-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No , kamień z serca :lol: . Teraz żeby tylko Dorothy szczęśliwie dojechała i wróciła do domciu :p Dziewczyny , jesteście super -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No patrzcie , na kolanach :loveu: Dorothy , zamiast budki szykuj jej fotel do spania :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dlaczego ja się tak denerwuję :lmaa: -
Co u Beruni ? A Kicia lepiej ?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W kontenerku , czy na kolankach ? Po Frytce to nawet podłogę po której stąpała trzeba było zdezynfekować :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co tu tak cicho ? Morgana już wyszła ze schronu ? -
Mnie wet powiedział , że po kastracji jeszcze 2 - 3 tygodnie pies jest płodny . Jeśli chodzi o resztę , to powiedział , że weci mają opinię , że pies ma" trzecie jądro " w mozgu . Cokolwiek to znaczy , Roki dalej uwielbia się bic i z zainteresowaniem obwąchiwał Kropkę 1 z cieczką i nagarniał ją pod siebie :cool1: Trochę to było komiczne , bo ona waży 5 kg , a on 50 :evil_lol: Ale psiakowi znajomych pomogło . Tamten z zapałem gwałcił poduszkę :lol: Odkąd go wykastrowali , mają spokój :cool3:
-
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
No widzisz :lol: Nie praktykuje się , bo nikt nie pytał czy można :razz: U nas nawet wisi specjalna tablica do ogłoszeń :cool3: -
Sąsiadki nie są złośliwe:diabloti: Sąsiadka od jamnika zawsze zostawia resztki w misce koło schodów dla ptaszków i kotków , a Frytka zagląda do niej i wyjada z miski .:evil_lol: No to poinformowala mnie , że jest świeże żarełko i Frytka może je bezpiecznie skonsumować :eviltong: Sąsiadka od misek ma teraz amstafa i małe miski nie są jej potrzebne , a u mnie psów mnogośc , miski myję w zmywarce , to dodatkowy komplet jak znalazł :lol: Ogólnie sąsiedzi u mnie nie są najgorsi :cool3: Za każdym płotem coś szczeka i miałczy .W większości są to podrzutki z centrum miasta . Wywalają psy na przedmieściu z samochodów , licząc na to że " wiocha " wszystko wchłonie :shake: Jeden to nawet z kartką na szyi chodził :mad: Są rejony , że jest znacznie gorzej :-( Właśnie za oknem miauczy mi obcy kot . Jest tu już 2 tygodnie . Je z wystawionej miski , śpi na moim tarasie i zagląda do domu przez otwarte okno . Nie boi się ludzi ani psów . I co mam zrobić ?