-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
[quote name='asiak_kasia'] Gops ja tam nawet bedac pewna swojego psa, gdzie mocno pracowałam nad ignorem obcych piesków i relacjami z tymi które zna, bym nie pozwoliła na coś takiego. Zwyczajnie nie widzę w tym sensu. :roll:[/QUOTE] Tylko ja cały czas mówię o jednej sytuacji w której pozwoliłam psu samemu załatwić sprawe(raz to zrobiłam) , pies był bezdomny , nie ma właściela którego mogłabym opieprzyć , nie reagował na moje odganianie , jak mój pies był młody chciał się z nim bawić ale później musiałam uciekać żeby nic złego się nie stało(żeby na moim psie się to nie odbiło) . Pies bezdomny więc ciągle na dworze, bywało że podchodził codziennie , później faktycznie rzadziej ale jednak i zawsze robił to samo , próbował zdominować mojego psa który zawsze był na smyczy w tych sytuacjach i ja nigdy mu nie pozwalałam na żadną złą reakcje . W końcu stwierdziłam że on nie ustąpi i pozwoliłam im po psiemu się dogadać i mam spokój . Na moim psie się to nie odbiło wcale , nadal ignoruje reszte psów i na dzień dobry nikogo nie wgniata w ziemie , nadal jestem w stanie go odwołać od potencjalnej zadymy . I akurat tego nie żałuje , mój pies wychodzi nie tylko ze mną , z moimi braćmi którzy cóż brzydko traktowali tego podchodzącego psa a on i tak podłaził , i z moją mamą czasami która sobie totalnie nie radziła i uciekała do domu . Teraz mamy spokój i nawet moja mama bez problemu może wyjść z psem , a ja wiem że nasz pies nic nie odwali .
-
Asiak Kasia masz racje, i nie tylko z molosami tak się powinno postępować a z każdym psem . To my mamy bronić naszych psów i psy powinny nam ufać , tylko czasami są takie sytuacje gdy dany pies po raz któryś podbiega i nie pomaga nasze odganianie że człowiek sobie myśli "dobra załatw to sam może Ciebie posłucha" (w tym przypadku trzeba ufać swojemu psu że faktycznie się nie zapędzi). Jakbym miała mojemu psu pozwalać samemu załatwiać każdą zadyme , każde dominowanie ze strony innego psa jak jest luzem to połowa biegających luzem kundelków na mojej ulicy by już nie żyła , niestety taka ulica że psów "pół domnych" cała masa i mój ttb żyję z nimi w zgodzie , olewają się bo ja wyznaczyłam granice mojemu psu i na każdą próbe "ja tu rządze" pokazywałam że nie , to ja decyduje . I tym sposobem na dzielni mamy tylko jednego wroga takiego nr 1 , haskiego(niestety raz podbiegł i się złapały) gdzie mój pies pokazuje faktycznie co potrafi ttb jak się wkurzy , nie mówię że lubi reszte większych psów , nie lubi , ale wie że nie ma prawa szarpać i rzucać się jak debil więc je olewa . Każdy jest odpowiedzialny za swojego psa , nie możemy być odpowiedzialni za cudze psy.
-
Psa którego nie jest się w stanie odwołać od "ustawiania" się nie puszcza , mój ma od małego jedno hasło na które reaguje bo na to kładłam nacisk i przerywa daną czynność na słowo " starczy" obojętnie czy je suche w misce , czy pije wode ,czy bawi się zabawką czy wgniata innego psa w ziemie . Wiem też że nie jestem w stanie odwołać mojego psa od prawdziwej walki więc jak tylko widzę że będzie dym odwołuje go i odchodzę ,zdarza się to bardzo rzadko ponieważ nie puszczam mojego psa z obcymi by się pobawił (ma swoich psich kumpli i z nimi biega). To co nam się zdarzyło do tej pory to zawsze był podbiegacz który na dzień dobry wgryzał się w mojego psa a mój się tylko bronił . Racja źle napisałam z tym wygraniem , ja znałam tego psa wiedziałam czego się mogę spodziewać jednak w przypadku innego mogłoby to być ryzykowne .
