-
Posts
12216 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jusstyna85
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='dosia.wil']Pozwolisz Justynko, że odpowiem tutaj na Twoje wątpliwości, które wyraziłaś na pw. Piszesz, że to już 4 miesiące i Pusia powinna już załapać, że nikt jej krzywdy nie zrobi, szczególnie, że w domu są inne psy i na ich przykładzie mogłaby to zrozumieć. Po pierwsze, to są nie już, a [B]dopiero [/B]cztery miesiące. Po drugie, obecność innych psów nie ma tutaj nic do rzeczy. Psy nie pozbywają się własnego lęku przez obserwację innych, które się nie lękają. Nie słyszałam ani nigdzie nie czytałam, żeby miały zdolność takiej generalizacji. Piszesz, że nie ma żadnego efektu. A czego? To znaczy, jakie podjęto działania, żeby osiągnąć sukces w resocjalizacji tej suki? Przepraszam, ale w przypadku głębokich zaburzeń zachowania, sama micha, dach nad głową i dobre serce nie wystarczą. Pusia potrzebuje [B]terapii[/B], w przeciwnym wypadku jest duże prawdopodobieństwo, że jej problemy będą się nasilać.[/QUOTE] Wszędzie znane jest naśladownictwo... Znowu piszesz o resocjalizacji,nie można mylić dwóch najważniejszych pojęć. Wg Ciebie to są dopiero 4 mies.,a wg mnie i os znających Pusie,to są przeraźliwe 4 miesiące- 4 miesiące strachu, paniki, napięcia,bólu psychicznego po części dla Pani Iwony,bo chce jej pomóc,jednak przede wszystkim dla samej Pusi.Ona normalnie nie funkcjonuje,każdy dzień wg niej,to niepewność i strach...tak ma wyglądać jej życie? Piszę to tutaj wszystkim, jeśli nie uda sie nam czegoś wymyślić,to egoistycznie z naszej strony byłoby pozostawiać ją w takim stanie.Na dzień dzisiejszy Pusia męczy się życiem i cierpi.Taka jest niestety prawda :( -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='dosia.wil']W zoopsychologii przez socjalizację rozumie się zazwyczaj socjalizację szczeniąt. U psów dorosłych mówi się o resocjalizacji. Nie znamy historii Pusi, więc nie wiemy jak przebiegało jej dzieciństwo. Mogło być całkiem normalne, a potem coś się stało. Zresztą terminologia to jest sprawa drugorzędna. Liczy się zaplanowanie działań mających na celu zbudowanie lub odbudowanie u Pusi zaufania do człowieka i umiejętności życia w ludzkiej społeczności. Kto Ci powiedział, że nie da się z nią niczego zrobić? A kto próbował? I jak?[/QUOTE] Nie chce podważać Twoich kompetencji,ale ja jestem z wykształcenia Pedagogiem,a jeszcze na studiach uwielbiałam wszystko,co tyczyło sie socjalizacji i resocjalizacji,to był i jest mój konik. Pusi brakuje socjalizacji,normalnego życia,to nie jest agresywny pies,tylko dziki, nie znający życia ludzi.To jest tak samo,jak z dzikimi dziećmi,które były daleko od cywilizacji.One nie były po prostu przystosowane do życia w społeczeństwie, z Pusią jest tak samo.Ona nie potrafi sie bawić, poruszała sie w domu tak,jakby była pierwszy raz,nie ma żadnych objawów tego,że kiedyś miała dom,a są tylko takie,że najprawdopodobniej nie miała jako takiego kontaktu z człowiekiem, na wolności świetnie sobie radziła i gdyby nie te okropne mrozy oraz to,że pilnowałam,żeby nikt nie przynosił jedzenia,zakrywałam śmietniki,to ona do dzisiaj biegałaby na jej sposób szczęśliwa.Doprowadziłam ją do stanu skrajnego wyczerpania fizycznego(sedalin,biegania za nią) i psychicznego,a mimo sporego czasu,to ona cały czas odnajdywała zakopane przez nią jedzenie po całym osiedlu.Tylko dlatego poddała się całkowicie i mogłam ją złapać. U