Jump to content
Dogomania

iwa77

Members
  • Posts

    5826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwa77

  1. Pinczer(owaty) malutek Groszek [url]http://www.dogomania.pl/threads/196731-Wrocław.-Maleńki-pinczerek-Groszek-walczy-o-przetrwanie-w-schronie-[/url].
  2. [IMG]http://s4.up.picr.de/5676199.jpg[/IMG] [IMG]http://s5.up.picr.de/5676201.jpg[/IMG] [IMG]http://s6.up.picr.de/5676203.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.up.picr.de/5676206.jpg[/IMG]
  3. Jestem Groszek . Mam 6 lat. I jestem pinczerem , no dobra niech będzie - mixem pinczera . Mój Pańcio nie mógł się mna już opiekować , bo zachorował i przyprowdził mnie do schroniska , chyba tak nazywają to miejsce w którym teraz mieszkam . Jest mi tu bardzo ciężko no i ciągle tesknię ... Mieszkam tutaj sobie sam , w pojedynczej klateczce i mam swojego opiekuna . Od niego dostałem swój skarb - wielką kołdrę ! Wymyśiłem sobie , że jak zakopie się w tej ukochanej kołdrze i zamknę mocno oczka - to nie będe się tak bał i jakoś przetrwam . I tak już od ponad miesiąca próbuje przetrwać w tej mojej kołdrze ... Jestem pieskiem malutkim i delikatnym . Do tych odważnych i przebojowych raczej nie należę ... Jak kogoś lub czegoś nie znam to wole zachować dystans i jestem troszkę nieufny. Nie jestem takim pieskiem co to tak od razu biegnie do ludzi i chce się przytulać . Ja muszę najpierw się oswoić i przekonać się ,że mi nic nie grozi . Ze mna trzeba na spokojnie i cierpliwie , wtedy się uspakajam . Szukam kogoś kto pokochałby mnie , poświęcił mi troszkę czasu , ukoił moje skołatane nerwy i dał mi poczucie bezpieczeństwa . Kogoś spokojnego i miłego kto otoczyłby mnie opieką i zatroszczył się o mnie. Obiecuje ,że w zamian będę wierny i oddam całe swe psie serduszko ! Wasz Groszek Jeszcze podam namiary na siebie : - mieszkam w K- 36 - mój numer schroniskowy 1718/10 No dobrze wyszedłem z mojej kołdry... [IMG]http://up.picr.de/5676191.jpg[/IMG] Nie jestem pewny ,czy dobrze zrobiłem opuszczając kołdrę ... [IMG]http://s1.up.picr.de/5676192.jpg[/IMG] Ale tak właściwie to po co wychodziłem ? [IMG]http://s2.up.picr.de/5676194.jpg[/IMG] Będziecie mi szukać domku ? Naprawdę ? [IMG]http://s3.up.picr.de/5676197.jpg[/IMG]
  4. Spadochroniarz czeka na pomoc [url]http://www.dogomania.pl/threads/196718-Wrocław-.-quot-Spadochroniarz-quot-przeżył-lot-z-okna-i-porzucenie[/url].
  5. [IMG]http://s4.up.picr.de/5674897.jpg[/IMG] [IMG]http://s5.up.picr.de/5674899.jpg[/IMG] [IMG]http://s6.up.picr.de/5674902.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.up.picr.de/5674904.jpg[/IMG]
  6. Poranionego , połamanego , zwijającego się z bólu i przerażonego psa przyniesli do schroniska jego właściciele . Powiedzieli ,że pies wyleciał przez okno ... i , że oni wie wiedzą co teraz zrobić .Zaczęły sie opowieści o tudnej sytuacji materialnej , chorobie w rodzinie ,innych problemach i przeciwnościach losu ... Schronisko widząc i słysząc to wszystko ( pies wymagał natychmiastowej pomocy ) zdecydowało ,że oczywiście psu zostanie udzielona pomoc medyczna . Ustalono jednak ,że pies zostanie potem odebrany. Tylko ,że to "potem " nie nastapiło już ! Pies przeszedł kilka operacji ( w schronisku i na klinice ) , długo dochodził do zdrowia , właściciele nawet raz się o niego nie zapytali , nie mówiąc już o odwiedzinach. W końcu schronisko nawiązało z nimi kontakt - odpowiedź była : My go już nie chcemy ! "Spadochroniarz" doszedł po tym upadku do siebie ale pozostała mu kaleka prawa tylna łapa. Nie używa jej prawie wcale , wisi mu ta łapinka jak szmatka ... Ale chłopak dzielnie sobie radzi , nie ma poważnych ograniczeń ruchowych . Od lekarzy wiem ,że uraz ten jest już nieoperacyjny i ta łapka już taka pozostanie . Spadochroniarz jest jeszcze młody , ma dopiero 4 lata . Jest przekochanym i przemiłym psem. Bardzo otwarty , szukający kontaktu , wesoły i łagodny. W schronisku przebywa od 15.07.2010 . Jego numer schroniskowy : 1128/10 Mieszka obecnie w boksie 53 . [IMG]http://up.picr.de/5674887.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.up.picr.de/5674888.jpg[/IMG] Tutaj w ruchu widac jak się ta łapka zachowuje [IMG]http://s2.up.picr.de/5674892.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.up.picr.de/5674894.jpg[/IMG]
