Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. do rogatek ;-)
  2. mi kupno mieszkania zaczęł się od chęci zmiany kanapy. nie było żadnej, co mi pasowała, to zmieniłam mieszkanie ;-).. snieg, jaki snieg, snieżek raczej. ale 190 solarek wyjechało na miasto... obłed jakiś!
  3. zmieniłam pierwszy post
  4. popatrz, a na wątku tylko my dwie. wiesz co? potrzebujemy pomocy. może zgłosisz ją do skarpety owczarkowej?
  5. delph, w wolnej chwili zrób prosze kolejne podliczenie dlugów. zbieram sie do bazarku jakiegoś, ale na dwa cele, chce rozsądnie podzielić.
  6. Uzbierało sie nam na bazarku 255zł! Skarpecie Owczarkowej prześlę 120zł (DONka, czy załatwiłyście z Murka ten ostatni przelew za kastrację?) wydatki leczenicowe na dziuńka do spłacenia: 100-kastracja, 60-analiza krwi, 65 czyszczenie zebów, 20 przejazd, 20-szampon siarkowy - razem 265 zł. 120 opłaca Skarpeta Owczarkowa (z przyznanego wsparcia w kwocie 200zł, wcześniej szczepienia i ogarnięcie po 2 latach bezdomności wyniosło 80zł), zostaje 145 zł, które przeleję Murce na poczet reszty długu (chyba, że wet czeka, no to wetowi). Zostaje 8zł, na razie niech wisi, [B]bo nasz dziuniek znalazl o dziwo dom [/B]i może coś na transport się przyda ;-). a tego transportu szukamy na trasie Murka-Bielsko Biała :-). DONka, plis, dajcie nr konta skarpety. a z innej beczki - wciąż szukamy hoteliku lub dt dla ONki Niusi :-(. albo DS....
  7. HEJ! Skończył się bazarek, mam rozliczenie, Murka prosze potwierdź, że ok (no i poproszę nr konta, na które przelać zaległości dziuńkowe): Z bazarku uzbierało się 255 zł! Skarpecie Owczarkowej prześlę 102zł, a dla Dziuńka mamy 153 zł. wydatki leczenicowe na dziuńka do spłacenia: 100-kastracja, 60-analiza krwi, 65 czyszczenie zebów, 20 przejazd, 20-szampon siarkowy - razem 265 zł. 120 opłaca Skarpeta Owczarkowa (z przyznanego wsparcia w kwocie 200zł, wcześniej szczepienia i ogarnięcie po 2 latach bezdomności wyniosło 80zł), zostaje 145 zł, które przeleję Murce. Zostaje 8zł, na razie niech wisi, może na transport się przyda.
  8. [quote name='TZmestudio']Nie pytajcie się co jest im potrzebne bo nic nie odpowiedzą. Trzeba wczuć się w ich sytuację i samemu zdecydować. Albo nic nie robić. TZmestudio[/QUOTE] tara rara. a potem będa mieć 20 płynów do podłogi i 1 konserwę miesną. pomagac warto racjonalnie. jakie to wczucie się w sytuację da mi wiedze, czego najbardziej brak? javena, dzięki za konkretną wskazówkę. poprosze o państwa adres na pw, bo nie zapisałam nigdzie ostatnio.
  9. cudna sunia! przypomina trochę naszą rutę z korabiewic (już w ds) [IMG]http://i45.tinypic.com/673zv7.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/smvx95.jpg[/IMG]
  10. Amadorka, dzięki za info. teraz pilnie proszę cie o zdjęcia, które pokażą madoxa, jaki jest - do ogłoszeń. wykupiłam pakiet na bazarku i dziewczyna czeka na info od nas.
  11. jednak ludzie to bucefały.
  12. ja też :-). teraz tylko transport trzeba znaleźć. zaraz będe miała wszystkie wpływy z bazarku, część jest na rewanż dla skarpety owczarkowej za wsparcie dla dziuńka,a reszta na długi związane z leczeniem i odrobaczaniem i szamponami. Murka, dogadałas się ze skarpetą w kwestii rachunku za kastrację? mieli przelać 120zł, a resztę pokryć planowałam z bazarku./ wplata ze skarpety (120zł na kastrację) powinna być ujęta w rozliczeniu, nie?
  13. muszę jej wykupić, albo zrobić. [B] UWAGA! tymczasowa opiekunka znalazła Niusi dom - znajomy Pan pod kielcami jak usłyszął o niej, to postanowił dac jej dom. ma psa, odchował czwórkę dzieci (wdowiec), słyszałam, ze bardzo ciepły człowiek - Niusia już tam została zawieziona, ponoć wszystko ok, ale mamy być w kontakcie. świetne świąteczne wiadomości! [/B]
  14. a bo ja wiem? ludzie maja przerośnięte mózgi i to wadliwie działające, to czego tu oczekiwać....
  15. a jakby lisław uwiesił sie na cennych jajach prodziaka? dostęp miał idealny....
  16. a wiadomo, kiedy ma się ukazać nr z tym ogłoszeniem? no, lisko dostał piany na widok dwóch godzilli, rzuciłby się jka nic, a ja już widziałam takie psy pod tytułem "one jest spokojny, lubi male pieski" - które lisław od tego lubienia jakoś odciągnął sowimi atakami. zośka sie bała, próby spokojnego zapoznania się jednak spełzły na niczym. wolała z liskiem siedzieć.ale jak wychodziła do gości, to lisław zaczynał jatke głosową.
  17. np farbka do pisanek :-)? chodzi o to, ca mają, albo tanio mogą mieć - po co się ma np mak do kutii dublować?
  18. pytałam, niestety kicha. a megii1 nie odpowiada na pw.
