Jump to content
Dogomania

zona

Members
  • Posts

    496
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zona

  1. A jakbyście kiedyś szukali dla tych sąsiadek szczeniorka, to są takie w potrzebie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103074&page=5[/url]
  2. No właśnie, kot poszukiwany.;]
  3. Maciaszek, czy mogłabyś jakoś sprawdzić jak Ziutka reaguje na koty? Jest pani z Tychów zainteresowana sunią, ale ma też w domu 3 kotki i suczkę.
  4. A co to za pan z Katowic? Ja będę wracała Drabasem z Jastrzębia do Katowic w niedzielę, więc mogłabym podrzucić szczeniora, gdyby to ktoś fajny i sprawdzony był. A jak Wam będzie brakowało szczeniaka dla kogoś z Jastrzębia, to noł problem - mogę Wam podwieźć jakiegoś z katowickiego schroniska.;]
  5. Może Czogała by jakąś tańszą sterylizację zaproponował? W końcu sunia jest ze schroniska...
  6. Ludzie to jednak gnoje... Ino podnieść mogę.:(
  7. [quote name='rybon36']Do tego sa potrzebni jedynie oddani wolontariusze.[/quote] Tam nie ma wolontariatu. Maciaszek może robić tylko zdjęcia, nikt nie może zajmować się pieskami. Jedyna możliwość to wyciągnięcie psa ze schroniska i wyleczenie...
  8. Dla mnie to była przyjemność, Kora naprawdę jest świetnym psem. Chętnie wzięłabym jakiegoś innego psiaka na DT, ale zbliża mi się podwójna sesja i... jestem w ciąży, którą już znoszę gorzej niż średnio, więc ryzykować nie będę. A zwierzów w domu mam coraz mniej. :-(
  9. Banerek wyrzucony. U Korka wszystko dobrze, męczę jej nową panią sms-ami, ale tęsknię i inaczej nie da rady. Kora podobno już się przyzwyczaiła do nowego miejsca, śpi z pańcią w łóżku i uczy się aportować patyki. I zna już drogę z parku do domu. Apetyt jak zwykle jej dopisuje.;]
  10. Raczej nie, bo pani ma internet tylko w pracy. Ale ja sobie z nią sms-uję, więc świeże wiadomości będą. No i w każdym momencie mogę podjechać do Kory na Ligotę.:) Teraz nie będę suni mieszać w głowie, bo pomyśli że znowu oddałam ją tylko na kilka dni i do mnie wróci... Strasznie pusto bez Kory, TŻ mi ciągle smęci, że JEGO psa oddałam.:roll:
  11. I już, sunia w nowym domku.:(
  12. Dzwoniłam do pani, na szczęście się nie rozmyśliła - Kora jedzie do nowego domku dzisiaj około 16.:) Co do tego labka/goldena - jej znajoma chce jasnego i młodziutkiego, tj. do kilku miesięcy, na pewno młodszego niż rok. Ale pani spróbuje namówić koleżankę na wizytę w schronisku, może jej się spodoba ten 2-letni mini labek.
  13. Zapytam dziewczyny w poniedziałek, czy mógłby być czarny labek. Z tego co mi mówiła, to jej znajoma szuka goldena/jasnego labka, ale a nuż się skusi...
  14. Spotkanie było, pani chce zabrać Korę 31.12 po 15.00, przed Sylwestrem. Ogólnie się sobie spodobały, ale dzisiaj nie była jeszcze przygotowana na pieska, tj. nie kupiła posłania, jedzenia i ma jakieś sprawy do załatwienia, a nie chciała suni zostawiać w weekend tylko z narzeczonym. Kora była bardzo grzeczna na spacerku i wracała na wołanie. I skakała po nowej pani, co się bardzo spodobało, bo przynajmniej zwracała na nią uwagę. Chyba sobie wzięła do serca moje zakazy patrzenia mi ciągle w oczy.;] Pani sympatyczna, ma doświadczenie z pieskami - miała przez 13 lat spanielkę. Niedawno się przeprowadziła do Katowic i chciała wziąć jakiegoś dorosłego psiaka ze schroniska, pracuje i nie miałaby czasu na nauczenie szczeniaczka czystości. Kora nie będzie w domu długo sama, bo pan ma nienormowane godziny pracy. Obok kamieniczki, w której będzie mieszkać - jest fajny park, więc biegać też jest gdzie. No i najważniejsze, że niedaleko. Tylko 7 przystanków od mojego mieszkania.;] Aha, i dostałam cynk, że pani ma koleżankę chętną na młodego goldenka. W schronisku był chyba jakiś młody psiak podobny do goldena?
