Jump to content
Dogomania

Rybka_39

Members
  • Posts

    6673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybka_39

  1. Słuchajcie może ktoś sprawdzić dom Borysa?
  2. Bazarki rusza w pon. bo wyjeżdżam.
  3. [quote name='leonarda']Ale jeszcze dodam, że Czarek śpi w tym pomieszczeniu, brudnym, zagraconym, chyba na klepisku albo tak to wyglądało. Jego posłaniem jest stare siedzenie samochodowe rozłożone, też ubłocone. Nie był jeszcze ani u weterynarza ani nigdzie, ma podobno zostać obejrzany, żeby mu przepisano coś na, jak zrozumiałam, większy apetyt (choć Pani twierdziła, że ma apetyt, duży), żeby się podpasł. Nie był też wykąpany po schronie - ma to nastąpić, gdy się ociepli. Obrożę, o ile dobrze widziałam, ma jeszcze schroniskową. Ale go chwalą za śliczne oczy, dobry charakter (podobno świetnie bawi się z dzieckiem ośmioletnim) i w ogóle kochają. Ja bym chyba wolała, żeby mnie nie kochali. Dla mnie tam nie ma zła, jest nasza tradycyjna bezmyślność. Nie chcę na forum używać mocniejszych słów. I - na koniec - jak dla mnie, to jak przyjechałyśmy - pies wyglądał na zagubionego i zalęknionego nieco. DG go rozruszała i wtedy chyba by za nią poszedł wszędzie, bez smyczy nawet. To już tylko moje osobiste zdanie, a w ogóle jak tak tu piszę, to mi się chce płakać, też nad naszą bezsilnością, przepisami, sytuacją zwierząt w Polsce, a zwłaszcza nad Czarkiem, który tam sam teraz siedzi w tym pseudobaraku i nie wiem, co robi. Bo co? Ma pecha? Jedno mogę obiecać - tak, Maciaszek, da się psa monitorować do końca jego życia. Daleko nie jest. A jeszcze prościej - jeśli się uda - zabrać. Tak, jak jest, nie zostanie.[/QUOTE] Ja jestem wściekła. Pies na działce jest sam. Co za różnica czy był w schroniskowym boksie czy na działce? A taka, że w schroniskowym boksie nie ma szkieł, żarcie też jest i ryzyko, że jakiś amstaf mi wskoczy przez płot zerowe i w schronisku chociaż ma spacery, a na działce nie wiadomo, to samo tyczy się Borysa, jak moja mama usłyszała, że mój Foks poszedł do mieszkania a Borys na działkę, to zapytała mnie jak tak można, co ze mnie za wolontariusz, że na to pozwalam i że dla niej to jest niehumanitarne, PO CO komu pies jak zostaje na działce? Nie wystarczy im ten w mieszkaniu?! Czarek nie nadaje się na psa do pilnowania! Ja się nie dziwię, że rodzina jest z Czarka zadowolona, a rodzina od Foksa, zadowala się Borysem! Pies z kojca nie jest wymagający, nosisz ,mu żreć, pomiziasz go i idziesz do swoich codziennych obowiązków, a pies zostaje sam, nie ma problemu, że nasra w domu, że zniszczy mebelki. A jak oni go wezmą na zimę, jak on nie zna mieszkania? A jak oni go wezmą do suki co? Pseudohodowlę zakładają? Bo o sterylizacji suki nie marzę, a poza tym kastracja jest warunkiem umowy. Jakby on mieszkał w kojcu, ale przy domu mieszkalnym ok, ale nie and działce! Możecie mnie kopać po nerkach, a ja nigdy nie oddam psa na działkę! Moja suka pochodzi z działki! Była dzika jak ja wzięłam do mieszkania, bała się wyjść na dwór, płaszczyła się przed schodami, była dzikusem!:angryy: [quote]Bo co? Ma pecha?