-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
gratuluje podjęcia tej męskiej decyzji o rasie drugiego psa i gratuluję świetnego wyboru :evil_lol:
-
ja wiem co nieco o silnym psie serio ,dla kogoś to może być smieszne bo mówie o k.17kg suczce ale ona potrafi mnie przestawić jak nagle mnie szarpnie . na kolcach było mi lżej po prostu ją ogarnąć czy na mieście gdzie dużo ludzi czy wieczorem gdzie dużo kotów, teraz bez kolców też sobie radzę ale bardzo za nimi tęsknie ;) i nie mówię że staffik będzie popylał bez, jak oba zaczną mną szarpać na lewo i prawo za kotem to nie ma zmiłuj dostanie na wieczorne spacery kolce trudno , suce nie mogę założyć jakbym mogła też by nosiła co jakiś czas. są psy i psy , jeden szarpią delikatnie mimo że maja 30kg inne mają 17 a maja powera i ciagna jak głupie, a na smyczy czuć jakby się miało 40kg , no cóż tak jest. waga to nie jest wyznacznik siły , porównać 19kg pit bulla lub staffika wytrenowanego koło 30kg boksera który będzie silniejszy ? oczywiście że te pierwsze , chociażby postawić je na torze do wp od razu będzie widać kto więcej przeciągnie. i ja znam moja suke wiem że na torze przeciągnełaby dość znaczne kg pewnie o wiele większe niż nie jeden 30kg pies. między innymi dzięki temu że ma dużą mase mięśniową , ukrytą pod luźna skórą, dotyka się mojej suki i czuć że jest jak skała na barach czy udach a największa zasługa to moje treningi które jej urządzałam i urządzam . żałuje że nie mogę jej sprawdzic na torze. może jak lepiej poznam ten świat zawodów to mi pozwolą poza zawodami spróbować :diabloti: chciałabym .
-
kolczatka to impuls , u mnie świetnie działało , jedno lekkie szarpnięcie-impuls pies był nagle spokojny , nie było szarpania się .
-
[quote name='Amber']Brumy to chyba nawet nie ma sensu traktować kolcami, bo chyba masz nad nią przewagę fizyczną ;). Kolce stają się przydatne wtedy kiedy pies waży prawie tyle samo co ty. Jej to myślę zwykła obroża wystarczy + metoda drzewa. Ewentualnie metalowy dławik jakby była bardziej oporna.[/QUOTE] za przeproszeniem gówno prawda :lol: a jak pies waży nie całe 20kg i próbuję Ci wyrwać bark bo chcę zjeść kota? wtedy kolczatka to fajna sprawa . i nie musi ważyc 40kg by przestawić człowieka zaufaj .
-
[quote name='Unbelievable']dokładnie, strasznie mi się nie chce tego oduczać ale chyba będę musiała :diabloti: ja Brumy za bardzo nie chcę kolczatka traktować, ale jak mnie wkurzy to w końcu kupię, tylko ciężko o taką na szyjkę 30cm :evil_lol:[/QUOTE] są takie są , u nas popylał w kolcach i jamnik i pinczer mini max 5kg więc są :lol: w alledrogo pewnie .
-
[quote name='Amber']Strach strachem, ale jak się ma takiego psa jak ja to nie ma wyjścia, trzeba go wybiegać bo inaczej będzie obgryzał ściany ;) Jak leje np. 3 dni to się zakłada przeciwdeszczówkę, kalosze i idzie się taplać w błocku. Jak pies jest hardcorem to jeszcze mu się to podoba :eviltong: To taka rada na przyszłość :evil_lol:[/QUOTE] spoko ja dam radę :evil_lol: nie takie rzeczy się robiło :lol: fakt że Miśka wytrzyma 2 dni bez porządnego spaceru ale Baster nie wytrzymywał więc wiem co nie co o spacerach w deszczu :loveu:
-
[quote name='Marta_Ares']u nas pada cały dzień :-( a miałam akurat wolniejszy dzień i chciałam z psami gdzieś isc :angryy:[/QUOTE] u nas pochmurno mega ale nie padało jeszcze , widać że będzie burza. ja zdążyłam pójść z suką rano na rynek to jakiś tam spacer miała , a teraz lipa bo strach wyjść .
