-
Posts
1661 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anetka83
-
Hej:) a u nas wszystko w porządku:) Psinki mają się cudownie:) Shira.. hmmm waży jakieś 15 kg:) I jest najbardziej usłuchanym psem na świecie :razz: nawet Nuka tak mnie nie slucha jak młoda:) No i teraz u Shiry rządzi frisbee :evil_lol: Zdjęcia będą bo Maciek ostatnio jest częstym gościem u nas tylko że ma sesje i zajęty chłopak:p Dziękujemy za pamięć :loveu:
-
Ja też ogromnie się z tego cieszę :loveu::loveu::loveu: I cały czas trzymałam kciuki aby psinka została u Macka :) Aza jest cudowna :loveu: I zasługiwała na dobry dom... a gwarantuje... że lepszego nie mogła znaleźć :multi: Moja mama była przerażona posiadaniem dwóch psów... ale sama mi wczoraj powiedziała że nie miałaby serca oddać jej komukolwiek:loveu: Cieszę się że Maćkowi "trafiła" się Azunia :) I jak mówie jak tylko dostanę zdjęcia z naszych wspólnych spacerów od razu umieszczę:) Musimy tylko kupić drugie frisbee bo jedna z moich dziewczynek z Azą biegają za jednym :evil_lol:
-
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Ale się cieszę :loveu: Moja rodzinka zakochała się w Azuni już dawno... Maciek był już od dłuższego czasu za... ale trza było resztę przekonać :evil_lol: Dzisiaj rano powiedziałam Maćkowi że normalnie ja nie pozwalam jej oddać (chociaż już od dawna z nimi nie mieszkam, ale zameldowana jestem:diabloti:) A dzisiaj Azunia wraz z współlokatorem Ciapkiem Mamą i Maćkiem odwiedziła nas :loveu::loveu::loveu: Zabawom nie było końca :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Zdjęcia umieszczę jak tylko dostanę od Maćka :razz: I potwierdzam słowa Maćka... to JEGO pies... Aza jest w niego zapatrzona... :loveu: A już najlepsze jest jak wszystko co możliwe (kolczyki, szczypiorek, zabawki, kosteczki etc) znosi na jego (a teraz juz ICH) łóżko :) Rockusiu [*]... na pewno maczałeś w tym pazurki... dziękuje z całego serca :loveu: Miło jest znów widzieć uśmiech na twarzy mojego braciszka :) Jednak On jak i my wszyscy cały czas mamy Cię w sercu i nigdy nie zapomnimy...
-
[quote name='skrzeli']No to już całkiem mi wszystko opadło, bo to dokładnie nasza okolica;/ Dzików zimą widziałam całą masę - niezły stres. Ostatnio niby się uspokoiło. Wet nie powinien mieć trudności ocenić czy to zęby psa czy raczej kły dzika. Pisz koniecznie jak będziesz wiedziała coś więcej. A ci Państwo od dobermnaki to może taka starsza pani i syn? Czy młodzi ludzie? Bo ich kojarzę.[/QUOTE] Właśnie jeżeli chodzi o dziki to też mnie to zastanawia. Zimą rzeczywiście jest ich dużo ale latem... :p Rozmawiałam wczoraj też z jedną panią i też stwierdziła że dziki o tej porze roku raczej nie... Będę jeszcze dzwonić do tych państwa napewno więc jak coś będę wiedziała dam znać. To właśnie taka starsza pani i jej syn. Kurcze cieszę się że byliśmy tam wtedy... nie wiem co oni by zrobili... Żaden taksiarz by tam nie wjechał... a jeszcze wątpie że zabrałby krwawiącego psa. Ale nasze autko choć nieterenowe dało radę a braciszek mój- Anashar to spokojnie mógłby na offroady jezdzic i na wyscigi tez... bo mega szybko przyjechał:razz: Czyli mieszkamy niedaleko od siebie :razz: moze sie kojarzymy nawet ze spacerów :razz:
-
[quote name='skrzeli']My mieszkamy w okolicy i często tam spacerujemy - kojarzę dwie spokojne dobermanki stamtąd. Relacja mnie po prostu zmroziła. To są łąki w okolicy campusu? Tak tak, ta sytuacja miała miejsce jednak bliżej ul. norymberskiej ale właśnie na tych łąkach. Sprawę zgłosiłam do SM a wet zgłosił na policję. Wczoraj rozmawiałam z właścicielem dobermanki. Ma się psina coraz lepiej i powoli dochodzi do siebie. Ale pojawił się nowy wątek w tej sprawie... wet do którego chodzą ci państwo dopuścił możliwość że to jednak nie był atak psa tylko... dzika... a tu w okolicy jest ich dużo... greatmadwomen a kiedy ten spacer? :smile:
-
To są łąki przy ruczaju. Niedaleko Zakrzówka
-
to co nas ostatnio spotkało to tragedia... Idziemy z burkami na spacer... na łąki... nagle słyszymy przeraźliwy skowyt psa... krzyki człowieka... Idziemy w tamtą stronę... Widzimy dwoje ludzi, dwa psy... dobermanka jest cała pogryziona... rozszarpany brzuch, pogryziony odbyt i łapy... Środek łąki, my bez auta... Nie wiemy jaki pies zaatakował... sunia pobiegła w krzaki za kuropatwą... właściciel z psem uciekł... Dzwonię do brata. Na szczęście przyjechał... złamał parę zakazów i wjechał na totalny off-road. Zawieźliśmy tych państwa do weta... udało się sunię uratować... Nawet nie chcę myśleć co to za pies, co za właściciel...
-
Chamstwo.... to co nas ostatnio spotkało to tragedia... Idziemy z burkami na spacer... na łąki... nagle słyszymy przeraźliwy skowyt psa... krzyki człowieka... Idziemy w tamtą stronę... Widzimy dwoje ludzi, dwa psy... dobermanka jest cała pogryziona... rozszarpany brzuch, pogryziony odbyt i łapy... Środek łąki, my bez auta... Nie wiemy jaki pies zaatakował... sunia pobiegła w krzaki za kuropatwą... właściciel z psem uciekł... Dzwonię do brata. Naszczęście przyjechał... złamał parę zakazów i wjechał na totalny off-road. Zawieźliśmy tych państwa do weta... udało się sunię uratować... Nawet nie chcę myśleć co to za pies, co za właściciel...
-
Witajcie kochani:) Azunia przebywa obecnie u mojego brata Anashara:) lub u jego dziewczyny Agi. Sunia jest przekochana :loveu::loveu::loveu: Już dwa razy braciszek był z nią u nas... więc teraz Aza ma dwie kumpele, czyli moją Nukę i Shirę :loveu: Jak się spotkają szaleństwom nie ma końca :loveu: Po ostatniej wizycie Maćka z Azą Shira jak weszła o 21 za sofę tak spała do rana :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A najlepsze jest to jak rzucamy frisbee (niestety mamy tylko jedno) i obie panny biegną za nim :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie wspomne już co robią w domu :diabloti: Maciek zrobił duuużżżooo zdjęć i napewno je tu wkleji tylko ma teraz sesje i jest zajęty. (albo poproszę go o przesłanie mi zdjęć i ja się tym zajmę) :cool3: [B]Erka[/B]... nie wiem czy Aza była bita... jednak jest wystraszona (a z relacji brata nie była taka kiedyś) Uchyla sie czasami tak jak kiedyś moja Nuka, która napewno była w przeszłości bita. Jest wylekniona... a tak jak mówię jej zachowanie bardzo przypomina mi zachowanie mojej suni jak ją wziełam ze schronu. Nikogo nie oskarżam ale moim skromnym zdaniem coś jest nie tak.
-
Wczoraj będąc w domu miałam przyjemność poznać sunię. Jest przekochana :loveu::loveu::loveu::loveu: Przytulaśna :loveu::loveu::loveu: Cudna :loveu::loveu::loveu: Martwi mnie tylko jej lękliwość... Pamiętam jak wzięłam swoją Nukę... tak samo uchylała się przed ręką jak Aza/Misia... Ale Nuka była na 100% bita... Ciekawe więc z czego wynika takie samo zachowanie tej suni?