niej nie ma co odbudowywać,bo tego nigdy nie było, u niej trzeba to stworzyć,a ja nie wiem jak,nie zresocjalizować,tylko zsocjalizacjować..Myślałam,że poprzez obserwacje innych psów u P.Iwony przełamie się,bo cały czas bacznie obserwowała co psiaki robią, widziała że mogą przyjść,że nikt nie zrobi krzywdy.U niej sie to nie sprawdza. Ja na samym początku myślałam,że ona jest wystraszona tym wyrzuceniem z auta i myślałam,że pewnie była bita,ale nie...nie boi sie podniesionego głosu, nie boi się podniesionej ręki.Ona jest po prostu półdzika,niezsocjalizowana z człowiekiem i społeczeństwem,jej jest dobrze samej, dobrze z jakimś psiakiem,ale absolutnie nie z człowiekiem.Zadziwiające jest jeszcze to,że na osiedlu bardziej zwracała uwage na facetów,bardziej lgnęła do nich,a w dt panicznie boi sie wszystkich,a facetów,to już w ogóle. Wydaje mi się, z resztą nie tylko mnie,że ona była gdzie zamknięta całe swoje życie,nie miała kontaktu z człowiekiem,człowiek mógł jej jedynie od czasu do czasu dawac jedzenie,a ona to jedzenie chowala na gorsze dni,takie same miała nawyki na osiedlu. U niej trzeba opracować plan socjalizacji i wydaje mi się,że behawiorystka,z którą rozmawiałam, miała racje, mówiąc,że u takich psów nie da sie zbudowac zaufania do wszystkich ludzi,a jedynie można popracować z domem stałym,żeby relacje jakoś sie układały . Nie wiem czy ktoś ze starszych dogomaniaczek pamięta suczke od V.Villas,która była w Rudzie.Pojechała do hoteliku, była tam baaardzo długo,aż w końcu znalazł sie dom w Niemczech.Miało być super,a sunia kiedy pojechała tam,to wszystko wróciło, odwalała niezłe numery i znowu trzeba było zaczynać wszystko od nowa.Inny przykład- Fiona z mordowni ,była na DT u mmlasowice,identyczne objawy jak Pusia,dziewczyny nie wiedząc co robić wysłały ją do hoteliku ze szkoleniowcem i po krótkim czasie zabierały,bo stan psa sie pogarszał,tutaj było to szczęście,że mmlasowice zgodziła sie ją adoptować.Fiona żyje na swoich zasadach i nigdy nie będzie normalnym psem. Tu jest dramat natury moralnej-co robić, jeśli nie wdroży sie jakiegoś planu socjalizacji...? P.Iwona nie adoptuje jej,bo ma gromadke swoich psów,psy na dt i nie wyobraża sobie,że do domu nie będzie mógł nikt przyjść,że będzie cały czas zamknięta w domu. -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Wg mnie ważniejsze są wizyty poadopcyjne...nie znam nikogo z tamtych rejonów, kiedyś była mapa pomocy na dogo,ale teraz nie umiem znaleźć, może tam znalazłoby się kogoś -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='dosia.wil']Uff, właśnie przeczytałam sumiennie cały wątek. Jestem pełna uznania dla Justyny za jej wytrwałość i determinację w łapaniu Pusi, ale niestety popełniłaś Justynko sporo błędów, które nie pomogły tej suni, a teraz się mszczą. No, ale to już przeszłość, stało się i trzeba się zmierzyć z problemem jaki jest. Po pierwsze, nie istnieje nic takiego jak zachowanie "typowe" dla psa bitego. Nie wiemy, jakie jest podłoże licznych lęków Pusi. Wcale nie musiała być bita, mogła po prostu być lękliwa z natury (psy też rodzą się z różnymi temperamentami), następnie niezsocjalizowana jako szczenię, a późniejsze doświadczenia utrwaliły w niej strach przed ludźmi i różnymi zjawiskami. Nie należy zatem zakładać, że doznała jakiejś krzywdy od mężczyzny, choć mogło się i tak zdarzyć. Po drugie, Jamor nie jest odpowiednim DT dla Pusi, więc nie żałujcie, że nie macie na to pieniędzy. Znam