qroqiet
Members-
Posts
304 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by qroqiet
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Mały [B]Puszek[/B] znalazł się w krakowskim Schronisku w listopadzie 2006 roku. Tylna prawa łapka była niesprawna. Puszek przeszedł zabieg, ale kość nie zrosła się poprawnie i Puszek nie wrócił do pełnej sprawności. Chociaż łapka go nie bolała, często ją podkurczał. Ze względu na stopień niepełnosprawności, Puszek został umieszczony ze starszymi pieskami w A1. Pobyt w boksie schroniskowym nie służył rozruszaniu łapki. Dodatkowo, Puszek zmizerniał, mocno utył, stracił kondycję i wydawał się agresywny. Była jedna próba adopcji, niestety nieudana. Z dnia na dzień szansa na dom stawała się coraz mniejsza.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Od 29-06-2007 Puszek przebywa w Pensjonacie Pupila w Niepołomicach, gdzie dochodzi do siebie, rozwija kondycję, nawiązuje przyjaźnie i czeka na wyjątkowy dom![/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]1/ Wzrost/ wielkość[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Puszek jest małym pieskiem, sięga do połowy łydki, waży około 6-8 kilo (wskazane odchudzanie).[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]2/ Umaszczenie[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Grafitowy, podpalany.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]3/ Wiek[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Weterynarz ocenia, że Puszek ma około 3 lat.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]4/ Zdrowie[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Puszek jest zdrowy. Nie bierze żadnych lekarstw. Puszek jest odrobaczony i ma wszystkie szczepienia. Łapka wymaga rehabilitacji w postaci regularnych spacerów, przy odpowiedniej ilości ruchu jest szansa na dużą poprawę. [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]5/ Charakter (cechy zaobserwowane na dziś)[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wiadomo było, czego się można spodziewać, kiedy wyjdzie z boksu. Puszek okazał się spokojny, nawet potulny, a po przyjeździe do Pensjonatu Pupila poznaliśmy wesołego, żywiołowego, zabawowego pieszczocha![/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]6/ Relacje z ludźmi[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Puszek kocha ludzi, jest pełen zaufania, szuka bliskiego kontaktu. [/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wiadomo, jak Puszek reaguje na dzieci.[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]7/ Relacje z psami[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]W stosunku do psów jest przyjazny i towarzyski. Ze swoim współlokatorem Lolkiem Piratem pozostaje w bardzo bliskich relacjach. [/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wiadomo jak Puszek reaguje na inne zwierzęta.[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]8/ Umiejętności[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Bardzo ładnie zachowuje się w samochodzie. Można go brać na ręce.[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]9/ Utrzymywanie czystości[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Nie wiadomo.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]10/ Inne informacje.[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jest kastrowany.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zdjęcia w poście #4[/FONT][/COLOR]
-
Kraków Loluś już jest szczęśliwy!!! Ma kochający dom!!
qroqiet replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
W piątek poznałam Lolka. Jest wspaniały! Aż ciężko uwierzyć, że po takich doświadczeniach ma takie zaufanie do ludzi oraz innych psów. Jest radosny i straszny z niego pieszczoch! Wyjątkowy piesek dla wyjątkowej osoby! -
Kraków - Łapka - na dobrej drodze do normalności... MA DOM!!!!
qroqiet replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Jaka uśmiechnięta dziewczyna:lol: -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
qroqiet replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
A jak wyglądają jej relacje z innymi psami? Czy Jeżynka utrzymuje w domu czystość? Czy zostaje sama? Jeżeli tak, to na jak długo? -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
qroqiet replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
