Jump to content
Dogomania

jusstyna85

Members
  • Posts

    12216
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jusstyna85

  1. [quote name='Selenga']na razie nie ma za co... mam do kogoś z Bielska numer konta, nazwisko i adres (deklaracje na kaukaza Mojo), ale nie mam nicku ani innych namiarów i próbuję to ustalić podałam przez morisową link do tego wątku, więc może się odezwie np. do jusstyny[/QUOTE] super by było,gdyby ktoś się znalazł...:)
  2. Sprawdzałam, od nas Bielsk Podlaski jest 512 km :( strasznie daleko...najbliższe większe maisto,to chyba Białystok,nie kojarzę nawet nikogo stamtąd...
  3. Spójrz na to z tej strony,że gdyby nie Ty,to wylądowałaby w schronisku,wiesz jaka była sytuacja.Dzięki Tobie znalazł się hotelik,deklaracje ,jest bezpieczna :) Jesteś aniołem wielu psów :) Na razie nie jestem w stanie zadeklarować żadnej sumy,muszę zobaczyć jak rozwinie się poszukiwanie pracy :(
  4. Napisałam tej Pani rano, że nie można zagwarantować tego,że sunia będzie zachowywała czystość oraz,że będzie potrafiła zostawać sama.Napisałam też o kwocie zwrotu Schronisku za szczepienia.Nie podchwyciła tego,ale skoro odpisała,to chyba się zgadza.Muszę poszukać kogoś do tej wizyty. "Dzień Dobry! Bardzo serdecznie dziekuje za odpowiedź. Oczywiście zgadzam się na wizytę przedadopcyjną i poadopcyjną tylko nie wiem jak to zorganizować. Zima i pewnie około 500 km. Wiem, że u Państwa też śniegu nie brakuje ale chyba drogi na poludniu są lepsze. Pracuję do godziny 15. Mój adres zameldowania jest taki jak w poprzedniej wiadomości, ale przeważnie mieszkamy na wsi 10 km od Bielska Podlaskiego. Podwórko jest duże, a dookoła dużo drzew bo niedaleko jest las, a dom położony jest na kolonii. Mamy też jeszcze jednego psa foksterierka (Reksio) więc myślę, że gdybyśmy nadawali się do adopcji to oba psy z pewnością by się zaprzyjaźniły. Podaję swój numer telefonu. Miejscowość w której mieszkam: Rajsk 115." Jeszcze pani Kasia G. odpisała,że ona jest zdecydowana,ale jej mąż sie waha jednak.
  5. Urodziwy jest i 10 lat,to znowu nie tak sporo...:) Będzie zrzutka na hotelik?
  6. [quote name='majqa']Pani Kasi odpisz, że sprawę techniczną wizyty widzisz nieco inaczej, bo ma ona na celu spotkanie i rozmowę z decyzyjnymi w sprawie domownikami, a nie lustrowanie kątów. Do takiej wizyty wystarczy więc dobra wola, ciutka czasu i 2 góra 3 taborety. Pani od pana myśliwego nie skreślaj. Ten domek warto sprawdzić.[/QUOTE] Mnie myśliwi źle się kojarzą,ale to pewnie dlatego,że sie zupełnie nie znam... Piszę do niej właśnie,czy zgadza się na wizytę przedadopcyjną i poszukam kogoś z tamtych stron,tylko to dopiero jak wrócę od lekarza.Poproszę ją także ,by nie licytowała na allegro,bo pies nie jest rzeczą.
