-
Posts
9616 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by figa33
-
Bo wszystkie Rudolfy to fajne chłopaki :) , tylko bojaźliwe widać bardzo Ja w tym roku rozmawiałam z wetem czy by nie podać środka uspokającego , ale jak się okazało ,że to też nie daje gwarancji , a może być nawet wręcz odwrotnie , a poza tym dawkę jaką trzeba podać to ja po niej spałabym kilka dni , to dałam sobie spokój ... Rudolf jak usłyszy wystrzały to nie ma już sikania , i koniec , jest tylko azymut dom , dyszenie i oczy czarne jak węgle , źrenice rozszerzone . Na niego najlepiej działa zabawa , z nim i Figą , ćwiczenia takie jakie lubią , taka musztra ze smaczkami :) , ćwiczymy posłuszeństwo i takie tam . :) U nas też strzelali długo , jeszcze następnego dnia , okropne przekleństwa miotałam , tyle się mówi o tym aby nie strzelać ,że zwierzęta umierają , ale gdzie tam....:( Aaa przypomniało mi się jak kiedyś siedziałam z Rudolfem , i trzymałam mu ręce na uszach tak aby je zakryć i aby on nie słyszał , ale to niewiele pomogło . A koleżanka , która miała dużego dobermana siedziała z nim pod kołdrą w łóżku , a reszta stada - małe pieski , kundelki, nic sobie nie robiły z petard ....:)
-
Bezunia nasza ma domek , szczęścia kochany dzieciaku !!!
figa33 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
Ale fajny tekst ! Nutusiu .Bardzo dziękuję :) -
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Beza :) http://www.dogomania.com/forum/topic/144921-beza-psie-dziecko-smutna-rzeczywisto%C5%9B%C4%87-psa-schroniskowego/ -
Nasza kochana , młodziutka Beza . Nasza Beza boguchwalska , młodziutka sunia , ma prawdopodobnie 7 miesięcy , kochana psinka . Waży 10 kg . Jest niezwykle żywiołowa , prawdziwy wulkan energii . Ładnie chodzi na smyczy . Trudno jej zrobić zdjęcie , szaleje na wybiegu , tutaj jest na zdjęciach jeszcze z Bożenką , która szczęśliwie pojechała do domu . Dla niej sens życia to zabawa , rozrabia , gania , jak to szczeniak , psie dziecko , które bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem , spacerów , przytulań , rozmów . Kocha wszystkich , jest przyjaźnie nastawiona do ludzi i zwierząt . Niestety schronisko to nie miejsce dla takich psich dzieci , siedzenie w zimnym boksie , samotność , dla niej to po prostu pasmo frustracji i smutku . Do tego zima , chłód , krótkie dni , długie noce ... :( Smutna rzeczywistość psa schronisowego , którego nikt nie chce ... :( Beza jest zaszczepiona i odrobaczona . Przebywa w schronisku w Boguchwale . kontakt w sprawie adopcji Karolina 698 693 904
-
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
też się cieszę ,że dziewczyny zaglądają :) dogo kiedyś tętniące życiem , a teraz ..ech.. szkoda gadać szkoda , po prostu szkoda :( , nie wiem czy kiedyś to się zmieni Orbit http://www.dogomania.com/forum/topic/143117-nasz-kochany-orbit-co-b%C4%99dzie-z-tob%C4%85-piesku/ Sasza nie ma wątku , dziewczyny mówiły ,że wymaga sporej socjalizacji i na razie i tak nici z jego adopcji , ale w tej chwili to nie wiem jak z nim jest postaram się jutro pozakładać dziewczynkom watki , a podobno Fizie szukuje się cosik :) , ale mamy się za bardzo nie cieszyć ... -
fajnie się czyta takie mega pozytywne wieści na temat chłopaków ich życie odmieniło się o 180 st , nie spodziewałam się takiej odmiany ich losu , ani tego ,że tak się zmienią :) wysłałam dla nich 50 zł
-
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
ha ! i Nutusia zagląda :) , fajnie :) , bo tak czasem obco jest na dogo .. -
Alinko , jestem pod wrażeniem Twojego opisu , wiadomo co i jak :) zastanawiam się nad założeniem nowych wątków np . Fizi , Bezie , Lunie przy tak małym zainteresowaniu forum dogo , sama nie wiem czy to ma sens z drugiej strony , a nuż może choć dla jednej bidy coś to da ? tak naprawdę Ariete , tylko we dwie tu gadamy ..
-
Ha ! widać Aniela ma to "coś" :)
-
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Agula będzie w przytulisku we wtorek 6 .01 od 14 .30 -
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Agula jest w schronisku w soboty po południu , może być też we wtorek a w ogóle to napisz jak Tobie pasuje -
Bella zjawiskowa piekność w Boguchwale. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
trochę się pozmieniało na nowym dogo , więcej dziewczyn pisze teraz na Fb to link do strony boguchalskiej https://pl-pl.facebook.com/SchroniskoBoguchwala ale dam dziewczynom znać ,że się odezwałaś bardzo się cieszę ,że lepiej u Ciebie , myślę czasem o Belci , naszej kochanej , pięknej wariatuńci :) ale jak możesz to pisz też tutaj , bo jednak trochę dziewczyn zagląda , Alinka , Agula , majuska , karolcia i ja fajnie przeczytać co tam u Was słychać :) -
na jakie konto można przesłać pieniądze ?
