Poker
Members-
Posts
83761 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
143
Everything posted by Poker
-
Dla Duni i Nuri, które są na wielkim minusie. Witam na bazarku dla moich dwóch podopiecznych sunieczek. Nuri, która miała być małym szczeniakiem przerosła moje i Anecik oczekiwania, dosłownie. Dobija do 6 miesięcy, a już waży 17 kg , je jak koń. ! co będzie dalej? ! Czy znajdzie się chętny na taki duży żywiołek ? Po przyjeździe I teraz Dunia, śliczna , faktycznie mała sunia czeka na domek. Ma ogłoszenia i ku zdziwieniu ani jednego zapytania. https://www.dogomania.com/forum/topic/362817-dunia-kolejna-sunia-w-hoteliku-pod-moją-opieką/ Na wsi teraz
-
~ ZAMKNIĘTY Psiaki z gminnego kojca - gmina Krasnosielc
Poker replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ekspresowa adopcja. Gratulacje. Jak Ty to robisz? Żadnych ankiet, wizyt przed adopcyjnych, a dużo psiaczków poszło jak świeże bułeczki. -
~ ZAMKNIĘTY Psiaki z gminnego kojca - gmina Krasnosielc
Poker replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Mniam, mniam. Przez żołądek do serca :) Trzymam kciuki. -
Nie pisałam, bo mam mały dołek. Młodzi chcą ją, ale po informacji, że Nuri ma dom, zmienili plany na najbliższe miesiące. Pan wyjeżdża na cały kwiecień, a pani powiedziała, że chcą razem być z sunią od początku, bo to ma być ich wspólny pies. Poza tym pani ma 5 dwunastogodzinnych dyżurów w tym miesiącu i nie chce zlecać spacerów komuś obcemu. W połowie maja mają wspólny wyjazd na 5 dni zagranicę. I też nie chcą po 2 tygodniach jej pobytu oddawać ją na przechowanie. Uważam, że brzmi to rozsądnie. Jesteśmy umówieni na telefon po ich powrocie w maju. Oczywiście wiedzą, że ja suni nie rezerwuję.
-
~ ZAMKNIĘTY Psiaki z gminnego kojca - gmina Krasnosielc
Poker replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Kciuki trzymam. -
~ ZAMKNIĘTY Psiaki z gminnego kojca - gmina Krasnosielc
Poker replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Oby się zdarzył cud do wyjazdu. -
Niedoszła pani chciała sprawdzić jak Nemo reaguje na inne psy. Spotykała się z nim na spacerze z sunią swojej bratowej. I nie było problemu. Kilkukrotne wprowadzenie suni do domu kończyło się wielką awanturą i wybuchem agresji u Nemo łącznie z zębami. Nie ma co ryzykować. Nemo jest po prostu rozpuszczonym jedynakiem. Pani sama przyznała, że to ich wina. Młodzi z Wrocławia odezwali się i ustalamy termin wizyty. Jestem umówiona na poniedziałek.