-
Posts
9616 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by figa33
-
ROZETKA - wyniszczona wiekowa dama, 19.10.2011 odeszła za TM
figa33 replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
essentiale wysłane , na adres Anji2201 pozdrawiam:lol: -
Kochany łobuziak Terry wreszcie w swoim domku!!
figa33 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Terry chodzi karmić kury:-o , i podbił serce Pana , i ma dziewczynę.... bardzo się cieszę :loveu: -
piękny pies ! ma cudny pyszczek i prześliczną sierść . Fajnie ,że dostał szansę:lol: Będzie dobrze
-
oj , trzymam kciuki !
-
Leoś psi patron od spraw beznadziejnych ...brzmi dobrze majuska zawożąc staruszka do tego kretyna z mózgiem jak orzeszek ,co się wypiął na Leosia dała nadzieję innym psim bidom. że nie tylko szczeniaczki , yorki , jamniczki , małe puchate kuleczki mają szansę ( no pewnie niech mają , wszystkie niech mają szansę ), ale te stare , chore , smutne , na skraju swoich sił też ale do tego potrzebne są nam majuski , duuużo takich kochanych majusek:lol: Leoś - psi anioł od spraw beznadziejnych ( fajnie wymyśliłaś Florentynko )
-
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
figa33 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Krzysiu , opiekuj się Leopoldem z Orzechowiec , bo dziś odszedł za TM..:-(:-(:-( -
bałam się zajrzeć do Poldusia...:-( odszedł w najukochańszym domku , a nie w sadku ze staruszkami.. nie samiutki z Wami , z Tobą majusko , najlepszą opiekunką Leosia , o jakiej można sobie zamarzyć:calus: szlag by to !:-(:-(:-(:-(:-(:-( "Dokąd idą psy gdy odchodzą? No bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba. Ja proszę na inny przystanek Tam gdzie merda stado ogonów Zrezygnuję z anielskich chórów Tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy."
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
figa33 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
ale za to jakie TO ! a Lucia na pewno tylko tak pieszczotliwie...:cool3: -
ROZETKA - wyniszczona wiekowa dama, 19.10.2011 odeszła za TM
figa33 replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mogę przesłać dla Rozetki essentiale , jeśli jest potrzebne -
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
figa33 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
nawet sobie nie wyobrażam ,że Rudolf odchodzi ...nie teraz, nie poddam się bawi się , gania , jest wesoły i towarzyski po prostu muszę mieć na uwadze ,ze wymaga specjalnego trybu życia moja mama uszyła mu nowe pokrowce na jego ukochaną podusię i dostałam przykazanie ,ze mam mu często prać , bo Rudolfek jest wrażliwy bo przecież taka poduszka to siedlisko bakterii :cool3: mama to mama i zawsze będzie się martwić i dawać mi takie rady ale ja to uwielbiam:lol: -
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
figa33 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
mieliśmy gorsze dni , dużo leków , które przestały działać , no i w końcu nebulizator się zepsuł , a Rudolf musi być inhalowany , leki p/zapalne i leki rozszerzające oskrzela dopóki mu nie zrobię bronchoskopii , nie będzie wiadomo czy już jest zapadanie się tchawicy czy stany astmatyczne czy jedno i drugie już miał taki kaszel i dusił się niemal ,że byłam w czarnej rozpaczy a się naczytałam o tym ! i dopiero nie mogłam spać... przeżywalność z taką tchawicą 2 lata:shake: , operacja ryzykowna , nawet sobie nie wyobrażam tego atutem Rudolf jest to ,ze jest młody , nie pozwolę mu zmarnieć i jak się zepsuł w cholerę jasną ten nebulizator to musiałam mu podać steryd w tabletkach i jak ręką odjął , od tygodnia spokój ( matko , aby jak najdłużej ) ,a lek podawałam tylko 3 dni, ale prędzej czy później wróci , niestety jednak każdy kolejny dzień bez kaszlu to sukces , każdy tydzień to zwycięstwo no i tak żyjemy , od jednego kaszlu do drugiego , na szczęście ma więcej siły , nie męczy się tak ,wyjedziemy za miesiąc , zmieni klimat , to mu zawsze dobrze robi poza tym taki spryciarz mądry się zrobił uprzejmie wysłuchał modlitwy księdza po kolędzie dostał błogosławieństwo , był grzeczny , zawsze jest grzeczny dla gości , mam szczęście ,ze moje psy nie szczekają na gości , nawet na listonosza gorzej oczywiście na spacerze się zachowują:cool3: i tak się Wam wyżaliłam ale jeśli nie Wam , to komu ..nikt mnie tak nie zrozumie widzę ,ze mój Paweł też się bardzo martwi , więź między nimi jest coraz silniejsza dochodzę do wniosku ,ze mam psa przewlekle chorego , i trzeba z tym żyć ,odpowiedni tryb , tak jak u ludzi i już , wrażliwy organizm , trzeba zmienić myślenie poza tym damy radę [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/4972/igp3925a.jpg[/IMG] -
zaglądam do Figuni malutka czeka na domek