Jump to content
Dogomania

_bubu_

Members
  • Posts

    11624
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _bubu_

  1. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']A ja mam nadzieję, że to nie kolejne złudne obietnice... W grudniu też miało być...[/quote] to samo pomyślałam... bede sie cieszyć jak zobacze..
  2. [B]kolejny staruszek potrzebuje pomocy ! Znalezniony śpiący na trawniku w deszczu :( ślepy, zapchlony i chudy :([/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/spiacy-w-deszczu-stary-slepy-bez-checi-do-zycia-zywiec-dt-pilnie-potrzebny-126580/[/URL] [I][B][SIZE=3][COLOR=dimgray][U]A to właśnie to psie nieszczęście... :placz::placz::placz:[/U][/COLOR][/SIZE][/B][/I] [U][I][B][SIZE=3][COLOR=dimgray][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/414/588f7aec02f5ececmed.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/B][/I][/U] [U][I][B][SIZE=3][COLOR=dimgray][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/420/9d11085600ea7f2emed.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/B][/I][/U]
  3. z dnia na dzień coraz lepiej :) tak trzymac :)
  4. o nie :( jaki pech :( to była wielka szansa a tu nic :shake:
  5. Dziadzio dostał imię Piwko - bo znaleziony koło browaru. Jest teraz w lecznicy , w trakcie badań. Zostanie tam na 3 dni. Potem trzeba zadecydować co dalej. Szukamy tymczasu u kogoś kto się dziadziem zaopiekuje. Pchły biegały po nim stadami. Został odpchlony. Za 3 dni kąpiel.
  6. tańszego hoteliku nie znajdziemy. W lecznicy doba to 10zł plus karma. poza tym Dropsik jeszcze nie ma do końca ustawionych leków . Te co bierze na stawy będą teraz zmieniane bo nie pomagają. także narazie musi być jeszcze pod kontrolą weterynarza. koszty utrzymania Dropsika wyszły duże przez leczenie. a na to nic nie poradzimy . tu tylko bazarki mogą pomóc.. albo dom tymczasowy .
  7. brawa dla dzielnej kici :) myśle ze Mija jakby miała wybór to by wybrała sobie inną nagrodę niż tabletke na robale :evil_lol: no ale może przez pomyłke ją jednak zje ;)
  8. takie male starczy? tel. 515242723 adopcje.bielsko@interia.pl
  9. Worel - masz PW :) bardzo sie cieszę że będą pieniążki, Reksiowi kończy się karma, trzeba kupić nowy worek. No i leki.
  10. to było zaraz koło bloku. Z pewnością wszyscy mieszkańcy widzieli go z okien. na szczęście jedno z tych okien należało do BUDRYSEK . pokazała mi go mówiąc " tam leży jakiś martwy pies " i tak też wyglądał..
  11. ten psiaczek musi być w warunkach domowych, w ciepełku pod troskliwą opieką. jest taki leciwy i słabiutki... mam nadzieje ze się nie okaże jutro że wymaga jakiegoś leczenia. moze jak się go odkarmi to odzyska troche siły. On potrzebuje człowieka przy sobie bo jest przerażony. mysle ze mieszkał w domu. chętnie uwinął sie na kocyku.
  12. Bąbel powoli się zadomawia. chociaz przyjechał mocno zestresowany i zdezorientowany. najpierw porwała go do auta BUDRYSEK, potem pobyt u Hund, potem wizyta w lecznicy, pobyt u mnie, transport do Warszawy z doddy, na miejscu jeszcze pobyt w domu anaana i dopiero domek docelowy. Także podróż była długa i różnorodna. Ale Bąbel jest już na swoim :) zapoznał sie juz z kotami , a raczej w ogóle nie zwrócił na nie uwagi :) Pani Bąbla ma taki sam spokojny charakter jak Bąbel więc mysle ze dobrze do siebie pasują :) Chodzi za nią po cichutku krok w krok. Zdjęcia bedą za jakiś czas. powodzenia Bąbelku!
  13. jutro bedzie miał robione badania. bardzo pilnie potrzebny tymczas :-(
