Jump to content
Dogomania

justine.

Members
  • Posts

    1403
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justine.

  1. Bafcio dzisiaj jadl mi z reki, raczej lepiej z nim, ale dzisiaj nie zdazylam byc z nim na spacerku wiec do konca nie wiem jak z kooo, szuka domeczku!!!
  2. po domek siostrzyczki!! jestescie takie kochane ze nie sposob o was zapomniec!!
  3. a widzialam Amelko twoje ogloszenie na drzwiach mojego sklepu :) :) piekne, ktos sie odzywal bo widzialam oderwane numerki?
  4. ooo a ja znam tych ludzi co ja wzieli, pana Artura co tam z tylu i jego zonke :) byli moimi nauczycielami ale fajnie :) :):)
  5. juz wiadomo tez ze czipuja kazdego psiaka przed odejsciem do nowego domku o ile on pozostaje na terytorium szczecina, sprobuje z tym adresem, wkoncu oni tam wszystkie dane wpisuja a pani z wolontariatu sama mowila ze beda organizowane wizyty poadopcyjne
  6. ale sie ciesze :loveu: ale pamietajmy ze Akselek rowniez czeka, tak slicznie lapke przez kraty wystawia, z tylu schroniska go dali :(
  7. no widzisz Aga... juz wszyscy wiedza tylko ty nie :) a bastka z tej radosci ostatnio mi smycz urwala :) zawiaziazalam ja na chwile zeby baffiego wlozyc do klatki, nie chcialam jej spuszczac bo byli ludzie ogladac szczeniaki, i ja patrze a ona biega z urwana smycza :) chyba ja przegryzla, cwaniara :)
  8. rozmawialam z Magda ale ona musi jeszcze porozmawiac z mezem, czekam wiec na ostateczna decyzje, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok. nie mowili nic o jej agresji wczesniej... ale moj tez o miche bywa agresywny, to chyba czeste przypadki...
  9. sunia jest juz wysterylizowana, ja rowniez mialam telefon ale juz sie pan nie odzywa...
  10. no psiaki szybciutko do gory po nowy domek!!
  11. gosia.marta byc moze jest tak jak mowisz, tylko jak z tym walczyc...?
  12. u nas w schronie nie robi sie kastracji, tylko sterylki, wiec wnioskusjac ze napewno wczesniej tez nie byl kastrowany..... maila do pani nie mam, bo dzwonila do mnie jak tu podalam numer a widziala kokosa na waszej aukcjii allegro, pani jest ze slubic, co do pana to nic nie wiem
  13. bo jest wspaniala, kochana sunia, a spacery z nia to przyjemnosc!! moze porozmawiaj z rodzicami?
  14. dzieki cioteczki i podnosze pieseczki!! :)
  15. nie chcialabym juz do pani pisac apropo innego bialaska, pewnie wystarczajaco zrazila sie do mnie, jak chcecie to piszcie, Inez bede w czwartek w schronie to zagadamy, tak nie moze byc. bardzo chce im pomagac, ale z taka wspolpraca to nie ma szans :shake: ostatnio zwrocili uwage czemu wolontariusze rano w weekend nie przychodza i nie sprzataja klatek szczeniakom, nic nie powiedzialam ale wiedzialam ze uderzali do mnie... niestety w kazdy weekend pracuje sobote lub niedziele, studia itp nie mam czasu zeby wstawac na 8 do schronu zeby sprzatac, podczas kiedy zatrudnionych jest kilkunastu facetow, z 5 jest w weekendy a ponoc nie ma komu sprzatac...
  16. czytalam, dzieki evitka, ja obserwuje aukcje Betki :) u mnie sa 2 osoby ktore obserwuja i nic :shake: Gajowa mam napisac do Rybci PW?
  17. nastepna co takie ladne wierszyki uklada :) Amelka a do Betki i Akselka tez cos ulozysz??:)
  18. no to co robimy? bo jak tak dalej bedzie to nikt nie bedzie nas bral na powaznie...
  19. to opowiedz troche co napisali zle, u nas bylo podobnie z kurierem szcz
  20. to moze daj mi jakies namiary Gajowa, bo u nas nic :shake: ona sie schowa, na wybieg nie wychodzi a potrzebuje domku pilnie bo marnieje nam w oczach :(
  21. o was to juz wszyscy zapomnieli ;( Betka pilnie szuka domku!!! to juz taki smutasek ze drugiego takiego ze swieczka szukac!! [img]http://img69.imageshack.us/img69/2609/obraz002largevy2.jpg[/img] [img]http://img488.imageshack.us/img488/5396/obraz004largecd0.jpg[/img]
  22. :shake: i jak tu sie cieszyc z tego ze chce sie pomagac sierotkom, jak oni takie numery wycinaja? :angryy: w takim razie juz nie wiem jak mam ze schroniskiem rozmawiac jak drugi raz sytuacja taka bedzie miala miejsce ze ludzi sciagamy z daleka a psa nie ma... pani nie chciala zadnego innego
  23. no wiecie co dzisiaj Bafcio nawet dobrze sie czul, biegal, cieszyl sie, ten guzek przy pupce dalej jest, ale Bafcio dzisiaj wycisnal troche koooo :lol: moze juz lepiej... wetka jednak dalej nie umiala mi powiedziec co z nim jest.
  24. mam dwie wiadomosci. zla i dobra. w zasadzie jest to jedna wiadomosc dobra-zla. Kokosek w domku!! zostal zabrany juz w sobote. [U]niestety[/U] zostal odebrany (po 3 miesiacach) przez wlasciciela!!! nagle sie znalazl!! dzien przed adopcja do tak cudownego domku!!! nic o tym nie wiedzialam. i umawialam sie z ta przemila pania na niedziele. wyobrazcie sobie to jak przyjechala a tu nie ma psa w ktorym sie zakochala ze zdjec, po ktorego jechala tyle kilometrow, probowalam tlumaczyc, ale pani byla strasznie zawiedziona az widzialam lzy w jej oczach. :shake: jechali tyle km.... rezerwowalam Kokoska juz w srode, telefonowalam i moje nazwisko bylo wpisane w karcie, panie w schronie juz mnie znaja i maja moj numer w razie gdyby. w piatek bylam w schronie i upewnilam ze napewno adopcja bedzie w niedziele i zeby nikomu nie wydawac. a tymczasem przyszedl sobie wlasiciciel (ktory rzekomo zawsze jest najwazniejszy- niewazne jakie bylyby warunki w nowym domku) zabral go, niepowiadomili mnie, a ja nie powiadomilam pani i .......:angryy: :angryy: :angryy: jestem wsciekla na pania ze schronu ze nie dala mi znac i tak mi przykro i zal tej pani co tak pragnela kokosa ze po prostu wszystko mi sie sciska jak to o tym mysle.... pan byl na mnie zly, wyszlam na nieodpowiedzialna gowniare ktora sciaga ludzi po nic z tak daleka, a pani tak sie zakochala w tym psie ze nie chciala zadnego innego, nawet nie chciala spojrzec, ah....... :-(
×
×
  • Create New...