-
Posts
317 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rymonka
-
łał... łał... łał......:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: o rany.. nie było mnie tu ponad tydzień, a tu takie wiadmości (... ciii.. coś wcześniej już AGA mi napisała... ) tak się ciszę że Rocki nie musi już dalej szukać domku.... [B]no ta Łódź była mu chyba pisana...[/B] chociaż... chciałabym aby był bliżej Poznania... :-( ale tam ma na pewno kochający [B]DOM[/B] i tyle szczęścia na ile zasłużył:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Trzymaj się Rocki!!!!!!!!
-
na miękkich podusiach.. w ciepełku i pełnym domku miłości!!! ahhhh... super :loveu: :loveu: :loveu: ....
-
..... hejka... wpadłam trochę odkurzyć....:evil_lol: .... jakoś może niedługo cosik wstawisz .. jakieś zdjątko...;)
-
trzymay trzymamy mocno kciuki....!!!!:loveu:
-
[quote name='netti1']zobaczymy i bądzmy dobrej mysli,bo są juz nawet 2 potencjalne domy chętne na naszą grubaskę.[/quote] no to jak już są dwa potencjalne domki....to już dobrze...biedna kuleczka musi mieć teraz opiekę na pewno lekarską (czekamy na wyniki..), a później płynnie przejść do dt lub już domku stałego... potrzebuje opieki.. Podnoszę boksię!!!!:loveu:
-
[quote name='AgaiTheta']Cioteczki a jak u Was z miejscem i z kosztami, przewozimy ją dalej? Czy ma opiekę i pomoc?[/quote] ponawiam pytanko Agi - dziewczyny jak z jej opieką ?
-
[SIZE=4]Wygląda po prostu świetnie....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/SIZE] [SIZE=4]Jak obejrzałam te zdjęcia to co oczywiście zrobiłąm??? Płaczna na maxa.... rany jak on we mnie siedzi .....to już raczej zostanie... :loveu: :loveu: [/SIZE] [SIZE=4]Nie wiem co mam napisać jeszcze.... nie wiem...[/SIZE] [SIZE=4]Jest CUDNY !!!!![/SIZE]
-
u mnie narazie nic nowego....:-( gadam, wysyłam maile, wieszam plakaty, pytam.. pytam...i nic :-( Lisku Kochany gdzie ten Twój domek...??? Tymczas u Babci to zwsze rozwiązanie ale to starsza osoba i obciążenie dla niej....:shake: ... wiem, że jak nie będzie wyjścia to jakoś sobie poradzicie.. tymczasem szukajmy szukajmy.... Domku !!!!!
-
nie mam słów.... :-( :-( :-( jak ktoś mógł tak z nią postąpic....jak bym złapała...:mad: :mad: :mad: .. nie ręcze za siebie.... ale nie ma co... trzeba jej pomóc i to jak najszybciej... najważeniejsze -odpowiednia opieka lekarska.. diagnozy.. leczenie... [SIZE=4]KOCHANIUTKA ! TRZYMAJ SIĘ BIDULKO!!!!!!![/SIZE] :-( :-(
-
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Rymonka replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4]domek dla Finusia potrzebny!!!!![/SIZE] [SIZE=4]halo??? podnoszę do góry!!!!![/SIZE] -
zrobiłam tak na szybko w sumie plakacik... ale chyba już ktoś robił... gdzieś tam doczytałam... no ale najwyżej jakby ktoś chciał to prześle tylko proszę na PW podawać adresy mailowe.... ja zadziałam i porozwieszam w Poznaniu.... i podam dalej np. do rodzinnej Piły.... nie umiem zamieszczać linka... zeby mógł każdy sobie spojrzeć i pobrać plakat.... :-( . aaaa... podałm nr Karoliny N. i tekst skubnełam ze strny owczarki w potrzebie...:oops: naprawdę zrobiłam to expresem... więc wybaczcie... ale widać dobrze.... czy ten nr do Karoliny może zostać?
-
powiedz po co? ja jestem jedna.. a was wiele.... naprawdę nie chciałam aby to że założyłam kolczatkę psu kilka razy do nauki... poszło w takim kierunku jak to juełyście... nie o to chodziło...:shake: przykro mi... i dzięki za rady.. sznuje je..naprawdę... pozdrawiam
-
sory że się w ogóle odezwałam... chyba nie potrzebnie bo mnie zadziobałyście już na maxa,.....ja nie miałam całe życie owczarka.... mam swojego od już 4 lat.. miewa się bardzo dobrze i życ trudno mi bez niego.... nie jest "przykuty do ziemi " i nie paja strachem że ktoś mu scoś zarzuci że źle zrobił..... nma beztroskie spokojne życie i tak zostanie... zna podstawowe komndy które powtarzamy i ich nie zapomniał... i cieszę się ... ja trafiłam na jednego tersera... a tu widzę sami tacy.... nie będę się z Waszym zadniaem spierać.. bo to nie o to chodzi... wyraziłam... tylko swoje doświadczenie....sorki raz jeszcze.... no prosze.. nie było ani jednego wpisu od wczoraj.... a tu nagle 4 strony... zostawiam Was w Waszym świecie onkowym.... są inne problemy i to poważniejsze....pa
-
naprawdę ... nie wiem po co te nerwy.... przekazałm to co mi podpowiedziano.. i co podziałało...na mojego psa.. który był dość niesforny (może nie dodoałam tego wcześniej)... teraz oczywiście nie chodzi w kolczatce....