-
Posts
2495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada
-
ale cudowne zdjęcia i spotkanie, po prostu rewelacja! Musiało byc wspaniale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
I oczywiście gratulacje dla mamusi. Poza tym otrzymała cudowne imię, uwielbiam wszystkie Charlotte :loveu: A teraz niecierpliwie Aga czekam na Jagę i jej aniołeczki!!!!!!!!! :multi:
-
Azunia [*] Czekam na nowe zdjęcia, widziałam dzisiaj u Izy w aparacie, że macie z niezłych szaleństw :lol::lol::lol::lol:
-
GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!! Pierwsze zdjęcie mnie oczarowało zupełnie. Właśnie jęczę przed monitorem i pokazuję komu się da. Jest cudowna!!!
-
Dzięki, czekam niecierpliwie na zdjecia Izy z dzisiejszego agilitowego spotkania i na pewno wstawię nowe Weszłam na Twoją stronę, masz cudne psy!
-
Gratuluję kastracji!!!!!!!! :multi::multi: Cudownie zaczyna Axelek pracować, jestem pod wrażeniem jego charakteru!!!!!!!!!
-
Czekam z ogromną niecierpliwością na charcikowe i grzywkowe dzieci Trzymam za Was dziewczyny mooocno kciuki!
-
Dziękuję :lol:
-
Aaaa, Karenina!! Cudna ta Twoja dziewczynka! :loveu:
-
Gratuluję! Uściski w łapki dla suczki, dzielna dziewczynka Ja już zapomniałam jaki przeżywałam stres przed sterylizacją Saruli, to juz tyyyyle czasu temu było, ale jestem zachwycona, super sam zabieg przebiegł, nie ma macicy, więc nie jest narażona na ropomacicze, nie ma ciąż urojonych, nie tyje (je hillsa light, chociaż teraz będę musiała się na seniora przestawić..), jest super :multi:
-
Nie łatwo jest zostać dobrym groomerem.. I nie wystarczy zakup sznaucera :diabloti: takie moje przemyślenia... Najlepszymi fryzjerami danej rasy, są hodowcy, a żeby się czegoś u nich nauczyć, trzeba miec znajomości, a wiadomo o to nie jest łatwo.. Przeważnie jeżeli ktoś jest wystawcą, wystawia jedną, dwie rasy (może się wtedy wśród znajomych douczyc), a najlepsi wystawcy strzegą swoich tajemnic. Chociaż.. jak na wystawie widzę fantastycznie przygotowanego psa, to często otrzymuję odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie..
-
cudowna wiadomość! :multi:
-
Masa ludzi po prostu się nie zna. Często widuję rasopodobne pieski, kupione najczęściej na rynku, targu - jako "czysta rasa". Nieraz właściciele czują się oszukani, często też twierdzą, że skoro kupili yorkshire, jest to właśnie pies tej rasy, nawet jak waży 20kg ;) Taka mentalność..... a skoro chętni na kupno są to i sprzedaż kwitnie...... :shake:
-
Agata, zdjęcia - rewelacja!!!!!!!!! :multi:
-
Sklepy nie mają prawa sprzedawać psów z rodowodem, a raczej hodowcy nie mają prawa sklepom sprzedawać szczeniąt... Znam sklep, gdzie szczerze uświadamia się odbiorców, że szczenie nie jest z rodowodem, ale ma ksiażeczkę zdrowia, szczepienia, je dobrą karmę i jest pod kontrolą weterynarzy, co akurat jest prawdą.