-
[quote name='Amber'] Kurczę a ja dziś miałam ambitny plan pójścia nad Wisłę z Jarim i Cortiną, ale jak czytam wasze i swoje posty to mi się entuzjazm studzi :lol:[/QUOTE] idź idź tylko uważaj by was burza nie złapała bo u nas zaraz będzie lać , burzowo strasznie .
-
[quote name='Marta_Ares']najwyżej sprzeda po 2 latach jak nie spełni jej oczekiwań :diabloti: [/QUOTE] :evil_lol: no najwyżej ja wiem czego chcę i do tego będę dążyć .
-
jak wszyscy będą trzymać za nas kciuki to się uda :lol: serio ja jestem przygotowana na różne scenariusze, sporo o tym myślałam czy dobrze robię . sporo myślałam czy dam rade i myślę że dam bo gdybym tak nie myślała nie decydowałabym sie na takiego psa. ludzie bez doświadczenia radzą sobie z tymi psami , ja będę miała pomoc hodowcy także jakby coś się działo . z marzeń się nie rezygnuję , nie z tak błahych powodów . jakbym chciała spokojnego , kochającego wszystkich psa to bym wzięła psa innej rasy, serio mam świadomość że może być różnie . ja chce psa aktywnego , nakręconego bo taki mi jest potrzebny do sportu i staffik się idealnie nadaje i do sportu i świetnie się wpasowuję w moje wymagania, to jest to czego szukam i takiego będę miała . amen ;)
-
a no a ja ciągle miałam na myśli celową krzywdę , takiej przypadkowej to nie gwarantuję . dobra nie ciągne tematu , mam zajebistego psa na tym zakończmy :lol: i staff też będzie zajebisty .
-
Martyna ale TY mówisz o przypadkowej krzywdzie , a ja mówie o celowej ;) przypadkiem to ja miałam rozwalony nos i wargę z 10 razy . właśnie w przypływie miłości .
-
no i wszystkich chętnych zapraszam na spacer ;) a za rok będzie można mnie i mojego staffika morderce spotkać na wielu wystawach . :lol: a jak ktoś ma ochotę to na parę dni na mazury na działkę . tak sobie myślę że zacznę jak każdy tylko słodzić jaki to mój pies jest zajebisty :lol: bo w sumie jest . a u nas zaraz będzie burza :roll:
-
oczywiście że mogę ,Miśka też nikomu krzywdy nie zrobiła , i staszek też nie zrobi . myślisz że będę go szczuła a potem puszczała luzem po osiedlu ? wychowam tak że nie będzie szukał zaczepek a jak będzie z charakteru rozbójnikiem to będzie po dzielnicy chodził w kagańcu a na polach luzem. ja serio nie widzę żadnego problemu , to niektórzy lubią się czepiać słówek ;) i uważają że znają mnie i mojego psa lepiej niż ja, również do nikogo konkretnego nie piję. mój staffik będzie tak wybiegany że będzie miał w tyłku inne psy , będzie miał dobry socjal , dużo ruchu i krzywda mu się nie stanie ani nikomu innemu. przy okazji , chętnie kupie jawza jakby ktoś miał na sprzedaż :)
-
a jeszcze więcej :evil_lol: mój samiec nie będzie kastrowany bo będzie jeżdził na wystawy :lol: i gwarantuje wszystkim że nikomu krzywdy nie zrobi .
-
a jeszcze napiszę więcej . co jak ludzie maja pare ttb? mają 2 agresywne ale nie jak Miśka tylko tak że chętnie by pozabijały każdego psa i biorą kolejnego ? trzymają osobno by się nie pozabijały . tego nie rozumiem :lol: ale taki lajcik jak mam z suką to mały problem jest . i życzę każdemu tak posłusznego psa jak mój. może ja zwyczajnie pisze za dużo o problemach a za mało o pozytywach , chyba trzeba to zmienić bo wychodzi że moja suka to diabeł .:lol: ale nie lubię udawać że wszystko jest ok i nic się nie dzieję mam super bezproblemowego psa itd idąc za moda na dogo powinnam iść na aglity i udawać że wszystko jest ok. wiem że tak wiele osób robi , oczywiście nie mówię kontretnie o nikim a na pewno nikim kto się u mnie udziela w galeri. ja serio mam zajebistego psa ;) tylko trzeba ją poznać .
-
[quote name='BBeta']Szczerze mówiąc podziwiam Cię, że mając problemowego psa decydujesz się na kupno TTB i to w dodatku samca :eviltong: ;)[/QUOTE] bo wiem że dam radę , wiem jakie mam marzenia i je spełniam :lol: i jeszcze co to znaczy problemowego , to że nie kocha każdego napotkanego psa a właściwie suki to dla mnie normalne, jest dorosłą , charakterną suką jakich wiele nie musi kochać każdego , innych problemów brak, bo jest bardzo karna, posłuszna co może potwierdzić każda osoba która poznała ją np.Agnes , nawet jak chciała wpieprzyć Azie [*] potrafiłam ją odwołać w połowie drogi jednym słowem , od staszka też nie wymagam miłości do wszystkiego co się rusza, ma się słuchać i nie rzucać tyle wystarczy mi do szczęścia .
-
wiem wiem, nie wymagam od staszka że będzie spokojnie patrzał , dlatego pod blok nie będą razem chodzić bo akcje mamy pod blokiem zazwyczaj im dalej od domu tym Miśka mniej bitna no i ona do całkiem obcych psów nie jest tak źle nastawiona, ostatnio chyba się zestarzała bo potrafi przejść tylko warcząc czy też zjeżąc się . albo nie reaguję wcale i jak pozwolę się powąchać jest ok dopuki inny pies nie zagląda jej pod ogon ale to jest według mnie wybaczalne zwyczajnie tego nie lubi. trochę jej dupa siadła ostatnimi miesiącami , no i nie ma mojego brata , wychodzi tylko ze mną , ewentualnie z mamą ale to rzadkość , brata się nie słucha wcale i z nim się rzuca mimo że on jej w żadnym wypadku nie szczuję , jest bardzo w porządku i robi to co mu każe robić ale Miśka go traktuje chyba jako przedłużenie smyczy tylko i ma go w tyłku na spacerze i robiliśmy wiele prób by to zmienić z marnym skutkiem , na szczęście on wychodzi tylko rano, ewentualnie w południe jak mnie nie ma. ze staszkiem będzie spędzał więcej czasu bo jest mi potrzebny do treningów :evil_lol: ktoś musi mi nieść ciężarki itd więc myślę że przyłoże się od małego by i mnie i jego słuchał tak samo . co do kagańca to nie wiem o co jej chodzi , wiem że jest lepszy bo ja mam w tej chwili 4 kagańce , a wciągu jej życia mieliśmy z 10 i najlepsze są skórzane paskowe bo nawet jak mnie w nogę walnie to nie boli .
-
chyba do nich zapukam niedługo na spokojnie bez psa poproszę by zamykali ogródek i żeby na klatce i pod klatką chociaż ją na smyczy trzymali, potem niech puszczą jak się upewnią że mnie nie ma ,może w końcu po takim czasie zrozumieja , ostatni raz prosiła z rok temu. ja mam o tyle źle że to moja może zrobić krzywdę , tamte pewnie też w jakimś stopniu ale były sytuację jak to moja już wgniatała je w ziemie i próbowała kąsać w szyje, na szczęście kąsa a nie trzyma i dusi . ta co chodzi na smyczy jest mega szybka kiedyś mi moja pokąsała a moja biedna nawet nie zdążyła jej raz złapać , bo jakby złapała to by już nie wypuściła więc może lepiej , ona tez kiedyś rzuciła się na Basterka 14letniego ślepego małego psa i zrobiła mu rany na uchu , brat wziął suke na ręce wtedy a nie pomyślał że ona zaatkuję Bastera , wtedy nas przeprosili ale co z tego jak Baster odreagował to 30min atakiem padaczki. na szczęście mamy takie suki a nie psy , i te suki atakują tylko suki więc myślę że małemu staszkowi nic nie grozi ale na pewno suka będzie go bronić jak kiedyś Bastera. wiem tez że pod blok psy będą chodzić osobno , czy z rana czy na wieczór na siku , będę brała oba tylko na pola/parku/lasu czy na rynek więc będziemy szybko przemykać po osiedlu a tam będą miały luz . kupiłam Miśce na bazarku kaganiec , dzięki Martens jest dobry :lol: i ma w nim więcej luzu niż w fizjologu , jest lżejszy , nie tyka nosem więc idealnie ale strzela mi jakieś fochy i nie lubi go dziwne , może pachnie innym psem ? spróbuję go może przewietrzyć i czymś wypsikać . wybraliśmy imię dla staffiora , ale to może na razie nie będę pisać .
