Samberek to wspaniały i bardzo grzeczny piesek.Bardzo dobrze zniósł drogę do nowego domku.Na początku troszkę się denerwował,ale już po chwili usiadł mi na kolankach,przytulił główkę do mojej ręki i zasnął.:loveu:
Po drodze oczywiście musieliśmy dwa razy stawać,bo Samberek bardzo się domagał siusiu.:eviltong:
W mieszkaniu zachowuje się tak jakby go nie było.Zjadł troszkę rosołku(nie wiem czemu,ale na karmę popatrzył ze wstrętem :lol: ),do tego troszkę mięska z kurczaczka(na razie boję się mu podawać tłustsze mięsko,aby nie zachorował),a za chwile czeka go małe myju-myju,bo strasznie śmierdzi :eviltong:
Jak na razie jest dość czystym pieseczkiem.Wprawdzie musiał troszkę zaznaczyć swoje kąty ;) ale kiedy przyszła pora na większe siusiu-przyszedł i poprosił,a potem stanął przy drzwiach z głową skierowaną do wyjścia.
Oby tak dalej.
Teraz zaprzyjaźnia się z naszą myszką,a raczej myszoskoczkiem Pipi:grins:.Stoi przy klatce i jak na razie jest nią zafascynowany,chociaż o dziwo nie szczeknął na nią ani razu.
A tak na marginesie-czy ten piesek w ogóle umie szczekać :Dog_run:?
Jutro postaram się przesłać pierwsze zdjęcia.