-
Zdjęcie jak najbardziej jest wymiarowe i zgodne z regulaminem! :lol: A maluchy są przecudne, zakochałam się w chartach po uszy :loveu:
-
Moja Salula też ma cudowny zapaszek łapeczek :loveu::evil_lol:
-
Uważam, że mieszkanie psa na działce, to świetne wyjście, ale tylko TYMCZASOWE! Powinnas psu znaleźć albo dom, albo wytłumaczyć rodzicom, że skoro kochają psa, to nie mogą go skazywać na samotność - w przyszłości. Poza tym.. Pies wiekszość czasu jest poza Waszą kontrolą.. Zimą domek nie wystarczy, pies zamarznie, chyba, ze będzie miał budę, albo dom z ogrzewaniem.. Bo jak wiadomo w domku nieogrzewanym psu będzie za zimno.. Pies w małej budzie się ogrzeje swoim ciałem, a w takim domku po prostu sobie nie da rady A na kleszcze mogę polecić Fiprex w pipecie i koniecznie bądź czujna, czy z psem się nic nie dzieje, po kleszczach. Ciesze się, że przygarnęłaś znajdę. Mój wujek też w lesie ostatnio znalazł i przygarnął suczkę, pewnie ktoś ją wyrzucił :angryy:. Suka to mieszaniec Husky, prawdopodobnie po sterylizacji... Co sie dzieje w trakcie wakacji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :shake:
-
Nasi Bracia Mniejsi potrafią do nas wracać.
Dada replied to al-ka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też wierzę w to, że zwierzęta również tak jak my, mają własna duszę. Magik jakby wiedział, że ma niewiele czasu, dawał mi ponad sto procent z siebie. Spał na moim brzuchu, plecach, wtulony, najchętniej cały czas by całował, a z radości prawie mnie przewracał, nawet jak nie widział mnie dosłownie minuty. Mój skarb... :placz: -
Bardzo mi pasuje untangle remover z Ring 5, zdecydowanie pomaga przy rozczesywaniu,
-
Grabki, krótych używam - marsa, wyciągają jedynie podszerstek, nic nie ucinają. Natomiast nożykami - też marsa, czasami zdarza mi się uciąć włos :roll: dlatego wolę resztę skubać palcami niektóre rasy praktycznie tylko palcami robię, np terier irlandzki
-
miałam okazję zobaczyć jedno z Twoich "szczeniąt" - bo przecież to już dorosłe psy, jest urzekający! W ogóle tajgany są piękne!!
-
a co powiecie o trymowaniu najpierw grabkami, a później palcami...? Tak jest mi lżej i szybciej..
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Dada replied to kell46's topic in Pogryzienia
Ja sobie nie wyobrażam psa wybiegającego luzem przed drzwi i broniącego terytorium - atakiem - za szczeknięcie psa (TO SŁOWA WŁAŚCIEIELKI AMSTAFFA), to jakiś horror, ciekawe jak ktokolwiek miałby się obronić, niezależnie od tego czy ma psa na rękach, na smyczy? Dorosły mężczyzna mógłby sobie nie poradzić w takim wypadku.. Najbezpieczniej by było chyba znosić psa w klatce czy transporterze, albo nie wychodzić wcale. Psy nie wbiegły do mieszkania, a znajdowały się na klatce. Gdyby ujadające pieski wybiegły z domu broniąc "swojego terytorium" na klatkę i gryzły Amstaffa idącego z właścicielem na spacer po nogach np, a ten zrobiłby krzywdę pieskom, to na pewno byłaby inna reakca forumowiczów. A mnie na prawdę nie obchodzi czy pieski były na klatce na smyczy, czy ta smycz się ciągnęła, bo nie zmieniłoby to w jakikolwiek sposób biegu wydarzeń.. Gdyby mój pies wybiegł z mojego domu, a ja przy wyjściu gości nie dopilnowałabym go i zrobił krzywdę psu czy komukolwiek, to czułabym się za to odpowiedzialna, właściciele psa natomiast nie mają najmniejszych skrupułów... -
Moja awersję ma do Amstaffów, jednej suki nie tolerowała i między nimi były spięcia. Jak podchodziła bliżej do obcego amstaffa i obwąchała to było ok, ale z daleka się rzucała. W sumie u mnie pomaga na wszystko nakręcenie suczy na zabawkę, ma jedną piłeczke piszcząca za którą oddałaby życie. Tylko na spacerze ją mam i schowaną, wystarczy zapiszczeć i już jest obok mnie. Cwiczy też na piłeczke i zabawy, po prostu za nią szaleje, ale nie jest dla niej na codzień dostępna - jest formą nagrody