Jump to content
Dogomania

ligea

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ligea

  1. Witam :) Kiedyś szukałam tutaj psa do adopcji, dla rodziny z małymi dziećmi. Poczytałam sobie o różnych rasach, pojechałam do hodowcy labków i... zakochałam się na umór :evil_lol: . I cała nasza rodzina :). Psy akurat u tego hodowcy są fantastyczne, zrównoważowe, wykochane w domu :). Późnym latem/wczesną jesienią zamieszka u nas labiątko - zdecydowaliśmy się podchować naszą najmłodszą latorośl do momentu, w którym w bagażniku nie trzeba będzie wozić wózka - przecież gdzieś psinkę trzeba wozić :evil_lol: . Już nie mogę się doczekać nowego członka rodziny - odpaliło mi kompletnie :) Także będę sobie czytać i się edukować - i czekać niecierpliwie... Pozdrawiam wszystkich labomaniaków Czy ktoś z Was mieszka w Lublinie?
  2. Vella - czuję lekką nutkę ulgi w Twoim poście ;), ale faktycznie, może Nitka potrzebuje kogoś bardziej dyspozycyjnego niż ja w tej chwili ;) Przywiązałam się do niej, przyznaję, gdyby była w rozpaczliwej sytuacji, wzięłabym ją mimo ograniczeń. Z charakteru widzę, że przypomina mojego poprzedniego, niezapomnianego psa ;). Na pewno bym ją pokochała i umiała wyprowadzić "na porządne psy", bo ja uwielbiam takich szaleńców :). Gdyby decyzja należała tylko od moich preferencji, już by hasała po moim ogrodzie... Ale emocje i wspomnienia to nie jest dobry doradca w takiej sytuacji, niestety nie moge teraz zrobić takiego numeru jaki zrobiłam swoim rodzicom przynosząc po prostu psa w pieluszce :evil_lol: . Teraz to ja jestem "nobliwa matrona" i muszę być rozsądna. Chociaż serce chce inaczej ;) Tak jak już wspominałam - będę tu regularnie zaglądać - jakby trzeba było coś dofinansować - chętnie :) Przynajmniej tak się mogę póki co przysłużyć
  3. Przedyskutowaliśmy wspólnie sprawę - zdecydowaliśmy jednak, że zaczekamy jeszcze jakieś pół roku, jak już najmłodsze maluchy troszkę podrosną... Będzie nam łatwiej wtedy przyjąć nowego członka rodziny ;) Mam nadzieję, że Niteczka tak długo czekać nie będzie na dom. Będę zaglądała tutaj, sprawdzała pocztę - jeśli będę mogła wspomóc Was (na razie finansowo) - bardzo chętnie. Wiem, że często potrzebna jest pomoc w leczeniu psów czy opłacie za hotelik. Chęci mam wielkie, warunki super, ale ten czas :( i względy organizacyjne... Przeanalizowaliśmy sobie tzw czas wolny i wyszła liczba ujemna... Poza tym wygląda na to, że nie uda się nam tak zsynchronizować czasu, żeby w opiekę nad psem nie angażować rodziców - i tak pomagają nam w opiece nad dziećmi... Także przepraszam za zamieszanie i naprawdę mam wielką chęć pomóc
  4. Jeszcze spytam - czy ona baardzo lubi kopać :evil_lol: ?
  5. Wątpliwości są :), powyżej z grubsza zrobiłaś spis. Nam jest potrzebna kochana, mądra psinka. Brak temperamentu o niczym nie świadczy - taki "spokojny" piesek też potrafi dziabnąć, jak mu się nazbiera. Także dla mnie temperament nie jest czynnikiem dyskwalifikującym. Zwierzak po prostu musi z natury lubić dzieci, wykazywać się delikatnością w kontaktach z nimi, nie mieć w sobie agresji i akceptować dziwne zachowania młodzieży młodszej. Też jestem ciekawa, jak zareaguje na niemowlę, zwłaszcza tez poruszające się na czterech... Wiadomo, nikt za psie zachowania i psi próg tolerancji nie może gwarantować. Myślę cały czas :) Też chciałabym uniknąć falstartu - jak już się na coś decyduję, to na amen :)
  6. Super psiak :) I widzę, że ma powodzenie ...
  7. Ogród ogrodem, ale spacer psu się należy :) U nas bażanty i kuropatwy, mam nadzieję, że jej by się geny myśliwskie nie uaktywniły :eviltong: Problem smyczy i siedmiolatka byłby, ale mniej palący niz w przypadku "prawdziwego miasta" OK, uciekam, odezwę się :)
  8. Reakcję psa na dzieci i dzieci na psa trzeba by było przetestować. Moje maluchy nie boją się zwierząt - ostatnio plątał się za nami na spacerze spory szczeniak "zwiedzający świat" - obie strony były zachwycone. 2,5 letni Jaś zachowuje się wręcz bardzo obcesowo - aż bałam się reakcji zwierzaka ;) To też żywioł - potrafiłby ją zamęczyć - nie wiem, czy byłaby odpowiednio cierpliwa... Tak jak pisałam wcześniej - porozmawiamy w pełnym składzie na spokojnie i dam Ci szybko odpowiedź :)
  9. Przeczytałam, dam do przeczytania mężowi - i się odezwę... Mąż wraca z wojaży w piątek, dzieciaki starsze też wtedy zjadą do domu - będzie czas na przemyślenia i dyskusje :) Przeczytałam też cały wątek Niteczki. Powiem tak - warunki miałaby u nas idealne - duży dom z ogrodem. My - z tego co widzę - piąte dziecko ;) Ale z drugiej strony szczeniak nie ciągnie za soba żadnej traumy, uczy się, dorasta z dzieciakami... Aniołek to to nie jest - mój poprzedni pies był wręcz z piekła rodem - mieszany foksterier krótkowłosy. Ja go kochałam strasznie, ale dzieciom bym go nie zafundowała. Wzięłam go kiedy miałam 14 lat, słuchał tylko mnie... A u mnie są maluszki. W domu łatwiej zapanować nad toaletą - bliżej do wyjścia i ewentualna wpadka nie uszkodzi dywanu, tylko terakotę. Jak sunia dochodzi do siebie po tej nosówce? Mam nadzieję, że te bakterie są zupełnie neutralne dla ludzi :roll: Zastanawia mnie jedno jeszcze - chyba sunia bardzo zżyła się z Twoją mamą... Jak myślisz - jak by zniosła kolejną zmianę?
  10. Nawet pani ;) bardzo ładnie prosi o więcej danych ;)
×
×
  • Create New...