Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. Będę wam do znudzenia pokazywać ten filmik aż ktoś wreszcie doceni Amilkowe starania o ludzkie wzglądy [URL]http://aressel.wrzuta.pl/film/yzJxdeXrn3/[/URL] __________________
  2. [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/6669/zytka4nj4.jpg[/IMG] Ten pies mnie obala. Godzinami mogę patrzeć jak leży na tej budzie i wyobrażać sobie jak pięknie wyglądałaby na dywaniku przy nogach właściciela.
  3. To jakś obsesja z tym, że ma być młody. Raptem wszyscy chcą sobie wychować psa. Eksperci od wychowywania i od siedmiu boleści. :mad:
  4. No taka jest prawda, mała szansa aby ktoś zdecydował się na psa w takiej sytuacji.
  5. maleńki pieeczek czeka na kogoś kto zastapi mu mamę
  6. Ziutka, faktycznie mówiłaś tak !!! Kurcze to trzeba rozmnożyć obrożę szczęścia. Ile suk mamy w schronisku?
  7. Moja Zytka chciałaby poleżeć przy nogach swojego człowieka. :-(
  8. a co po 20 grudnia?
  9. [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/3793/cycekbw7.jpg[/IMG] kto wie co to?
  10. Ha, no to wszystkiego najleprzego z okazji urodzin:Rose::Rose::B-fly::tort: A ja zaczynam sie zastanawiać co się z tymi suniami dzieje. W schronisku bidulki takie, grzeczne że aż do przesady, potulne, łagodne. Wychodzą na zewnątrz zaczynają szleć. Zaczynam sie obawiać gdy opowiadam komuś o psie do adopcji :cool3:
  11. pewnie by sie przydała, ale narazie przychodzi do mnie i gania moje kotecki. :evil_lol:
  12. Nie od dziś mam do czynienia z psami i byle zęby mi nie straszne, a za Kacpra to bym go ze skóry wytrzepała jakby trzeba było :evil_lol:
  13. Kotti masz całkowitą rację. Opiekunowie powinni zwracać uwage na takie rzeczy, pies był w schronisku stoasunkowo krótko ale to nic nie tłumaczy. Nie wziełaś go z ulicy tylko z miejsca skąd powinny wychodzić psy zdrowe. chyba że właściciel świadomie decyduje sie na psa chorego. Przepraszam, ja również przyczyniłam się do twoich kłopotów choć nieświadomie. Nie wiedziałam, że Sonia ma tę dolegliwość. Co prawda raz wydawało mi się, że kuleje ale zostałam uspokojona, że lekarz ją widział, nie stwierdził nic niewłaściwego i że mi sie wydaje że kuleje.
  14. Szyszka dziekuję że pomyślałaś o naszym maluchu.
  15. Kuleczko co raz jasniejsze to światło w tunelu.;)
  16. Miło słyszeć,że Marysieńce dobrze się wiedzie. To moja ulubienica schroniskowa, gdy ja zobaczyłam pierwszy raz od razu postanowiłam szukać dla niej super domku. No i domek sam sie znalazł. Nie martw się że mało je, wszystkie psy po wyjściu z naszego schroniska nie chcą jeść. W schronisku jedzenia mają aż za dużo, a ze nudu bo obsługa prasy im nie daje do czytania- to jedzą, jedzą i tyją. Niektóre są jak balony. To chowanie jedzonka to chyba pozostałość z czasów przed schroniskiem. Pytanko: czy Marysie wypatrzyłaś na dogo?
  17. Bardzo bym chciała aby znalazł się domek gdzieś blisko. Abym mogła odwiedzać Kulkę. Nie bywam często w schronisku, ale zawsze gdy do niej idę wykraćka się z budy i pomacha mi ogonkiem. Czeka, aż sobie pójdę i ma zawsze nadzieję że tym razem jej nie zostawię - a ja? :placz: Czuję sie tak jakbym ją zdradzała. :placz:
  18. No, niezły tekst :placz::placz::placz::placz:. Zawsze mnie boli i nie umię się z tym pogodzić dlaczego ludzie uzurpują sobie prawo do decydowania o życiu lub śmierci maluchów. Ludzie chcą pełnić rolę Boga? Zamordowanie dziecka jest zawsze morderstwem najokrutniejszym, bez względu czyje to dziecko - ludzkie, psie czy inne.
  19. Wczoraj Kacper miał starcie z pitbulowaty psem. Mój biedak został zaatakowany z nienacka, Nie miał nawet możliwości przyjęcia odpowiedniej pozycji by sie utrzymać na łapach. Od ostatniej choroby łapy nie są pewne w działaniu i byle popchnięcie zwala Kacpra. A tu takie psiko w niego rąbnęło. Kapcio z hukiem runął na glebe. Na szczęście pies miał smycz (trzy metrowa)którą był przywiązany do stojaka na rowery, więc szybko go odociągnęłam od leżącego Kacpra. Psisko się odwróciło i do mnie z zębami. Byłam przygotowana na taką reakcję i udało mi sie utrzymać smyczą, zawieszając go w powietrzu utrzymac z dala od swoich kończyn. Uf. dopiero póżniej uzmysłowiłam sobie że mógł mnie pogryżć. Pies sie uspokoił, zawiązałam smych na krótko, a póżniej "pogadałam" sobie z włascicielem. I co sie dowiedziałam?-pies nie jest agresywny. Kapcio na szczęście nie doznał obrażeń w postaci ran. Jedynie tylna łapka, która zawsze na zmianę pogody boli- teraz kuleje. Przeraża nieodpowiedzialność ludzi :shake:.
  20. Już święta zaczynają pukać do okien do drzwi - a psina nadal w betonowym boksie, na szczycie budy, otoczona takimi samymi biedakami jak ona.
  21. Mój biedny smutasek, życie ograniczone do jedzenia i leżenia i ten beznadziejny smutek ziejący z jej spojrzenia
  22. beka - brak kaski, wiesz ile to wszystko kosztuje a w kasie remont.
×
×
  • Create New...