  7. [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/Justyna/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-16.jpg[/IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1986/2902.jpg To jest śliczne
  8. [quote name='majqa']Justynko, koniecznie wyjaśnij problem pod nazwą "kot". Gdyby sunia jednak nie brała kotów na tapetę, warto by było kuć dalej żelazo z tym rejonem Opola.[/QUOTE] Kiedy ją zobaczyłam na drodze,to biegala za ptakami, podejrzewam że z kotem będzie jeszcze gorzej.Ma silny instynkt tropiący,ale poprosze Schronisko o sprawdzenie,bo warunki byłyby super... A w razie czego,gdyby nie tolerowała kotów,to znalazłby się jakiś Wyżeł,którego mogłabym tej Pani wysłać? tak,żeby chociaż inny znalazł dom Poza tym następny mail od Goni : "Dobry wieczór! Pozwoliłam sobie do Pani napisać bo ta suczka wyżła jest piękna. Podobna jest do mojej wyżlicy, której niestety już nie ma. Wystarczyło jedno ugryzienie kleszcza i nic nie dało się zrobić. Od tego czasu minęło już trochę czasu ale mam "słabość" do psów tej rasy. Szkoda, że mieszkam tak daleko bo na pewno starałabym się o jej adopcję, a ona miałaby dobre warunki. Duże podwórko i możliwość wyjazdu do lasu. Mąż myśliwy, a wyżeł to przecież typowo pies myśliwski. Mam tylko nadzieję, że rzeczywiście znajdzie się ktoś kto stworzy mu dobry dom. (Myślę, że z powodu odległości nie mam szans) Psy te są rzeczywiście bardzo łagodne. Najbardziej lubiłam jak moja Berta kładła swój łeb na moich kolanach i patrzyła swymi ogromnymi oczami. Pozdrawiam serdecznie. Hanna ******8 ul. ****** 6 17-100 Bielsk Podlaski " Nie wiem co myśleć i co odpisać... I jeszcze pojawiły sie pytanie od P.Kasi odnośnie wizyty,zobaczcie: "Witam, Oczywiście, że zgodziłabym się na wizytę przedadopcyjną, jednakże z przyczyn czysto technicznych jest to narazie niemozliwe (w mieszkaniu pracownicy układają parkiety, kładą kafle....) dlatego też zaproponowałam tak odległy termin adopcji :-( A jak psiaczek się zachowuje w domu? Ma zdolności niszczycielskie? Umie zostawać sam? Toleruje inne psiaki ? (myśle, że raczej tak skoro to 9 miesięczny psiaczek). Nauczony jest czystości? Jak wyglądałby sprawa z tak późnym terninem adopcji? Z góry dziękuje za odpowiedź, Kasia"
  9. [quote name='obraczus87']Obiecałam Monice, iz jak tylko Skarbonka sie zapełni przesle jeszcze grosik dla Kastora, dlatego też własnie przelałam dla Niego 50zł. Niech chłopak zbiera fundusze, musi byc zabezpieczony finansowo. :)[/QUOTE] Bardzo Ci dziękuje
  10. [quote name='obraczus87']zapisuje sobie[/QUOTE] To jest ostatnie rozliczenie psów z nosówką: [B] "Dług ponosówkowy [/B] [INDENT] Z przeniesienia ze strony 27 ------------------------------------------- dług : 1 124,00 zł "-"200,00 zł / od Justyny 85 na spłatę długu/ ------------------------------------------------------------------- 924,00 zł pozostało do zapłacenia Justynko dzękuję ci za wsparcie."[/INDENT]
  11. [quote name='erka']Przedstawiam rozliczenie na 11.01.10 Wpłaty: 100 zł - ewab 25 zł - Mimiś 200 zł - p.Plipczuk 10 zł - divia_gg 30 zł - betel 20 zł - LATO 09 50 zł - Jolanta08 50 zł - kaho Razem: [B]485 zł[/B] Wydatki: 64 zł - Fraxiparine 420 zł - rachunek za leczenie z lecznicy w Kielcach/ wklęję później/ 144 zł - wizyta u neurologa w Katowicach 187 zł - leki 200 zł - transport do Katowic Razem: [B]815 zł[/B] Stan [B][COLOR=red]- 530 zł[/COLOR][/B] [COLOR=black]Czyli na dzień dzisiejszy brakuje 530 zł, a leczenie jeszcze nie zakończone.[/COLOR] [COLOR=green][B]Bardzo dziekujemy wszystkim, którzy pomogli ratować Albinkę[/B][/COLOR] :loveu::loveu: [B]i[/B][COLOR=green][B] prosimy o dalsze wsparcie![/B][/COLOR][/QUOTE] Bardzo potrzebne wsparcie finansowe na Albinke... Może ktoś zrobiłby aukcje cegiełkową na allegro?