Jamora osobiście i bardzo wysoko cenię jego wiedzę i doświadczenie w pracy z psami, ale w hoteliku u Jamora psy przebywają w boksach, więc siłą rzeczy pozbawione są stałego kontaktu z człowiekiem, a Pusia potrzebuje warunków domowych i jak najwięcej obecności człowieka w bezpośredniej bliskości. Żeby opracować program terapii resocjalizacyjnej dla Pusi, musiałabym zadać pani Iwonie i jej mężowi parę konkretnych pytań. Pusia nie "udomowi się" sama. Trzeba z nią aktywnie pracować. Panią Iwonę obdarzyła zaufaniem, bo to ona prawdopodobnie zajmuje się zwierzakami, więc stwarza "namiastkę" działań terapeutycznych (np. podaje jedzenie). Tak się składa, że w przyszły weekend będę prawdopodobnie w Sosnowcu i w schronisku w Rudzie Śląskiej. Chętnie spotkam się z Tobą i pojadę na konsultację do Pani Iwony i jej męża. Powinni być obydwoje w domu, a jeżeli są tam jakieś starsze dzieci, to też. Jeżeli oni będą chcieli pracować z Pusią, to na pewno uzyskamy poprawę jej zachowania, chociaż nie licz na to, że zrobimy z niej wielkiego śmiałka. A jeżeli pani Iwona i pan Andrzej nie będą skłonni pracować nad Pusią, to trzeba ją stamtąd jak najszybciej zabrać. To nieprawda, że pies taki jak Pusia nie przywiąże się do innego opiekuna. Oczywiście, że zmiana miejsca będzie dla niej stresująca, ale jak znajdziemy jej odpowiedni domek tymczasowy lub stały, to postaramy się, żeby było to dla niej jak najmniej nieprzyjemne. Pusia jest młoda i chociaż nie da się nadrobić wszystkiego, to ma szanse na dobre życie, więc głowa do góry! Na pw podam ci mój numer telefonu.[/QUOTE] Nie zgodzę się z Tobą,ale wcale nie musze mieć racji,bo rozpatruje to bardziej pod względem pedagogicznym,chociaż wydaje mi sie,że u psów pojęcia socjalizacji i resocjalizacji ma takie samo znaczenie,a na tym sie dobrze znam...Pusi daleko do rescojalizacji,ona potrzebuje socjalizacji,a to wielka różnica.To nie jest pies,który gryzie,to pies nie przystosowany do życia wśród ludzi, wcale nie ma objawów bitego psa-ona po prostu nie zna życia wśród ludzi,stąd u niej taka panika. Jej nie trzeba resocjalizacować,tylko socjalizować,tylko jak? skoro nie da sie z nią niczego zrobić. -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gisic87']Renatko sprawdzałaś może czy pieniążki doszły? Cioteczki nie znacie nikogo z Bełchatowa wysłałam kilka pw do osób które mieszkają ale albo w Pabianicach albo okolicach czyli jakieś 30km od Bełchatowa i nie wiem czy zgodzą się zrobić wizytę. Pomóżcie poszukajmy kogoś może to jest wielka szansa dla Mani[/QUOTE] Ja nie kojarze w ogóle... Zawsze można opłacić paliwo tym osobom, może przekona to jakoś... -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka K']Ja też się dorzucam. Biedna sunia, może ona potrzebuje jeszcze więcej czasu... Nasza Zuzia ze schroniska w Radomiu jest z nami od ponad roku, a dopiero niedawno przestała próbować nas łapać ząbkami, gdy próbujemy jej np. podać lekarstwo albo sprawdzić, czy nie ma kleszczy na brzuszku.[/QUOTE] Pusia nie łapie zębami, w ogóle nie gryzie...chociaż tyle dobrze... Dzięki za chęć wpsarcia...masz konto? [quote name='Mysza2']Jamor odpisał mi tak "u mnie jest taki sam Gucio. nie ma złotuch srodków na leczenie takich objawów .ja mam na dt takiego gucia,podobny a wrecz identyczny do tego co jest podklejony na twoim zdjeciu.zaden DT nie zastapi warunkow domowych.czas czas i czas, samkołyki itd itd" Warunki domowe to Puśka ma u Pani Iwony. To już prawie cztery miesiące chyba jak tam jest. Żeby choć malutkie postępy były to można by mieć nadzieję na jej socjalizację. Może potrzebuje więcej czasu. Czy ona na początku Pani Iwony też się bała?. No jeśli tak a teraz ją akceptuje i część jej dzieci to postęp chyba jest.