[/quote]Ma pecha, bo nie jest pokaleczonym kundlem na ulicy, bo nie jest w tak krytycznym stanie, żeby była afera na dogo i ludzie się nagle użalali jaki biedny piesek i byłaby akcja leczenia, a potem szukania domku dla cudem ocalonego, bo nie jest rasowym szczeniakiem, bo nie jest suką wykorzystywaną w pseudo, ma pecha bo jest zwykłym Polskim kundlem, w zwykłym Polskim mieście i trafił na przeciętnych Polaków. Cała praca idzie na marne, pracujesz z takim Czarkiem, który ciągnie na smyczy, uczysz go warowania i siadania, mam wrażenie, że w schronisku jak pies długo siedzi w schronie, to przymyka się oko i wydaje psa ludziom pierwszym z brzegu, bo może jakoś to będzie, nie sztuką jest wyadoptować psa, a wyadoptować do dobrego domu. I to samo z kastracją, o kastracji się tylko napomyka pod nosem" no ma Pan tu kopon na kastrację", no i nie zadaje sie pytań zbyt wielu...ale ja nie mam pretensji do schroniska, mam do siebie tylko, że za mało zrobiłam ogłoszeń, może za mało się starałam...nie wiem, ale mnie szlag trafia od wczoraj... [quote]poprawią ogrodzenia (dziura w płocie rzeczywiście jest, ale może trzeba było pomyśleć o tym wcześniej), że szkło uprzątną…[/quote]To ohydne kłamstwo!!!! Jak mogą tak łżeć, mówili, że mają duży płot!:angryy: [quote]Trudno jest mi tez ocenić stosunek Czarka do tych ludzi, tzn. chciałabym zobaczyć jak Czarek zachowuje się spuszczony, czy przybiega do nich, cieszy się, bo to, co zobaczyłam dzisiaj to jakby to, co było normą w schronie, czyli Czarek ekscytujący się chwilą wolności, mało skupiony na człowieku, widać było, że chciał pobiegać, że ciągnie go na podwórko.[/quote]Ma podwórko, z którego nie korzysta i spuszczany też nie jest bo się boją, że ucieknie, a to szkło przed barakiem, to może próg zwalniający, na wypadek gdyby łańcuch nie wytrzymał. [quote]Poza tym może jestem nie obiektywna bo to"mój" pies ale ja po prostu nie widzę go w roli psa działkowego.[/quote]Ja nie widzę, żadnego psa w roli psa działkowego. Jednak ten przypadek to jest dla mnie kosmos. Jak można nie sprzątnąć szkła, jak można brać psa i kłamać, że się ma płot i trzymać go na łańcuchu, aż się płot zmaterializuje. Brak mi słów, rece i cycki opadają. [quote][FONT=Tahoma]bo "syn się martwi, że mu psa odbiorą, bo ma złe warunki, bo nie zdążył uprzątnąć "altanki" itp.[/quote] Uderz w stoł, a nożyce.... Ja podchodzę może zbyt emocjonalnie, ale w tym wypadku jest tyle niedociągnięć, że trzymając się nawet suchych faktów można wyciagnąć spore wnioski. [/FONT]
  4. Ja wiem o wszystkich które były pod moją opieką, bo jestem wredna i upierdliwa, ja bym stamtąd brała Czarka, inna sprawa, że Borysa też bym nie dała tym ludziom, nie dała bym nikomu psa na działkę. OD PILNOWANIA JEST ALARM, pies jest do KOCHANIA, jak nie chce psa-przyjaciela, to kupuje tamagothi, proste. Miałam Lusię- dom super, Foksa- no rozmawiałam telefonicznie, ale jestem zadowolona, Tequila- jak na razie super, Mamba- którą miała DG, ale z moich ogłoszęn był dom, była wizyta i jest super, Nela- wiem że ma super dom, o reszcie nie wiem, mnie irytuje, że wolontariusze cieszą się hurra pies ma domek o przygotujcie mi innego, taka naiwna radość, której zazdroszczę, bo ja bym umarła jakbym nie wiedziała gdzie idzie "mój" pies.
  5. Dla mnie żenua....
  6. Jestem, napiszę do moda, zeby zdublowany wątek wykasował.
  7. amikat, a wiadomo jak będa wyglądać koszty badań w Brnie?
  8. 3mam kciuki i czekam na wieści!
  9. W przyszłą sobotę postaram się go zobaczyć i dowiedzieć o nim coś więcej, może uda się go wciągnąć do programu szkoleniowego.