  12. Ta Pani Kasia jest bardzo niecierpliwa i odpowiada mi wymijająco,ciągle powołując się na ustalenie z Gonią...zapytalam znowu,czy mogę poszukać kogoś do wizyty przeadopcyjnej i na kiedy ,mam nadzieje że tym razem odpisze tak,a nie będzie mówić o ustaleniach z Gonią.. A[B]le zobaczcie...wydaje mi sie,że ten domek byłby lepszy,gdyby nie kot...ja raczej jestem pewna,że Wyżełka zagryzlaby kota,ale jednak poproszę Schronisko o sprawdzenie tego. [/B] "mieszkam na wsi pod Opolem a konkretnie w Polskiej Nowej Wsi, gmina Komprachcice od 10 lat w domku (+ ogród). Do tego czasu w Opolu w bloku. Przez dłuższy czas mieliśmy psa kundelka a wcześniej jamnika. Na wsi mieliśmy owczarka niemieckiego, którego niestety juz nie ma. Natomiast obecnie jest kicia imieniem Lusi (nie wiem czy wyżełka toleruje koty). Jestem już na emeryturze, mąż jeszcze pracuje. Oboje z mężem prowadzimy dość intensywny tryb życia, w zimie narty, latem góry, wycieczki rowerowe i spacery. Oczywiście znam warunki adopcji więc po podjęciu ostatecznej decyzji chętnie zgodze się na wizytę przedadopcyjną oczywiście przyjazd mógłby być z sunią. Zaznaczam równiez, że sunia mieszkała by w domu. Jeżeli to mozliwe proszę o kilka zdań na temat wyżełki i jej charakteru, ciekawi mnie również tolerancja wobec kotów, zaznaczam, że moja kotka jest typowym dachowcem i przewaznie przebywa poza domem ale teraz jest często w domu (zima). "
  13. To już P.Magda musi ustalić kwote za karme dla Kastora. Możemy tak zrobić od tego miesiąca
  14. [quote name='obraczus87']miałam na mysli podsumowanie wpływów i wydatków... osoba która wejdzie na watek po raz pierwszy nie bedzie liczyła... zobaczy, że nie ma alarmu i pojdzie sobie stąd. Ale to sa moje przemyslenia wyłącznie[/QUOTE] Chodzi Ci o cały ten okres od kiedy jest kastor?
  15. ja z drugim psem bardzo dłuuuugo nie miałam kontaktu, robił tak,jakby nas w ogóle nie było...teraz niestety zmienił sie o 180 stopni i mam z nim jeszcze gorsze problemy. On na pewno sporo przeżył,potrzebuje czasu,by dojść do siebie...biedak :( a ile jeszcze takich biedaków jest na ulicy :(
  16. Któryś raz już wątek wyleciał mi z subskrypcji... Odpisała P.Kasia S.: "Witam, W zeszlym tygodniu wysłałam maila do Pani Małgorzaty P. w sprawie 9 miesięcznej suczki WNSZ, wypełniłam ankietę adopcyjną. Nie wiem czy chodzi o tę sprawę, czy innego wyżełka? Adopcją jesteśmy zainteresowani na 100% lecz tak jak mówiłam Pani Małgorzacie przez telefon w terminie 1,5 miesiąca do 2 miesięcy( co jest spowodowane remontem i przeprowadzką). Jeżeli chodziło o tą suczkę mieliśmy ją przetransportowac do hotelu w Gdańsku (domowe warunki). Łączę pozdrowienia" Gonia wysłała mi jeszcze zapytanie Pani z Opola,odpisałam jej,wspominając o wizycie przeadopcyjnej ,zobaczymy czy odpisze...