-
[quote name='a_niusia']nie da sie? u nas na dzielni jest taki jeden zajebisty kozak cane corso, ktory nie musi sie gryzc, a nawet nie za bardzo probuje-urzadza sobie sparing i zalatwia rzecz silowo. i raz jak bylismy razem z moimi dziewczynami to podbil amstaff. jak slysze "wgnieciony w ziemie" to widze te scene. ten pies sam zaczal, ale doslownie BLAGAL O LITOSC.[/QUOTE] To co innego skoro amstaf sam dobiegł , dla mnie to by było chamstwo jakby mój pies sam podbiegł i jakiegoś psa zaatakował . A gdyby jednak podbiegł to zapadłabym się pod ziemie i zabrała psa jak najszybciej przepraszając. Poprostu do jakiegoś ttb pdbiega pies i się rzuca większość ttb oddaje a nie ucieka .
-
[quote name='PaulinaBemol']Skoro to nic takiego to dlaczego pieski nie mogą sie poustawiać tak żeby to twój był troszkę powgniatany przecież nic mu się nie stanie etc. a ustalą hierarchię a tak co można ustalać hierarchię tylko z psami które będą niżej....:-oto zdanie najbardziej mnie szokuje[/QUOTE] TTB nie da się wgnieść w ziemie ani zdominować poprostu , nie wycofa się choćby szedł na niego kaukaz, gdyby pies był silniejszy gryzły by się. Ja go nie puszczam z psami by sobie cokolwiek ustalili , puściłam raz bo miałam dość tego odganiania i wyszło nam to wszystkim na dobre. Nie przewiduje innej takiej sytuacji , a za psy podbiegające nie jestem odpowiedzialna . Znam swojego psa, znam jego zachowania i większość potencjalnych zadym jestem w stanie przewidzieć i psa odwołać .
-
[quote name='dog193']Nie wiem ile razy, opieram się na tym, co piszesz, wróżką nie jestem (za to chyba ty owszem, cyt: "wiedząc jak drugi pies zareaguje" :diabloti:). Pisałaś, że zawsze przy próbie dominacji twój pies wgniata drugiego w ziemię, więc wywnioskowałam, że to sytuacja powtarzająca się. Jak pisałam, dziwne masz podejście. No ale nie mój pies, nie moje kredki ;)[/QUOTE] Wiedziałam bo widziałam tego psa w takiej sytuacji nie raz , próbował na każdym z dzielnicy . Tak zawsze przy próbie dominacji , a takich prób mieliśmy 4. Może byśmy mieli więcej ale ja mojego psa nie puszczam w grupie obcych psów właśnie dlatego . Dokładnie każdy zna swojego psa najlepiej i wie co robi .
-
[quote name='dog193']No tak, tylko miałam na myśli sytuacje, w której pies chce psa gops "zdominować", ten go wgniata w ziemię, co psu się nie podoba i próbuje się odwinąć. Nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, ale ja unikałabym takich sytuacji mają reaktywnego TTB, a nie jeszcze je prowokowała. I rany boskie to nie jest demonizacja rasy, bo sama mam teriera, tylko właśnie zrozumienie rasy i jej reakcji. TTB ma prawo się wkurzyć i nawet ma prawo mu się to spodobać, dlatego patrz zdanie pierwsze tego akapitu.[/QUOTE] A zauważyłaś że ja pozwoliłam na to tylko raz? i to wiedząc jak drugi pies zareaguje . 3 poprzednie sytuacje miały miejsce przypadkiem , nie z mojej winy . Psy podbiegły pozytywnie nastawione a przy witaniu zaczęły kłaść na mojego psa łape/głowe a mój zareagował i był bez kagańca , żaden z tych psów nie miał nawet śladu .
-
Ja psa od prawdziwej walki nie odwołam ,to ttb . Ale od takich sytuacji w których "straszy" i czeka na moją reakcje bez problemu to zrobię . I mój nie jest jedynym ttb którego da się odowołać od potencjalnej bójki .
-
[quote name='dog193']Wywija się i odchodzi, albo stoi i czeka, wtedy ja mówię krótko "idziemy" i koniec sprawy. I powiem nieskromnie, że moja w tym zasługa, bo jak był mały to okazywał silnie dominujące cechy.[/QUOTE] No to idąc tokiem rozumowania Martyny to ciota nie terier tak ? Bardzo dobrze że tak reaguje , gratuluje sukcesu . [quote name='Unbelievable']a co to znaczy "pies go dominuje"? :evil_lol:[/QUOTE] Kladzie łapy/głowe na naszym psie, kopuluje .
