Jump to content
Dogomania

jusstyna85

Members
  • Posts

    12216
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jusstyna85

  1. Napracowałaś się...:) zdj Reksa są śliczne :)
  2. Allegro to najlepszy pomysł...
  3. Pamiętam Afgana, on w lato lepiej wyglądał, niż teraz.Nie trafił na dobrych ludzi :( biedactwo...
  4. [quote name='hanek']No i gdzie te fotki?[/quote] Mam mase problemów...bądź cierpliwa.Obiecuje, że najpóźniej jutro będą.
  5. Na pewno trzeba wziąć z Brynowa dokładny opis co jej było,po czym polepszyło sie, do czego mogło dojść, początkowe rokowania-cały opis. Niech ten od Usg zwróci pieniądze.To jest nie fair...jak można tak narazić psa.
  6. [quote name='magdawi']Witajcie. Ja też dołożę 10 zł. Sunia śliczna a taka umęczona psychicznie i fizycznie. Co za śmieć z niego...[/quote] Czyli (deklaracje comiesięcznych wpłat): 10 zł - Poker 10 zł - Edi100 20 zł - Epe 10 zł - Diana79 10 zł-Magdawi 10-zł jusstyna85 [B][SIZE=4][COLOR=red]Razem: 70 zł![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]dziękujemy wszystkim o dobrym sercu[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]brakuje jeszcze...kto pomoże?[/COLOR][/SIZE][/B]
  7. mowilyscie tej pani, ze suczka zostala zagryziona?? czasami takie wiadomosci moga zmusic do refleksji, niestety niewesolych, ale waznych-ludzie czesto mysla, ze w schronisku pies ma ok:shake: sluchaj, ale on jest duzym psem, jak go moga zagryzc? sa tam takie psy jak on? Są różnej wielkości psiaki, nie ma reguły...pracownicy starają sie go zamykać w domku, bo robi sie coraz słabszy, ale wiesz jak to czasem bywa.On bardzo potrzebuje człowieka-tego właśnie szuka Ta Pani chciała Szanti, pieska w takim typie,bo 10 lat temu miała identyczną sunie,któa zmarła...
  8. Na pewno lepiej zostawić do wtorku.. Żeby udało sie zastać Dr Czogałe...ja pamiętam, że to naprawde wrażliwy i dobry człowiek.Gdyby poznał sytuację, to może pomógłby nie biorąc pieniędzy...
  9. [quote name='BoUnTy']Po pierwsze - dziwczyny wy jak zwykle panikujecie bardziej niż ja! Po drugie - wetek, ktore przeprowadzaly zabieg sie nie czepiać! One są bardzo dobrymi lekarzami, a zawinił wet od USG i badania krwii, który źle postawił diagnoze i wpis do książeczki zrobił na który TE WETKI sie powołaly - że to nie ropomacicze wyszło w trakcie wycinania, wtedy coo? Miały zostawić już naruszone organy?! Po trzecie - w klinice na Brynowie jedna to chyba stażystka, a druga to NAPEWNO wetka! Dały Dore na salę operacyjną (zaraz przy gabinecie) chyba po to, zeby miec ją cały czas na oku i po to, ze gdyby za godzinkę zastrzyki krwotoczne i przeciwgoraczkowe nie podziałały mogły szybko zareagować i zadzwonić po chiruga, bo powiedziały, ze moga nawet w środku nocy miec taką konicznośc i będą ciąć! Nie oceniajcie sytuacji po pozorach - to już mnie wkurza i bede szczera! Przez takie gadanie 'bo to, bo tamto, bo psa chce się zabić' Dora jest teraz w tym stanie jakim jest i powiem to z czystym sumieniem! Jak mówiłam idąc z nia do weta na USG i badanie krwii, ze to OSIOŁ to przy kolejnym psie usłyszałam, że chce psa zabić - poszłam do lecznicy, której nie lubiłam, bo na mnie szanowna Epe naskoczyłą, ze jak ja to nie umiałam szybciej (niż chyba za 2 dni) znaleźc lecznicy z USG, że chcę pa wykończyć i jakim prawem decyduje także o jej życiu :/ I wlasnie takie ocenianie sytuacji po pozorach spowodowało wybór złego weta do badań, co spowodowało dalsze następstwa. Tak wiec prosze niektorych o zastanowienie sie co mówią, bo po raz kolejny popełniłyśmy błąd przez własnie takie gadanie. (wysyłanie Dżeka do met to pierwszy)[/quote] Co Ty w ogóle zaczynasz? Czy ktoś mówi, że to Twoja wina? a tak w ogóle, to sama na mnie naskoczyłaś,kiedy mówiłam o lepszym wetreynarzu i polecałabym Brynów...Przypomnij sobie co mi odpisałaś wtedy... Dla mnie nie tylko ten,który wykonywał badanie jest winny,ale także ten,którzy przeprowadzał. I na 100 % nie zawsze jest weterynarz w nocy, kiedy jest nagły przypadek do dzwonią po takiego,który miał niby mieć dyżur. Agnieszka-Ty dalej sie upierasz, że lepsza dla psa działkaw odosobnieniu, niż ciepło,jedzenie i towarzystwo w hoteliku u Met? Rozumiem, że sie denerwujesz całą sytuacją,ale zważaj też co piszesz,bo my wszyscy to przeżywamy.