  15. Kora już u nas w domciu.:) A Bruxowa łapka źle, będziemy ciachać całą poduszkę.
  16. Wyjeżdżam po Korcię, o 18 jesteśmy umówione z nową panią na spacerek na Ligocie. Bierzemy ze sobą korowe rzeczy, bo jak Kora zaakceptuje nową panią, to idziemy od razu odprowadzić sunię do jej nowego mieszkania.:evil_lol:
  17. [quote name='Pianka']A ona za toba to chyba wcale:evil_lol: Ale nie martw się już niedługo do ciebie wróci:eviltong: [/quote] Oj tam, przejmować się tym nie będę, wręcz przeciwnie - jest ogromna szansa, że jutro Koruchna zaakceptuje [COLOR=black][B]swoją nową panią[/B][/COLOR] tak samo, jak Twoją rodzinkę. Tzn. osoba z Poznania już nie jest potrzebna, potrzebne tylko kciuki za nasze wieczorne spotkanie, żeby Korunia polubiła nową rodzinę i była grzeczna.:multi: Przyjadę po nią jutro z samego rana, bo wracam o 21 i nie miałabym autobusu powrotnego z Łazisk. Mam nadzieję, że wytrzymasz jeszcze jedną noc.:diabloti:
  18. Przecudnista Korcia.:loveu: Już się za nią stęskniłam...
  19. Śliczna Koruchna.:)
  20. Klockowa, powiedz Klocusiowi, że Brukselka rozwaliła sobie poduszkę i nie może biegać, ledwo chodzi symulant mały, więc nici ze psacerku... Po świętach mamy iść na kontrolę i jeżeli się nie zagoi, to weterynarz jej będzie poduszkę odcinał. Teraz sobie poducha wisi i powiewa, smarujemy jej jakimiś mazidłami, ale się nie goi wcale....:(
  21. Ja tam wiedziałam od początku, że Kora jest normalna.;] Co do Warszawy, to mam pewne podejrzenia, ale nie będę siać fermentu, powiedzmy, że sprawy nie było... W każdym razie kiedy oddawałam tej pani Korę, to sunia na nią nie warczała i szła z nią grzecznie na smyczy. Z żarłocznością to fakt - żre za 2-3 psy.;] W niecały miesiąc poszedł mi prawie cały worek suchej karmy (20 kg), a Kora dostaje oprócz tego gotowane albo puszki. Dla porównania: moja 35-kilowa suka je na miesiąc niecałe 10 kg suchej + gotowane.:) Nieźle Korę w schronie wygłodzili i teraz nadrabia. Powinna niedługo przystopować, w sumie na początku jadła 6 miseczek jedzenia dziennie, teraz "tylko" 3-4. Z dobrych wiadomości - moja koleżanka będzie mogła podjechać do Śremu na początku lutego, ale to już dogadam z tym chłopakiem, najprawdopodobniej wraca 1-2 lutego, a chyba lepiej żeby był przy wizycie przedadopcyjnej (albo wcześniej zwizytować tylko miejsce i rodzinę bez chłopaka?).
  22. Adres dam po świętach, bo teraz nie mam kontaktu z chłopakiem. Kora jest u Pianki podobno bardzo grzeczna, nie wyje, nie piszczy, nic nie niszczy, na spacerach wraca na wołanie. I wszędzie chodzi za mamą Pianki.
  23. W okolicach Śremu, ale dokładnego adresu jeszcze nie mam. Zapytam znajomej, która studiuje w Poznaniu czy by się nie przejechała, jak nie będzie mogła, to będę Was męczyć.;)
  24. Właśnie zadzwonił chłopak, z którym mejlowałam. Naradził się z rodziną i są zdecydowani, żeby zabrać Korę na stałe. Chłopak wraca z Włoch na początku lutego, umówiliśmy się, że podwiozę mu Korę i trochę z nią posiedzę w nowym domku. Państwo mieszkają na jakiejś wsi pod Poznaniem, mają domek z ogródkiem i konie, ale Kora mieszkałaby w domu, nie w budzie. Lepiej chyba trafić nie mogła. Spróbuję najpierw załatwić wizytę przedadopcyjną, ale nie wiem czy na dogomanii jest ktoś z tej wsi.
×
×
  • Create New...