Jump to content
Dogomania

EwaAnnaK

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by EwaAnnaK

  1. Zastanawiamy się nad zapisaniem Rafika na tresurę. W domu to psisko jest kochanym przyjacielem, ale na spacerze wstępuje w niego diabełek. :diabloti: Rzuca się na każdego psiaka i ręce nam wyrywa tak strasznie ciągnie. Może ktoś zna tresera psiaków godnego polecenia (i za rozsądną cenę). Sama znalazłam ale bardzo daleko, bo aż w okolicach Wilanowa. Będę wdzięczna ( i Rafik mam nadzieję również). Pozdrawiam EwaK.
  2. Witam serdecznie. Od razu przepraszam za tak długie milczenie ale myślę że mi "Rafikowe ciocie wybaczą", gdyż powód był naprawdę ważny. Staraliśmy się o adopcję drugiego bąbelka i od 3 tygodni mamy już drugiego synka 4-ro miesięcznego Maciusia. I naprawdę noce i dnie zajęte na maxa. Jednak najważniejsze jest to, jak psiak przyjął swojego nowego małego pana. Nasz Raficzek jak zwykle okazał się SUPER MĄDRYM PSIAKIEM. Gdy przywieźliśmy Maciusia do domu najpierw spokojnie Go obwąchał potem polizał w nóżkę i odprowadził do łóżeczka przy którym od razu się położył i już. Najbardziej rozczula mnie psisko podczas karmienia malucha: kładzie się obok nas na łóżku (oczywiście) daje ucho do trzymania Maciusiowi i nawet nie drgnie dopóki w butelce nie widać dna hihi. Pokonaliśmy również ciągłe biegunki psiaka - za radą weterynarza przeszliśmy na suchą karmę kupujemy specjalną dla piesków z kłopotami jelitowymi (Boscha )i od czerwca jak ręką odjął, żadnych biegunek. Muszę kończyć bo włączyła mi się mała syrena i wyje że hej.:scream7: Pozdrawiam serdecznie EwaAnnaK.
  3. Witam Rafik już zakończył leczenie i zobaczymy co dalej. Narazie weterynarz kazał poczekać tydzień aby brzunio się uspokoiło i odpoczeło (a i dupcia pokłuta również). Napewno zrobimy badania i doqwiemy się co tak męczy mojego psiaka. Pozdrawiam serdecznie
  4. [COLOR=black]Witam serdecznie[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]W niedzielę przeżyłam chwile grozy. Na porannym spacerze Rafik dał tzw. nogę. [/COLOR] [COLOR=black]W sobotę wieczorem był bardzo posłuszny dlatego zdecydowałam się puścić go też w niedzielę.[/COLOR] [COLOR=black]Przez pierwsze 5-10 min Rafik przybiegał na każde moje wołanie, ale nagle nie wiedzieć czemu pobiegł przed siebie nie reagując na nic (mimo, że w pobliżu nie było żadnego psiaka).[/COLOR] [COLOR=black]Myslałam że umrę ze strachu tym bardziej, że Rafik miał założony namordnik i gdyby zaatakował go jakiś pies to przecież nie mógłby się bronić.[/COLOR] [COLOR=black]Biegałam po wale wiślanym dobre 30 min zaglądając w każdy kąt i nic.[/COLOR] [COLOR=black]Nagle zobaczyłam moją bestię, jednak była zbyt daleko aby mnie usłyszeć więc ruszyłam w pogoń za nią. Udało się tylko dzieki temu że Rafik zatrzymał się na dłużej zmuszony potrzebą fizjologiczną i rad nie rad podszedł do mnie.[/COLOR] [COLOR=black]Byłam tak przerazona a zarazem tak szczęśliwa, że zamiast nakrzyczeć na paskudę (a taki miałam zamiar) po prostu się rozpłakałam. [/COLOR] [COLOR=black]Rafik jednak wiedział, że źle postąpił bo do domu szedł przy nodze pokornie i grzecznie jak nigdy.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Niestety wieczorem Rafik dostał biegunki (widać udało mu się chapsnąć coś niezdrowego mimo namordnika) ale pamiętając radę "Deszczowej" przegłodziłam go.Cały poniedziałek było ok więc wieczorem dostał jeść, ale niestety we wtorek problem powrócił. Wczoraj wylądowalismy u weterynarza i znów Rafik dostał zastrzyk w dupinkę .[/COLOR] [COLOR=black]Mielismy nadzieję że to wystarczy (tak sugerował lekarz), ale niestety zaraz idziemy na dalsze leczenie.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Z całej tej przykrej historii jest i moment pozytywny - Rafik do lekarza jechał autobusem!!!!! (prawie cały czas kucałam obok i głaskałam psinę w czym siarczyście pomagał mi synek) i tak przejechaliśmy 7 przystanków.[/COLOR] [COLOR=black]Rafik był bardzo dzielny, dlatego dzisiaj też spróbujemy takiej podróży.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Pozdrawiam wszystkie ciocie Rafika i obiecuję odezwać się z nowymi informacjami z leczenia.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]EwaK.[/COLOR] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
  5. To tylko złudzenie, mój synek tak postanowił zapozować do zdjęcia (i wytrzymał tylko do błysku flesza hi hi), ale wyszło super prawda?:loveu: Pozdrawiam EwaK
  6. Witam ;) Jeśli chodzi o zdjęcie Rafika to załączyłam w tekście z 18.03.br jedno bo mam kłopoty z programem.:oops: to jest adres [URL]http://www.dogomania.pl/gallery/319/32/3182.html[/URL] zdjęcia moich panów.:multi: :loveu: Pozdrawiam EwaAnnaK.
  7. [COLOR=black]Witam serdecznie[/COLOR] [COLOR=black]Ostatni tydzień był bardzo trudny zwłaszcza dla Rafika, ale po kolei.[/COLOR] [COLOR=black]Od poniedziałku, zupełnie nagle Rafik zaczął mieć biegunkę i to naprawdę dużą. Udałam się na wizytę do poblizkiego weterynarza ale po za propozycją podania węgla nic nie zrobił. :shake: [/COLOR] [COLOR=black]A że i mojego zaufania nie wzbudziło jego zachowanie (choćby brak zainteresowania, przecież Rafik cierpiał a on nic nie robił) nie poszłam do niego więcej ale poprosiłam o pomoć P. Iwonkę "Deszczową".:lol: [/COLOR] [COLOR=black]I tu duże PODZIĘKOWANIA dla "Deszczowej" - znów nam pomogła. Poleciła dobrego weterynarza (naprawde tak cudnie zajęli się Rafikiem i to natychmiast, wiedzieli co robić wszystko mi wytłumaczyli, bo ja oczywiście za stan Rafika obwiniałam siebie).[/COLOR] [COLOR=black]Rafik biedaczysko dostawał zastrzyki w dupinkę (pierwszego dnia aż 3 razy był kłuty), ale poprawa była naprawdę niemal natychmiastowa. [/COLOR] [COLOR=black]Przez kolejne dwa dni było już tylko po jednym zastrzyku i Rafik jest zdrowy. :multi: [/COLOR] [COLOR=black]Wg lekarza Rafika spotkało zapalenie jelit (ponoć dość częste u psiaków z taką przeszłością jak mój psiak).[/COLOR] [COLOR=black]Teraz już bardziej będę uważała z dietą Rafika, mam na myśli suchą karmę (co prawda wg lekarza to nie ona była przyczyną choroby psiska mojego, ale i tak strasznie mnie bolało że Rafik tak cierpiał).[/COLOR] [COLOR=black]Po trzech dniach jakby wogóle nie było żadnej choroby. [/COLOR] [COLOR=black]Ponieważ Rafik ma chorobę lokomocyjną do lekarza szlismy na piechotę (7 przystanków autobusowych - naprawdę dość daleko). Wyobraźcie sobie taką scenkę ja , mój 3-letni bąbel w wózku i Rafik idący obok nas (smycz zawieszona na wózku a psisko spokojnie szło na odległośc na jaką pozwoliła smycz - około 3 metrów). I tak wędrowaliśmy sobie do weterynarza.[/COLOR] [COLOR=black]Super psisko z tego mojego Rafika, wszystko rozumie, nie ma takiego drugiego psiaka! [/COLOR] [COLOR=black]Oto moi kochani panowie.[/COLOR] [COLOR=black][URL]http://www.dogomania.pl/gallery/319/32/3182.html[/URL][/COLOR] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pozdrawiam serdecznie [/FONT][/SIZE]
  8. Witam serdecznie Przepraszam za tak długie milczenie ale najpierw poległam od grypy a później "zachorował" mój komputer. Już nadrabiam zaległości. Nadal nie mogę uwierzyć że Rafik jest z nami, to tak cudny i kochany psiulek, że trudno uwierzyć, że tak bardzo został skrzywdzony przez ludzi no i ta dziwna poprzednia adopcja. Ta pani nawet ani razu nie zadzwoniła dopytać się czy Rafikowi dobrze jest u nas? To jednak wszystko wyjasnia. Nieprawdą jest jakoby Rafik wszystkiego się bał, za nic ma przejeżdżający obok rozklekotany autobus. Jak na razie chodzi jeszcze na smyczy bo przejawia dużą agresję do innych psów, ale to pewnie dlatego, że jescze zapomina, że teraz ma już swój dom i panią która nie pozwoli zrobić mu rzadnej krzywdy. Powoli Rafik poznaje okolicę i wie już gdzie jest jego dom,furtka, klatka. Nie boi się już jazdy windą (nie wiem jak to możliwe że u tych pań bał się mimo że był 4 tygodnie, skoro u nas po kilku dniach problem zniknął), tłumaczyłam po prostu przytulając psisko że to komfort taka jazda i razem siedzieliśmy na podłodze czekając na parter. Jest już super. Rafik nie ma też chorych jelit, je wszystko z apetytem (choć lubi się popieścić - zwłaszcza chrupkie rano, lubi jak kilka kawałków najpierw ja mu podam, poproszę go i dopiero wtedy usatysfakcjonowany może jeść już sam) i kupki są ok. Rafik jest bardzo pogodny, wesoły i towarzyski gdzie ja tam i on. Gdy tylko się poruszy ktoś z nas przez sen, Rafik od razu podrywa się i sprawdza swoim mokrym noskiem czy wszystko jest ok a jesli tylko się do niego odezwiemy to koniec, wtrynia się do łóżka między nas i ZASYPIA natychmiast, łypiąc tylko okiem co powiemy na jego zachowanie (a my jak zwykle przytulamy psisko i próbujemy jeszcze zasnąć mimo braku miejsca - bo Rafik rozkłada się całkowicie). Mieliśmy początkowo drobny problem w relacjach Rafik mój bąbel a i na mnie próbował warczeć, ale dzięki zaprzyjaźnionym ludziom wiem że to moja wina, bo mając na uwadze przeżycia psiulka, pozwoliłam mu nas zdominować. Jednak teraz jest już ok Rafik wie, że jego miajsce w hierarchii rodzinnej jest zaraz za Michałkiem. i wszyscy są szczęśliwi. Dzisiaj spotkaliśmy "Deszczową" a właściwie to ona poznała Rafika i nas zaczepiła, jakże przyjemnie było porozmawiać z kimś kto śledził historię Rafika na forum i pochwalić się jaki to teraz SUPER PIĘKNY PIES z tego Rafika (i co najważniejsze szczęśliwy). Pozdrawiam wszystkich żywo zainteresowanych życiem Rafika Szczęśliwa przyjaciółka Rafika.
  9. [SIZE=2][/SIZE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam serdecznie[/SIZE] Od niedzieli jestem szczesliwa wlascicielka Rafika.:loveu: Dzieki Pani Izie, mamy (cala nasza rodzinka czyli maz, ja i nasz 3 letni synek oraz piatka róznych papug) cudownego przyjaciela. W swoim zyciu mialam przewaznie owczarki od szczeniaka, ale to co wyprawia Rafik przeroslo moje oczekiwania. Zaden pies, nigdy tak nie odstepowal mnie na krok, nie patrzyl w oczy z tak bezgraniczna ufnoscia (zwlaszcza po tym co ta psina przezyla). Rafik jest niesamowitym futrzastym pieszczochem i niewyobrazam sobie jak moglismy dotad zyc szczesliwi bez niego? Nie wiem.:shake: Przeczytalam cale forum dotyczace Rafika i i i sie rozplakalam. [B]To jest tak przejmujaca sytuacja, ze tyle dobrych, bezinteresownych ludzi potrafi zainteresowac sie losem "jakiegos tam" psa [/B](gdy inni w tym czasie okaleczaja kolejnego). Bardzo, ale to bardzo dziekuje wszystkim w imieniu szczesliwego juz Rafika i calej naszej (zwariowanej) rodzinki. W miare mozliwosci postaram sie sukcesywnie opisywac kolejne sukcesy Rafika, bo pierwszy juz mamy - jelita sa zdrowe i brzunio ok.:multi: Pozdrawiam goraco EwaK. [/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=2][/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...