  7. Bosmanek chyba się troszkę juz uspokoił - dzisiaj byłam u niego , ku mojemu zaskoczeniu - od razu podszedl do kraty , pomachał ogonem i dał się pogłaskać .
  8. Moniś może się takie foteczki przydadzą ? Świeżynki z dzisiaj :)
  9. Amisia jest w boksie tzn. jest wybieg zadzaszony ale i wewnetrzne ogrzewane pomieszczenie . Czyli nie cały czas na dworze . Ale domku czy tez tymczasu trzeba szukać na szybko Amisia dzisiaj [IMG]http://up.picr.de/5674711.jpg[/IMG]
  10. Byłam dzisiaj u malutkiej . Ona tak strasznie płacze i prosi by ją zabrać. Na tym śliskim betonie cięzko jej( znacznie większe problemy ma Amisia ) ,ale jakos daje radę biedula i trochę chodzi . Rozmawiałam z pielęgniarzem - ona bardzo słabo je ... Szukajmy tego domku szybciutko ! [IMG]http://s1.up.picr.de/5674712.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.up.picr.de/5674713.jpg[/IMG]
  11. Tak , tak kochana Monisiu z Twoich ogłoszeń zostala wypatrzona niunia nasza .
  12. Trzymajcie kciuki , gdyz chyba się domek dla Buni kroi ...
  13. Juleczko pokazuj się
  14. Noreczka swoim zachowaniem podbija serducha wszystkich - Ulv była wczoraj u Norci i jest nią zachwycona ...
  15. Cioteczki kochane - ale działacie jak burza , super ! dziekuję wszystkim :)
  16. [quote name='magda z.']Ja zaraz dorobię ogłoszenia - pozwolę sobie skopiować tekst i Wasze telefony, wkleję linki jak to zrobię. Dopiero teraz mogłam wejść, bo miałam naprawianą awarię[/QUOTE] Jasne Madziu - częstuj się :)
  17. Juz Kasia dzowniła do mnie i mi wszystko opowiedziała , jest zamieszanie z tymi ludzmi , a to nic dobrego nie wróży ... ale nic to, będziemy działać i wyjaśnimy to !
  18. Słuchajcie cioteczki nasz Amigo okazał się suczką !!!! Nieprawdopodobne ,że schronisko jak i my tak się pomylilismy ! No cóż , błedy się zdarzają ... Czyli Amigo zmieniamy na Amisia .Teraz info . co do chorych nóżek . Wiemy już wiecej , a mianowicie - to nie zmainy neurologiczne ani stan zapalny ! Amisia ma trwale i nieodwracalnie uszkodzone stawy , najgorzej jest ze stawami biodrowymi . Stawy kolanowe i garstkowe w tylnych nózkach tez są w jakimś stopniu uszkodzone. I stąd brakuje prawidłowego usztywnienia ( "zblokowania" stawów ) całych tylnych kończyn , aby utrzymać prawidłową pozycje i zapewnic prawidłowy chód. Nadal jest tak , ze Amisia chwilami chodzi prawie normalnie .Jak się nózki w tych stawach "powykręcają " to zaczynaja się jej plątać i robi się niestabilna - zatacza się , a nieraz wręcz upada i ma troche problemów by się pozbierać i ponownie stanąc . Amisia jest juz niestety w boksie ogólnym. Basia była dzisiaj u malutkiej to napisze pózniej jak sobie ona radzi .
  19. [quote name='kasia310']Matko kochana!!!! wzięli ją 8 listopada i właściwie zaraz wyrzucili!!!!!!:(:(:( to jakaś masakra!!!! Tak rzeczywiście było, że nie została operowana, bo sprawa nieoperacyjna, to jest nasza spanielka, właściwie wszystko się zgadza. [B]Wg wpisu ze schroniska ludzie nie mieszkają na Kowalach jak mi powiedzieli, nazwisko też się nie zgadza, może być inny adres zameldowania i inny zamieszkania.[/B][/QUOTE] Kasiu - nie rozumiem czyli ktoś inny ją adoptował , niż Ci ludzie z ktorymi Ty prowdziłas rozmowy przedadopcyjne ??? To w takim razie kto to był do kogo dzownilas ostatnio , by się dopytac o sunię ( i dostałas potwierdzenie ,że jest ok z sunią) ? Dopytuję tak , tylko i wyłacznie , by tych ludzi jakos namierzyć i ukarać !
  20. Jeszcze dwie takie foty znalazłam z podobnie pochyloną głowką jak na jednym waszym zdjęciu [IMG]http://up.picr.de/5665459.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.up.picr.de/5665460.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...