Jotbe
Members-
Posts
266 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jotbe
-
Podejrzenie o złe traktowanie psa ... Prawdopodobnie już go tam nie ma...
Jotbe replied to pidzej's topic in Okrucieństwo
[quote name='pidzej'] Boję się, że chlopak np cały dzień pracuje, przestraszą się konsekwencji i baba w ogóle nie będzie z psem wychodziła. Porażka. Ja ciągle słyszę piski, albo zwariowałam i mi się wydaje:/ Jeśli słyszysz piski, to coś dziwnego tam się dzieje...hmm... Trudna sprawa. A pozostali sąsiedzi są bardzo " tolerancyjni":cool3: -
[COLOR=darkslateblue]Problemy są po to żeby je rozwiązywać.;) [/COLOR]
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Jotbe replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nigdy nie odszedłem Stałem przy Twoim łóżku ostatniej nocy, przyszedłem by spojrzeć. Widziałem, że płakałaś, trudno było Ci spać. Zawyłem do Ciebie delikatnie, gdy ocierałas łzę. To ja nie opuściłem Cię, czuję sie dobrze, jestem tu. Byłęm blisko Ciebie przy śniadaniu, patrzyłem jak nalewasz herbatę. Myślałaś o tych wielu momentach, gdy Twe dłonie sięgały do mnie w dół. Byłem z Tobą na zakupach, Twoje ręce były obolałe. Marzyłem by zabrać Twoje torby, chciałem móc zrobić więcej. Byłem z Tobą na moim grobie, opiekowałas się nim z taka troską. Chcę Cie zapewnić, że nie leżę tam. Szedłem z Tobą do domu, szukałas klucza. Łagdonie połozyłem łape na Tobie, uśmiechnąłem się i powiedziałem to ja!. Wygladałaś na bardzo zmeczoną, a później opadłaś na krzesło. Próbowałem za wszelka cenę dac Ci znać, że stoję tam. To możliwe być tak blisko Ciebie codzień Powiedzieć Ci stanowczo " nidgy nie odszedłem"! Siedziałas bardzo cicho, potem sie uśmiechnęłaś, pomyślałem, że wiesz Że w bezruchu tego wieczora byłem bardzo blisko Ciebie. Dzień skończył się,usmiecham się i obserwuję jak ziewasz Mówię Dobranoc, słodkich snów, Boże błogosław, zobaczymy sie rankiem. A gdy nadejdzie Twój czas i przejdziesz na tę stronę Pospieszę sie by Cię i będziemy obok siebie. Mam tyle rzeczy do pokazania, tak wiele musisz zobaczyć Bądź cierpliwa i przeżyj swoją podróż Potem przyjdź do domu i bądź ze mną. Autor nieznany. -
Maksio - już trzy lata czekam, a Ciebie nie ma :( MA DOM :)
Jotbe replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[COLOR=darkslateblue]Maksio czekaj cierpliwie może ktos cię dojrzy.[/COLOR] -
[quote name='Mrzewinska']ON-ka:loveu: [B]Jeden mial guza mozgu,[/B] druga - bo to byla suka - straszliwe zaburzenia zdrowia i prawdopodobnie wynikajacy z tego brak potrzeby jakiegokolwiek kontaktu i absolutna niemoznosc nawiazania socjalnych kontakow - z kimkolwiek. Ze byl to problem do rozwiazania - lub nie do rozwiazania - przez weta, swiadczylo, ze dwa psy po niej, chowane w zupelnie innych warunkach, mialy ten sam problem. Zofia[/quote] [COLOR=darkslateblue] bywają też podłoża organiczne...[/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Nieszczęsliwy wypadek.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Miałam kiedyś ON nie było z nim praktycznie żadnych problemów.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Ale, pewnego dnia wróciłam do domu po 24 godz, dyżurze..[/COLOR] [COLOR=#483d8b]O niczym innym nie myślałam, jak tylko o tym by położyć się spać, po prostu leciałam z nóg.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Zawsze zamykałam drzwi na zamek.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Niestety, wtedy tego nie zrobiłam. Nagle zostałam obudzona krzykiem na korytarzu.Wybiegłam z mieszkania a tam we krwi leżała starsza pani, która przyszła do mnie na zastrzyk. Zapukała do drzwi i pies sam jej otworzył, wyskoczył na korytarz i porządnie ugryzł ja w rękę. Rana została zaopatrzona szwem itd...