-
Posts
6673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rybka_39
-
10 miesięczny HEKTOREK szuka domu!!!!
Rybka_39 replied to mahtalie-zuzia's topic in Już w nowym domu
Hektorek jest wspaniałym psiakiem, porobiłam mu troszkę fotek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/235/4c69ae018d81ca53.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/235/13fc9cec1defa3e1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/230/57a4354a471e7fa6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/90/4015f433f3c1d4ad.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/234/6dce0dc47bda0881.jpg[/IMG][/URL] -
A ze mną nie ciągnał, aż tak bardzo, ładnie nawet chodził Chyba, że do psów.:shake::-( Ale parówka się sprawdzała tylko do pewnego momentu, w spokojnym miejscu, z czasem zacznie żreć i suche. Jak ktoś będzie z nim pracował, to nie ćwiczcie siad i waruj- bo to mu nie potrzebne na razie, ćwiczcie skupianie na człowieku, niech ktoś ma go na stałe i z nim nawiąże kontakt, potem poproście kogoś z samcem niech krąży koło Was, ale to ważne, niech krąży, a nie idzie na wprost, z czasem dystans będzie można zmniejszyć, aż się nauczy panować nad sobą i ignorować. To fajny pies, lubię takie energiczne psiaki, Lusia miała podobne problemy, nie było z nią kontaktu, szarpała na smyczy, dziś jest o niebo lepiej, bo pracuje z nią głownie 1 osoba tymi samymi metodami. Ktoś z Foksem musi się zakumplować, bo ja się nie dziwię, ze on taki jest, jak mu się zmienia wolontariuszy jak rękawiczki. Ktoś musi rozpracować jego psychikę, znaleźć sposób na niego. Kliker i smaczki to jeszcze nie szkolenie :). Dobiera się metodę do psa, nie psa do metody. Jak będzie trzeba to i można biegać z parówką w mordzie by na nas spojrzał:evil_lol:, byle pokazać mu, że człowiek jest ciekawszy, od reszty. To tyle ode mnie, szkoleniowcem nie jestem, ale mam debilne psy, więc mój post raczej do rozważenia niż do wzięcia głęboko do serca.:evil_lol: A jak on pracuje na piłkę? Ja mam propozycję, żeby z nim pracować w pokoju bez psów, zanim się wyjdzie na plac. Na litość boską nie można porzed psem stawiać tak wysokich poprzeczek, jak on się będzie skupiał 100% w pokoju dopiero można wychodzić na dwór, bo inaczej on zgłupieje.:evil_lol:
-
E ja tam uważam, że to sprzyjające okoliczności, a po za tym praca zespołowa! Czy można znaleźć dom kundlowatej czarnej, ciągnącej na smyczy i z początku warczącej i nie chcącej wyjść z boksu suce- na dodatek bez ogłoszeń? Można! Wszystko zaczęło się od Tosi. Tosia to sznaucerowata spokojna sunia, która jest u Renatki na DT. Tosieńka miała u mnie alegratkę. Napisała do mnie Pani, która chciała adoptować Tosię. Jednak Tosie nie spełniła jej oczekiwań. Pani Klaudyna potrzebowała energicznego psa, średniego, który dogada się z kotami i będzie spał w kotłowni na kanapie, z wyglądu miał być to terier lub sznaucer.:cool3: Jestem uparciuchem z natury, więc koniecznie szukałam psa z naszego katowickiego schronu! Przedstawiłam Pani kilka psiaków. Myślałam o Nusi, ale to bardzo spokojna psinka. Jak wiecie Lusia i Mamba to wariatki. Obie energiczne i obie bardzo przypominają sznaucera lub teriera:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Pani spodobała się Lusia, bo wiadomo, że mojego aniołka wychwaliłam:loveu: Jednak gdy przyszło sprawdzenie na koty- Lusia gamoń jeden chciała kociska zeżreć:mad::angryy:, Mamba wręcz przeciwnie, była zaciekawiona mruczkami. No to se myślę trzeba szukac innego psa, ale przesłała fotki, opis, naciskałam, ze ten pies psuje charakterem i dostosuje się do warunków oferowanych przez Panią Klaudynę, że trudno o psa tolerującego koty. Dostałam odpowiedź: "Mamba mi odpowiada" No i klamka zapadła!:multi: Tyle, że dom był nie sprawdzony...:shake: Dom znajdował się w sulejówku koło Warszawy, a dogomaniacy do których słałam PW, albo nie mają czasu, albo za daleko mieszkają...klapa:-(? Nie! Siedząc na gg, ujrzałam na liście Leni- ale ze mnie idiotka, dlaczego do razu do niej nei napisałam! Leni umówiła się z Panią na wizytę i potem od razu do mnie zadzwoniła.:loveu: Dostałam taki opis: "Dziewczyna ma bardzo pozytywny stosunek do zwierzaków, ma koty, króliki z odzysku, dba o zwierzaki, chodzi z nimi do weta, psa ma zadbanego, widać było pełną michę mięcha i kaszy. domek mały skromny, ale ogród duży, ładny, ogrodzony, psy mają kanapę na dworze i kanape w bardzo ciepłej kotłowni." No to już był milowy krok do przodu! Teraz szybko do ciotki amikat, załatwić sprawę sterylki. Sterylka ma być jutro tj poniedziałek. Amikat:loveu::loveu:, zawiezie Mambulca na sterylkę, do piątku Mamba będzie w szpitaliku, jak wszystko dobrze pójdzie, w kubraczku Mambulec pojedzie w piątek do nowego domu- też dzieki amikat.:loveu: Pani Klaudyna już ma umowioną wizytę na zdjęcie szwów, już się nie może doczekać suni. Koszt transportu to kwota rzędu ok [B]260 zł, [/B]a doba w szpitaliku kosztuje[B] 20zł.[/B] Pomoc finansowa bardzo mile widziana. Cioteczki DG32 zrobiły bazarek, wyoglądały Mambę wczoraj i teraz trza czekać. na sukces Mamby pracowało wiele osób, trzymam wić kciuki by ta sprawa skończyła się happy endem!
-
Już 2 raz mam metr i 2 raz zapominam, we wtorek jak nie sprawdzę to mnie zabijcie! Ta Foksiu był na spacerku, chyba z Larą a potem ze mną.
-
Jeśli Foks nie jest wykastrowany to powinien być jak najszybciej.... Wykonuje komendy bardzo ładnie i jak mam parówkę to się nawet skupi, ale trzeba go nauczyć ignorować samce. Dzisiaj się bawił patykiem, ale ogólnie, ma problem z emocjami, jego trzeba wyciszyć, im bardziej szaleje tym bardziej jest nabuzowany.
-
Ja dzisiaj myślałam, że umrę :D Foks jest normalnym narwanym samcem. Wykonuje komendy, jadł suche przez chwilę potem olał, gdybym się tak kiepsko nie czuła to bym z nim więcej popracowała. Wykonywał siad i waruj. Rzuca się ostro na Tostera i Czarka. Ale jak już się skupi to jest ok. Bawił się patykiem. Z Luśką miałam podobne cyrki. Lusi się nie podoba zmiana wolontariusza. Albo Lusia zostaje w boksie, a ja mam innego psa, albo Lusia jest pod moją opieką inaczej się nie da- jak jestem w jej polu widzenia. Mam fotki szczeniora kiedyś robiłam mu, on był dziś na spacerze to wstawię i tego szorściaka też mam. Fotki reszty psów jutro dam, bo padam na ryj:evil_lol:. A jeszcze mam spodnie w gównie uwalane, bo jak kucałam Foksiu mnie przewalił bo szarpał do czarka, ale spodnie to nic, wydaje mi się, że ręka śmierdzi do tej pory:lol:.
-
Nastąpiło. Ale do przyszłego tygodnia już nic więcej nie powiem, żeby nie zapeszać.];->
-
Lusia puchata łONka ma wspaniały dom i swoją Panią już na zawsze!
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Moim schroniskowym butom nic już nie zaszkodzi. W sobotę będą zdjęcia Lusiaka! -
Lusia puchata łONka ma wspaniały dom i swoją Panią już na zawsze!
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Kusisz DG, mam nadzieję, ze Lusinda nie podziela Twojego zdania bo będzie dostawać żarcie w locie! Pff. -
Suzi,nieśmiała modelka poszukuje przyjaciela na dobre i na złe!!
Rybka_39 replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
A wyprowadza ją ktoś chociaż na spacerki? Ona niedługo skończy 9 lat...z czego 8 bez domu :( -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Rybka_39 replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='maciaszek']5 i 6 grudnia, między 10.00 a 16.00 w schronisku jest impreza mikołajkowa (a przy okazji, albo odwrotnie :eviltong:, dni otwarte schroniska). Więcej info poda zapewne amikat :).[/QUOTE] Może przyniosę jakieś cukierasy dla wolontariuszy:)) -
Lusia puchata łONka ma wspaniały dom i swoją Panią już na zawsze!
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']No to ladne cwiczenia z przygodami i obrazeniami ciala nawet! Szczep sié na tézca jak juz dochodzi do drapieznych rékoczynów.[/QUOTE] hihi, akurat niedawno się szczepiłam, na następny raz kupię pasztet, to nie dojdzie do obrażeń, a Lusia się wyciszy :) -
Dostałam, dziękuję, już wyróżnione!
-
Dziś o 16, nastąpi coś ważnego, coś co może mieć związek z przyszłością Mamby ];->
-
Lusia puchata łONka ma wspaniały dom i swoją Panią już na zawsze!
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Wczoraj ogólnie był Meksyk, ale Lusia tylko kilka razy się wypyszczyła na suki, tak ładnie się na mnie skupia chwilami, że zapomina o całym świecie- to zasługa smakołyków. Ładnie wykonuje komendy. Puściłam ja z 3m smyczą, Sabina złapała ja za obrożę, ja odbiegłam, krzyknęłam do mnie i moje Lusiątko przyleciało!:) Jest kochana, bawimy się razem, wydurniamy. Ale strasznie nie chce potem wracać do boksu, muszę ją brać na ręce i wpychać, wystawia główkę, czołga się, płacze..:(( Zauważyłam, że jak ją zostawiam na chwilkę, to potem jak do niej wracam cieszy się na mój widok. Najchętniej bym ją zabrała na swoje wyrko... Ona zasługuje na domek, gdzie będzie wychodzić na długie spacerki, gdzie będzie się ją chwalić, miziac i przytulać i gdzie będzie jedynaczką. Niestety smakołyki bierze drapieżnie, pokaleczyła mi dłonie, ale pracujemy nad tym. Po wczorajszym spacerze, włożyłam mokrą smycz do torby gdzie się zakisiła..a jeszcze Lusia ją wyciorała w jakiejś cuchnącej substancji i dziś było pranie i szorowanie, bo na tej smyczy wyprowadzam też swoje psy:D, a odór był nie z tej ziemi! -
U mnie Bubuś ma alegratke, ale nie mam kasy na wyróżnienie.
-
Ja prosiłam o allegro cegiełkowe ogólnie na bulki...to zaległa cisza. Mówiłam, że on wygląda jak bulek, bo tak wygląda na zdjęciach, jeśli kogoś wprowadziłam w błąd, to przepraszam, z tym, że ja go nikomu nie wpychałam na siłę. Fakt, ja nie mam czasu na ogłoszenia, ale przecież Tango miał ogłoszenia- przez tomcug, u mnie alegratkę. Odniosłam takie wrażenie, jakby te pretensje były skierowane po części do osób na wątku. Nie moja wina, że ciapaty..jest ciapatym i ludzie nie walą drzwiami i oknami by go adoptować. Ile teraz kosztuje miesięzcne utrzymanie Tanga? Trzeba rozruszac ten wątek, bo zostawienie kolejnej osoby z długiem, to nadużywanie pomocy, przykro mi, że nie mogę pomóc finansowo obecnie, ale jak w przyszłym miesiącu cos ukulam to wpłace.
-
""skoro jest osoba, która go finansuje, to po co skupić działania na szukanie mu domu"" Dom był szukany. Jak będą nowe fotki i tekst i kontakt, zrobię alegratkę.
-
Jutro środa, środa o 16 ]:->>-
-
Nie wiem, nie byłam w sobotę. Ale ode mnie brała parówki, karmy to ona nie chce. Ona jest bardzo stłamszona, ale jak się ją zachęci to i nawet pobiega z ogonkiem w górze, trzeba jej jakiś kubraczek uszyć, ja dzisiaj wezmę metr krawiecki.