Jump to content
Dogomania

lady_m

Members
  • Posts

    723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lady_m

  1. lady_m

    Akity Baby:)

    [quote name='Agga'][B][COLOR="DarkGreen"]lady m ja chyba już w życiu wszystko widziałam, ale żeby psiulek na stoliku spał to nie.:crazyeye: :evil_lol: [/COLOR][/B][/QUOTE] :evil_lol: Ale to troche zasluga panci, bo ja siadalam na stoliku, a pies za man sie skrabolil i nagle stwierdzil ze to calkiem calkiem miejsce do lezenia :lol: [B]Matagi[/B] Baba w radiu! No pieknie... Baby opanuja swiat :lol: Poglaszcz ja ode mnie :loveu: (chociaz pewno juz mnie nie pamieta :roll: )
  2. Moja kuzynka wziela ze schroniska pieska z azylu. Tez byl nieufny, agresywny do innych psow, uciekal... Oni z nim nie pracowali i nie pracuja tak, jak wielu tu wlascicieli pieskow Ci radzi, ale sama cierpliwosc i milosc mojej kuzynki do psa spowodowala, ze stal sie ufniejszy, mniej agresywny i spokojniejszy! Popracuj z psiakiem i napeewno wszystko sie ulozy! Cierpliwosc to podstawa. Nic nie zrobi sie w dwa dni. I moja luzna refleksja: jesli psy mialyby byc usypianie za swoje usposobienie czy charakter to wtedy niektorzy ludzie tez...
  3. No patrzcie jak to sie roznie uklada... Jak jest blocko/deszcz to Oshi jest tak nauczona, ze do domu nie wejdzie dopoki ktos nie przyjdzie i nie pomacha szmatka. Czasami robimy to dla picu bo piesowi sie wydaje, ze jest brudniejszy niz w rzeczywistosci :eviltong:
  4. E, Aville to nie jest tak zle z Mandorem ;) Wycierania lap sie widac faktycznie boi, a przy odrobinie cierpliwosci i konsekwencji mysle, ze sie przyzwyczai. Gorzej z gosciami... Na poczatek sprobuj uprzedzac, ze pieska nie dotykamy. Ale pewnie juz tak robisz :roll: Moja Oshi nie atakuje co prawda gosci, ale szczeka. Podchodzi do kogos, skacze, opiera sie na kolanach i sczeka prosto w twarz... Jest tylko uciazliwa... Mandor ma dopiero 6 miesiecy- mysle, ze nie ma narazie co panikowac! A na rentgenie zycze powodzenia! Na pewno wszystko bedzie ok ;)
  5. [quote name='pola.1']Lady M ,tak ,masz racje.Ale Aville pisze wyraznie ,ze Mandor gryzie i zlosci sie kiedy cos mu sie nie podoba ,np. wycieranie lap.No tego chyba za zabawe nie mozna uznac!!!!!I sama musisz przyznac ze jest to niepokojace i zdecydowanie wymaga wiekszej stanowczosci w stosunku do psa.[/quote] Wiem o czym pisze, ale poprzednie napisalam raczje w stosunku do tego co Ty napisalas o tym, ze Twoje gryza cie po rekach ale raczej w zabawie ;) Co do Mandora. Ma charakterek. I widac to nawet ze spojrzenia na zdjeciach, ze zadziora z niego straszna. Mysle, ze Aville czeka sporo pracy. Przede wszystkim musi byc konsekwentna, bo inaczej Mandor wszystkich ustawi pod soba.... Moja suczka co prawda nie gryzie na zlosc ale wydaje cos na ksztalt piszczenio-szczekania, a ja sie smieje, ze ona "pyskuje" jak jej sie cos niepodoba :lol: Ale zdarza sie to coraz rzadziej, bo konsekwentnie i stanowczo mowimy, ze "nie" i nie ulegamy. Na Mandora chyba musisz znalezc swoj wlasny sposob Aville...
  6. [quote name='pola.1']ale one zawsze lapaly mnie za ostro przy zabawie .Nigdy w zlosci bo cos im sie nie podobalo.[/quote] Zwierzaki gryza, bo to dla nich zabawa. Nie maja wyczucia. Piszczenie, czy przerywanie zabawy to dobry pomysl. Trzeba pokazac, ze czasami robia to za mocno i w tym momencie nas nie bawi ich gryzienie. Jak sie dwa psy bawia i gryza w zabawie i jak ktorys ugryzie za mocno to tez konczy sie warknieciem/pisknieciem/odejsciem drugiego osbnika.
  7. A ja ostatnio mialam troszke inna sytuacje. Ide z moja psica na spacerku (mieszkamy w srodku miasta, a jednak troszke na uboczu i nasza ulica jest typowym "spacerniakiem" dla ludzi i zwierzat) i naprzeciwko nas ida dwie dziewczyny z jakimis malymi pieskami. Moja akitka jest coraz wieksza i coraz bardziej sie interesuje psiakami, wiec jak zobaczyla cos ciekawego to przybrala sylwetke pelna gotowosci. Ja ja tylko przepielam na krotsza smycz, a panienki z pieskami nic, chcoiaz widzialy, ze moja suczka cos kombinuje. Jestem bardzo ostrozna, bo mimo iz ona ma dopiero 7 miesiecy to nigdy nie wiadomo co w niej sie obudzi. Jeszcze z miesiac temu kazdy pies byl przyjacielem, a teraz coraz czesciej slysze delikatne warczenie. Dziewczyny nie odeszly na bok, nie sciagnely na smyczce blizej swoich... Podeszlo wtedy to jedno ich stworzenie (chyba sznaucerek) i moja Oshi podskoczyla i zachcaczyla pieska lapka co temu sie bardzo nie spodobalo bo warknal. Uslyszalam tylko rzucone obrazone "Rzuca sie" w moim kierunku. Bylam nie w humorze i nie chcialam sie klocic. To juz nie pierwsza taka sytuacja. Ludzie nie reaguja co robia ich psy, a jak dochodzi do spiec to do inncyh maja pretensje, ze pies bez kaganca, ze sie nad nim nie panuje itd...
  8. Co to za weterynarz.... Najgorsze jest to, ze ciezko o naprawde dobrego weterynarza. Co rusz slysze takie "kwiatki".
  9. [quote name='donya']Jak dla mnie to kwestia wychowania. .[/quote] Jak przy wielu innych sytuacjach- np. podkradaniu jedzenia o czym juz tu rozmawialismy ;) Ale istnieja egzempalrze psow i to w kazdej rasie, ktore uganiaja sie za cieczkami albo zwyczajnie maja "syndrom wloczykija" i znikaja, jak tylko otworza sie drzwi ;) Grzegorz- jesli bedziesz dobrze traktowal i kochal swojego pieska to bedzie czekal na Ciebie przez te godziny, a jak sie zjawisz to nie da Ci nawet zdjac kurtki (tak sie bedzie cieszyl) :smile:
  10. Szczegolnie jesli masz samca..... Ale chyba akita nie przeskoczy 1,5 m... Chyba... Tzn. jeszcze nie slyszalam.
  11. [quote name='GrzegorzPPP']Fajnie się czyta Wasze posty:evil_lol: A jak się obrażać na psa?? Jak naprzykład źle coś zrobi??[/QUOTE] Nie potrafie sie na moja Oshinke obrazic :loveu: A juz tak na serio- nie wiem czy pies obrazanie sie odbiera jako kare. Lepiej nauczyc sie tego, ze mowimy "zly pies" stanowczym tonem i chwilowo nie zwracamy na niego uwagi.
  12. lady_m

