To znowu my, dla scislosci ja mam tez na imie Dorota i moja corka tez. Rozpuscimy go strasznie tez, nie ma obawy. Mam duze lozko wiec nie ma mowy o przepychaniu. Calowac nas moze, poki co robi to bokserka znajomych Sonia. Doczekac sie go nie mozemy i prawie codziennie jestesmy w sklepie dla zwierzat zeby chociaz popatrzyc. Przeczytalam dzis caly watek o Sadamku i wpadlam na pomysl. Nie wiem czy dojdzie on do skutku ale kto wie... W tym kraju ludzie naprawde kochaja psy i NIGDY nie widzialam tutaj ani jednego na ulicy. W zwiazku z tym pomyslalam zeby jakos uruchomic pomoc dla psiakow polska-holandia. Nie wiem jak nad tym popracowac ale po powrocie z Sadusiem obiecuje cos z tym zrobic. Poki co caluje wszystkie ciotki, bo musze sie przygotowac do podrozy. W razie pytan to moj nr kom do holandii 0031 616 949 999 i polski aktywny bedzie od soboty 0 500 878 190. ;)