  17. W 1. poście jest to: WPŁATY GRUDZIEŃ: 150 zł Natalijo (post 577) 50 zł Monika z katowic (post 56) WPŁATY STYCZEŃ: 30 zł Monika z Katowic (post 632) 15 zł jusstyna85(post 634) WYDATKI: 81 zł wizyta u weta (post 627) 35 zł wizyta u weta (post 627) Tutak ciężko zrobic rozliczenie,bo tylko Monika z Katowic i Natalijo wpłacaly coś,...nie umawiałam sie też z P.Magdą na żadną kwote,kiedy obetnice wpłat sie skończyły... P.Magda wspomina o 900 zł długu w lecznicy-to jest pozostałośc po leczeniu psach z nosówką,wszystkie zostały wyleczone kosztem sporej sumy
  18. [quote name='grzenka']Na czyje konto pójdą pieniążki?[/QUOTE] Właśnie...dziewczyny -konto Jaagi czy Erki?
  19. Ta wetka jest naprawde dobrym specjalistą i jest bardzo droga,dlatego zdziwiłam się że Jaaga zapłaciła tylko ponad 170 zł... Może ma ktoś znajomości w Fundacjach Niemieckich? jakoś nie licze na znalezienie domu w Polsce,a Jaaga już ma nieadopcyjną sunie na dt z wadą pęcherza Przypomne też,że potrzebna pomoc finansowa,by spłacić dług + wsparcie na karme i dalsze leczenie...
  20. [quote name='olga7']To dom -gdzie mzoe trafic pies -nie powinien chyba być na piętrze czy wyzej -mieszkanie ..najlepiej domek z podwórkiem ..zeby nie meczyl się Jagi po schodach -no i posadzki czy panele muszą mieć dywaniki i chodniki -zeby się nie slizgal i padal na plytkach ...[/QUOTE] Masz racje...będzie bardzo trudno znaleźć dom :( jego atutem jest na szczęście wiek, nie jest staruszkiem....
  21. [quote name='olga7']Ale ja nie pisze o lekach glownie -tylko wlasnie o pomocy i rehabilitacji u specjalistów -a tam mają kontakty i dostęp do sprawdzonych już wetów ..Byla tam m.in. Samba-ONka z neidowladem tylnych nog...-potem poszla do adopcji i nadal jeszcze Bajka dbala o jej leczenie -rehabilitację chyba też .. Albo moglaby być nadal u Jaagi -a Edytka-Bajka by pokierowala do konkretnych wetów-specjalistow na Sląsku ..[/QUOTE] Z tego,co ja kojarze,to rehabilitacja nic nie da...a może sie myle? wie ktoś? Mnie sie wydaje,że te zmiany są nieodwracalne
  22. [quote name='Jaaga']Justyna, rachunek to kolejny cud. Za oba ze specjalnym dojazdem p. doktor do lecznicy zapłaciłam 174 zł. Głównie to koszt leków i kroplówek dla Albinki. Tu ukłon w stronę p. doktor Olender. Później wyślę komus rachunek, bo mi zdjęcia cieżko wchodzą. On tak, jak ta sunia, o której piszesz tez ma cały czas tiki.[/QUOTE] To naprawdę zaskoczenie.Podziękuj jej bardzo w naszym imieniu.
  23. [quote name='betel']Allegro dla groszka: [url]http://www.allegro.pl/item882064706_piekny_czekoladowy_szczeniak_szuka_domu.html[/url][/QUOTE] Mogłabyś dodać do tytułu CANE CORSO (mix), wtedy będzie na pewno więcej wyświetleń :)
×
×
  • Create New...