Marlenko ale to nie babcia pozbyła sie pieska tylko ten "pan" zresztą umowy adopcyjne są przez schrony u prywatnych osób raczej się nie spotyka a szkoda
losie Martynka ja dziś ciągle na twoje biedy wpadam skąd masz tyle biedactw dziś , piesio piękny mam sunie owczarka też śliczna a czy ten ogonek musi być cięty może można leczyć