie widziało :) Ja nie mam temu kagńcowi NIC do zarzucenia , używam od 2 lat , mój pies nadal żyje a kaganiec nigdy nie był w środku mokry od dyszenia . Ba znam lekko 5 psów które ten kaganiec noszą na codzień od lat i również żyją , ale to ttb a one przecież nie dyszą :p W Czechach to są bardzo popularne kagańce nie tylko dla ttb ale dla wszystkich ras i cieszy mnie to że są w końcu dostępne u nas :) Jasne że można kupić za mały jak każdy , za małe fizjologi na psach też widziałam .
-
Do ziajania i ślinienia się mam inny kaganiec - metalowy których też nikt nie poleca a mam dobrany idealnie(no prawie mógłby być jeszcze szerszy ale takich nie produkują) i pełni całkowicie funkcje fizjologa . Dobieram kaganiec do danej sytuacji , tak samo jak nie zakładam jasnej obroży jak idę w błotny dzień do lasu .
-
To nie jest temat kagańców i nie mam boksera ale ten kaganiec wielbie i jest najlepszym jaki miałam a miałam chyba wszystkie możliwe , dodatkowo to jedyny kaganiec (ew jeszcze mocno zabudowana skóra) w którym można puścić psa z innymi psami mając pewność że mu sie nawet ząb nie wyślizgnie i przy okazji nie pobije jakiegoś psa metalem . Omry niestety wątpie by istniał taki sklep :) Spróbuj spojżeć na el perro ale nie wiem czym mają dwójniki .
-
A co w tym kagańcu złego ? :) Mój pies tego modelu używa od 2 lat prawie i nie ma lepszego kagańca na wiosne i jesień .
-
My od tego producenta mieliśmy dosłownie wszystko :p Smycze, obroże, kaganiec , szelki , kolce (jedyne co mogę na minus powiedzieć to niektóre rzeczy długo były sztywne, musiało trochę minąć zanim sie wyrobiły ). Byłam bardzo zadowolona z każdej z tych rzeczy , teraz co komiczne jak już mam ttb (któremu pasują takie rzeczy) to nie mamy ani jednej od nich :p Za to pudel i suka mieli po kilka sztuk od nich . Czaję się na tą http://allegro.pl/super-obroza-skorzana-4-5cm-kolce-skora-i5222924244.html podoba mi się to zwężenie pod szyją , mój ma mało miejsca od spodu i to się wydaje fajnym rozwiązaniem . Mamy taką kolczastą obroże z DINGO i jestem zadowlona , jakość super ale jest ciut za duża (za długi pasek mi odstaje) nie skróce bo kosztowała 90zł :p i mi szkoda i myślę czy by jakiejś gumki tam nie zamontować by pasek chować .
-
My również kupiliśmy w Zookrak i bez problemu nam wysłali . Już jakieś 2 tygodnie pies ma założoną jednak nie był jeszcze ani razu w lesie czy na zakleszczonych polach więc jeszcze nie wiem czy będę tak samo zadowolona jak rok temu :)
-
Kratke mają modele dingo (te droższe) http://www.telekarma.pl/p9396/dingo.kaganiec.metalowy.czarny..htm?gclid=CJ3puuGs0MQCFS3LtAodyycAjQ W tym kagańcu nie ma opcji że pie coś zje . Jedyna możliwość to zanurzenie kagańca w kupie a potem wylizywanie od środka kratek co tez mój pies kiedyś uczyniał . Ja mam rozmiar "duży bokser" , ale mniejsze modele np spaniel też są . Fizjolog model "spaniel pies" od przodu , widać jak gęste sa kratki (mimo to moja suka i tak potrafiła coś zjeść) .
-
Tak wyglądały wystając enitki po hmm tygodniu (mniej więcej) używania szelek ? W tej chwili używamy ich ponad miesiąc , dość często i nitek są setki ... Na szczęście wystarczy je przypalić zapalniczką i nie ma po nich śladu ale ciągle wychodza nowe .
-
Hurtty .. mam mieszane odczucia po długim użytkowaniu . Plusy : fajnie wyglądają na psie , wydają się bardzo wygodne, idealnie dobrałam rozmiar . Minusy: setki wystających nitek , nie doprały się po kilku błotnych spacerach szczególnie neopren . Niesamowicie drażnią mnie te wychodzące nitki ... szelki za 130 zł i wychodzą z nich nitki - chyba coś nie tego . Nadrabiają wyglądem ale powinni coś zmienić w tej taśmie skoro tak łatwo się "strzępi" a to podobna rzeczy dla aktywnych psów . Może nie wzieli mojego pod uwagę i mieli kiepskich testerów :)
-
Zdjęcie z kalkuratora ale to był kiedyś jolly ball i pachniał jagódką! i chyba smakował tak samo jak pachniał :p
-
Te "szparki" są bardzo wąskie i gęste , prawie nic nie byłam w stanie tam wepchnąć . Możliwe że udałoby się z jakąś pastą .
-
My mamy i mój piłeczkowy pies ma ją w du .. szy :) Wyjątkowo nie przypadła mu go gustu , wala się gdzieś po domu nie ruszana . Jeszcze jak miała sznurek (bo mieliśmy tą wersje) to lubił się przeciągać ale jak została sama piłka to zero zainteresowania. Piłka po utracie sznurka to ta sama piłka którą można kupić bez sznurka .