A jak ona teraz do obcych ludzi? Szczerzy się?:lol: Mój Majki jest do niej trochę podobny:razz: Z charakteru wydaje się, że też: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52581[/URL] -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkie Cioteczki! Majkuś ma się wspaniale! Jest już coraz śmielszy i wesoły. Zadecydowaliśmy z mężem, że zostanie u nas na stałę. Bardzo się do siebie przywiązaliśmy i nie może być inaczej. Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc w szukaniu domu i za kibicowanie Majkusiowi! Wkrótce zamieszczę nowe zdjęcia! -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Majkus juz waruje:lol: Podczas sesji swietnie mu idzie i siadanie i warowanie, ale kiedy wystepuja zaklocenia troszke mu sie miesza:lol: Cwiczymy codziennie! -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkie Ciotki! Przepraszam za tak dlugie milczenie, ale ostatnio mam bardzo utrudniony dostep do internetu! Majki ma sie wspaniale, pod warunkiem, ze jest w domu z nami i nikt nie burzy jego codziennosci. Jest wesolutki, ruchliwy, psoty mu w glowie! Niestety w stosunku do obcych nadal pozostaje bardzo zdystansowany i czesto agresywny. Wlasciwie jestesmy z nim "uziemieni", bo Majki nie chce z nikim innym nawet wyjsc na spacer... ucieka, gryzie, nie daje sie zapiac na smycz. Taki maly lobuz!:cool1: Chociaz juz nie taki maly:razz: Przybral na wadze i jest taka rozkoszna kluseczka!:lol: Bardzo lubi sie bawic, a najfajniej jest uciekac i chowac sie pod lozkiem:lol: Uwielbia sie uczyc! Siada pieknie, a teraz uczymy sie warowania. A we wrzesniu to moze nawet pojdzie do szkoly:cool1: Kochany jest piesek, tylko bardzo zastraszony i z nawykiem podkradania jedzenia - ma ktos pomysl jak go tego oduczyc? -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Majki poczynil znaczne postepy w nauce:lol:, potrafi juz siadac:lol:. -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich po dlugiej nieobecnosci na forum! Ale tu Majkiego byl ruch na watku! A u nas dzialo sie dzialo! W piatek odstawilam Majkiego do nowego domu. Panstwo to przemili, kochajacy zwierzeta ludzie, potem sie okazalo, ze znajmomi mojej Cioci! Majki byl bardzo radosny i ufny! W mieszkaniu czul sie swobodnie i pewnie. Pomyslalam sobie, ze dobrze, ze moje obawy byly bezpodstawne. Wszystko na niego juz czekalo: nowa obroza, smycz, plyn przeciwko kleszczom, jedzonko. Dyzio, obecny piesek Panstwa przyjal go bardzo przyjaznie. Ciezko bylo nam sie rozstac, ale cieszylam sie, ze Majki trafil do takiego wspanialego domu. W dodatku Pan w ten sam dzien pojechal z pieskami nad Jezioro Roznowskie do ich domu z ogrodem, gdzie mieli nawiazywac relacje. Rozlaka miedzy nami jednak nie trwala dlugo. W sobote wieczorem zadzwonil do mnie Pan, ze jak tylko wyszlam z mieszkania, Majki zmienil sie nie do poznania; zaczal uciekac i gryzc. Pan sie nie zniechecil, na spokojnie oblaskawil pieska i pojechali na wakacje. Na miejscu Majki w ogole stracil zaufanie i zrobil sie agresywny. Na nic nie reagowal, nie chcial jesc ani pic. Tak sie krecil na smyczy, ze w koncu na spacerze urwal sprzaczke i uciekl... Pan biegal za nim po wsi cztery godziny, az do zmroku, bezskutecznie... W nocy zwolal sasiadow i wytropili Majkiego jak spal na kupie gnoju przy domu. Nie udalo sie go zlapac. Pan postawil Majkiemu przed domem miski z woda i jedzeniem, bo caly czas krecil sie po okolicy, ale Majki bal sie podejsc. W sobote rano przyszedl zjesc, ale jak tylko Pan uchylil drzwi, Majki uciekl. I znowu caly dzien nie udalo sie zlapac Majkiego. Wtedy Pan zadzwonil do mnie, bo zaczynalo byc groznie. Majki mogl sie zapuscic gdzies dalej, wejsc na ruchliwa droge. Natychmiast pojechalismy z mezem nad Jezioro Roznowskie. Bylam pewna, ze jak tylko nas uslyszy, to przybiegnie. Dojechalismy okolo 22:00 i zaczelismy szukac, ale do 24:00 nie znalezlismy Majkiego. Chodzilismy po wsi, wolalismy, ale nic. Pojechalismy na noc do domu i wrocilismy w niedziele popoludniu. Po dwoch godzinach szukania po domostwach, lakach i lesie zobaczylam Majkiego jak sobie cos wahal przy drodze. Wydal mi sie jeszcze mniejszy niz jest faktycznie. Taka biedna przestraszona kruszynka w czerwonych szelkach. Tak sie ucieszylam!!! Zawolalam go, on popatrzyl na mnie, zamachal niesmialo ognkiem i w nogi!!! Nie moglam w to uwierzyc, slabo mi sie zrobilo. Musial byc w strasznym szoku, bo przeciez w Krakowie nie oddalal sie ode mnie ani na krok. Ja za nim, a on uciekal i tak przez godzine, az stracilismy go z oczu. Szukalismy dalej, Krokiet z nami, a tu zaczelo sie sciemniac. Bylam zrozpaczona, zupelnie nie wiedzialam co dalej robic. Postanowilismy na koniec dnia zrobic jeszcze objazd po okolicy. Jechalismy sobie lesna droga i nagle zobaczylismy Majkiego. Nie moglismy wyjsc z samochodu, bo Majki znowu by uciekl. Uchylilismy drzwi do samochodu i zaczelismy wolac. Majki podszedl do samochodu, odszedl, znowu podszedl i cos w nim peklo. Wskoczyl do samochodu i tak sie cieszyl, ze az piszczal. Skakal po nas, wlazil na glowe, lizal Krokieta. A ja plakalam z radosci. Wiadomo bylo, ze Majki nie moze zostac u Panstwa, nie mozna narazac ani jego, ani ich. Majki wrocil z nami do Krakowa. Cala droge spal, a po powrocie odrazu do misek i spac. Byl bardzo zmeczony. I smierdzial przepotwornie! Do dzis smierdzi mimo kapieli. Na szczescie nie zauwazylam zmian w jego zachowaniu. Majki jest juz znowu pogodny i spokojny. Przytula sie przy kazdej okazji do nas i do Krokieta. Chyba jednak zostanie na dluzej, bo absolutnie nie jest w tej chwili gotowy do adopcji. Namowilam niedoszlych wlascicieli Majkiego, zeby sie nie zniechecali i nie rezygnowali z adopcji. Chyba zdecyduja sie na pieska, jestem z nimi w kontakcie w sprawie potencjalnego kandydata. W maju zaprosze do siebie znowu psichologow, Majkusiowi trzeba pomoc, zeby nie bal sie swiata poza naszym domem i podworkiem. Bardzo prosze, nie zapominajcie o nas! -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem zadzwonil do mnie Pan, który był zainteresowany Majkim i powiedział, że zostal poddany takim naciskom ze strony zony i corki, ze musi zabrac Majkusia (wypowiedz byla w pozytywnym tonie). Troche sie boje takiej zmiany zdania, ale postanowilam dac szanse, przede wszystkim Majkiemu. Jestem umowiona na jutro na 10:00. Oczywiscie sprawa jest dalej niepewna w zwiazku z lobuziakiem, ktorego Panstwo maja, ale zobaczymy. Czy powinnam odrazu jutro podpisac umowe adopcyjna, czy poczekac kilka dni, az sie okaze, czy Majki moze tam na pewno zostac? -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Niestety... Pan powiedzial, ze po zastanowieniu sie doszedl do wniosku, ze nie dalby sobie rady z dwoma psami. Szukamy dalej domu stalego! -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jestem umowiona na telefon z Panstwem zainteresowanym adopcja Majkiego. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Majki w kazdym razie walizek jeszcze nie spakowal:cool3:. -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
A tutaj z Krokietem: [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1907/11042007044av0.jpg[/IMG] -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Majki wygrzewajacy sie w sloneczku: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5051/11042007010uf2.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/7755/11042007012he9.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/7971/11042007015jm2.jpg[/IMG] -
Jeszcze tak a propos gromadzenia roznych skarbow przez pieski schroniskowe:cool3:. W ferworze przedswiatecznych przygotowan zostawilam na podlodze w kuchni koszyk z przyprawami i roznymi szpargalami. Wyszlam z domu na 30 minut. W tym czasie Majki nie proznowal:cool3:, po powrocie zastalam taki stan rzeczy w jego klatce: [IMG]http://img359.imageshack.us/img359/6688/11042007001wn4.jpg[/IMG]
-
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
W naszym domu przez ostatnie dwa dni byl maly remont, w zwiazku z czym pieski poszly do mojej Mamy. Bylam ciekawa jak zachowa sie Majki, bo wczesniej bywal w moim towarzystwie agresywny wobec Mamy i Siostry, ale o dziwo, jak mnie przy nim nie bylo, byl dla nich jak aniolek - zadnych zebow! Jest zatem nadzieja, ze do nowego domu i wlasciciela tez by sie przyzwyczail. Oczywiscie tesknilismy za soba, ale przychodzilam rano i wieczorem, zeby sie pobawic z psiakami, coby mnie nie zapomnialy! Dzisiaj byl jednak szczesliwy, jak wrocil na stare smieci! Zdjecia niebawem! -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze nie informuje na biezaco, ale w pracy juz nie mam dostepu do Dogomanii, a w domu nie mam internetu... Moge sie zalogowac tylko jak jestem u Mamy. Jestem w kontakcie z bardzo milymi, zainteresowanymi Majkim ludzmi, jestesmy umowieni na po swietach. Jedyny problem w tym, ze Panstwo juz maja jednego pieska, ktory jest zadziorny w stosunku do innych psow... Nie wiem, czy cos w tego wyjdzie, ale zapoznanie juz niedlugo, wiec trzymac kciuki! Postaram sie w weekend zamiescic nowe zdjecia Majkiego. -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
Sesja 0 przelozona... Jeden z dwojga psichologow nie mogl przyjsc, a mnie zalezalo szczegolnie na jego opinii. Kolejny termin juz na po-swietach. Jestem zmartwiona, bo chcialam rozpoczac intensywna prace z Majkim. Nad pewnymi zachowaniami juz pracujemy, ale potrzeba nam wiecej wskazowek, bo jednak pobyt w schronisku, akurat w przypadku Majkiego, zrobil swoje... -
KRAKÓW --- Malutki Majki --- tymczas okazał się domem na stałę
qroqiet replied to qroqiet's topic in Już w nowym domu
No tak... Chwila ciszy i ciotki zapomnialy o Majkim...:shake: