Dziewczyny, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, co się stało, to się nie odstanie, trzeba szukać rozwiązań na przyszłość i starać się coś zrobić, aby tego popaprańca katującego psy (bo jak inaczej nazwać wybijanie psom zębów) odsunąć od schroniska. Osobiście nie wierzę, że nie bierze kasy za swoje działania, może i oficjalnie nie jest zatrudniony przez schronisko, ale z fundacji bierze kasę.