-
fajna koszulka :lol:
-
gdyby to było takie łatwe to już dawno bym zadzwoniła rzecz w tym że to sąsiedzi z tej samej klatki i mijam się z nimi po 100 razy dziennie , najczęściej bez psów , są to bardzo mili starsi k.70 ludzie tylko nie rozumieją że maja głupiego psa który atakuję , wiecie z ogródka krzyczą na nią itd ale wiadomo że to nic nie daję , moi rodzice bardzo ich lubią i mieli by mi za złe jakbym zadzwoniła na nich na policję , z tym że nie chcę mi się już tłumaczyć. po akcji jak moja ja pogoniła potrafili dobre 2 miesiące zamykać ogródek i na klatce i obok klatki trzymać ją na smyczy puszczali dopiero jak się rozejżeli czy psów nie ma ale widocznie znudziło im się to , czas może im przypomieć . może przypadkiem ją kopne albo dostanie gazem ale zawsze mi szkoda suczka jest już starsza z wielkim guzem na łapie . to jedna suczka mam jeszcze 2 które nas atakują i tu chyba będę dzwonić bo jedna to pudlica królewska a druga to ta suczka sąsiada co rano się złapały ale ona w 99% jest na smyczy a jak nie jest i nas widzą to robią szybki połów i łapią. nie wiem czy policja zareaguję jak powiem że atakuję mnie duży pudel ;) tego psa kopnęłam już parę razy bo nie chcę by Miśka się gryzła z pudlem , w przyszłości będziemy mieli pudle, a na pewno rodzice będą mieli i chcę jej nie lubienie pudli wybić z głowy. trochę się pożaliłam i mi lżej :lol: wróciliśmy z ryniacza , mam GROSZEK! HA :lol:
-
[quote name='Migori']Ale żarówiasta! Świetnie wygląda. Podoba mi się. Ten łańcuszek to wielkości xl rogzowego ? Nas dziś z klatki chciał przegonić pekińczyk. Mało się nie udławił tym szczekaniem. A pańcio biedulek, nie mógł pieseczka utrzymać. Ludzie to parapety.[/QUOTE] wydaję mi się że albo taki sam albo minimalnie większy , bo DS ma różne rozmiary zależy na jakiego psa mniejsze i większe też są . a no są różni ludzie ja siedze w domu jeszcze i słyszę pod oknem jak suka sąsiada co chwila podbiega do jakiegoś psa i go gryzie bo oni sobie pielą a ogródek otwarty, na szczęście idąc na rynek nie muszę iść tamtą stroną ale strasznie mnie korci by dać im nauczke i puścić Miśke w kagańcu luzem tak jak oni maja w dupie innych to ja bym chciała mieć w dupie ich , ich suka jest cwana jak pies się boi/nie oddaje jak Miśke raz jedyny z naszej winy brat wypuścił z samochodu i nie zauważył że ona lata to Miśka się rzuciła a tamta cała wystraszona sąsiadka spanikowana darła się na moją , a ja spokojnie złapałam moją i wzięłam na ręce podałam bratu i odeszliśmy , nie wiem w sumie czy coś jej było i mnie to nie obchodzi bo to był tylko jeden raz z naszej winy a tysiąc razy była ich wina bo ja staram się zawsze mieć psa na smyczy a ich zawsze jest luzem i podbiega , a ja muszę trzymać moja rzucającą się gdzie tamta próbuje podgryzać . raz wypadła mi smycz z ręki ale na paawdę wypadła , śliska była i wyszarpnęła mi się suka w kagańcu poszła na suke sąsiadke tamta zaczęła uciekać do ogródka i sąsiad ledwo zdążył bramke zamknąć przed moją nie wiem co by jej zrobiła kagańcem pewnie tylko wgniotła w ziemie ale przynajmiej wiem że tamta cwana tylko jak moja jest na smyczy. a większa dobre 10kg od mojej. nie wiem czy kiedyś się nauczoną zamykać ogródek lub trzymać psa na smyczy. jeszcze napiszę że moja Miśka nie jest agresywna aż tak do innych psów , ale do tej i jeszcze 2 innych suk na osiedlu pała wielka nienawiścią bo tamte ją atakują ciągle . na inne ewentualnie się zjeży, poburka pod nosem ale nie robi takich akcji . powiedziałam sąsiadce że za pare miesięcy będziemy mieli szczeniaka i nie życzę sobie by jej suka choć raz do niego podeszła bo zacznę dzwonić na policję w końcu , chyba zrozumiała zobaczymy .