[/QUOTE] Nic pocieszającego :( -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gisic87']Miałam przed chwilą telefon w sprawie Mani. Pani zobaczyła allegro Mani. Domek wydaje się przez telefon ok p. Grażyna pytała tylko czy Mania toleruje dzieci bo często odwiedza ją wnuczek na razie maleńki bo ma dopiero roczek jeśli dobrze zrozumiałam. Poinformowałam panią że Mania jest wysterylizowana i to taki przytulak i że wydaje mi się że z dzieckiem powinno być ok. Pani zgodziła się na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy zdziwiła się nawet że jak ktoś może mieć jakieś ale do takich procedur. Pani mieszka w Bełchatowie dostałam adres i powiedziałam że jak tylko znajdziemy wolontariusza z tamtych okolic to skontaktujemy się by umówić spotkanie. Więc cioteczki szukamy kogoś z Bełchatowa:loveu:[/QUOTE] Jeeeeest :) czyli jednak wyróżnienie coś daje :) Gisic trzymaj ręke na pulsie, nie można zmarnować takiej szansy,jeśli kobieta wydaje sie OK. Ja dzisiaj od samego rana znalazłam już szczeniaka z obrożą i smyczą,do którego nikt sie nie przyznaje i którego o mało nie przejechałam i siostrzenica mówi o psiaku,który od 3 dni leży pod klatką...Cholerne wakacje... -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ciesze sie,że wszystko ok :) -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='evetka']Ja również jestem z okolic częstochowy[/QUOTE] To mogłabyś go osobiście poznać u Ulki... Czyli transport do Ulki pewny...Ulko-mogłabyś wymienić sie z Nikusiem telefonami,żeby dograć wszystko? On będzie na dogo dopiero ok wieczora... -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Zmieniłam 1. post...zobaczcie co dodać,co zmienić... Może ma ktoś pomysł na nowy tytuł wątku i jak ściągnąć tutaj ludzi? -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Ja też coś dorzucę przecież nie zostawimy cię Justyna na lodzie .Tylko myślę co dalej. Teraz nie krzyczcie za to co napiszę bo ja tylko głośno myślę. Czasem myślę czy ona nie lepiej czułaby się w kojcu i w budzie gdzie mogłaby się schować i mieć rzadszy kontakt z człowiekiem. I w dalszym kontekście myślę o Jamorze. Wiem ze nie ma miejsc do września ale może od października? Piszą że ma duże sukcesy z trudnymi psami. Justyna, a czy ona Pani Iwony też się boi ?[/QUOTE] Z panią Iwoną ma dobry kontakt, nie taki super ufny,ale dogadują się najlepiej, boi się jej,ale nie tak mocno... Ja naprawde nie wiem,co dla niej będzie najlepsze. Boję się,że jeśli gdziekolwiek pojedzie,to będzie jeszcze gorzej,teraz ma łóżko do spania, gotowane jedzenie, suchą karme, wszystko co chce...nie wiem czy chciałaby zamienić to na budę. Gdyby ona wyskoczyła z tego okna,to pewnie nie przeżyłaby :( -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ja myślałam,że ona dojdzie do siebie :( Nigdy w życiu nie pozwoliłam uśpić zdrowego psa,a teraz przez myśl mi to przechodzi....:( Pusia utrzymuje inne psiaki w DT,ale P.Iwona mówi,że wolałaby nie mieć tych 300 zł na karme dla psów,a żeby Pusia była normalna :( -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771']Nie wiem co doradzic?bardzo szkoda suni cos dozuce ale nie wiem ile,matko co robic?