  19. lisłąw dostał zapowietrzenia i wylądowal w łazience. zośka jak sie uspokoiła, została wypuszczona,ale prodziak na nią patrzył, więc sama sie do łazienki ewakuowała. dwa mega giga potwory, jest sie czego bać. jak potwory wyszły, lisław latał po domu i szczekał na zapachy. choc tak mógł odreagować...
  20. właśnie, co by sie przydało na święta?
  21. zaczęłam sie rozglądać za transportem, za zwrot kosztów też rozważam, ale najpierw sprawdzam, czy przypadek nam nie pomoże ;-). wklejam relację z wizyty, czytać i cieszyć się :-): [COLOR=#000000]Na wstępie powiem - szykujcie transport bo domek jest wspaniały! Naprawdę - takiego podejścia ludzi tylko ze świecą szukać! [/COLOR]:loveu:[COLOR=#000000] Byłam tam razem z Lili8522 i żadna z nas nie miała kompletnie żadnych wątpliwości.[/COLOR] [COLOR=#000000]Państwo faktycznie świeżo sprowadzili się do domu po mieszkaniu w bloku, także część domu jest jeszcze w remoncie. Ale całe ogrodzenie zrobione, zaraz obok jest też ogromna powierzchnia sadu, również ogrodzona. [/COLOR][COLOR=#000000]Z tego, co rozumiem to mieszkają tam dwie siostry (z jedną rozmawiałaś o Dziuńku) i ich przyjaciel - artysta. [/COLOR][COLOR=#000000]Panie z bardzo zdrowym podejściem do zwierząt. Mieszkają tam zaledwie kilka miesięcy, a już śpią u nich dwa koty sąsiada(jeden rozwalony przy nas na łóżku), aktualnie mieli też u siebie jamnikowatą suczkę innej sąsiadki, która całymi dniami siedzi w pracy i w ogóle psem się nie zajmuje - więc sobie hoteluje u nich. W miseczce sucha karma, sunia ma dostęp na wszystkie łóżka, przynosiła nam piłeczkę... Kocurek osobisty nam się nie pokazał, znaleziony na śmietniku jest bardzo ostrożny co do ludzi, więc zaszył się gdzieś na poddaszu. Pani od razu zadeklarowała się, jak spytałyśmy gdzie będzie spał psiur - jak to gdzie? popatrzcie ile ma łóżek do wyboru [/COLOR]:smile: [COLOR=#000000]Pani poza ogrodem chce też spacerować z nim na smyczy do pobliskiego lasu, wie, że ma uważać na początku i nawet do ogrodu wychodzić na smyczy. Bardzo mi się spodobało, jak przyszedł do nich w międzyczasie jakiś sąsiad z domu obok - taki typowy mieszkaniec wsi od dziada pradziada... i akurat mówiłyśmy o jedzeniu. Ten się spytał - a kości to on będzie mógł jeść? Na co Pani oburzona niemal go przydusiła do ziemi słowami, że kości absolutnie psom się nie daje, zwłaszcza z kurczaka, bo zatwardzenia,bo może się wbić... Także widać, że zorientowana.[/COLOR] [COLOR=#000000]Poprzedni pies był przygarnięty ze schroniska - żył z nimi 16 lat, już przy jednej z pierwszych wizyt u weterynarza okazało się, że ma liczne nowotwory. Pani naliczyła się 8 operacji, długo o niego walczyli. Mają znajomego weterynarza, który przyjechał w środku nocy do ich psiaka, żeby go w końcu uśpić i płakał razem z nimi.[/COLOR] [COLOR=#000000]Dlaczego staruszek? Bo Pani zawsze marzyła o przygarnięciu takiego psa, na którego nikt nie zwraca uwagi, który jest starutki i mógłby przeżyć u niej szczęśliwie swoje ostatnie dni. Wie, że pożegnanie może nastąpić w każdej chwili bo to starszy pies... jest tego świadoma, ale właśnie taki psiur da jej najwięcej radości.[/COLOR] [COLOR=#000000]Ogółem całe towarzystwo zwierzolubne - kot sąsiada i ta sunia bardzo zadbane, wesołe, garnęły się do ludzi, a oni do nich.[/COLOR] [COLOR=#000000]To takie dość awangardowe towarzystwo artystyczne, [/COLOR][COLOR=#000000]ale przez to jaki zawód wykonują, zawsze ktoś jest w domu i nie byłby sam.[/COLOR] [COLOR=#000000]Ogółem - gdyby każdy taki domek był, to psy naprawdę byłyby szczęśliwe na tym świecie [/COLOR]:smile: [COLOR=#000000]Decyzja należy do Was - my z Lili jesteśmy pełne pozytywnych wrażeń![/COLOR] [COLOR=#000000]Pani czeka na telefon, choćby jeszcze dzisiaj - także skontaktujcie się z nimi czym prędzej [/COLOR]:smile:
  22. cieszę się, że malinka ok.pęcherz miał prawo wyjść, trudno, ale jesli reszta jest ok, to bardzo dbra wiadomość. a jak vito, w porządku?
  23. dziewczny, dzięki za wizytę.\ jakie nie wierzylam, juz raczej nie śmiałam wierzyć. takie psy zazwyczaj dostają dom fartem, dom szalony, psiarski do szpiku kości. humanistyczny od korzeni. takich kudzi jest naprawde mało na świecie, więcwiadomo było, że dziuniek musi miecmega szczęście, żeby trafić. no i trafił! jutro zadzwonię do nowej rodziny dziuńka, a jesli pinczerka pozwoli, wstaie relacjęz wizyty na wątek. no i mam do was sprawę - szukany transportu na trasie lubelszczyzna - bielsko biała :-)
×
×
  • Create New...