  10. [quote name='Selenga']Zjawiam się na prośbę Rybki. Ja robię allegra cegiełkowe dla Fundacji Serce Serc - głownie dlatego, że nie stać mnie na płacenie prowizji od aukcji a fundacja ma status aukcji charytatywnych i tych opłat nie płaci. Są trzy możliwości: 1. jeśli Fundacja SOS dla Zwierząt ma konto allegro i status aukcji charytatywnych, możecie mi udostępnić na chwilę hasło i przygotuję aukcję z konta fundacji 2. można się zwrócić do Fundacji Serce Serc o udostępnienie konta i pomoc w zebraniu pieniędzy. Tylko trzeba by napisać do fundacji informację o co chodzi, gdzie i pod czyją opieką jest pies - chociażby to co na wątku. No i koniecznie napisać kto będzie się kontaktował żeby uzgodnić sposób przekazania pieniędzy, bo mieliśmy ostatnio takie sytuacje, że wystawialiśmy aukcje a potem musieliśmy szukać chętnych do otrzymania kasy. A przecież my nie swoje pieniądze przekazujemy tylko darczyńców, nie możemy ich zdefraudować na inny cel. Jeśli sytuacja jest na prawdę bardzo ciężka, można uzyskać pożyczkę od fundacji - pieniądze wykładane są teraz a zwrot jest z cegiełek. Można też zadzwonić - może być szybciej Fundacja wszystkie zebrane pieniądze przekazuje dla zwierzaka dla którego były zbierane, nie pobiera żadnych haraczy i nie przejmuje psa. Jedyny wymóg to rozliczenie fakturami, ale tego się nie da przeskoczyć, bo to wymóg prawny a nie wymysł fundacji Jak będzie wszystko z p.Januszem Orzechowskim uzgodnione, to ja aukcję przygotuję w 1 dzień 3. mogę wystawić aukcję ze swojego konta (Selenga2), ale nie jestem w stanie opłacić kosztów aukcji i prowizji [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Niestety podanie w aukcji numeru konta fundacji (w tym przypadku SOS dla Zwierząt) nie wystarczy do zwolnienia z opłat - uzyskanie statusu aukcji charytatywnych to jest dość zawiła procedura allegro, a jesli taką aukcję chce wystawiać osoba prywatna, to musi mieć zgodę MSWiA[/QUOTE] Ile kosztuje wyróżniona aukcja dajmy na to z 2 zdjęciami? Wieści rozesłane. Na pewno cosik wpłynie.;)
  11. No w Twoim imieniu mogę założyć. ;)
  12. muszkieterki: [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4397401_szczeniaki_3ej_muszkieterowie_szukaja.html"]alegratka (wyrożnione)[/URL] [URL="http://www.oddamzadarmo.eu/?oddamzadarmo/"]oddam zadarmo eu[/URL] [URL="http://tlenek.pl/oferta/szczeniaki-2-suczki-szukaja-domu-GE5435819456"]tlenek[/URL] [URL="http://www.top-ogloszenia.com/ogloszenia/183/posts/18/119/165920.html"]topogłoszenia[/URL] [URL="http://ogloszenia.adverts.pl/sa/adm.htm"]ogłoszenia adverts[/URL] [URL="http://ogloszenia.24polska.pl/darmowe_ogloszenia/psy/szczeniaki_3ej_muszkieterowie_szukaj_domu_25037.html"]ogłoszenia24polska[/URL] [URL="http://www.mojpupil.pl/modules.php?name=Ogloszenia&op=zapisz"]mójpupil[/URL] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=56479"]kupiepsa[/URL] [URL="http://ogloszenia.szukanie.pl/zwierzeta/oddam_zwierzaka/ogloszenie_423.html"]ogłoszenia szukanie.pl[/URL] [URL="http://www.adopcje.org/index.html"]adopcje.org[/URL] [URL="http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?rid=1&aid=4076833&cid=170"]kupsprzedaj[/URL] [URL="http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=28729"]giełdaogłoszen[/URL] [URL="http://www.eoferty.com.pl/szczeniaki_3ej_muszkieterowie_szukaja_domu_178969.html"]eoferty[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,13872,Lw==.html#"]adopcja psa[/URL] + 2 , jedno dla Tosi drugie dla Portosi [URL="http://katowice.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=195947056&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ195947056MXGuidMZ127be691-af80-a20b-2750-e460ffffc4fa&mpname=Conf-Ad-Total&mpuid=3200002%3B9131%3B195947056%3B13851527%3B%3B&secev=AQAAASe2qtAAAM0AAAABACIxMjdiZTY5ODBmNy5hMjBiMjZhLjRmNmM0LmZmZmY5MDFkAAAAAQAAAAALreowABXNgeaqS8FgD6y4dofqO5lutUJU&wmid=195947056"]gumtree[/URL] [URL="http://www.adin.pl/ogloszenia/94895.html"]adin[/URL] [URL="http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/1567653-szczeniaki-3ej-muszkieterowie-szukaja-domu/"]ibazar[/URL] [URL="http://www.psiamania.pl/advertisement_preview.aspx?item_id=2294&title=Szczeniaki-,3ej-muszkieterowie-"]psiamania[/URL]
  13. [quote name='kathrby']A jakbym coś podarowała na aukcję charytatywną? Mam box-sety z serialami - mogę ofiarować. Piszcie śmiało![/QUOTE] Ale to raczej na bazarek?
