Jump to content
Dogomania

asikowska

Members
  • Posts

    2787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asikowska

  1. cudowne psiaki:) i takie radosne na spacerach:)
  2. Mysiu jasnę że wezmę:) jutro będziemy z Artemidą i weźmiemy jakieś psiaki na spacer i porobię zdjęcia:) i ogromnie się cieszę że został adoptowany Werden:)
  3. trochę mi się plany pozmieniały i będę koło 15 dopiero
  4. mogę coś wydrukować dopiero 4 bo moją drukarkę zabrała siostra, jak coś to piszcie na priv podam maila i mogę rozwiesić w Gliwicach
  5. ja mogę być tego 3 nawet o 12 :) tylko dajcie znać gdzie to jest bo nie znam Zabrza:)
  6. Pimpuś ma ogromne szczęście że trafił na takich opiekunów;) powodzenia:)
  7. dziewczyny chciałabym jakoś pomóc (niekoniecznie finansowo bo prawdopodobnie od lipca nie będę pracować) ale mogę porobić jakieś ogłoszenia, plakaty, potrzebowałabym tylko zdjęcia (część mogę zrobić jak będę niedługo w schronisku) i jakiś tekst..dajcie znać jak coś;)
  8. cieszę się że wszystko w porządku, czy wyjaśniło się coś z jego domkiem?
  9. cieszę się że kociaki zostały adoptowane:) Mysiu może trzeba więcej dawać ogłoszeń na fb bo dużo osób zagląda i można przesyłać znajomym:)
  10. ja niestety 30 jestem cały dzień w rybniku ale możliwe że 2 też będę mieć wolne, co do jutra to niestety praca i nie dam rady
  11. Mysiu czy coś wiadomo o tych skradzionych psiakach? nie mieści mi się w głowie jak można coś takiego zrobić.. a i wybiera się ktoś do schroniska 1 albo 3 maja bo mam cały wolny dzień i mogłabym w czymś pomóc albo porobić zdjęcia na spacerkach
  12. śliczna Sunia oby znalazła szybko dom, pozdrawiam
  13. moje ulubienice to Mia, Melinda i Niunia:) inne może zapamiętam następnym razem:)
  14. może wytargam coś od siostry jeszcze:>
  15. cudowne:) Mysiu jak ty pamiętasz ich wszystkie imiona?:>
  16. no niestety z takim staruszkami i łobuzami tak już jest...chce się im pomóc a często się nie da.. mam w pracy też takiego łobuza mieszańca owczarka, zabraliśmy go ze schroniska parę lat temu i co roku mamy problem żeby go zaszczepić bo jak są dwie osoby koło niego to dostaje furii i chce pożreć w całości, i mimo że chodzę do niego codziennie to mało kiedy da się pogłaskać nie mówiąc już na przykład o wyczesaniu sierści, czy o szczepieniu albo nie daj boże jest chory to trzeba go znieczulić najpierw żeby go w ogóle zbadać a co jest najdziwniejsze wcześniej był w domu chowany z dziećmi ale właściciele przeprowadzając się oddali go do schroniska i tam kompletnie zdziczał,pewnie z tęsknoty i nie umiał się odnaleźć w nowym miejscu, toleruje jedynie stróża i jest wypuszczany z drugim psiakiem wieczorem ale jak już nikogo nie ma w firmie, a tak nawet jak do kojca ktoś podejdzie to się rzuca.. trzymam kciuki za misia i gdyby udało znaleźć się jakiś hotelik to się dołoże i pewnie moja siostra też , tylko czy ktoś się zdecyduje na niego, popytajcie proszę..
  17. Artemida z Gliwickiego schronu miałam małego dobermana parę lat temu ale niestety po tygodniu musiałyśmy go uśpić bo miał jakiegoś wirusa jelit chyba i leczenie nic nie dało, nikł nam w oczach i w żaden sposób nie dało mu się pomóc, siedziałyśmy z nim w nocy i sprawdzałyśmy czy oddycha i od tego czasu mamy uraz i chyba żal że nikt nie powiedział że jest chory bo może dało by się więcej zrobić dla niego, teraz mam sunię jamnikowatą też przygarniętą parę lat temu z wielkim brzuchem (właściciel trzymał ją na łańcuchu przy budzie) i postanowił się jej pozbyć.. w miesiąc po przybyciu naszej suni na świecie pojawiło się osiem szczeniaczków, które mam nadzieję że udało nam się oddać w dobre ręce (nie z wszystkimi mam kontakt więc czasem się zastanawiam co się z nimi dzieje) teraz pewnie byłabym mądrzejsza i zadbała o to żeby mieć kontakt ale człowiek uczy się na błędach..moja Nina (tak wyglądała po ciązy i jak do nas trafiła, skóra kości i wielki brzuch)[URL]http://www.flickr.com/photos/asikowska/142988499/in/set-72157602100781432/[/URL] a teraz wygląda tak [URL]http://www.flickr.com/photos/asikowska/2954066423/in/set-72157602100781432[/URL]
  18. Artemida następnym razem tak zrobimy bo nie myślałam trzeźwo:) i wpadałam dopiero na ten pomysł w domu jak już ochłonęłam:) wspieram schronisko wirtualnie od jakiegoś czasu ale nie miałam jakoś odwagi sama przyjechać:> bo później człowiek myśli o tych kochanych psiakach a za dużo zrobić nie może, ale jak już byłam raz to nie da się tam nie wrócić:) i chciałabym przygarnąć Niunię tzn moja siostra ale niestety do końca roku wynajmuje mieszkanie i nie może, w styczniu może już będzie na swoim więc jeśli (chociaż życzę jej żeby znalazła wcześniej domek)niuni nikt nie będzie chciał do tego czasu to ją zabierzemy.
  19. nie jestem wolontariuszką ale będę przyjeżdżać częściej:) a zdjęcia które wrzuciła Mysia są Iwony, moje u Mysi na mailu:)
  20. jakoś od soboty siedzi mi w głowie, był bardzo smutny i nie chciał podejść do kojca nawet, co on ma na brzuszku? widzę że jest nieufny bardzo, ciekawe jak by się zachowywał w hoteliku
×
×
  • Create New...