-
Posts
496 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zona
-
No właśnie, kot poszukiwany.;]
-
Maciaszek, czy mogłabyś jakoś sprawdzić jak Ziutka reaguje na koty? Jest pani z Tychów zainteresowana sunią, ale ma też w domu 3 kotki i suczkę.
-
Może Czogała by jakąś tańszą sterylizację zaproponował? W końcu sunia jest ze schroniska...
-
Dla mnie to była przyjemność, Kora naprawdę jest świetnym psem. Chętnie wzięłabym jakiegoś innego psiaka na DT, ale zbliża mi się podwójna sesja i... jestem w ciąży, którą już znoszę gorzej niż średnio, więc ryzykować nie będę. A zwierzów w domu mam coraz mniej. :-(
-
Banerek wyrzucony. U Korka wszystko dobrze, męczę jej nową panią sms-ami, ale tęsknię i inaczej nie da rady. Kora podobno już się przyzwyczaiła do nowego miejsca, śpi z pańcią w łóżku i uczy się aportować patyki. I zna już drogę z parku do domu. Apetyt jak zwykle jej dopisuje.;]
-
Duża Zastraszona I Trzęsąca Sie Suczka W Schronisku MA DOM
zona replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Hopaj biedactwo do góry... -
Raczej nie, bo pani ma internet tylko w pracy. Ale ja sobie z nią sms-uję, więc świeże wiadomości będą. No i w każdym momencie mogę podjechać do Kory na Ligotę.:) Teraz nie będę suni mieszać w głowie, bo pomyśli że znowu oddałam ją tylko na kilka dni i do mnie wróci... Strasznie pusto bez Kory, TŻ mi ciągle smęci, że JEGO psa oddałam.:roll:
-
I już, sunia w nowym domku.:(
-
Dzwoniłam do pani, na szczęście się nie rozmyśliła - Kora jedzie do nowego domku dzisiaj około 16.:) Co do tego labka/goldena - jej znajoma chce jasnego i młodziutkiego, tj. do kilku miesięcy, na pewno młodszego niż rok. Ale pani spróbuje namówić koleżankę na wizytę w schronisku, może jej się spodoba ten 2-letni mini labek.
-
Zapytam dziewczyny w poniedziałek, czy mógłby być czarny labek. Z tego co mi mówiła, to jej znajoma szuka goldena/jasnego labka, ale a nuż się skusi...
-
Spotkanie było, pani chce zabrać Korę 31.12 po 15.00, przed Sylwestrem. Ogólnie się sobie spodobały, ale dzisiaj nie była jeszcze przygotowana na pieska, tj. nie kupiła posłania, jedzenia i ma jakieś sprawy do załatwienia, a nie chciała suni zostawiać w weekend tylko z narzeczonym. Kora była bardzo grzeczna na spacerku i wracała na wołanie. I skakała po nowej pani, co się bardzo spodobało, bo przynajmniej zwracała na nią uwagę. Chyba sobie wzięła do serca moje zakazy patrzenia mi ciągle w oczy.;] Pani sympatyczna, ma doświadczenie z pieskami - miała przez 13 lat spanielkę. Niedawno się przeprowadziła do Katowic i chciała wziąć jakiegoś dorosłego psiaka ze schroniska, pracuje i nie miałaby czasu na nauczenie szczeniaczka czystości. Kora nie będzie w domu długo sama, bo pan ma nienormowane godziny pracy. Obok kamieniczki, w której będzie mieszkać - jest fajny park, więc biegać też jest gdzie. No i najważniejsze, że niedaleko. Tylko 7 przystanków od mojego mieszkania.;] Aha, i dostałam cynk, że pani ma koleżankę chętną na młodego goldenka. W schronisku był chyba jakiś młody psiak podobny do goldena?
-
Kora już u nas w domciu.:) A Bruxowa łapka źle, będziemy ciachać całą poduszkę.