-
Wszystkiego dobrego kochane dziewczyny , Maksiu i Ralfie , niech wam się wiedzie moja tegoroczna choinka ( dzięki Beatko :) )
-
czyta się jak bajkę :) a to nie bajka , tylko prawda :)
-
jakie fajne wieści o psiakach :) , wklejam od Beat2010 *********** Ralf i Max jak było: psy karmione były tylko puszkami (czeskie z drobiem) wg opiekuna miało to stabilizować ich kupy; jakoś ani po klatce ani w trakcie spacerów (fontanny spod ogona) nie widziałam skutków pozytywnych tej diety. Obydwa psy wyszły ze schroniska b. wychudzone (sterczące kości grzbietowe b. nieprzyjemne w dotyku) i niesłychanie brudne; Max ze względu na to, że był nietykalski, czyli niemyty oraz nieczesany był upaprany (delikatnie mówiąc ) swoimi odchodami + sterczące tu i tam dredy. po wyjściu ze schroniska: Ralfa wykąpałam bez problemu w domu; oczywisty zanik smrodu Max ponieważ zaraz po adopcji zawieziony został do kliniki tam też został umyty; była to w jego przypadku absolutna konieczność; lekarzom aż wykręciły się nosy (taki smród) i wybałuszyły oczy (taki wygląd). Obecnie psy dostają 2 razy dziennie jedzenie gotowane + przysmaki – kupy powiedziałabym, wzorcowe – aż by się chciało zanieść do schroniska; sierść błyszcząca i powoli zaczyna się pojawiać dodatkowa warstwa między sterczącymi kościami i skórą. Jak było: Ralf w schronisku miał zrobiony RTG i był wykastrowany, ze względu na wiek i słabnący tył wylądował w geriatrii, gdzie raczej mu się nie poprawiało, zdaniem opiekunki i tam zaczynał polegiwać i mieć problemy ze wstawaniem Max – o nim zapomniano przez 9 lat – przy adopcji lekarz mnie pytał, czy Max był kastrowany i rzucił tekst (to niech Pani sprawdzi, czy był kastrowany – oczywiście ręcznie!!!) okazało się, że nie został wykastrowany; oprócz tego nie miał robionych żadnych badań; moim zdaniem był w jeszcze gorszym stanie niż Ralf, a na dodatek na udzie zrobiła mu się rana w typie odleżyny; na spacerach w schronisku zazwyczaj za każdym razem nie wytrzymywał całej 10 –minutowej trasy.... i musiał odpoczywać leżąc. Na wolności: obydwa psy zostały przebadane: z Ralfem wszystko w porządku jak na jego wiek Max – wyniki badań znane; ewentualną operację będę konsultować po trochę dłuższym czasie obserwacji obecnego stanu zdrowia i zachowania. Póki co jest z dnia na dzień po prostu lepiej; Panowie ochoczo wychodzą na 3 spacery dziennie po 20 minut; żaden nie ma najmniejszych problemów z pokonaniem trasy; żadnego potykania przewracania się; Ralf uwielbia chodzić bez smyczy – ach to poczucie wolności; Max zaś stale rozgląda się za swoim przyjacielem i nie pójdzie bez niego; choć wygląda na to, że chodzi szybciej od Ralfa. Jest to dla mnie wspaniałe oglądać takie psy po wyjściu na wolność: pierwszy dzień wychodzenia na spacery – idziemy bo idziemy – nosy jakby zatkane – gdzieś tam jak to w schronisku w klatce sikamy w jednym miejscu; robimy kupę i wracamy; otoczenie jakby nie istniało; 2-3 dzień nosy się odtykają, budzi się ciekawość, aha tu były inne psy; nie sikamy już byle jak, tylko zaczynamy zaznaczać; po kilku dniach choć geriatryki , ale próbują już podnosić łapę do sikania; na spacerach , czy w domu (jak Anielę i inne lokatorki) spotykamy psie koleżanki – a to ciekawe, to takie atrakcje też istnieją?! Jednak największą SENSACJĄ pozostanie dla mnie przemiana Maxa; 9 lat zafiksowany jako pies gryzący, b. często pozostawiany po spacerach z pętlą na szyi, bo gryzie; nie głaskany nie czesany – bo gryzie; w samochodzie na trasie schronisko - lecznica w kagańcu; w lecznicy 3 osoby + kaganiec, żeby go umyć, zbadać, bo gryzie; wchodzi do domu; ja się zapomniałam zdejmuję mu obrożę i w setnej sekundy myślę zaraz mnie dziabnie – a tu nic; MAX NIE GRYZIE!!! drugiego dnia siadamy sobie razem, ja go głaszczę !!! czeszę !!! wycinam dredy !!! zakładam- zdejmuję obrożę !!! pomagam mu przy wchodzeniu podtrzymując mu ręką tył !!! wycieram ręcznikiem po spacerze – dotykam łap!!! a MAX NIE GRYZIE !!! wczoraj b. delikatnie bierze z ręki przysmaki – cudny psiak ********************* miód na serce :) :) :)
-
z Anielą :) no tak ,z czyszczeniem ząbków , bo to pewnie w narkozie , i kąpiel to tak kosztuje , badania , ale trzeba mu to zrobić fajnie ,że Maksio miał to wszystko robione na koniec roku wspomogę piesa naszego groszem