[/QUOTE] dzięki Pani Iwona poddaje sie,naprawde sie poddaje...mówi,że ona nie może nic więcej dla niej zrobić, nie potrafi... Pomoże coś behawiorysta na miejscu? byle nie taki,który powiedział,że to nie ma sensu,jeśli sunia tam nie zostaje... -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771']O matko dobrze ze Ja złapała, tyle jeszcze brakuje,a reszta wplacajacych?trzeba przypomniec[/QUOTE] I tak deklaracji było tylko 105 zł...:( Będą zdj dzisiaj,ale okropne, widać jak się boi na nich.Już nie ma co troszczyć sie o to,że będzie jej gorzej i chować aparat, chyba gorzej być nie może -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
12.07 blisko,a nie ma pieniędzy...:( Pusia o mało nie wyskoczyła z okna z pierwszego piętra, w ostatnim momencie P.Iwona ją chwyciła -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Evetka wczoraj napisała mi PW,że interesuje się i chętnie by go przygarnęła... Poprosiłam ją,żeby napisała Nam coś tutaj o sobie i by podjęła decyzje,bo gdyby sie nie zdecydowała,bo trzeba dogadywać się z Nikusiem -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jaki on śliczniusi jest :) Chciałam siedzieć cicho,ale nie mogę...chociaż na chwilę(oby nie tylko na chwilę) poprawię sobie i Wam humory...:) Dostałam PW w jego sprawie,ktoś myśli o Tofiku i interesuje sie nim...może to już na zawsze :) Tak bardzo bym chciała... -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Nikus w pt rano jedzie w strone Częstochiowy,jeśli Ulka odebrałaby go gdzieś z trasy,to mielibyśmy już transport na piątek -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gisic87']Justyna85 prześlij mi ns pw numer konta prześlę 36zł z bazarku na Kajtka i Manię nie dużo ale zawsze coś[/QUOTE] [quote name='Mysza2']Justynko przelałam 45 zł z bazarku filmowego (filmy dała mi Kathrby, której bardzo dziękuję). To jest połowa z bazarku. druga połowa powiększyła konto Tofika. Napisz mi jak dojdzie.[/QUOTE] napiszę...konto prześlę,jak mi sie odblokuje PW...musze wyczuć dobry moment...:( -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ja tone w ogłoszeniach kotów...nie mam jak pomóc...Mania ma wciąż wyróżnione allegro,a kajtek ma wciąż zwykłe allegro...oprócz tego mają alegratke -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ja dałam na poniedz. ogłoszenia w Dzienniku bez zdjęcia dla kota,zobaczymy czy będzie jakiś odzew...gdyby był,to można spróbować dac Manie,czy Kajtka... Orentowałaś się jakie są gazety w Twoim pobliżu? -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Z tego,co ja wiem,to Kaa czeka na odpowiedź z jednego miejsca... Poszukiwany jest hotelik,lub dt,ale sprawdzony -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Co my zrobimy z Kajtkiem? Dopiero obejrzałam filmik,bo dopiero dogo mi pozwoliło na to i w życiu nie uwierze,że ten pies miałby mieć 16 lat, nawet w 12-ście nie uwierze... -
[quote name='TERESA BORCZ']sprobuje dopytać o ekg. wtedy będziemy wiedziec jaki ten vetmedin ma brać. jeśli konkretny domek jest chętny na adopcję psinki to i o transport się można postarać, czy wiadomo w jakiej cześci Niemiec. postaram się poszukać transportu.[/QUOTE] Trzeba dopytać Justyny, nie wiem czy przypadkiem nie polepszyło jej sie i vetmedin został odstawiony. Domek jest u Pani,która zabierała ze schroniska największe biedy,być może będzie transport ok września Gdyby ktoś miał ochotę wesprzeć finansowo chociaż karmę,to na pewno P.Iwona ucieszyłaby się.