-
Wyjeżdżam po Korcię, o 18 jesteśmy umówione z nową panią na spacerek na Ligocie. Bierzemy ze sobą korowe rzeczy, bo jak Kora zaakceptuje nową panią, to idziemy od razu odprowadzić sunię do jej nowego mieszkania.:evil_lol:
-
[quote name='Pianka']A ona za toba to chyba wcale:evil_lol: Ale nie martw się już niedługo do ciebie wróci:eviltong: [/quote] Oj tam, przejmować się tym nie będę, wręcz przeciwnie - jest ogromna szansa, że jutro Koruchna zaakceptuje [COLOR=black][B]swoją nową panią[/B][/COLOR] tak samo, jak Twoją rodzinkę. Tzn. osoba z Poznania już nie jest potrzebna, potrzebne tylko kciuki za nasze wieczorne spotkanie, żeby Korunia polubiła nową rodzinę i była grzeczna.:multi: Przyjadę po nią jutro z samego rana, bo wracam o 21 i nie miałabym autobusu powrotnego z Łazisk. Mam nadzieję, że wytrzymasz jeszcze jedną noc.:diabloti:
-
Przecudnista Korcia.:loveu: Już się za nią stęskniłam...
-
Śliczna Koruchna.:)
-
Klockowa, powiedz Klocusiowi, że Brukselka rozwaliła sobie poduszkę i nie może biegać, ledwo chodzi symulant mały, więc nici ze psacerku... Po świętach mamy iść na kontrolę i jeżeli się nie zagoi, to weterynarz jej będzie poduszkę odcinał. Teraz sobie poducha wisi i powiewa, smarujemy jej jakimiś mazidłami, ale się nie goi wcale....:(
-
Ja tam wiedziałam od początku, że Kora jest normalna.;] Co do Warszawy, to mam pewne podejrzenia, ale nie będę siać fermentu, powiedzmy, że sprawy nie było... W każdym razie kiedy oddawałam tej pani Korę, to sunia na nią nie warczała i szła z nią grzecznie na smyczy. Z żarłocznością to fakt - żre za 2-3 psy.;] W niecały miesiąc poszedł mi prawie cały worek suchej karmy (20 kg), a Kora dostaje oprócz tego gotowane albo puszki. Dla porównania: moja 35-kilowa suka je na miesiąc niecałe 10 kg suchej + gotowane.:) Nieźle Korę w schronie wygłodzili i teraz nadrabia. Powinna niedługo przystopować, w sumie na początku jadła 6 miseczek jedzenia dziennie, teraz "tylko" 3-4. Z dobrych wiadomości - moja koleżanka będzie mogła podjechać do Śremu na początku lutego, ale to już dogadam z tym chłopakiem, najprawdopodobniej wraca 1-2 lutego, a chyba lepiej żeby był przy wizycie przedadopcyjnej (albo wcześniej zwizytować tylko miejsce i rodzinę bez chłopaka?).
-
Adres dam po świętach, bo teraz nie mam kontaktu z chłopakiem. Kora jest u Pianki podobno bardzo grzeczna, nie wyje, nie piszczy, nic nie niszczy, na spacerach wraca na wołanie. I wszędzie chodzi za mamą Pianki.
-
W okolicach Śremu, ale dokładnego adresu jeszcze nie mam. Zapytam znajomej, która studiuje w Poznaniu czy by się nie przejechała, jak nie będzie mogła, to będę Was męczyć.;)
-
Właśnie zadzwonił chłopak, z którym mejlowałam. Naradził się z rodziną i są zdecydowani, żeby zabrać Korę na stałe. Chłopak wraca z Włoch na początku lutego, umówiliśmy się, że podwiozę mu Korę i trochę z nią posiedzę w nowym domku. Państwo mieszkają na jakiejś wsi pod Poznaniem, mają domek z ogródkiem i konie, ale Kora mieszkałaby w domu, nie w budzie. Lepiej chyba trafić nie mogła. Spróbuję najpierw załatwić wizytę przedadopcyjną, ale nie wiem czy na dogomanii jest ktoś z tej wsi.