  14. [COLOR=Red][B]PILNIE PROSZę O POMOC W SZUKANIU TYMCZASU DLA DZIADZIA ZNALEZIONEGO DZISIAJ śPIąCEGO W DESZCZU... :placz::placz::placz: [/B][/COLOR][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zywiec-staruszek-znaleziony-przy-drodze-pilnie-potrzebny-dt-pomozcie-126580/[/URL]
  15. dziadzo leżał na trawniku zwinięty w kulke i spał. deszcz na niego lał... myślałyśmy że nie żyje. Ale po pewnym czasie wstał i zataczając się, ruszył niepewnie przed siebie.. jakby po omacku. Nie wiem czy on cokolwiek widzi. Jedno oczko ma całe białe. Porusza się bardzo powoli, niepewnie i ostrożnie. jest wychudzony , pod futerkiem sterczą wszystkie kości. W samochodzie rzucił sie na bułkę. Cały jest w odchodach pcheł. Jest słabiutki , z pewnością wyziębiony. leży tylko zwinięty w kłębek. Jest kompletnie zdezoriientowany. Leżał na deszczu jakby nawet nie rozumiał że trzeba sie gdzies schowac. Chyba niedawno ktoś go wyrzucił , jest bardzo zimno a on by z pewnością nie przeżył w takich warunkach długo. prawdopodobnie ktoś go wyrzucił z samochodu bo w okolicy nikt go nie zna , a daleko by nie zaszedł. Dziadzio ma na pewno ponad 10 lat. Jutro jedziemy do lecznicy go przebadać. I musimy jutro zadecydować gdzie go umieścic. A wyboru niestety nie mamy żadnego. W lecznicy koszt pobytu za dobe to 25zł. Nie damy rady takich pieniędzy uzbierac. pilnie potrzebny dom tymczasowy dla dziadzia. pomózcie znalezc dla niego bezpieczne miejsce i osobe która otoczy go opieką.
  16. a tak wypucowany Bąbel czekał na transport zanim wyruszył w podróż [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4655/dsc0378bb0.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/2655/dsc0376dw6.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4860/dsc0380gt9.jpg[/IMG]
  17. ile jasiu ma ogłoszeń :loveu::loveu: teraz tylko czekać na telefony :)
  18. pieniążki dotarły :loveu: bardzo bardzo dziękuję w imieniu Reksia :)
  19. ja myslałam że Klaudus żartuje że przyjedzie z Mikim odwiedzić Dropsika i Tinke. A tymczasem patrze :crazyeye: a tu Miki we własnej osobie :) Nie powiem żeby miał zachwycona minę :lol: raczej jakby chciał powiedzieć , czemu mnie tu przywlekłaś bez mojej zgody? Miałem dzisiaj zaplanowany przeciez maraton po ogrodzie a potem drzemke na moim pieknym łóżeczku. No ale jednak dzielnie poczłapał na spacerek z Dropsikiem. chyba nie byli zachwyceni ze swojego towarzystwa bo wola byc w centrum uwagi a tu się musieli dzielić :) Miki wygląda prześlicznie :) taki dostaojny staruszek. kondycja niczego sobie :razz: bardzo się cieszę ze mogłam go zobaczyć po takiej przemianie :) dzieki Klaudus ! tup tup :) i z Dropsikiem :)
  20. anaana bedzie jechać do Łatka podpisac umowę adopcyjną to może zrobi zdjęcie :)
  21. widać , że Tinka czuje sie już troche lepiej. Chętnie wychodzi na krótkie spacerki. Jeszcze słaba, szybko sie męczy ale widać że chce. Wyniki badań nie są jeszcze dobre ale są lepsze i to najważniejsze :) dzisiaj Tinka w końcu coś zjadła :multi: troszke grysiczku, więc apetyt wraca . leczenie idzie do przodu :) a co do finansow to nie jest tak wesoło. rachunek bedzie podliczony na koncu miesiaca i z pewnoscia bedzie duzy.. badania , leki, pobyt w lecznicy. dzisiaj kupowalam lekarstwo w aptece za 90zł :shake: nie wiem ile to wszystko w sumie wyjdzie . Co do domku to domek czeka :) czeka tez towarzysz z kojca Tinki . Psiaki mieszkały w schronisku razem 10 lat. W nowym domku zamieszkają razem. Takie są plany. Mam nadzieje ze to dojdzie do skutku ale roznie to bywa wiec jeszcze sie nie cieszmy. Najwazniewjsze żeby Tinka wyzdrowiała. Wtedy bedzie mogła jechać do domku.
×
×
  • Create New...