Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Dziewczyny, jesteście wielkie. Ukłony dla was za całą akcję!!!
  2. A ja ubolewam nad tym czarnym szczeniakiem :placz::placz::placz:. Najpierw Wojtus, teraz on. Kurde... Mam nadzieję, ze taki maluch co biegał po świetlicy w piątek poszedł juz do domu. Że zdążył, zanim...
  3. A ja Kluske widziałam w piatek. Wprawdzie tylko przez szyby samochodu, ale widziałam...:p. Ogromnie się cieszę, ze tak szybko znalazła dom. Na prawdę tempo błyskawicy :multi::multi::multi:!!!
  4. Ogromnie sie cieszę, że Brenis trafił do tak superaśnego DT. Dziękuję, dziekuję dziękuję. Ulka18-czy wiadomo coś o tej dokumentacji z wizyty w Lublinie???
  5. Rudasku, trzymaj się jutro dzielnie...:cool3: Ciotka Reno cie wesprze...duchowo :evil_lol:.
  6. No to i ja sie odliczam na watku Tobisiowym :loveu:. Własnie dojechalismy do domu. Prawdę powiedziawszy strasznie męczący to był weekend ;). Bardzo się cieszę, że Tobi tak szybko zaaklimatyzował sie w nowym domu. Prawdę powiedziawszy jednak nie miałam co do tego najmniejszych wątpliwości. W drodze pchał sie na kolana niemiłosiernie i nie sposób go było nie wziąc. Dopiero zaraz przed Wrocławiem przeniósł się pod nogi tylko dlatego , że...zdrętwiał :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Cóż, ja do olbrzymów nie należę, więc moje kolana również. Biedak mościł się jak mógł, ale i tak zawsze któreś łapy zwisały poza fotel i moje nogi. Prośba do Iryska-kup mu dobrą karmę dla seniorów :modla:. Podczas tankowania na trasie Tobisia wyprowadziłąm na siusiu. Załatwił wtedy wszelkie potrzeby, ale z koo było troszke problemów. Wyglądało jakby jadł kości, bo koopka była biała i twarda na...kośc. Dobra karma na pewno wyeliminuje takie przypadałości, wyreguluje trawienie no i pouzupełnia mu wszystkie witaminy i minerały, których on teraz bardzo potrzebuje, a których na pewno w organizmie mu już brakuje. Z moich obserwacji w samochodzie i po tym co pisze Ula można wnoskowac, ze Tobi był na 1000% psem domowym i to takim z wieloma przywilejami-kanapa, kolana... Tylko ten biedny pies wie, co się stało, że dom stracił. Tylko dziękowac Bogu (no i Iryskowi ;)), ze zyskał go na nowo!!!
  7. No to dobrze, ze szczeniaki jakoś wychodzą. A co z tym ONeczkiem-krzywołapkiem???
  8. A ja wiem...:eviltong: dzwoniłam do Elzy-z Bernim wszystko w jak najlepszym porządku!!!! jest przekochany, słodki, grzeczny i przytulasty :loveu::loveu::loveu:. No i to by było na tyle...:lol: Więcej na pewno napisze Elza (ale to dopiero w niedzielę), bądź Słowiki, jak dojdą do netu. Elza bardzo prosi o dokumentację (o ile takowa w ogóle jest) tej łapy Berniego. Nie wiem-RTG, jakiś rysunek, cokolwiek co pomoże okreslic w [B]jaki sposób łapkę rehabilitować!!![/B]
  9. Aaaa, no to to tak. Oczywiście, że Tobis stanie sobie na trawce we Wrocku. Ponieważ ja za pół godzinki trace dostęp do netu, bardzo proszę, aby nr tel. Irysek przesłała mi na mój telefon SMS-kiem.
  10. Irysku, proszę przeslij mi nr. tel do siebie, co bym mogła jutro zadzwonić z trasy i powiadomić, o której będziemy na Bielanach. Aga, z całym szacunkiem, ale żadną siłą nie damy rady zatrzymywać się na spacerki. Wyobrażasz sobie wyprowadzenie 9 psów podczas drogi??? Przepraszam, ale ja nie. Nie mamy na to ani czasu, ani warunków. Poza tym ryzykowanie, że którys nam sie wykręci z obroży i zwieje w ogóle nie wchodzi w grę!!! Dlatego właśnie mamy transportery-jeśli po drodze cos się zdarzy, trudno. W każdym transporterze jest kocyk lub ręcznik, by wchłonąć ewentualne niespodzianki. Bedziemy sprzątać i tyle.
  11. No, trzymamy. Mnie juz skurcze łapią...:cool3:
  12. Ja do poniedziałku nie jestem w stanie pomóc nawet w Lapaniu czy transporcie :shake:.
  13. No, ciekawe jak tam Berni w nowej rzeczywistości? Elza bedzie bez netu do końca weekendu. Pozostaje na razie jedynie kontakt telefoniczny. No i czekamy grzecznie na relację na dogo z pierwszej ręki!!!