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Anetka83 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
ech... znowu wróiciłam na wątek... Mnie pare dni temu znowu Shira tak wystraszyła że szkoda gadać... Czasami zdarza jej sie szczeknąć jak ktoś chodzi po parkingu przed balkonem... ale ostatnio... Już było późno w nocy...ja sama, leże już sobie, ciemno, Shira ze mną Nuka jak zawsze na sofie... a tu nagle Shira pod balkon i zaczyna warczeć tak jak nigdy dotąd... myślałam że umrę na zawał... byłam już pewna że ktoś jest na balkonie... podchodzę powoli do niej....delikatnie odsłaniam zasłonę... wpatruję się... na balkkonie nikogo, na ogródku nikogo, na parkingu nikogo...a ta dalej swoje... zapaliłam papierosa zawołałam ją do siebie...i pół nocy zasnąć nie mogłam... -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
Czyli z jutrzejszego transportu nici... Szkoda... ale jeeli o mnie chodzi to transport w innym terminie tez aktualny:) -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
ja jak najbardziej jestem zwarta i gotowa. A nie ma ktoś z okolic klatki-łapki ? -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asiun']Witajcie :-) Anetko, chciałam napisać priva, ale się nie dało - powiedziało mi, że masz zapchaną skrzynkę.[/QUOTE] już sprawdzam :) -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wojtuś']Dzięki Anetko:loveu: Też mam nadzieję, że Sunia nie odeszła daleko, szkoda że Monika jest tam sama, bo może i okolice tego wyciągu trzeba by przeszukać.[/QUOTE] Najchętniej pojechałabym pomóc jej szukać. Ale to za duzy koszt. Oby jak najszybciej się znalazła. A ja (znając siebie) pewnie pobłądze ale do Białki dojadę:) A o której ma być ten transport z Ojcowa? co bym wiedziała o której musze w sobotę wyjechac :) -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za suńkę.... Mam nadzieje że w sobotę po nią pojadę!!! -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
[quote name='groszek83']Transporterka niestety nie posiadam:shake: Postaram się na małą uważać, wczoraj karmiłam ją przy samochodzie przy bagażniku to dziś nakarmie przy otwartych drzwiach auta. Nic na siłe, będziemy ją oswajać z tym blaszanym potworem. [B]Anetka[/B] to faktycznie z nieba spadłaś;) ja swoim gratkiem to bym do Krakowa po prostu nie dojechała w jednym kawałku:lol: No i jak uda mi się malutką złapać to już nie będzie w Białce a odległościowo to na mapce wychodzi 137,5 kilometra więc 15 więcej.[/QUOTE] Autko nasz może spalić 10 l na 100 km w zimie... 120 zł wystarczy a jak coś resztę już dołożymy. My mamy kombiaka i jak coś możemy zamontować kratkę. Ale wydaje mi się że lepiej żeby sunieczka jechała na siedzeniu. Poza tym mamy dla naszych psów dwa takie łączniki/smyczki z jeden strony mają karabinek zapinany do szelek/obroży a z drugiej dopina się je tam gdzie zapina się pasy więc w razie hamowania czy chęci wycieczek suni po samochodzie będzie bezpieczna -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
[quote name='groszek83'] Jeśli te transporty by się zgrały byłoby naprawde cudnie, niech jedzie panienka po lepsze życie bo tutaj nic dobrego jej nie spotka.[/QUOTE] Muszą sie zgrać:) Jeżeli pojedziemy do Białki to tylko i wyłącznie w celu zabrania sunieczki :) Żadnych innych planów nie mamy :) -
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
Anetka83 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
a może jakieś wieści z domku Grasi ??:) -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
my nie z nieba my z Krakowa ;) głupio mi że musimy prosic o zwrot kosztów ale inaczej poprostu nie dam rady. A psince jak najbardziej chętnie pomożemy :) -
Lili - UDAŁO SIĘ!!!!!!już we własnym domu!! Dziękuję wszystkim!
Anetka83 replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
witajcie jeżeli chodzi o transport my możemy się tego podjąc. Ale niestety sytuacja finansowa beznadziejna :( więc musiałabym (niestety) prosić o zwrot kosztów paliwa