Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. zaglądam......
  2. ślicznotki:) Ewa podziwiam Cię !
  3. Ręce opadają:( a u mnie Loluś robi niewielkie postępy. Wczoraj usiadł koło mnie i pozwolił mi się pogłaskać. W dalszym ciągu to jest jednak mały straszak.Muszę uważać żeby nie wykonać jakiegoś gwałtownego ruchu, szybciej się poruszyć czy głośniej coś powiedzieć bo mały wpada w panikę. Mój mąż zrezygnował z prób wyprowadzenia go na spacer. Loluś idzie tylko ze mną. W dalszym ciągu rzuca się na jedzenie i trzeba pilnować żeby nie zjadł wszystkich porcji ale bananów nie lubi;) Dziś z męzem robiliśmy porządki w ogrodzie. Było ciepło i drzwi na podwórko były otwarte, jednak żaden z psów nie wyszedł na ogród. Moim staruszkom się nie dziwię ale Loluś? Wolał leżeć na poduszce w pokoju
  4. Zapisuję się i póki co trzymam kciuki za Watsonka. Teraz będzie już tylko lepiej
  5. Mogę tylko trzymać kciuki za Twoją słuszną decyzję ...
  6. U nas już sa postępy a w jednej dziedzinie to nawet za duże ;) Loluś już daje się pogłaskać a nawet nadstawia się do głaskania. Co prawda tylko na wyciągnięcie ręki ( najlepiej żeby miała półtora metra długości) ale widzę że głaskanie zaczyna sprawiać mu przyjemność :). Już zaczął szczekać!. Niestety obsesją Lolusia jest jedzenie. Nigdy dotychczas, psy w poszukiwania jedzenia i wylizywania talerzy nie wskakiwały mi na stół. Wie że nie wolno. Wystarczy , że wyjdę z kuchni Loluś już wskakuje na stołeczek, stołek i na stół. Kiedy słyszy ze wracam, błyskawicznie zeskakuje na podłogę. To bardzo inteligentny piesek :) Ze względu na podrażnione jelitka dostaje trzy razy dziennie mniejsze porcje. Może jutro będzie lepsza pogoda to zrobię zdjęcia bo czarny Loluś w pochmurne dni słabo wychodzi .
  7. psiak ma 8 tygodni ale będzie chyba sporym średniakiem. Jutro dowiem się więcej .Dziś Krysia miała cały dzień zajęty przez malucha. Przed południem dostałam telefon, że jest dom ale potem to już Krysia z Maćkiem... Wozili go do Mińska do weterynarza a potem do Warszawy.
  8. Loluś spod schodów przeniósł się na górę. Nawet pobawił się pluszowym misiem. Przez parę chwil był radosnym młodym psiakiem. Potem jednak zrobił wielką rzadką kupę i zabrudził pół przedpokoju. Mam nadzieję, że to tylko skutki podróży i może przejedzenia. Wczoraj zjadł porcję swoją, Atosa i chciał zjeść porcję Kropki ale mu nie pozwoliłam.
  9. A nam udało się uratować kolejnego maluszka. Dzięki Fundacji Znajdki znalazł dom tymczasowy w Warszawie. Jego brat niestety już od tygodnia siedzi zamknięty w oborze u pijaka. Ewa przelałam Ci dla Figi w imieniu Krysi 100zł.
  10. Loluś to jednak bardzo wycofany psiak. Właściwie cały czas leży schowany na swoim legowisku pod schodkami. Nie mam sumienia nawet go głaskać bo patrzy na mnie przerażonym wzrokiem. Apetyt mu dopisuje. Byliśmy parę razy na dworze na smyczy . Zrobił co potrzeba i szybko wrócił na legowisko. U nas cały czas jest bardzo brzydko więc psiaki nie chcą spacerować. 23 września Loluś dostał adwokata. To w odpowiedzi na pytanie ewu
  11. Dzień dobry:) Figunia śliczna! Ciekawe czy dziś da się wyciągnąć naspacerek☺
  12. Od 15:00 Loluś już jest u mnie. Myślałam że będzie gorzej:) W samochodzie był bardzo zdenerwowany , bardzo się ślinił a na miejscu musiałam go wyjmować na rękach. Kiedy jednak poczuł ziemię pod łapkami było już tylko lepiej. Nieśmiało zaczął zwiedzać mieszkanie. Wypił pół miski wody, wylizał do czysta dwie miseczki z jedzeniem Kropki i Atosika. Teraz odsypia podróż. Jest rzeczywiście bardzo nieśmiały i boi się bezpośredniego kontaktu z człowiekiem choć ogonek lata mu na wszystkie strony :) Trzymajcie kciuki za ewu. W Warszawie jest bardzo zimno a ona przyjechała w cienkim żakiecie.
  13. Biedak, a ci "właściciele" ….brak słów.
  14. Czytam i nie wiem co pisać... Znam Figę i też ją pokochałam bo jej się nie da nie kochać. Miałam na tymczasie wiele psów ale tylko kilka z nich zapadło mi bardzo głęboko w serce. Nawet teraz kiedy to piszę mam łzy ze wzruszenia. Życie napisze właściwy scenariusz :)
  15. Kochany maluszek :) Zadbam o niego:)
  16. U mnie Kropka jest agresywna, to 2,70 dkg czystej złości . Kiedyś mój teść miał na tymczasie psa z Krzyczek, który był agresywny w stosunku do moich psiaków, natomiast suczki tolerował. Kropka nie pozwoliła mu nawet podejść do teścia. Rzucała się na niego z agresją. Obecnie troszkę się uspokoiła a poza tym ja jej nie pozwalam na takie zachowania. Jednak suczki na tymczas nie mogę wziąć. Kropka Rządzi a żadna inna suczka tego nie będzie tolerowała.W ubiegłym roku znalazłam na cmentarzu szczeniaka. Na początku była ciężko obrażona ale dałyśmy radę :) Atosik jest przyzwyczajony do tymczasów. Na początku się obraża ale potem jest ok.
  17. Nie wiem dlaczego cytuję wpis agat . U mnie nic się nie zmieniło .Ja muszę dbać o swoje 13-letnie maluszki. Zwłaszcza, że wiosna tego roku była dla nas bardzo ciężka. Fredzio po ciężkiej wielomiesięcznej walce z chorobą niestety odszedł. Dwa tygodnie po jego śmierci zachorowała Kropka. Na szczęście udało się ją uratować i teraz jest w dobrej kondycji. Kropka w dalszym ciągu się wścieka i będzie bardzo zazdrosna. Stwierdziłam jednak, że spróbuję. Loloś jest małym psem i spokojnym więc myślę że się uda.:) Ewu wiele razy nam pomogła i cieszę się, że teraz ja mogę jej pomóc :)
  18. Ewa, nawet nie wiesz jak bardzo jestem Tobie i Twojemu mężowi wdzięczna za opiekę nad Figa.
  19. Dzień dobry! Wreszcie udało mi się zobaczyć co u Figuni. Wczoraj otwierała mi się tylko pierwsza strona na dogo a Figa była na drugiej :(
×
×
  • Create New...