mozecie mi pomoc?
moj 1,5 roczny AST ma od 4 dni katar, kaszel, oraz mial goraczke 40 stopni. jest wesoly i ma wciaz niesamowity apetyt. bylam nim u weta na drugi dzien zaraz po tym jak zaczal pokaslywac. pani wet oslugala mu serduszko, klatke piersiowa. zajrzala do pyska - gardlo ma zaczerwienione.
ja jestem straszna panikara i od razu sobie pomyslalam, ze moze ma nosowke. piesek byl szczepiony na nosowke 3 razy. ale pies z ktorym mial bezposredni kontakt nie ma szczepien. tamten tez mial takie objawy. ciezko oddychal, raz zwymiotowal.
zabralam parysa od razu do siebie, jak zauwazylam, ze z tamtym psem jest cos nie tak. 3 dni pozniej grubasek zaczal kaslac, kichac, wiec poszlismy do lekarza. pani wet powiedziala, ze raczej nie powinien miec nosowki, bo:
1. byl szczepiony 3 razy (nie byl doszczepiany po roku),
2. nie ma krostek,
3. nie jest apatyczny i ma apetyt.
pani dr powiedziala ze prawdopodobnie jest to przeziebienie (pies spi ze mna w lozku - na dwor wychodzi tylko zalatwic sprawy fizjologiczne).
mozecie mi pomoc? isc do drugiego weta? sama nie wiem. dzisiaj znow idziemy do pani dr na zastrzyk. jestem zalamana - nosowka czy nie?