[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Boże jak ja to przeżyłam .Tego nie da się opisać..[/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Zdarzenie miało miejsce w domu i pies poczuł sie pewnie na swoim terenie.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Czytałam, że najtrudniejszym przypadkiem jest twz. agresywność dziedziczna, kastracja powinna byc wykonana w wieku szczenięcym, choć zwykle też nie pomaga. Wtedy pozostaje tylko jedno wyjście...:shake: Wiem, że to trudna decyzja. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]W jakim wieku jest pies?[/COLOR]
-
[quote name='bella.']Juz widze moich sasiadow,jak tak bedziemy stawac co chwile :crazyeye: . [/quote] [COLOR=darkslateblue]Dokładnie. [/COLOR] [COLOR=#483d8b]Niewtajemniczeni będa robić wielkie oczy.;) [/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Tak Modliszko, niespodziewałam się , że tak krótkim czasie zostane mamcią dwóch piesiów..:loveu: Planowałam drugie " dziecko", ale w nieco późniejszym terminie.:p [/COLOR] [COLOR=darkslateblue]Zrobiłam mały wywiad, właściciele są starszymi ludźmi, puszczali psa samopas. Piesek ma na sobie ślady pogryzień.[/COLOR] [COLOR=darkslateblue]Nie dbali też o jego zdrowie. Mleko się wylało.;) Wzięłam się ostro za zrobienie badań Czarusiowi i założenie książeczki zdrowia.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Wczoraj go wykąpałam. Jest błyszczący, piękniusi. Nie protestował.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Relacje Bastusia z Czarkiem są coraz lepsze. Na tyle, że są w jednym pokoju i nie zaczepiają się.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Czarek coraz lepiej chodzi na smyczy ( to dla niego zupełna nowość:evil_lol: ),[/COLOR] [COLOR=#483d8b]a Basek już przestaje reagować lękiem na inne pieski. Ba, nawet nieśmiało próbuje się do nich zbliżyć.:cool3: [/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Fidelek2, :smile: przepiękny jest Twój piesio, urzekający, po prostu cudo! :loveu: [/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Nie przyszli. To o czymś świadczy...Los tego pieska jest im obojętny.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]W tej sytuacji chyba można przygarnąć go na stałe.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Na przykład w schronisku jest okres 2 tygodniowy ( w tym czasie jest kwarantanna) , po którym można psa adoptować.[/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Bastek pośrednio ze schronika, a Czarek tak po prostu z ulicy...;) [/COLOR]
-
[quote name='Behemot'] Ciekawi mnie, jak wygląda praca behawiorysty :) Można by wręcz założyć osobny temat - ciekawe "przypadki" w terapii behawioralnej :) Myślę, że to by się przydało wielu osobom z forum.[/quote] [COLOR=darkslateblue]Mnie też bardzo ciekawi.:smile: Chętnie poczytam rad fachowców.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Mnie na przykład interesują wszelkie sprawy związane z nieuzasadnioną psią agresją.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Po drugie popieram pomysł [/COLOR][COLOR=yellowgreen][B]Behemot[/B] [/COLOR][COLOR=darkslateblue]o "ciekawych przypadkach", będzie to wątek przyciągający uwagę wielu z nas.[/COLOR]
-
Bond podreptal wczoraj za Teczowy Most
Jotbe replied to Kruffinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Popędziłeś Bondzio za... Tęczowy Most. Odpoczywaj w pokoju... -