-
[quote name='dog193']Foksa, który nie wgniata w ziemię innych psów, ale... chodzi cały czas na wyprostowanych łapach, ach ten mój dominant :diabloti:[/QUOTE] Z ciekawości jak Twój pies reaguje jak inny pies go dominuje?
-
[quote name='dog193']Aha, skoro wiedziałaś, to świetnie. Tym bardziej że wcześniej była mowa o tym, że ten pies gryzł ludzi i psy. Dziwne masz podejście jako właściciel TTB, ja raczej unikałabym sytuacji, które utwierdzają takiego psa w przekonaniu, że jest Master of the Universe, ale co ja tam wiem ;)[/QUOTE] Oczywiście że wiedziałam, znam tego psa od 3 lat . I pisałam jakie psy i ludzi atakował , OBCE psy , swoje to inna sprawa i widziałam nie raz co robił . Nie znając psa nie pozwoliłabym mojemu psu radzić sobie samemu . Mój pies się nie musi się w tym utwierdzać , on to bardzo dobrze wie i wiedział , taka rasa. Zna swoją siłe i wie że nie musi każdego psa dominować i kłapać dziobem bez powodu.
-
[quote name='Szura']Zrównoważony, pewny siebie, świadomy swej przewagi pies nie musi na wszystko kłapać zębami, żeby rozwiązać drobny problem. ;) I IMO to nie kwestia ciotowatości, tylko klasy. :diabloti:[/QUOTE] Świadomy swej przewagi to bym podkreśliła . Dokładnie .
-
[quote name='dog193']Mhm, a powiedz mi, co w sytuacji, w której wgniatany pies się odwinie? Rozumiem, że twój się nie wkręci tylko grzecznie odpuści, jako zrównoważonny TTB? :)[/QUOTE] Nie miałam takiej sytuacji . I mam nadzieje że mieć nie będę , każda sytuacja w której mój pies zachował się tak jak napisałam albo była pod kontrolą moją czyli smycz albo jak w sytuacji opisanej kaganiec . Nie puszczam mojego psa jeśli wiem że taka sytuacja nastąpi , to był wyjątek i wiedziałam że tamten pies tylko dominuje.
-
Nie startuje pierwsza ale atakuje ,na serio czy tylko starszy ? bo to jest różnica . Mój pies potrafi zaatakować na serio ale nie robi tego na próbe dominacji ,a straszy na swój sposób , nie kłapie zębami jak histeryk tylko wgniata psa w ziemie nie używając zębów . Nie chciałabyś spotkać ttb który reaguje jak Twój border jak mu się coś nie podoba ;)
-
[quote name='Unbelievable']sory, ale ciotę masz a nie TTB jeżeli nie próbuje gryźć. Nawet mój border pierwsze co to startuje z zębami jak jej się coś nie spodoba.[/QUOTE] A ja myślę że mam zrównoważonego (w takich sytuacjach), pewnego siebie psa który wie kiedy trzeba gryźć a kiedy nie . Pies który atakuje w takiej sytuacji to nie jest powód do chwalenia się, moja suka taka była ale ona była poporstu agresywna.
-
Ok ja już się poddaje skoro ktoś zna mojego psa lepiej niż ja. I tak jest reaktywny , nie znaczy że za próbe dominacji zagryzie psa .
-
Za dużo telewizji i gazet , ttb to nie są chodzące bomby które tylko czekają by kogoś zagryźć . Oczywiście mowa o ttb z normalnych domów a nie z patologi lub psów po przejściach .
-
[quote name='dog193']Cóż, z tego co wiem, to TTB bardzo łatwo się wkręcają w takich sytuacjach. No nie jest to dla mnie mądre i tyle.[/QUOTE] Nie znaczy to że każdy ttb na próbe dominacji ze strony innego psa go zagryza ;) Nie za przeczam że mój pies zaatakowany odda i nie odpuści , tylko sytuacja którą opisałam była całkiem inna , psy sobie ustalały co i jak a nie gryzły się . Każdy zna swojego psa (powinien) i raczej przewiduje jego zachowania w różnych sytuacjach , np. moja suka w identycznej sytuacji zaatakowała by tego psa i pogryzła a wcześniejszy pies by uciekł za moje nogi. Powiem nie skromnie że mój ttb jest bardzo cierpliwy jeśli o taki sytuacje chodzi .