  14. Kurcze, ale syf... Bardzo prosimy o tymczasy dla psiaków!!!
  15. Owszem, wzięłam Berniego i wsadziłam do samochodu Elzy. Jej TZ-a sie przestraszył, Elza była elegancko ubrana, wiec ja go wzięłam i wsadziłam. Elza ma takie auto wysokie, więc on sam nie miał szans do niego wskoczyc. Nawet nie wydawał się taki ciężki...:p
  16. W stosunku do łapek i łebka to brzuszek ma spory. Wyglada troszkę jak wałek...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale taki słodki wałek :loveu::loveu::loveu:. Berni generalnie lubi ludzi, choc kiedy TZ Elzy nachylił się, by wziąc go na ręce, Berni skulił się i zaczął wycofywac-po prostu się wystraszył. To sugeruje, ze jednak ma w sobie jakis lęk i to nie generalnie do mężczyzn. Raczej chyba do energicznych ruchów...??? Mnie na ręce dał się wziąc bez problemu, Jarkowi również. Elza go poobserwuje i zda nam na pewno relację z jego zachowań.
  17. Szeleczki trochę duże, ale może można je zmniejszyc :hmmmm:? Cioteczka Elza zapowiedziała, ze weźmie Berniego na dietę, więc może byc i tak, że szelki zrobią się jeszcze większe :evil_lol:. Smyczka bardzo gustowna-łańcuszkowa. Generalnie Berniś pojechał z wyprawką full-wypas :smilecol:.
  18. Berniś już w samochodzie u Elzy. Ok 17.00 wyruszy w ostatni odcinek drogi do DT. Powiem wam, ze ten pies jest świetny. Oaza spokoju, do człowieka bardzo przyjazny. Widac, że nie może nacieszyc się otaczającym go światem. To duża odmiana po dwóch latach w schronisku-trawniki, miliony zapachów, ciagle zmieniające się otoczenie. Bardzo ładnie jeździ samochodem, choc pewnie pan Wiesiek ma nieco inne zdanie :evil_lol:... Elzo, jeszcze raz wielkie Ci dzięki za decyzję wzięcia tego psa na DT. I choc Berni z berneńczyka to tylko imię ma, jednak serce ma z całą pewnością wielkie.
  19. [quote name='Ulka18']... PS. Czy przywiozl go Pan Wiesiek polonezem?[/quote] :-D A zdjęcie mogę zrobic z tym, że ja nie mam kalbelka do kompa, więc doopa :mdleje:. Za dużo zebrało się rzeczy na raz do zrobienia i nawet nie pomyslałam, aby wziąc aparat :splat:. Ja juz cały czas myślę o sobotnim transporcie: o obrożach, transporterach i przede wszystkim, jak to wszystko upchnąc w nasz samochód.
  20. aaaa, to może tutaj ma byc tak samo, bo generalnie karty sa puste. A Elza to już jest w Łodzi, ale ja jeszcze muszę chwilkę w pracy posiedzieć. Rozmawiałysmy już telefonicznie i jesteśmy umówione ;). A Berni nawet ma książeczkę zdrowia wystawioną. Bardzo się z tego cieszę, bo przeciez sama w marcu zakupiłam 50 książeczek dla schroniska. Cieszę się, że są wykorzystywane :p. Bidulek siedzi w samochodzie i czeka co dalej. Zaglądałam do niego to się ucieszył. Chyba myślał, że już wyjdzie :roll:. Na krótki spacerek wezmę go jak będę wyjeżdżała z roboty.
  21. [quote name='Ulka18']Mysle, ze moze karta powinna byc wypisana dopiero jak Berni znajdzie dom ostateczny. Sama nie wiem :???: A jaka karme kupil pan kierownik dla Berniego? Dzieki Ci Ewa za opieke nad Bernim :Rose:[/quote] Karma to dokładnie ta: [URL]http://www.krakvet.pl/royal-canin-maxi-adult-15kg-p-70.html[/URL] Może zapytać kierwonika na kogo karta??? A jak jest w sytuacji psów na hoteliku??? Porozmawiam jeszcze z Elzą. A opieka moja właściwie jest żadna. Bidul siedzi w samochodzie. Dobrze, ze ma tam czysto, sucho i w miarę ciepło. po prostu nie mam możliwości zająć się nim lepiej :shake:. Z Elzą jestem umówiona po 15.
  22. Kciukasy zaciśnięte mocno, mocno!!!
  23. Berni już u mnie. Siedzi niestety na razie w samochodzie, bo mimo moich najszczerszych chęci nie udało mi się wziąć dziś wolnego-za dużo pracy. Do tego mamy wizytację z Francji i nie bardzo mogę go wziąć do budynku. Wszystko na raz po prostu :roll:. Berniś przyjechał z całą wyprawką jak wyżej!! Ma nawet swoją miseczkę :cool3:. Mam nadzieję, ze nie wynudzi się za bardzo. Czekamy teraz na przyjazd Elzy do Łodzi :p. Kwestia karty adopcyjnej: [B]na kogo mam być wystawiona????[/B]
×
×
  • Create New...