[COLOR=darkslateblue][B]Ada-jeje,[/B] bo my się wciąż zastanawiamy co możemy jeszcze zrobić dla naszych milusińskich ? Jak im pomóc w trudnych chwilach życia? [/COLOR] [COLOR=darkslateblue]Co uczynić by świat zwierząt był nieco lepszy ?[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Zobacz tu na Dogomanii ile jest wspaniałych osób. Ilu zwierzętom uratowały życie. Jestem dla Nich pełna podziwu i uznania..[/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Ja też stosowałam metodę - zatrzymywania się - z komendą zwolnij.[/COLOR] [COLOR=darkslateblue][/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Bezprzecznie "R" zajmię się rannym człowiekiem. Ale nie wolno w tym wszystkim pominąć naszego pupila, niejdnokrotnie w szoku.[/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR] [COLOR=#483d8b]Gdzie i na czym będzie o piesku informacja to sprawa każdego właściciela.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Myslę, że SM doskonale sobie z tym poradzą.[/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Przy okazji tematu o wypadkach i losie piesków mam garść informacji pt.:[B]Pierwsza pomoc w nagłych wypadach[/B] / z pomocą psom/.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]* Krwotok[/COLOR] [COLOR=#483d8b]* Odmrożenie[/COLOR] [COLOR=#483d8b]* Gdy przestaje oddychać[/COLOR] [COLOR=#483d8b]* Zatrzymanie krążenia[/COLOR] [COLOR=#483d8b]* Poparzenie[/COLOR] [COLOR=#483d8b]* Użądlenia[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Wszystko to tutaj:[/COLOR] [URL]http://www.rottweilery.pl/pokaz.php?dz=7&art=2&PHPSESSID=1d1525ffdcd9def2a23db3d9bd66fd98[/URL]
-
[COLOR=darkslateblue]Do torebki zaglądają pracownicy szpitala by ustalić personalia u nieprzytomnego pacjenta, zawiadomić rodzinę itp....[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Na psie można zawiesić coś w rodzaju adresatki.[/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Zaciekawił mnie ten temat i pomyślałam o zwykłej bransoletce, niekoniecznie noszonej na ręku, mniejsza o to ...może być w torbie.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Ważne, aby zawierała zwięzłą i czytelną informację o psie i była widoczna.[/COLOR] [COLOR=darkslateblue][/COLOR]
-
[quote name='kociokwik']A nie lepiej po prostu odwołać psa [/quote] [COLOR=darkslateblue]Mój jest na smyczy, niestety ma za sobą przykry epizod związany z małym dzieckiem poprzedniej Pani. Dlatego dmucham na zimne, bo uważam, że ostrożności nigdy dość.[/COLOR] [quote]Lepiej tworzyć wokół psów sympatyczną aurę.[/quote] [COLOR=darkslateblue]Oczywiście, ale nie wszystkie okazje do tego się nadają.[/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Do Bastka garną się dzieci. Wołają : mogę przytulić, pogłaskac itp.[/COLOR] [COLOR=darkslateblue] Mimo że on radośnie merda ogonkiem to nie pozwalam. Chcę uniknąć przykrych sytucji. W każdej chwili może capnąć - to jest tylko zwierzątko.[/COLOR]
-
[quote name='Elizusiek']dla takich ludzi to najlepiej by było żeby pies tylko szczekał a nie potrzebował jeść i nie zaśmiecała podwórka własnymi odchodami[/quote] Otóż to... [COLOR=darkslateblue]To niech może zawieszą tabliczkę z napisem ZŁY PIES i puszczają z głośnika nagranie z ostrym szczekaniem.:p [/COLOR] [COLOR=#483d8b]Nie ma psa - nie ma problemu.:evil_lol: [/COLOR]
-
[COLOR=darkslateblue]Mhm... los psa na wsi jest faktycznie tragiczny.:placz: [/COLOR] [COLOR=darkslateblue]Brak ruchu, niedożywienie , niedopojenie, przegrzenie, wyziębienie, toż to okrucieństwo. Takie zaniedbania są uznawane przez prawo za znęcanie się nad zwierzętami i podlega karze.[/COLOR] [COLOR=#483d8b]Potrzeba jeszcze sporo edukacji by zmienić nastawienie właścicieli do psa wiejskiego.[/COLOR] [COLOR=#483d8b][/COLOR]