-
[quote name='Pani Profesor']no, ale w kagańcu, więc w zasadzie interwencja nie polegałaby na rozszczepianiu szczęk u takiego misia :) a odciągnięciu (tak jak zrobiła autorka) choć przyznam, że nie zdecydowałabym się chyba na to z bezdomniakiem, którego 'możliwości' do końca nie znam. [/QUOTE] Nikogo nie odciągałam :) Podeszłam i powiedziałam "starczy" i zostawił psa. To nie była walka ..
-
[quote name='dog193']No nie wiem, czy w przypadku TTB to jest zbyt mądre :roll:[/QUOTE] Zależy na ile zna się swojego psa , ja wiedziałam co mój pies zrobi(miałam podobne sytuacje nie z naszej winy czyt. mój był na smyczy) , nawet jakby nie miał kagańca zrobiłby to samo , nie użył by zębów tylko siły . Tu nie chodziło o pogryzienie się (tamtemu również bo jakby chciał to by złapał zębami a nie zrobił tego), tylko pokazanie że sobie już nie życzy takich zachowań i jest silniejszy więc potraktował go na zasadzie "lepiej się odwal " . I jestem zadowolona z efektu , mijamy się codziennie , od 8 miesięcy nie podszedł.
-
Kiepska sytuacja , ale zachowałabym się tak samo z pewnością , no może dostał by szybciej kopa odemnie . My na dzielnicy mamy bezdomnego psa , od prawie 3 lat . Pies jest średni taki może 15kg , ludzie go dokarmiają , schronisko próbowało go łapać już kilka razy ale on teren zna lepiej od wszystkich więc nie mają szans . Więc pies od 3 lat rządzi na dzielni , nie daje obcym ludziom przejść z psami (swoim daje), ugryzł już kilka osób , pogryzł wiele psów a nikt nie jest w stanie go złapać . Z moją suką żył w zgodzie , schodził jej z drogi i nie podchodził , sielanka skończyła się jak przywiozłam psa . Co podchodził do nas to warczał nad moim,kładł głowe , pokazywał swoje więc zaczęłam go odganiać i takie podejście zdarzało się bardzo coraz rzadziej . Jak mój pies miał już rok biegał luzem pod blokiem w kagańcu , było bardzo późno pewnie koło 1 i nie spodziewałam się nikogo to na pewno ale ten bezdomny pies nas wyczaił i podszedł . Nie panikowałam , stwierdziłam że mój ma kaganiec i jak w końcu sobie tego nie wyjaśnią to będę do końca życia musiała na niego uważać i czekałam co sie wydarzy . Tamten podszedł jak zawsze warcząc i położył głowe na moim, mój już prawie dorosły pies się nie dał i wgniótł psa kagańcem w śnieg , musiałam trochę interweniować bo był wysoki śnieg i bałam się żeby pies się nie poddusił . Od tej pory (minęło 8 miesięcy) psy się ignorują , jak bezdomny nas widzi nawet nie warczy, ignoruje i żyjemy sobie spokojnie jak nigdy . Czasami warto zostawić psy same sobie , oczywiście mając pewność że to nasz wygra . Chiłki sąsiada też już nas nie atakują , raz pozwoliłam psu je pacnąć łapą (chciał się bawić) .
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
gops replied to omry's topic in Foto Blogi
Chomik! wilebie ją , świetna jest :loveu: -
[quote name='razed_in_black']i szkoda, że są proste, a nie profilowane, bo sama bym zamówiła[/QUOTE] Właśnie chciałam to napisać także . Jakby były profilowane było by lepiej . Ten niebieski prześliczny .
-
[quote name='Harley']Miał ktoś z was Pitmana z ćwiekami i używał go intensywnie nad wodą? Mieszkam nad jeziorami, i rzadko kiedy nie moczę psa na spacerze. Myślicie, że się nada dla psa codziennie brodzącego w wodzie(nie ma pełnego zanurzenia)?[/QUOTE] Skórzaną czy taśmową? Miałam i taką i taką z tym że raczej nie brałam ich nad wode, pare razy się zdarzyło przypadkowe ,nieplanowane wejście i obrożą nic było . Nasze pitmany nie rdzewiały .
-
Miałam drobne problemy z pitmanem w końcu stanęło na niebieskiej obroży z beżowym haftem . Ani brązu ani żółtej taśmy niestety już nie mieli . Cena bardzo fajna, mam nadzieję że będę zadowlona ;)