  14. [quote name='mala_czarna']Napisz PW do Selengi, bo wiem, że ona zna sie na tym.[/QUOTE] Dzięki! Zaraz do niej piszę.
  15. Trzeba znaleźć kogoś kto robi aukcje cegiełkowe, bo ja nie bardzo wiem na jakiej to zasadzie działa?
  16. Słuchajcie wiem, że składaliście deklaracje dla tej bidy, kolejna potrącona bida walczy o życie, zapraszam! [url]http://www.dogomania.pl/threads/182941-BRATEK-samochA-d-prawie-go-zabiA-CHCE-A-YC-POMA-A-MY[/url]
  17. Zgłosił się domek z Będzina po Mańka, Maniek mieszkał by w bloku ;)
  18. Zgłosił się domek z sosnowca dla Tequili, z ogłoszeń. Co do [B]Tequili[/B] to wczoraj po nią podjechałam, założyłam jej szelki, w których o dziwo mniej ciągnęła i nawet ładnie szła, papierkowe sprawy załatwiłyśmy i poszłyśmy na siku. Potem przyjechała Bożena, wpakowałyśy Tequile na tylnie siedzienie, jednak musiałam z nią siąść, bo biegała po całym smaochodzie i koniecznie chciała kierować.[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Dojechałyśmy z Bożeną, pod koniec podróży Bożena uchyliła okno i Tequila wystawiała łeb za szybę[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Wysiadłyśmy z samochodu, Tequila była zaciekawiona nowym otoczeniem, dziarsko szła naprzód, wlazła do bloku, na początku weszła ładnie po pierwszych schodach, ale potem strach wziął gorę nad ciekawością. Rozpłaszczyło się biedactwo przed schodami zrobiło z siebie perski dywanik i i nie chciało iść- na szczęście jest winda[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/new_multi.gif[/IMG] Windą jechała już grzecznie. Wlazłyśmy wreszcie do mieszkania nowego Państwa Tequili, a raczej Pani. Pani miała 11 lat psa, kundelka, który umarł z tęsknoty po śmierci męża Pani, wył jak zostawał sam i musiała go brać do pracy. Pani byłą troszkę wystraszona wielkością Tequili, ale córka ją uspokajała, zostawiłam smycz i szelki dla tekli bo te co Pani miała to były za małe.[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Tequila biegała po mieszkaniu, podobał jej się balkon i jej nowe posłanko, wypiła całą michę zalewając cały przedpokój ( a piła w kuchni[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/diablotin.gif[/IMG]), grzecznie się rozkładała jak pokazywałam jak zakładać szelki. Bożena tam jeszcze opowiadała jak karmić Teklę i po miłej rozmowie z kamieniem na sercu opuściłyśmy dom. Pani pracuje 8 h i pies nie może wyć, ponieważ sąsiedzi wzywają SM ([IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_mad.gif[/IMG]), ogólnie widziałam, zę Pani jak i jej córka bardzo kochają zwierzaki, Pani Tequili nawet chciała ja brać do pracy, ale kaganiec ( potrzebny do autobusu) tez był za mały[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]. Bałyśmy się o to jej zostawanie w domu i załatwianie się..no i o ciągnięcie na smyczy no o wszystko. Ale dzisiaj zadzwoniłam do córki tej Pani. Obie wieczorem po ostatnim spacerku ( Tequila troszkę się bała wyjść, ale zjechała windą załatwiła siku i qpe na dworku, troszkę ciągnęła, ale nie było tragedii), wyszorowały Tequilę, Tekla dała się wsadzić do wanny i pięknie stała jak ją szorowali. W nocy nie było ekscesów, leżała na posłanku i nie sprawiała problemów, nie załatwiła się w domu ani razu ( ani sii ani qopy), została sama w domu, po 4 h zajrzała do niej córka Pani i Tekla nic nie zniszczyła i nie hałasowała, jutro będą się umawiać na sterylkę, bo dziś nie było weta i kazali jutro zadzwonić. Wszystko ok, na razie trzymam kciuki i nie zapeszam, jesteśmy w kontakcie. Bardzo [B]dziękuję Bożenie,[/B] że jej sie chciało ze mną jechać i, że sama zaproponowała pomoc![IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/new_multi.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/new_multi.gif[/IMG]