  10. Justyna nie napisała opisu... To będą małe,średnie,czy duże psiaki? Nie wiem co pisać o tej grzybicy...
  11. [quote name='ATLANTYDA']Jak to jest faktycznie krwotok to do jutra może być za późno :shake::shake::shake: to nie możliwe żeby nocny dyżur w lecznicy obsadzały stażystki tym bardziej ze tam ludzie jadą z wielu odległych miejsc .To mnie przeraża :smhair2::smhair2::lying::lying:[/quote] 2,5 roku temu ja na Brynowie byłam w nocy przynajmniej 2 razy w tygodniu,mój pies miał niewydolność krążeniowo-oddechową i kiedy tylko widziałam, że jest gorzej,to jechaliśmy na kroplówke i zastrzyki.Nigdy nie było weterynarza, zawsze na plakietce pisało weterynarz-stażyska. Oczywiście nocny dyżur,to wszystko razy 2,stąd też ponad 80 zł rachunku. Bounty zwróciłaś na to uwagę?
  12. Trzeba zrobić porządek z wetreynarzem,który robił sterylke.
  13. [quote name='ARKA']Wiecie co, to jakis horror- skoro wetki stwierdzily,ze sunia ma cieczke to po co robily zabieg???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: a teraz: skoro jest CIEN przypuszczenia, ze puscily podwiazania to sie suke NATYCHMIAST otwiera-to co ma sie wykrwawic na smierc?? CO TAM u WAS sie dzieje, co to wszystko za weci???!!! :mad::mad::mad:[/quote] Ja sie boje , że były tam tylko stażystki.Jak ja jeździłam z moim psem, przeważnie w nocy,to nie było normalnego weta,tylko zawsze stażystki. Brynów pod względem leczenia jest najlepszy, ale ja sama mam przypuszczenia, że stażystka podała mojemu psu zły zastrzyk i dlatego serce zatrzymało sie.30 minutowa reanimacja nie dała nic... Trzeba poczekać do jutra rana...
  14. Dorka została na obserwacji na pewno do poniedziałku.Bounty musiała podpisać zgodę na operacje, gdyby stan sie pogarszał.Dostała coś na gorączke,antybiotyki, nie podoba im sie brzuch i ten guz, same wetki na tą chwile nie są w stanie stwierdzić, co jej dolega(być może szwy popuściły).
  15. Dorka kiepsko wygląda i tak samo sie czuje :( Oby to nie było nic poważnego...:(
  16. [quote name='Mysia_']ojjj.... :shake: a gdzie ten guzek?[/quote] z tego,co zrozumiałam to na brzuchu
  17. Sytuacja jest poważna :( Ona nie tylko krwawi z rany i sromu,ale ma tak jakby coś w stylu guza-jakby krwotok wewnętrzny.
  18. [quote name='maciaszek']Właśnie dzwoniła do BoUntY, wet w Chorzowie za sam dojazd do lecznicy, na dyżur, zawołał 80 zł :-o. Dziewczyny pojadą do Brynowa. Podsunęłam im Twój pomysł Justyno, powiedzą, że to sunia z katowickiego schronu i miejmy nadzieję, że policzą je taniej... Tak czy inaczej [COLOR=red][B]KASA BARDZO, BARDZO, BARDZO POTRZEBNA !!!![/B][/COLOR][/quote] Mnie sie wydaje, że jeśli już zapłacić to bardzo dobrym specjalistom,a na Brynowie są najlepsi,ratują każdego psa.Kiedy dyżur nocy był od 20 00 i wtedy była podwójna stawka,nie wiem jak jest teraz. Biedna Dorka...:( to jakiś pech...
  19. Oj żeby sie znalazła jeszcze 1 taka osoba jak Ty, która zechciałaby Areska... Kto chce wiernego spragnionego uczuć pieska...?
  20. [quote name='Mysia_']co tam u Was słychać? Jak adopcje? Macie jakieś dobki? Ostatnio odesłałam do Was dwie rodziny zainteresowane dobermanem :roll:[/quote] na pewno jest jeden, ma jakieś 5 lat...
  21. [quote name='maciaszek']Jest sobota, wszystkie lecznice w Bytomiu zamknięte. Trzeba by jechać taksówką do Brynowa... Oczywiście jak będzie taka potrzeba to dziewczyny pojadą.[/quote] Może kiedy sie powie, że to pies uratowany z Katowic i poporszą Czogałe,to nic nie weźmie. Ja jeszcze nie słyszałam, żeby sunia krwawiła.Może na dogo jest jakiś weterynarz? na wątku suni,którą chciała Pani z Holandii wypowiadały sie 2 wetki.Da sie jakoś wrócić do tego?
×
×
  • Create New...