    Akity Baby:)

    Wiec widze, ze to, ze maly rudzielec kradnie majtki z otwartej pralki (ladny rym :lol: )to wcale nie jest takie niezwykle :evil_lol: Stwierdzam, ze akity to bardzo zdolne psy... Zawszcze czlowieka zaskocza, zawsze :eviltong:
  13. Ja niby konsekwentnie oduczalam Oshi zebrania i, jak jem ja albo tata to do nas nie podchodzi. Siada w odpowiedniej odleglosci i tylko patrzy. Jak siada matka do stolu to pies zaraz piszczy, iska ja po reku, skacze itd. I skad ten pies sie tego nauczyl :roll: Co do tego gotowania. Przeciez akita to nie stwor z innej planety tylko pies jakich wiele. Tylko, ze ten pies ma swoisty charakter i trzeba odpowienio psa prowadzic by przypadkiem nie wywrocil naszego zycia do gory nogami. Jak nauczysz, ze nie ma kradzenia zarcia przy gotowaniu to nie ma i koniec. Tak samo z zebraniem przy stole czy czym innym. Tylko nie wiem cyz da rade akite oduczyc siedzenia na kanapie/fotelu :evil_lol:
  14. Z obiadami? Jak u kazdego psa... Jak czuje przygotowywane jedzonko to od razu leci :diabloti:
  15. lady_m

    Akity Baby:)

    Maly... Rasowy bandzior! :roll: :roll: :roll: Zjadla dwa fotele, stolik, dwa psie lozka, kilka scian... A jak chce cos od matki do jedzenie jak ona spozywa to ja iska po reku :diabloti: Ale i tak jest kochana i nie zmaienilabym jej na inna suczke (na pieska tez nie!:eviltong: ) :loveu: :loveu:
  16. [quote name='bety'] Tak naprawdę akita instynktownie wybierze za "szefa" osobnika najsilniejszego w stadzie ludzkim - także niewiele możesz w tej kwestii zadziałać. [/QUOTE] Poza tym jak bedziesz mial okazje bycia wlascicielem akity to zobaczysz, jak roznie bedzie ona podchodzic do poszczegolnych czlonkow rodziny. Nie chodzi tylko o mniejsza/wieksza sympatie czy posluszenstwo... Moja np chociaz malutka juz dobrze wie jak i u kogo zebrac o jedzenie przy stole :evil_lol:
  17. [quote name='GrzegorzPPP'] A jeszcze odnośnie Akity mam pytanie, czy jeżeli mieszkałaby ze mną i rodzicami to czy później mogę ją bez obaw zabrać do nowego domu, już swojego??[/QUOTE] Jesli to Ciebie uzna za swojego pana... :lol:
  18. lady_m