  19. Co do [B]Tequili[/B] to wczoraj po nią podjechałam, założyłam jej szelki, w których o dziwo mniej ciągnęła i nawet ładnie szła, papierkowe sprawy załatwiłyśmy i poszłyśmy na siku. Potem przyjechała Bożena, wpakowałyśy Tequile na tylnie siedzienie, jednak musiałam z nią siąść, bo biegała po całym smaochodzie i koniecznie chciała kierować.:evil_lol: Dojechałyśmy z Bożeną, pod koniec podróży Bożena uchyliła okno i Tequila wystawiała łeb za szybę:evil_lol: Wysiadłyśmy z samochodu, Tequila była zaciekawiona nowym otoczeniem, dziarsko szła naprzód, wlazła do bloku, na początku weszła ładnie po pierwszych schodach, ale potem strach wziął gorę nad ciekawością. Rozpłaszczyło się biedactwo przed schodami zrobiło z siebie perski dywanik i i nie chciało iść- na szczęście jest winda:multi: Windą jechała już grzecznie. Wlazłyśmy wreszcie do mieszkania nowego Państwa Tequili, a raczej Pani. Pani miała 11 lat psa, kundelka, który umarł z tęsknoty po śmierci męża Pani, wył jak zostawał sam i musiała go brać do pracy. Pani byłą troszkę wystraszona wielkością Tequili, ale córka ją uspokajała, zostawiłam smycz i szelki dla tekli bo te co Pani miała to były za małe.:evil_lol: Tequila biegała po mieszkaniu, podobał jej się balkon i jej nowe posłanko, wypiła całą michę zalewając cały przedpokój ( a piła w kuchni:diabloti:), grzecznie się rozkładała jak pokazywałam jak zakładać szelki. Bożena tam jeszcze opowiadała jak karmić Teklę i po miłej rozmowie z kamieniem na sercu opuściłyśmy dom. Pani pracuje 8 h i pies nie może wyć, ponieważ sąsiedzi wzywają SM (:mad:), ogólnie widziałam, zę Pani jak i jej córka bardzo kochają zwierzaki, Pani Tequili nawet chciała ja brać do pracy, ale kaganiec ( potrzebny do autobusu) tez był za mały:evil_lol:. Bałyśmy się o to jej zostawanie w domu i załatwianie się..no i o ciągnięcie na smyczy no o wszystko. Ale dzisiaj zadzwoniłam do córki tej Pani. Obie wieczorem po ostatnim spacerku ( Tequila troszkę się bała wyjść, ale zjechała windą załatwiła siku i qpe na dworku, troszkę ciągnęła, ale nie było tragedii), wyszorowały Tequilę, Tekla dała się wsadzić do wanny i pięknie stała jak ją szorowali. W nocy nie było ekscesów, leżała na posłanku i nie sprawiała problemów, nie załatwiła się w domu ani razu ( ani sii ani qopy), została sama w domu, po 4 h zajrzała do niej córka Pani i Tekla nic nie zniszczyła i nie hałasowała, jutro będą się umawiać na sterylkę, bo dziś nie było weta i kazali jutro zadzwonić. Wszystko ok, na razie trzymam kciuki i nie zapeszam, jesteśmy w kontakcie. Bardzo [B]dziękuję Bożenie,[/B] że jej sie chciało ze mną jechać i, że sama zaproponowała pomoc!:multi::multi:
  20. Tequila już w domu, jak wrócę z zakupów napiszę więcej.
  21. JAdę zaraz Bożeną zawieźć Tequilę do nowego domu, trzymajcie kciuki!
  22. Może wychodź z nimi osobno? Łatwiej będzie zapanować nad każdym z osobna. Ja zawsze dobieram: kundlica+ border, albo kundlica+ bokser, w innym składzie bym zdurniała.
  23. Niestety, wiewiórka a Ty kiedy będziesz w schronie? Ja dopiero po świętach ...
×
×
  • Create New...