-
[quote name='Agnes']Te se kupie DS:diabloti: za jakis czas:diabloti: Bardzo fajnie sucz wyglada w lancuszku :) i szerokosc dobra i kolorek super, takie pozytywny :)[/QUOTE] a se kup :lol: dzięki [quote name='a_niusia']gops to bardzo brzydko sie tak wszedzie chwalic ;P[/QUOTE] spadaj :evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/821/zdjcie0370b.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/7451/zdjcie0370b.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/818/zdjcie0367y.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1557/zdjcie0367y.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] codziennie z suczą chodzę na rynek , zachowuję się nawet dobrze tylko coś jej sie odwidziało i przestała lubić kaganiec jak założe idzie jak na skazanie a tam to niestety mus . rozpieprzyli mi pola i zrobili ulice :mad: muszę znaleźć jakieś nowe przejście na dalsze pola bo przez ulice to niebezpiecznie przebiegać w tamtym miejscu . dziś akcja kot nr 2 , tym razem jak nas zobaczył czmychnął piętro wyżej więc mogłam spokojnie zejść , powiedźmy spokojnie bo z głupkiem na smyczy który chciał koniecznie iść do góry . wczoraj wieczorem złapała się za łby lekko z sąsiadką , sąsiad nie utrzymał k.15 kg suczki i popuściła mu smycz na szczęście trwało to 10sec dostały po łbach i puściły , żadnej nic nie jest tylko trochę kłaków pofruwało. no i znowu dziś mega gorąco aż nic się nie chcę a zaraz muszę lecieć na rynek po zakupy .
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
gops replied to Vectra's topic in Foto Blogi
a ja mam oczko wodne na działce i mi co roku się tam te gówna zalęgają :roll: trzeba wyławiać. widać po Rekinie że schudła , a Andzia jakby trochę większa :lol: -
[quote name='*Monia*']Ładny kolor obróżki i fajnie na Misi wygląda, ale to koło do smyczy by mogło być trochę mniejsze ;). Co do kota na klatce to nie zazdroszczę :shake:. Moje psice mają względem kotów różne zamiary (jedna ogłuszyć i przegonić wroga a druga chce się zapoznać z dziwnym stworzeniem) i o ile jak z Shiną kociska spotykam to może ewentualnie trochę pociągnie i da sobie spokój to z Hexą mam nie dość że ręce pourywane jak w porę nie upomnę to jeszcze czarnuch się wyłącza i muszę "prosić" o zainteresowanie moją skromną osobą :mad:. Jak idę z dwiema to obie chcą do kota tylko w różnych zamiarach więc muszę kociska dojrzeć pierwsza żeby nie pofrunąć znienacka...[/QUOTE] dzieki , mniejsze kółko to cieńszy łańcuszek a nie może byc mniejszy bo bym się bała że zerwie :lol: z kotami to u nas codziennie akcje , wieczorami wychodzi tego pełno niestety a Miska chce pozabijać . [quote name='Bobryna']Świetna obroża :-D A propos kotów atakujących psy, przypomniała mi się opowieść mojego chłopaka, jak szedł z pieskami i zaatakował ich (a raczej Czesia) kot i zamiast ratować jamnika biorąc go na ręce czy coś, mój luby zdjął piankowego klapka-japonka ze stopy i trzasnął niczego nieświadomego kotecka :roll: Jak to usłyszałam nie wiedziałam, czy śmiać się czy wściekać :p[/QUOTE] dzięki . nieźle , raz mi suke zaatakował kot biedna nie wiedziała już co robić :lol: a taka cwana niby a jak kot na plecach wylądował to spanikowała [quote name='Vectra']Obroża od Marty ? bo tak po metce mniemam. Lubię jej wyroby , są fajnie zrobione i lubię ich cenę .... Trzeba się zgłosić po kolejny trójnik ;) kolor jednej części zgapię od Misi ;)[/QUOTE] tak od Marty DS . no sa tanie dość , ja również bardzo lubie ich obroże . wezmę jeszcze jedną taka chyba tylko różową :diabloti: kocham różowy na mojej suce.