Aniu, śliczne zdjęcia! :multi: Dziękuję, jedno już "podkradłam" na bazę
Ciężko było modelowi zrobic zdjęcie, bo zachowywał się jak król leń, jedynie się podnosił, jak się Vicek zbliżał hihi, dopiero następnego dnia odżył i latał już u siebie jak nowo narodzony.
Dziękuję Aniu za bardzo miłą gościnę! Twoje psy są niezwykłe, przyjęły mojego bez jakiegokolwiek, najmniejszego focha, od razu jak członka stada :lol: i tak też się tam czuł, zupełnie jak u siebie w domu. Nie było spięć między psami, masz fantastyczne stado :multi: