wróciliśmy. Ogólnie płuca w porządku. temp. w górnej granicy normy. Brzuch wzdęty. Dostał 2 zastrzyki: na wzmocnienie i na wzdęcia. Jutro powtórka. Napił sie wody i lezy. Zapłaciłam 10 zł.
mój nic nie jadł,tylko pije. :shake:. Cały czas leży. Kupy nie było.Idę do weta.. Faktury nie dostanę, bo traktują mnie ulgowo a tak będzie pewnie drożej. Najwyżej kartkę z podpisem i pieczątką weta.
dzis rano obudził mnie straszny smród. :p Pierwszy raz było mi niedobrze, kiedy sprzątałam po psie. Ja nie wiem, co on z siebie wydalił:cool3:. Cały czas leży. Idę kupic indyka bo nie powinien jeść suchej karmy w takim stanie. Troche sie martwię.
jutro będzie lepiej. Ja swojego nie dotykam. Gdyby mógł wszedłby w mysią dziurę! Ale na podwórku się pilnował i machał ogonkiem. One potrzebują socjalizacji.