    Akity Baby:)

    To ja korzystajac z chwilowiej ciszy wcisne sie chamsko ze zdjeciami :diabloti: Jako, ze to ponoc foto blog, a nie grozbo blog :eviltong: To jeszcze odnosnie "kanapowcow". Moja sunia upodobala sobie do spania stoliczek do kawki... Jak troche podrosla to go zezarla i musielismy sie go pozbyc:lol: [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/4818/pict0118customox0.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/3092/pict0121customqn6.jpg[/IMG] A tu juz Oshi spacerowa (dzisiejsza) [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/2412/pict0318customey7.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/7378/pict0324customot6.jpg[/IMG]
  19. [quote name='bety']Dobrze się zastanów i poczekaj z kupnem akity - nawet jeśli miałoby to trwać kilka/kilkanaście lat. Lepiej poczekać, zdobyć wiedzę na temat rasy i wtedy zapewnić psu doskonałe warunki życia. [/QUOTE] To prawda... Na przybycie akity musza sie dobrze przygotowac wszyscy domownicy...
  20. Nie mowie, ze to w ogole niemozliwe ale raczej malo mozliwe by akita wytrzymala w domu bezkonfliktowo z osobnikiem tej samej plci... Co do fretki... Zdzichu bawic sie nie chce. Oshi owszem. Ale jego denerwuje to, ze ciagle jest przyplaszczany lapa do ziemi. Zabawa polega na tym, ze fretka ucieka, wciska sie w kat niedostepny psu, a pies sie kladzie i szczeka :eviltong: Ewentualnie, jak ja trzymam Zdzicha na rekach to Oshi podchodzi i traca go nosem. Ale tego Zdzichu tez nie lubi, a przynajmniej na dluzsza mete wiec pokazuje zabki :cool3:
  21. [quote name='GrzegorzPPP']Witam! Mam 14-letniego kundelka i ostatnio intensywnie się zastanawiam nad Akitą, tylko nie wiem czy te dwie rasy się dogadają. Oba by były samcami. Co o tym myślicie??[/QUOTE] Nie wroze im sympatii, ale moze kiepska ze mnie wrozka ;) Gdzies czytalam na Dogo, ze czyjas akita swietnie sie dogaduje z tchorzofretka. No coz- moja Oshi nie potrafi sie dogadac ze Zdzichem i chyba juz raczej nic tego nie zmieni :roll: Cale szczescie jestemy coraz blizej przeprowadzki, wiec nie beda musialy tyle sie ze soba "stykac" ;)
  22. [quote name='Matagi']Jeżeli i tam nie będzie,a obsługa "na miejscu",to poproś,żeby Ci zamówili.Każda hurtownia,czy sklep zoologiczny maja katalogi.Niech je pokażą,wytknij palcem i niech zamówią-to ichni biznes,niech sie starają!:lol: Ja teraz tak zrobiłam z voyagerem Baby.Nigdzie nie było,chciałam konkretny,pokazałam,zamówiłam,odebrałam.:lol: Do tego dobrałam materacyk - Baba happy!!!!:lol:[/QUOTE] No tak tlyko mnie troszke popedza czas. Chcialabym do polowy kwietnia ja miec, bo jedziemy na wystawe i nie powiem, ze przydalaby nam sie taka klateczka... A z zamawianiem to jest roznie. Wiem, bo zamawialam to i owo i czasami terminy sa jakies kosmiczne :roll:
  23. [quote name='la_pegaza']Chcieli ukraść boksera, a bodajże babka siedząca obok ich przepłoszyła :)[/QUOTE] No coz... Szkoda, ze nie trafili na cos "wscieklego" :evil_lol: To by ich oduczylo... :diabloti:
  24. [quote name='Matagi']W Białymstoku mało które sklepy to prowadzą-zawalaja klatki miejsca na pierdoły:evil_lol: .[/QUOTE] To tez jest kolejny problem :roll: Niby Trojmiasto wielkie, a w zoologicznych wlasnie *******y, a nie przydatne rzeczy... Znalazlam w jednym jedna klateczke, ale Pani Sprzedajaca byla tak pomocna, ze odechcialo mi sie kupowac :mad: Mam jeszcze calkiem niedaleko hurtownie zwierzeca, gdzie podobno mnostwo wszytkiego... Moze cos dostane.
  25. [quote name='la_pegaza']ad.6 na światówce jakieś matoły próbowały ukraść psa :mad: najlepiej poprosić sąsiada by rzucał okiem ;)[/QUOTE] A co za psa chcieli ukrasc (jaka rasa) i jak to sie skonczylo ?
×
×
  • Create New...