Frycia przepiękna, a łapki oby się wyleczyły. W miarę możliwości podpytajcie kogoś kto się nią zajmuje, jakie są szanse na wyleczenie i czy wymaga to stałej opieki weterynaryjnej, czy np będzie już mogła iść do domku, gdzie właściciel będzie stosował się do zaleceń.
Frycia trzymaj się, ewatr dzięki za fotki:)